Opinie o Dalmatyńska Eskapada
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwsza i ostatnia objazdówka w życiu
Marcin i Martyna 27.11.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 26-35 lat, w parzeTak jak w tytule - chcieliśmy spróbować czegoś nowego od standardowego wypoczynku All Inclusive - lubimy też zwiedzać różne miasta na własną rękę (wtedy bilety kupujemy sami, a i AirBnB służy pomocą) - niestety nie wyszło. Od początku podchodziłem do tego sceptycznie i część moich obaw się niestety potwierdziła. Grupa to praktycznie sami emeryci i ludzie dosłownie przed emeryturą, jeżeli jesteś taką osobą - wycieczka będzie dla Ciebie idealna, jeżeli jesteś osobą młodą - będzie dużo gorzej. Totalnie nie chwyciliśmy wspólnego języka z grupą, a kilka co lepszych dziadków i babć działało nam na nerwy prawie bez przerwy - co już samo w sobie strasznie uprzykrzyło wycieczkę. Była to moja pierwsza przygoda z tak długą podróżą autokarem, niestety jestem z osób, które nie potrafią spać w środkach lokomocji - wiedziałem, że będzie to problem, ale po doatrciu do Słowenii wyglądałem i czułem się jak zombie, po pierwszym dniu pełnym wrażeń i po tym jak przywitano nas w pierwszym hotelu - wcale nie czułem się lepiej. Druga sprawa - Chorwacja, mocno przereklamowana, droga lokalizacja, do której raczej nie wrócimy (może tylko po to, żeby "dozwiedzać" Dubrownik, na szczęście WizzAir tam już lata) - wiele osób zachwalało mi Chorwację, niestety muszę się z nimi nie zgodzić. Drogo, cholernie drogo, nigdzie nie widziałem takich cen lodów jak w Chorwacji, nie wspominając o innych rzeczach, których na szczęście nie potrzebowaliśmy kupować. Kamieniste, super wąskie plaże przeplatane betonowymi łatami - przez cały wyjazd nie widzieliśmy ani jednej piaszczystej plaży, najwygodniej było opalać się na wyspie Proizd na litej skale - dużo wygodniej niż na betonie czy standardowych kamyczkach, które po kilku minutach tak denerwowały, że nie dało się wyleżeć. Mimo wszystko Chorwacja to dobry cel dla ludzi, którzy chcą pływać z maską do snorkelingu, przejrzysta woda o pięknej barwie i dużo rybek do obserwowania (chociaż też sporo śmieci w niedużej odległości od brzegu).
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dalmatyńska eskapada (dla niewygodnych)
Andrzej, Błonie 31.07.2014 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąChorwacja jak najbardziej godna polecenia - miasta, morze - super. Organizacja ze strony organizatora pozostawia wiele do życzenia Kierowcy, osoby którzy albo nie używają rozumu albo taki ich urok. Za każdym razem gubili drogę (winna temu i pilotka), stłuczka w mieście, nie zorganizowani organizacyjnie - za każdym razem przypominaliśmy o włączaniu klimatyzacji, w trakcie zwiedzania miejsc przez grupę nie wiadomo co robili. Za każdym razem po wyruszeniu (grupa zmęczona upałem) musieli zajeżdżać na stację benzynową, zamiast zatankować w trakcie gdy mieli przerwę. Pilotka Pani Kasia - osoba totalnie nie zorganizowana, bez umiejętności zachęcania uczestników. Z trzech wycieczek fakultatywnych odbyła się tylko jedna (Mostar i Medjugorie), bo pozostałe wycieczki wg pilotki nie są warte organizacji. Pilotkę bardziej interesowało zorganizowanie degustacji różnego rodzaju min. 5 z których oczywiście miała swój zarobek "haracz" ze sprzedaży. Pilotka bez umiejętności organizacyjnych (gubienie drogi), nie interesowała się totalnie grupą (piloci miejscowi krytykowali zachowanie p. Kasi). Ogólnie wycieczka jako miejsce do zwiedzania na bardzo duży plus, organizator- należy trzymać się z dala.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spełnienie Marzenia o powrocie do Raju Dalmatyńskiego - zakończone rozczarowaniem
