< WSTECZ
R.pl > Blog > Rozmowy w podróży > Rzymskie ślady w Dalmacji

Rzymskie ślady w Dalmacji

Skrócony opis

Coś magicznego musi być w Dalmacji, skoro już przed wiekami, w 305 roku naszej ery, najbardziej wpływowy człowiek na świecie, cesarz Dioklecjan, postanowił, że chce właśnie tam spędzić resztę życia. Ze wszystkich rzymskich prowincji wybrał właśnie tę okolicę, żeby wybudować dom i osiedlić się tam na stałe. W ten sposób zbudował fundamenty przyszłego Splitu i sprawił, że Dalmacja zaczęła chłonąć rzymskie wpływy i rzymską kulturę. W jego decyzji kryje się pewna tajemnica... O niej i o śladach Rzymian w Dalmacji rozmawiamy z dr hab. Krzysztofem Królczykiem z Zakładu Historii Społeczeństw Antycznych IH UAM.

Sekcja 1

„W Chorwacji są wyraźnie widoczne wpływy rzymskie. Są to przede wszystkim lepiej lub gorzej zachowane pozostałości architektury rzymskiej (np. w Salonie, Zadarze, Puli). Wpływy rzymskie to również częściowo zachowane rzymskie nazewnictwo oraz budynki. Dzisiejsza Dalmacja bez rzymskich wpływów nie byłaby sobą. Rzymianie przez kilka wieków swojego panowania wywarli olbrzymi wpływ na tę krainę w bardzo wielu dziedzinach”. To wtedy powstawała imponująca architektura, której przykłady możemy podziwiać do dziś, to wtedy kształtowało się prawo, a nawet formowała się sieć dróg, którymi poruszamy w dzisiejszych czasach, zwiedzając Dalmację. To udowadnia, że struktura współczesnej Dalmacji bardzo wyraźnie zakorzeniona jest w czasach rzymskich.



Dzięki Dioklecjanowi powstał Split, „chorwacki Rzym” jak mówią o nim niektórzy. „Split w starożytności rzymskiej pełnił o tyle ważną rolę, że ok. roku 300 cesarz Dioklecjan (Diocletianus) zbudował tu swój pałac (częściowo zachowany do dziś), w którym zamieszkał po swej abdykacji (dobrowolnej!) w 305 r. i tu też zmarł. Był zatem Split przez pewien czas jedną z kilku późno antycznych rezydencji cesarskich. Za związanego z Dalmacją trzeba też uznać cesarza Augusta, który ostatecznie podporządkował ten obszar Rzymowi i doprowadził do oficjalnego utworzenia prowincji Dalmatia.” Ale największe zasługi miał tu Doklecjan. Dlaczego właśnie on?



Dioklecjan żył w latach 244-313 (lub 316), a cesarzem był od 284 do 305 roku. Nie był szlachetnie urodzony. Pochodził z prostego ludu, a urodził się... w Salonie (dziś jest to miasteczko w pobliżu Splitu, prawie że jego dzielnica). W tamtych czasach było to jedno z największych miast Dalmacji, a Split był jedynie osadą. Dioklecjanowi udało się zrobić karierę w rzymskiej armii i po latach to właśnie armia wybrała go na cesarza. Jego wybór został zatwierdzony przez Senat, choć chodziły słuchy, że sam pomógł swojemu poprzednikowi udać się na tamten świat...

Kiedy więc ten prosty żołnierz, po koronowaniu na cesarza, rozmyślał o wyborze nowej siedziby, w naturalny sposób postanowił postawić pałac w swojej rodzinnej okolicy.

Inspirował go podobno kształt rzymskiego obozu warownego. Monument góruje nad zatoką. Ówczesna forteca łączyła w sobie styl bogatej willi i obozu wojskowego, położony jest na planie aż 215 x 180 metrów. Otoczony jest murami, ma cztery bramy (trzy od lądu i jedną od Adriatyku) i dwie główne ulice (cardo i decumanus) biegnące od bram, przecinające się na forum. Pałac z białego wapienia, trawertynu oraz cegły budowali prawdopodobnie Grecy, do których kunsztu Rzymianie, jak wiadomo, mieli słabość. Budowniczowie zostawili tam pamiątki, m.in. wydrapane greckie imiona Zotikos i Filotas oraz sporo liter z greckiego alfabetu. Budowa pałacu Dioklecjana rozpoczęła się prawdopodobnie w 295 roku. Gdy w 305 roku Dioklecjan abdykował, pałac nie był jeszcze gotowy. Tu spędził część swego panowania i pozostał po abdykacji w 305 roku.

Pałac Doklecjana można zwiedzać i warto przeznaczyć na to cały dzień, ponieważ jest jedną z najlepiej zachowanych rzymskich budowli na świecie. Ten starożytny zabytek zachował się w tak doskonałym stanie dzięki późniejszym osadnikom, którzy wznosili swe rezydencje i kościoły w obrębie murów pałacu z poszanowaniem dla historii, nie burząc jego struktury. Właściwie całe stare miasto Splitu położone jest na terenie dawnego pałacu.



„W pobliżu dzisiejszego Splitu znajdowała się wspomniana Salona (dziś Solin), miejsce urodzin Doklecjana, wtedy stolica rzymskiej prowincji Dalmatia” – opowiada Krzysztof Królczyk. To kolejny ślad rzymski w Dalmacji. W tej niegdysiejszej stolicy rzymskiej prowincji, Dalmacji, zachowały się starożytne mury miejskie, akwedukt i ruiny łaźni rzymskiej a także brama – Porta Caesarea z zachowanym fragmentem drogi. Na zachodnim krańcu salony można zwiedzać się ruiny amfiteatru z II w. n. e.

Szukając rzymskich śladów w Chorwacji nie sposób pominąć miasta Pula – leży na terenie starożytnej kolonii rzymskiej, Polensium. Znajdują się tam doskonale zachowane ruiny amfiteatru Wespazjana z I w n. e., który to mógł gromadzić publiczność złożoną aż z 23 tysiąca osób. Do dziś króluje w nim sztuka, gdyż odbywają się tu m.in. festiwale filmowe. W Puli zachowały się również ruiny rzymskiego forum, a także monumentalna świątynia Augusta i Łuk Triumfalny Sergiusza z 27 r. n.e. oraz rzymskie mury obronne.

A jakie pozostałości zostawiły po sobie rzymskie legiony? Wojsko rzymskie stacjonowało przecież w Chorwacji. „W czasach rzymskich dzisiejsza Chorwacja nie odgrywała w Imperium rzymskim znaczącej roli, ale z pewnością stacjonowały tu rzymskie wojsko. Rzymskie obozy legionowe w Dalmacji znajdowały sie w Burnum (okolice Kistanje) i w Tilurium (Gardun). W obu miejscach widoczne są pozostałości antyczne, choć w przypadku Burnum mogą to być pozostałości miasta antycznego, które rozwinęło się w tym miejscu po opuszczeniu go przez legion w drugiej połowie I w.” – mówi Krzysztof Królczyk.



Planując wyprawę do Chorwacji warto więc pamiętać, że w wielkim bogactwie tamtejszych wątków kulturowych warto poświęcić nieco czasu na spotkanie ze starożytnością.

Ocena artykułu

Średnia ocena tego artykułu: 5.00/5
Dziękujemy za wystawienie opinii!

Komentarze

Brak komentarzy.

Polecane wycieczki

Zobacz inne wpisy

Sprawdź kierunki powiązane z tym artykułem:

Chorwacja