Kategoria lokalna: 2
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel lata świetności ma już za sobą ale jest czysto. Pani sprząta co 3-4 dni, zmienia pościel, wymienia ręczniki. Jeżeli chodzi o wyżywienie, jest to zewnętrzny katering; na śniadanie: chleb, pokrojone pomidory, ser, dżem, mleko, płatki, wędliny, od czasu do czasu coś słodkiego bądź dodatek na wytrawno z kuchni greckiej. Na obiadokolację dosyć bogaty wybór: zupa, mięsa, pieczone ziemniaki, warzywa, sałatki, makraon, ryż, sosy + typowe dania greckie typu musaka, souvlaki, sałatka grecka itp. Obsługa bardzo miła i zawsze pomocna. Lokalizacja jeżeli chodzi o Velikę to b. dobra. Praktycznie samo centrum, o ile można tak to nazwać. Plaża po drugiej stronie ulicy. Jeżeli chodzi o samą Velikę to jest to małe miasteczko zorientowane na turystów, parę tawern wzdłuż głownej ulicy, dwa markety i parę sklepików. Co do wycieczek fakultatywnych to polecamy stoki Olimpu, Skiathos i Meteory. Miejsnowość dla par, które szukają cichego i spokojnego wypoczynku nad morzem i w górach jednocześnie.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Do Grecji jeździmy zawsze, od lat. I zawsze wybieram tanie hoteliki by mieć więcej kasy na wycieczki. W Velice, z Rainbow, polecam bardzo kajaki, na koniec spływu lądujemy na dzikiej plaży, super było. Byliśmy w czerwcu, więc plaża praktycznie była pusta. Przy słonecznej pogodzie woda jest jak z bajki, nawet kamyki nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie, naprawdę są bardzo ładne. Niestety, trafiliśmy na dość dziwna pogodę tzw. kratkę, ale opalenizna jest i nawet jak było deszczowo to i tak było bardzo ciepło, więc jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to tylko do pogody, nie popisała się. Hawaii to mały, skromny hotelik. Idealny do przenocowania, cośik przekąszenia i dalej to tylko w świat: plaża, wycieczki, knajpki. W pokoju mieliśmy czysto, żadnych dziwnych rzeczy w łazience nie było. Jest ogólnodostępna kuchnia. Grecy faktycznie są specyficzną nacją. Mają swój świat i swój czas. Ogólnie miejsce bardzo wyciszone, bardzo mało ludzi, sami Polacy w całej miejscowości. Organizacja Rainbow, super. Na lotnisku przy przylocie i wylocie, przy naprawdę sporej ilości ludzi, dziewczyny naprawdę spisały się na medal. W Velice, również opieka Pań rezydentek była super.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nasz pobyt oceniam i wspominam bardzo dobrze. Hotel Hawaii bardzo blisko morza, plaża kamienisto-żwirowa, buty do wody są niemalże koniecznością. W pokoju możliwość uruchomienia klimatyzacji 5 euro/dzień, jedzonko u właścicieli hotelu pyszne, zaspokoi każdego wyglodniałego turystę. Śniadania i obiadokolacje serwowane w formie szwedzkiego bufetu. Na śniadanie pueczywo, płatki, mleko, drzemy, masło, pomidory, najsmaczniejsze oliwki niedrylowane, jakie było mi w życiu zasmakować, biały ser, ser żółty, pomidory z bazylią, czasami kawałki pizzy, bułki zapiekane z cynamonem na słodko-przepyszne, zawsze coś słodkiego do śniadania typu np.babka lub keks, rogaliki z nutella z ciasta francuskiego, ciastka francuskie z fetą, do picia woda i syrop rozrobiony z wodą, kawa i herbata. Na obiadokolację zawsze dwie surówki, pieczywo białe coś a'la pokrojonych grubo bagietek z grubsza skórką, moussaka-niebo w gębie, kawałki mięska w sosie, ryż z warzywami, purre ziemniaczane, zapiekanka z kalafiorem pod beszamelem, pieczone cukinie, kurczak udka, kotleciki wołowe. Zawsze dużo, jak czegoś zabrakło, to pani dokładała. Do picia woda i białe wino. Niestety właściciele nie znają żadnego słowa po angielsku, jednak dzięki rezydentkom bardzo łatwo można przekazać przez tel.co chcemy