Agnieszka i Michał Wrocław 25.09.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeMogłabym się rozpisywać, napisze tylko tyle , spełniłam marzenie i po 18 latach wróciłam do Raju, tym razem drogą pełną historii… I do Dubrownika Raj trwał , nawet gdy już z niego wyjechaliśmy… Później było już tylko dramatycznie, a nawet tragicznie … Po kolacji w Hotelu w Neum „Zenit” w Bośni i Hercegowinie ( o tych dwóch noclegach dowiedzieliśmy od pilota w drodze ), całą noc jak i następny dzień spędziłam w hotelowej, obrzydliwej toalecie( wymiotując , z biegunką , bólem głowy )pełnej brudu, zagrzybionych ścian przykrytych farbą, pokojach śmierdzących papierosami i zatęchłych… Jednym słowem doświadczyłam na własnej skórze zatrucia pokarmowego w tym ze hotelu, zreszta nie tylko ja , po mnie poszła fala… najpierw okazało się ze kilka osób z naszej wycieczki ,jeszcze w trakcie pobytu w tym hotelu również doświadczyły zatrucia ( wymioty, biegunka , ból głowy ,omdlenia ), ale koszmar zaczął się w drodze powrotnej do Polski w autokarze , to wyglądało jak w jakimś filmie katastroficznym , kilka osób na zmianę biegało do autokarowej toalety, dobiegały prośby o postój , mój partner stracił na chwile przytomność gdy wstał do toalety… nikomu tego nie życzę Mam jednak żal do Naszego pilota Pawła - choć od początku był fantastycznym pilotem , nadrabiał niedociągnięcia swoją osobowością , to jednak jego postawa w stosunku do sytuacji jaka się wydarzyła ( zatruło się około 11 osób ) , daje wiele do życzenia, tutaj zostawię to bez komentarza… Za to wspaniali okazali się współtowarzysze podróży , zatroszczyliśmy się wszyscy o siebie , na tyle na ile mogliśmy - w imieniu swoim i Michała dziękujemy. Biuro powinno dość mocno zweryfikować i wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji , bo z tego co się dowiedzieliśmy to nie była to pierwsza taka sytuacja w której doszło do zatruć w/w hotelu- a nawet ostrzegano nas czego mamy nie jeść- a nie było wyboru w jedzeniu. Nie zostawimy tej sprawy , nikt z nas nie zamiecie tego pod dywan, ostrzegamy - nie polecamy tej wycieczki ! Po za tym , zabrakło szczegółowego planu wycieczki ,nikt z nas nie wiedział dokładnie kiedy, gdzie i o której gdziekolwiek , cokolwiek zobaczymy , zjemy itd każda ta informacje dostaliśmy codziennie od pilota. Otrzymaliśmy tylko ogólnikowy plan wycieczki , bez podania czasu, miejsca i pobytu Na uwagę zasługuje jeszcze jedna sytuacja , która nie powinna mieć miejsca , do Słowenii dojechaliśmy w niedziele wcześnie rano ( ok.6 rano ), my podróż rozpoczęliśmy o 13:00 w sobotę ( obiadokolacja na postoju ), wiec nasza wycieczkę po Lublanie rozpoczęliśmy po przespanej/nieprzespanej nocy w autokarze , bez śniadania , nie mówiąc o kawie , bo nie było na to czasu bo udaliśmy się do Jaskiń na zwiedzanie ,na głodniaka.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tragiczne noclegi
Bogdan, Toruń 21.07.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka byłaby bardzo ciekawa, ale Raibow z premedytacją wpuściło nas na minę w tragicznym hotelu, który jak się okazuje od wielu lat jest oferowany pomimo wielu ekscesów i negatywnych opinii turystów!
