Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To była nasza pierwsza tego typu wycieczka i niestety jesteśmy rozczarowani. Bardzo żałujemy. Wycieczka była chaotyczna, bardzo dużo czasu spędziliśmy w autokarze, przewodniczka miła, ale bardzo zależna od przewodników lokalnych i przez to sprawiała wrażenie mało kompetentnej. Natomiast ma bardzo dużo wiedzy o historii Wietnamu i ciekawie nam to przekazywała (w autokarze, bo po za nim słyszeliśmy głównie trzaski w słuchawkach). No i jeszcze 195$ od osoby, które tak naprawdę nie wiemy na co zostały przeznaczone. Na pewno nie na bagażowych, bo codziennie sami nosiliśmy nasze bagaże :( Właściwie najbardziej udany i piękny dzień mieliśmy na wycieczce fakultatywnej, za którą zapłaciliśmy dodatkowe 50$ od osoby... Na szczęście następny tydzień w hotelu Mercury pozwolił nam odpocząć i zrekompensował niezbyt udany pierwszy tydzień naszego urlopu :(
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po anulacji przez R.pl naszej wycieczki do Tajlandii trafiliśmy do Wietnamu. Chcieliśmy zobaczyć Wietnam ale nie na przymus. Nie mąjac za dużo do wyboru trafiliśmy na Esencję Wietnamu. Niestety Esancja to dużo zmarnowanego czasu na przejazdy i zła organizacja. Wycieczka niby 8+1 wypoczynek (tylko nie wiem gdzie ten jeden dzień odpoczynku? dzień odpoczynku liczy się jako dzień po przylocie rano na wyspę gdzie czeka się na pokój do 13- 14. Czy dzień odpoczynku to powrót na wyspę po objeździe o godzinie 19 w hotelu). 1. Dzień to wylot i przelot na wyspę. Lot 10,5h. 2. Dzień to wizy na lotniku co poszło sprawnie i po godzinie 10 byliśy w hotelu i niestety to jedna wielka porażka. Nie mieliśmy pokoju do godzin popołudniowych tj. 13-14. Po tak długim locie to te oczekiwanie na pokój to męczarnia. Poszliśmy spać w "opakowaiu" na hotelowych leżakach przy basenie. Mieliśmy szczęście i pokój dostaliśmy po 13 poszliśmy się umyć chwilę odpocząć coś zjeść i dzień się skończył. 3. Dzień to przelot do Hanoi. I przejazd do Ha long. 4. Dzień po śniadaniu czterogodzinny rejs po zatoce Ha Long. Zabrakło jakiejś atrakcji czyli kąpieli może gdzieś w zatoce itp. 5. Dzień to dalsze zwiedzanie Hanoi. Proponuję Pojechać na najwyższy punkt widokowy miasta i pojść do baru przy słynnych torach kolejowych fajna atracja nie ma tego w programie. 6. Dzień po śaniadaniu przelot do Sajgonu niestety jest się po południu po łebkach ogląda dosłownie liźnięcie pięknego miasta. Warto pojść na rejs po rzece wieczorem. Niestety zabrakło nam czasu żeby pójść na wieżę widokową. 7. Dzień to pływanie po rzece Mekong jak dla mnie takie kręcenie się dookoła niczego. Poźniej noceleg w agroturystyce ;) * Podziękowania dla Pani przewodniczki Aleksandry oraz wietnamskiego przewodnika "John-ego" oraz Mega Fajnej Ekipy Rozrabiaków(♥♥♥) z którą uczciliśmy wygrną reperezentacji Polski i nie tylko hehe ;) oraz ten prysznic pod gołym niebem pełnym gwiazd! Mega♥♥♥ Pozostanie dłuuuuugo w pamięci! 8. Dzień to śniadanie i cały dzień na przejazd z Vinh Long do Phu Quoc dotarliśmy na wyspę po 16. Niestety tu kolejne złe planowanie ze strony R.pl. ponieważ my wracaliśmy nastepnego dnia do Polski a nie zostawaliśmy na kolejny tydzień pobytu w nagrodę zostaliśmy odwiezieni do hotelu jako jedni z ostanich i już przed 19 dotraliśmy do pokoju. Byłbym w stanie zapłacić za taxi z przystani i być 2h wcześniej niżeli jeździć od hotelu do hotelu i czekać na swoją kolej. Uważam my mieliśmy mniej czasu na odpoczynek w stosunku do 9. Dzień bez śniadania tylko z pudełkiem czegoś "co nazywa lunch box" wyjazd o 6 rano na lotnisko i powrót do Polski. Osobiście uważam, że można było to lepiej zorganizować i wykorzystać dany nam czas: 2 dni Hanoi 2 dni Sajgon 2dni Mekong 2 dni Phu Quoc Byłaby super wycieczka godna polecenia a tak osobiście uważam było dosyć fajnie ale czegoś zabrakło jest pewien niedosyt.