uzyskać, wtefy to one załatwiały resztę. Jeśli chodzi o pokój, to był on schludny, z balkonem i łazienką, standard niehotelowy, raczej jak u nas koniec lat 80-tych. Troszkę było problemu ze słabo spływająca wodą w łazience do kratki (brak kabiny, tylko brodzik), niestety też kilka karaluchów nam się pojawiło w tejże łazience, ale nie dziwimy się, dlatego, że Grecy papier wyrzucają do koszów na śmieci, zamiast spłukać w toalecie, co tłumaczą aktywnością sejsmiczną. Pościel wymieniana co trzy dni, brak kołder do spania, choć przy takich temperaturach zwykłe prześcieradło wystarczy, lodówka w pokoju stara, ale działająca. Sama miejscowość droga, jeśli chodzi o lepsze jedzenie typu owoce morza serwowane w tawernach. Najlepiej kupować od Greków, co wożą owoce, warzywa w pick upach, tam się opłaca, a są naprawdę pyszne. Polecam zabrać ze sobą kremy i mleczka z filtrem, tu ceny za te produkty są wysokie, od 14 euro wzwyż. Uwaga, ceny w menu lokalowych różnią się w zależności od tego, jakim językiem wkładamy. Grecy twierdzą, że zjedzenie posiłku np. przy stole w restauracji, bądź za drogą w ich beach barze musi być droższe, dlatego też po połowie pobytu nie dawaliśmy napiwków, gdyż cena na wynos była np.o 2 euro niższa. W Velice jest bankomat atm, obok biura Rainbow, więc jeśli komuś zabraknie euro, to może się poratować, jednakże średnio poniesie min.5 procent opłaty za przewalutowanie i wybranie w obcym banku. Polska strefa funkcjonuje codziennie od 20:30 do 23:00, brak tam baru, co powoduje małe zainteresowanie, bo nie można nic tam kupić do picia lub do jedzenia. Ponadto wieczorem tak tną komary, że bez płynu lepiej się wieczorem nigdzie nie ruszać po Velice. Animatorzy z pl strefy to młodzi ludzie z pomysłami, bardzo pozytywne osoby. Rezydentki pomocne, uśmiechnięte. Pobyt oceniam wysoko, transfer długi, ale opieka biura godna podziwu, wszystko było dla nas czytelne, w recepcji pojawiały się istotne dla nas informacje, pomocny okazał się słowniczek najważniejszych zwrotów w języku greckim stworzony przez rezydentów, dla mnie bomba. Polecam :-D
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Skromnie , ale miło . Na początku łazienka trochę zaskoczyła , ale to kwestia przyzwyczajenia.Jesli mogę dodać swój komentarz do minusów p. Jacka ze Swarzędza - niestety , wiele osób widziało jak towarzystwo pana przelewa wino podawane w dzbanku do obiadokolacji do własnej buteki po wodzie.Obsługa grzecznie informowała ,że ,,należy się,, po jednej szklaneczce owego trunku na osobę. Oprócz wina była dostępna woda i napój pomarańczowy . W hotelu sami rodacy , były momenty ,że zabrakło tego wina dla innych,akurat nie dla osoby , która skomentowała takie zachowanie i jeszcze przeprosiła .Ha! Nie czuję satysfakcji wyjaśnjąc tę kwestię , może będzie to powód do przemyślenia dla innych.Dziękujemy p.gospodarzom , rezydentom i ekipie Polskiej Strefy za miło spędzony czas.Pozdrawiam.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie wczasy udane i wróciliśmy zadowoleni i wypoczęci.Za nieduże pieniądze może być. Wykupiliśmy wycieczkę do Aten i do Meteorów.Widoki i wrażenia super.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Każdy ma inne wymaganie coś by można poprawić i polepszyc , czego szukacie ?? to zależy od was, ja szukałem z żoną spokoju i ciszy i to znalazłem , znalazłem greków witających mnie po polsku choc widzieli mnie pierwszy raz , nikt nie wciąga na siłę do sklepu albo do baru,troszkę szkoda że właściciele nie znają angielskiego bo chciałoby się z nimi czasami usiąśc i porozmawiać bo to naprawde sympatyczni ludzie .byliśmy tam 7 dni i to fajnych dni 11-08-18 do 18-08-18