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
DALMATYNSKA ESKAPADA WRZESIEŃ 2025
ewadb 02.10.2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąJestem klientką Rainbow od kilku lat. Zawsze wracałam ze wspólnych wycieczek zadowolona. Różne były warunki podróżowania, ale ta wycieczka to jedna duża porażka.Zaczynając od noclegów, hotelu, jedzenia, przewodników. Pierwszy dzień przyjazd do Lublany 6 rano, ciemno, zimno wszystko nieczynne. Błąkanie się po starówce byle przetrwać do wyjazdu do Postojnej. PIERWSZY NOCLEG W HOTELU Z CZASÓW JUGOSŁAWI NAZWA PRIMORSKOJE HORROR BRUD SMRÓD W HOTELU STRACH SPAĆ PLEŚN W KABINACH PRYSZNICOWYCH POŚCIEL NIEZMIENIONA WŁOSY NA ŁÓZKU I POŚCIELI JEDZENIE SŁABE KOLACJA O 20.00 KTO SIĘ SPÓXNIŁ NIE MA CO JESĆ. WCZESNIEJSZE GRUPY ZGŁASZAŁY PROLEM WSTAWIAŁY ZDJĘCIA BRAK REAKCJI ZE STRONY RAINBOW. TRAGICZNY POCZATEK WSPÓLNEGO PODRÓŻOWANIA NIESMAK DO KOŃCA POBYTU. LODÓWKI NA PARTERZE Z PSUJĄCYM SIE JEDZENIEM KLIENTÓW. Druga PEREŁKA wyjazdu hotel w NEUM kila nocy w hotelu bez dostępu do plaży, chyba że zejdzie się schodami na betonową plaże około 400 schodów w dół i kolejne w górę, bez basenu, na samym obrzeżu miasta, na samym szczycie , do centrum najlepiej dojechać taksówką za 5 euro a tam normalne życie miasta nadmorskiego. Jest wszystko co trzeba od plaż , sklepów restauracji. Jedzenie słabe w hotelu, monotonne ale trzeba coś jeść bo nie ma wyboru, wszędzie daleko. Pokoje dla turystów najtańsze, z widokiem na ściany domów lub ulice. Ciekawe rozwiązanie Rainbow 3 dni plażowania w tym hotelu lub alternatywa drogich wycieczek fakultatywnych, które tak naprawdę powinny być w cenie WYJAZDU. Nie polecam wycieczki do Medjugorie i Mostaru. Piloci nic dosłownie nie pokazali. Pilotki przeprowadziły nas jak stadko. W Medjugorie Pani Pilot wyglądała, ze nie ma już sił mówić, nawet nie było czasu na kościół i inne miejsca, szybko na Górę Ojawień i dalej. W Mostarze to zupełna porażka w oprowadzaniu. Docelowo doprowadzeni do muzeum i pa pa. Wiem co piszę byłam w tych miastach dwa lata temu i wiem co można pokazać ludziom. Piękne miasta a Mostar to perełka Generalnie to pytano mnie dokąd pójść w czasie wolnym i co zobaczyć. A jeszcze ciekawostka po powrocie do Pawłowic, w miejscu zbiórki czekaliśmy ponad 4 godziny na odjazd. Po prostu autokar z jedną z grup nie dojechała na czas i kompletny paraliż w sprawie powrotu do miejsc zamieszkania.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Skandal i rozczarowanie ......