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Plan wycieczki był satysfakcjonujący, miejsca godne zwiedzenia lecz trafiliśmy na fatalnego przewodnika, który tak naprawdę zepsuł nam całą wycieczkę. Cała grupa już po pierwszym dniu była zdumiona chaotyczny, amatorskim i lekceważącym sposobem prowadzenia wycieczki. Z każdym dniem było tylko gorzej. Jestem jak większość mojej grupy zawiedzony i rozczarowany, tylko tylko tyle mogę na końcu Państwu przekazać.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niesamowite widoki, ciekawe wrażenia. Piękna przyroda, ale zaśmiecana i dewastowana przez tubylców. Pomocni i sympatyczni mieszkańcy. Zły program, który psuje obraz wycieczki.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam piękny, ale nazwanie zwiedzenia dwóch miast i jednej zatoki (przez 4 godziny) to chyba za mało żeby mówić o "Esencji Wietnamu". Jeśli ktoś nigdy tam nie był i opierał się na nazwie i opisie to będzie zawiedziony. Wietnam - drugi na świecie producent kawy - zero wizyt na polu uprawy kawy, zero pól ryżowych i zero gór (miał być Dalat ale w przypadku Rainbow jest trochę jak z Kubusiem Puchatkiem, który miał zamiar zmienić koszulkę ale .... zmienił tylko zamiar). Inne wycieczki dadzą lepszy ogląd Wietnamu.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kraj jest pełny kontrastów, to prawda i cieszę się, że nam to pokazano. Jeśli chodzi o samo biuro podróży to niestety klapa. Koczowanie przy 30 stopniach do 14 w oczekiwaniu na pokój było koszmarem, tym bardziej, że wylądowaliśmy o 5 rano, jakby nie można było nam wykupić (nawet za wcześniejszą dopłatą) dodatkowej nocy. Przewodnik zamiast uspokajać ludzi to powiedział „żadne biuro tak nie robi, nie ma opcji”. No super podejście, gdybym tak traktowała klientów jak Rainbow, to bym nie miała pracy. Na plus przeloty wewnątrz kraju, zdołaliśmy zaoszczędzić trochę czasu, Hotele były średnie, albo karaluchy, albo grzyb i stęchlizna. Biuro przycina na wszystkim. Śniadania i lunche różne, raczej na plus. Przewodnik był nudny, dobrze, że starał się ogarniać sytuację w sytuacjach kryzysowych. Warto zobaczyć, na własną rękę byłoby ciężko, bo angielski nie jest aż tak powszechny, ale nie za takie pieniądze i za takie warunki.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program nie jest zbyt wymagający i zawiera podstawowe punkty, aby poznać klimat Wietnamu. Organizacja pierwszego dnia po przylocie zakrawa o kpinę z klientów. Przy takiej kwocie jaką się płaci za wycieczkę nie jest kłopotem wykupienie jednej doby więcej, aby podróżni mogli po 10 h locie zakwaterować się nad ranem, a nie leżeć pokotem gdzie bądź do 13:30. Hotele w trakcie podróży są raczej w średnim standardzie - czysta pościel, nieprzewietrzone pokoje, stare łazienki, śniadania dość słabe, za wyjątkiem ostatniego noclegu. W programie dla uczestników powinny być zawarte takie informacje jak ta, że na ostatni nocleg należy się spakować w plecak, gdyż nie zabieramy bagażu głównego, który zostaje na noc w autokarze.