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Urokliwe miejsce dla osób pragnących spokoju,raczej dla tych w średnim wieku,piękna żwirowo -kamienista plaża,ale kamienie gładkie,a więc bez obaw,a co najważniejsze bez tłoku.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotelik prowadzony przez starsze małżeństwo w rodzinnej atmosferze. Pokoje skromne, ale wystarczające i wysokie. Jedzenie z cateringu, ale w sporym wyborze. Plaża kamienisto-żwirowo-piaszczysta, dość pusta, po drugiej stronie drogi. Velika to spokojna wieś rozciągająca się wzdłuż drogi przy plaży, gwarno robi się wieczorem i w nocy. Z parasolu i leżaków na plaży można bezpłatnie korzystać po zamówieniu czegoś w danej restauracji.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sam pobyt w Velce rewelacja - cisza, bliskie morze, mało ludzi ( oprócz weekendowych najazdów Greków) - rewelacja - tego szukaliśmy. Niestety pobyt w hotel - gorzej. Mieliśmy pokój na parterze od ogrodu ( widok tyko na zarośniętą sąsiednią działkę) - od strony zachodniej polecamy ciepło wieczorem cisza. Wielkość pokoju bez szaleństwa, ale wyposażenie - nasze lata osiedziesiąte. Jednak najgorze przedstwaiała się łazienka - wielkości 80-90 cm szerokości na 1,20 długości ( szerokość drzwi z futryną, a długość ubikacja + umywalka, z baterii prysznicowej woda leciała na ubikację i zlew) by móc do niej wejść trzeba otworzyć drzwi szeroko, wsunąć się ponad miskę sedesową i zamknąć wtedy drzwi. Jednak najgorsza była jej wentylacja - dziura w ścianie zamaskowana żaluzją drewnianą, wielkości 60 na 40 cm wychodząca bezpośrednio na korytarz, czyli idąc korytarzem slyszało się wszystkie rozmowy i dzięki oraz odczuwało zapachy wydostające się z łazienki i odwrotnie można było siedząc na ubikacji poczuć co będzie na obiadokolację.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Czytając opinię p. Edyty zastanawiam się czy mogę sprostać wyzwaniu opisując Velikę i studia Hawaii. Postaram się napisać o rzeczach praktycznych. Velika to wieś ,w której umiejscowione są pensjonaciki z pokojami gościnnymi - wszystkie położone są wzdłuż głównej drogi ,za którą już tylko bezkres morza.Pensjonat Hawaii, w którym to miałam możliwość goscić przez kilka dni - to skromniutkie pokoje, ale za to czyste w dniu przyjazdu, sprzątane raz na 3 dni. Morze po drugiej str ulicy. Posiłki : śniadania - świeże bułki, powidła, twaróg itp, kolacje : wszystkiego po trochu zmieścimy na jednym talerzu - za to naprawdę smaczne. Wybierając wypoczynek w tej miejscowości, musimy wiedzieć, że nie ma tam żadnych atrakcji jak w dużych resortach , czy chociażby miejscowościach turystycznych. Tu jest tylko morze i jeszcze raz morze.Są też tawerny a w nich menu w języku polskim, gdyż są tam turyści tylko z Polski.3 sklepy spożywcze, codzienny handel obwoźny z owocami i warzywami ( wszystko kosztowało 1 euro za kg ). Wypożyczalnia rowerów , można przejechać przez 3 miejscowości, droga kończy się malutkim portem. Te wszystkie powyższe atrakcje gdy jest pogoda i jak jej nie ma. Ja niestety trafiłam na mega niepogodę , słońce nie zaświeciło ani razu, w dniu przyjazdu wichura, kolejne dni czarne chmury z lekkim deszczem, kolejny dzień 18 godzinna burza. Tony błota spływające z gór do morza , zalana szosa... wobec powyższego morza nie miałam okazji spróbować, plaży również... kremy do opalania będą czekać na inną okazję. Natomiast w niepogodę ( i pogodę też) można spacerować po ścieżkach w górę miejscowości, piękne widoki,my dotarłyśmy do miejscowości , gdzie ostatni turysta zawitał tam 7 lat temu - byłyśmy atrakcją.( kosztowało nas to 25 km na piechotę ). Reansumując - polecam z naciskiem na: " totalny odpoczynek"