Barbara, Kudowa Zdrój 23.07.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeDalmatyńska Eskapada ....zamieniła sie w Dalmatyńskie PRZETRWANIE ...!!! RT. chyba nie brało pod uwagę nas ludzi , a zwierzęta , którym w obecnych czasach daje się godziwe warunki bytowania ...Od samego początku wycieczki , brakowało dokładnych informacji ze strony naszego PILOTA ....czyli Pana Borysa ...Nie potrafił nam odpowiedzieć czy w naszych hotelach bedzie klimatyzacja ...Jak odpowiedział , ze tak ,nastepnego dnia już nie był tego pewien ...Pierwszy nasz nocleg ....ok , bez klimy ...Miała to być tylko jedna noc , więc nie było co narzekać ..Zwiedzaliśmy cudowne miejsca , więc było to znośne ...Trasy przejazdu zbyt długie ....Mało czasu na zwiedzanie , a długo sie jechało ...Następne dwa noclegi w pięknym miejscu , dobre jedzenie ...hotel Sunse w Neum , noclegi w klimatyzowanych pokojach .Morze u progu hotelu ...Było pięknie , jak na 21 wiek i kase jaką wydałam ....Następne noclegi w hotelu Imperial, w VODICE ...No i tu chyba RT...zapomniało o ludzkim traktowaniu ...Robaki , smród , podarta wykładzina i brak żarówek haha ...o klimatyzacji nie wspomne ...Wszyscy wyszliśmy przed hotel ...Nikt nie akceptował takich warunków ...ale niestety nasz Borys ...opiekun i osoba która powinna dbać o nasze dobro , całkowicie nas zignorował !! Na nasze prośby , o zmiane hotelu odpowiedział , że nic nie może zrobić , że nie wiedział , ze tak tu jest ....Ciekawostką jest jednak to , ze dwa tygodnie wcześniej nocował tu z inna grupą .....Nie rozumiem również dlaczego ja miałam dopłacić do pokoju z klimatyzacją (co okazało sie oczywiście nie możliwe )skoro inne osoby z naszej grupy miały pokój z lodówką i ów nieszczęsną klimą , o którą sie w ten upał wszyscy DOMAGALI !!! Pan Borys ....kłamał i nie pomagał ...Miał nas gdzieś !!! ....czym pogorszył opinię o RAINBOW TOURS ...Skandalicznie spędziliśmy nasz czas wypoczynku ..Chłodziliśmy sie Super Markecie ...Wykwaterowano nas z hotelu godzinę przed wyjazdem ...czyli staliśmy w upale godzinę....Szok ...Wróciłam opuchnięta ...zmęczona ..SKANDAL !!!!
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chorwacją z RAINBOW
Maciej 20.08.2019 | Tagi: 36-45 lat, w parzeChorwacją jako państwo przepiękne mieszkańcy bardzo pozytywnie nastawieni na turystów tylko POLAKO POLAKO ( powoli powoli )
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dalmatyńsku eskapada nie polecam
Iwona s 18.08.2019 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiNiestety nie polecam biura, Chorwacją oczywiście przepiękna, ale obsługa biura masakryczna. Hotel bebic w Ploce w którym biuro planuje 4 noclegi nie ma chyba nawet jednej gwiazdki zarówno pod względem posiłków jak i czystości pokoi. Plaża i to mocno średnia jest 20 minut od hotelu( a kupując wycieczkę to był główny warunek aby była przy hotelu. A na koniec w drodze powrotnej dowiadujemy się ze musimy się przenieść do mniejszego autobusu. I tu coś niewyobrażalnego. Bezczelność kierowców Dudek bus przekracza wszelkie normy.(koszulki kierowców eurotrans). Jeśli ktoś chce spędzić przyjemne 10 dni w Chorwacji tylko nie z biurem rainbow.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dalmatyńska Eskapada dla wygodnych