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Najlepiej wyjazd ten podsumowała moja żona mówiąc "nigdy tak daleko nie leciałam, żeby tak mało zobaczyć". Razem z żoną i dwojgiem przyjaciół Najmłodsza miała 60+ pozostała trójka 70+. Impreza która składała się z objazdówki "Esencja Wietnamu" i tygodniowego pobytu w hotelu na Phu Quoc. Pobyt w hotelu Salinda opisałem w oddzielnej opinii. Tu skupię się na samej objazdówce. Z Rainbow jeździmy od wielu lat byliśmy w Meksyku, Senegalu, Maroko, Gwinei Bissau, Gambii, Senegalu, Etiopii, Tajlandii, Chinach i wielu innych krajach. Z reguły byliśmy zadowoleni ale tak słabego wyjazdu jeszcze nie doświadczyliśmy. Pewnie za mało wczytaliśmy się w program i nie spojrzeliśmy na niego przez pryzmat kalendarza. Dzień pierwszy objazdówki - lot do Wietnamu Dzień drugi objazdówki - przylecieliśmy do Wietnamu o 7:30. Około 8:30 dostarczono nas do hotelu Praha i tam zostawiono nas własnemu losowi. Pokoje były wydawane dopiero o 14:00 zatem po 11 godzinach lotu, w obcym mieście przez pięć godzin koczowaliśmy na bagażach w hotelowym lobby. Żyliśmy w przeświadczeniu, że w trasie mamy dwa posiłki dziennie. Oczywiście nie doczytaliśmy a w programie nie było to zaznaczone, że tego dnia posiłków nie ma. W dodatku - nie bez powodu wskazałem nasz wiek, bo w programie była informacja, że każdy z nas musi przekazać bodaj po 230 USD na wstępy i TRAGARZY. Oczywiście tego dnia żadnych tragarzy nie było i wszystkie bagaże ponad 30-osobowa grupa musiała wtargać własnoręcznie przy użyciu jednej małej windy. W ten sposób z 7 dni objazdówki zrobiło się 5. Namówiono nas, abyśmy dopłacili za najlepsze miejsca w autobusie. Miały to być miejsca po prawej stronie na wprost szyby. Okazało się, że to są miejsca dla pilota, ale siedziała tam para uczestników w dodatku w kapeluszach znakomicie przesłaniających perspektywę. NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA TO UDOGODNIENIE. Uważam, że należało ten dzień przylotu należało zorganizować inaczej. Z lotniska powinniśmy pojechać na jakiś lekki punkt programu, np. hodowla pereł, następnie na lunch i dopiero na 14:00 do hotelu. Nie sądzę, aby przy ogólnych kosztach wycieczki lekka podwyżka wynikająca z tego rozszerzenia miała znaczenie. A tak jest świadomość wyrwania przynajmniej jednego dnia oraz poczucie "porzucenia przez biuro. Pozostałą część programu realizowana była "od tyłu" ale to nie problem. Problemem było to, że wszystkie obiekty zwiedzaliśmy "od zewnątrz". Oczywiście takie cele jak zatoka Ha Long na szczęście nie było mgły, choć słońca też brakowało. Może to brak pamięci, ale nie pamiętam takiego punktu programu: "Zobaczymy również XVII-wieczną świątynię Ngoc Son położoną na malowniczej wyspie na jeziorze Hoan Kiem." W Hanoi znów dzień wolny w objazdówce, chociaż był całkiem niezły fakultet. No i ostatni dzień objazdówki - znów wolny i z własnym wyżywieniem na Phu Quoc. Na szczęście my ponieważ wykupiliśmy wypoczynek zostaliśmy zakwaterowani w hotelu docelowym i o ten dzień wydłużył nam się wypoczynek. Ludzie ograniczający się do objazdówki zaliczyli kolejny dzień - powrót do Polski, który jest wliczany do programu. Zatem z objazdówki z 9 dni (wraz z podróżą) wypadło 5 dni z czego jeden miał fakultet. Pozostały 4 plus fakultet.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo lajtowa.Ostatnio dużo jezdzilismy na objazdówkach z Rainbow -USA ,Brazylia, Indie. Mam wrażenie ,że ta była bardzo łagodna,normalne godziny wstawania,autobusy bardzo dobre itd. kKto chce coś zobaczyć i się nie skatować powinien na Esencje Wietnamu pojechać. Z programu usunął bym jeden punkt- teatrzyk na wodzie.Wielu uczestników ucieło sobie na spektaklu drzemkę.