Sławomir, Gdy 20.08.2014 | Tagi: 46-55 lat, w parzeTak jak w tytule eskapada jest dla tych co nie lubią chodzić a cenią sobie wygodę i oglądanie Dalmacji z okien autobusu. Chorwacja jak najbardziej godna polecenia - miasta, morze - super. Organizacja ze strony organizatora pozostawia wiele do życzenia. Kierowcy nie zorganizowani organizacyjnie - za każdym razem przypominaliśmy o włączaniu klimatyzacji, w trakcie zwiedzania miejsc przez grupę nie wiadomo co robili. Za każdym razem po wyruszeniu (grupa zmęczona upałem) musieli zajeżdżać na stację benzynową, zamiast zatankować w trakcie gdy mieli przerwę. Już od samego początku wycieczka była źle zorganizowana. Po wyruszeniu do miejsca przesiadkowego za Katowicami kierowcy trzymali się czasu rozkładu i gdy nie było nikogo chętnego z danego miasta z trasy autobusu jechali dalej po to aby następnie stać godzinę na postoju. Z mojej trasy takim sposobem straciłem około 5 h ( podawaliśmy nr. telefonów i swoje maile to można było przesunąć godziny odjazdów aby nie katować ludzi 12 h jazda do miejsca przesiadkowego). Na miejscu przesiadkowym zjeżdża się 12 - 16 autobusów ( około 1200 osób) i wszyscy maja 1 h na jedzenie i WC. Kolejki są bardzo długie. O wyznaczonej godzinie otwierane są autobusy i wydawane bagaże , trzeba zobaczyć jak 1200 osób biega z walizkami do swoich docelowych autobusów. Dalsza droga biegła przez Czechy , Austrię i Słowenię. Oczywiście pierwszy postój zorganizowano w Austrii na stacji benzynowej abyśmy mogli coś zjeść. Tylko że ceny tam są w euro i do niskich nie należą. A i WC jest Płatne. Tak nawiasem nie wiem czemu kierowcy zawsze zatrzymywali się na stacjach gdzie WC było płatne. Po ruszeniu z Austrii poprosiłem o włączenie filmu aby podróż nie dłużyła się i tu moje zaskoczenie pilot Robert Marchewka odmówił argumentując że on będzie nam opowiadał o miejscach które mijamy. Teraz informacja najbardziej interesująca i pomocna - KTO MA ZNIŻKI (EMERYCI< UCZNIOWIE STUDENCI MUSZĄ MIEĆ LEGITYMACJĘ - zniżka z opłat 30 euro ) O tym nikt nie informuje w biurze , nawet jak o to pytałem to poinformowano mnie ze studenci nie maja zniżki , a okazuje się w autobusie ze jednak są. Trasa - odwrócona kompletnie i na dzień dobry jedziemy 5 h do Splitu aby tam w ciągi 1 godziny zwiedzić pałac i mamy 1 godzinę wolnego (bo musimy zdążyć na prom . I teraz nie wiadomo czy iść wymieniać euro na kuny, czy iść coś zjeść , czy usiąść w kawiarni i napić się kawy, czy zrobić sobie kilka fotek na pamiątkę. Rejs statkiem na Korczulę jest troszkę nudny - trwa 3 godziny i na miejscu jest się o 21 ( z hotelu na Słowenii ruszamy o 8:00 w Splicie jest się o 15 , a prom odpływa o 17. proszę przeliczyć ile jedzie się autobusem a ile jest zwiedzania. I otrzymujemy pokoje z widokiem na ogród - jak pisze folder a tak naprawdę to małe okienko z okiennicami przez które widać górę z krzakami. Ci co przyjeżdżają indywidualnie lub Czesi mają pokoje z balkonami i widokiem na Adriatyk. Tu następna wskazówka do miasteczka z hotelu Adria nie idziemy na około wyspy - czas ponad 1 h a pilot twierdzi że 40 min a skrótem przez górę wyspy widoczna droga betonowa za plażą. Czas dojscia do miasta 20 min. Dalsza eskapada to męczarnia - z Korczuli wiozą nas do Dubrownika 5 h po to aby przelecieć miasto w 1 h i następnie można zapisać się na rejs statkiem za 10 euro - nie polecam szkoda pieniędzy i czasu. Statek wypływa w stronę wyspy i płynie kawałek wzdłuż niej aby zaraz zawrócić (czas około 30-40 min) Następnie ma się 1 godzinę wolnego i nie wiadomo co robić czy iść coś zjeść czy kawa , czy foty? W programie są mury miejskie a na miejscu informują ze trzeba zapłacić 100 kun (50 zł) za wejście na nie. Polecam super miejsce na foty - od fontanny gdzie jest zbiórka idziemy do góry mając po lewej stronie Adriatyk, dochodzimy do kawiarni i w lewo do góry idziemy na punkt widokowy i miejski park. Super miejsce - polecam. Z Dubrownika wiozą nas 4 godziny do Num (Bośnia i Hercegowina na 2 noclegi. Jest się tam około 20:00 gdzie musimy się zameldować w hotelu a przy 75 osobach to troszkę trwa a następnie kolacja i na kąpiel w Adriatyku lub basenie nie ma czasu. Z Num jedzie się do Trogiru na 1 h wycieczkę i 1 h wolnego na zakup pamiątek, kawę , jedzenie. Następnie 5 h jedzie się do wodospadów na rzece Kyrk. Zwiedzanie tak na "Spokojnie" jak mówił Robert zajmie 1 h i 1 h na kąpiel w rzece lub kawa i jedzenie- trzeba wybierać . Powrót do Num 6 h. Rano o 8 jedzie się 8 h zobaczyć jeziora Plitvickie. Jak sie dojedzie to odechciewa się już ich oglądania. Oczywiście zwiedzanie tak na "Spokojnie" 1 h i jazda 3h do Topusko na ostatni nocleg. A z Topusko o 11:15 aby rozpoczeła się gwarantowana 8 doba hotelowa jedzie się 5 h do Jaskiń na Słowenii. Po drodze oczywiście postoje na stacjach benzynowych z czasem na WC - tak na "spokojnie" 15-20 min przy 75 osobowej wycieczce :). Na miejscu już nie mogli skrócić czasu zwiedzania i to jedyny punkt bez skracania czas około 2h. Z Jaskiń jedzie się do Ljubljany po to aby tam być na godzinę 20 i nocny spacer po mieście. Czas to 1h zwiedzania i 1h na kolacje - proponuje kebab u Turka lub McDonalda. Teraz proszę spojrzeć na mapę Chorawcji i jeszcze raz prześledzić trasę wycieczki. Wożą nas po Chorwacji w tą i z powrotem bez sensu - Trogir i Split leża blisko siebie a nas wiozą po 5 h aby je przelecieć w jedna godzinę i nie móc zachwycić ie urokiem tych miast. O posiedzeniu przy kawie w kawiarni nawet nie marzyłem. Ogólnie wycieczka jako miejsce do zwiedzania na bardzo duży plus, organizator- należy trzymać się z dala. Odradzam i już nie skorzystam z ich oferty. Było to pierwszy i ostatni raz. Ps. Pilot nawet nie pożegnał się z nami po powrocie do Polski (chyba przeczytał opinie nasze z ankiety) ,to na powrocie do domu innym autobusem obejrzałem 2 filmy a przez 10 dni ani jednego . Przepraszam puścili nam "Pieniądze to nie wszystko " ale płyta porysowana lub DVD uszkodzone , bo w połowie filmu zatrzymywał się obraz i w końcu wyłączyli nam film. śmieliśmy się wszyscy że z Chorwacji znamy tylko drogi a szczególnie autostradę A1 po której najczęściej się poruszaliśmy.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
"Dalmatyńskie przetrwanie"
Alicja, Gdynia 27.07.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeProgram fajny....mało intensywny!!! Ale hotele, pilot - Masakra!!! Autokar miał klimę,ale nie taką , która by schładzała..... Byliśmy z mężem kilka lat temu na wycieczce "Bałkańskie skarby", pilot pani Ania- REWELACJA!!!! To pani Ania zachęcała nas do wzięcia udziału w "Dalmatyńskiej Eskapadzie". Mówiła, że wycieczka cudna itp. Nie mogliśmy się jej doczekać...a tu masz...hotele bez klimy! Prawie 40 stopni! W hotelu Imperial w miejscowości Vodice ( 4 noclegi) robaki, smród.... Skiśnięte na stołówce jedzenie! Ciągle ustawialiśmy się po jedzenie pierwsi, wtedy jeszcze można było coś zjeść, bo potem wszystko już kisło i śmierdziało kwasem - wynik - brak klimy na stołówce!!! Zresztą w hotelu Imperial w Vodice nie tylko pokoje i stołówka była bez klimy.... A gdzie można było odpocząć? Albo w markecie albo w recepcji innego hotelu!!!! Potem wykwaterowanie nas godzinę przed odjazdem autokaru do Polski....no i znowu spoceni wsiadamy do "spoconego" autokaru!!!! Pilot na wszystkie nasze prośby, pytania odpowiadał: "A co ja mogę?" albo "Tak czasami jest"....a dobijajace było to, gdy wypowiadał słowa "cieszcie się słoneczkiem"- na tej wycieczce było to nie na miejscu :-( Jednym słowem - wycieczka powinna nosić nazwę "Dalmatyńskie przetrwanie"!!!!!!