Opinie o Egipt - Potęga Południa




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nuda i komercja
Matruu 15.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel przed rejsem i po miał mieścić się w Hurghadzie. Zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Stella Garden 30 km od Hurghady gdzie nic wkoło nie ma, jedzenie bardzo słabe. Rejs - statek mały, basen wielkości brodzika mieszczący 5 osób. Na statku żadnych innych atrakcji. Jedzenie w miarę. Obsługa restauracji oraz sprzątająca super. Sam program i piloci masakra. Same zabytki, opowieści o nich i tyle. Ciągłe tłuczenie się autobusem. Fabryka alabastru porażka wyszkoleni ludzie jak psy, czysto pod sprzedaż, to samo fabryka papirusu. Piloci oburzeni jak nie bierzesz dodatkowych wycieczek. Praktycznie półtora dnia statek płynie w ciągu dnia. Ogród botaniczny - szkoda gadać. Wycieczka z dorożkami - jak można wykorzystywać te zagłodzone konie, to samo wioska nubijska- sztuczny wytwór z męczarnią krokodyli. Za kupę pieniędzy- rainbow wstyd. Można wyjść ze statku ale ciężko znaleźć czas. Wycieczka nie pokazuje życia ani smaków Egiptu. Gdyby nie poznani ludzie na statku to tylko strata czasu i pieniędzy - nie małych. Dla ludzi potrzebujących prowadzenia za rękę i lubiących historię i nudę ok dla pozostałych nie.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielkie kontrasty
Ewa, --- 12.01.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWycieczka z pelnym programem, ale tylko przy zakupie ofert fakultatywnych. Bez nich program bylby ubogi. Koszt wycieczek fakultatywnych bardzo wysoki. Pilot srednio zainteresowany grupa, wyglaszal swoje zaplanowane przemowy bez odniesienia sie do tego co nas otaczalo, minimum komentarzy n/t krajobrazu, mijanych miejscowosci, wegetacji itd. Wspaniale monumenty historyczne i wstrzasajacy obraz totalnego zasmiecenia, braku kontroli na wszechobecnym plastikowym smietniskiem. Na wlasne oczy widzialam jak obsluga statku Rennaissance wyrzucala plastikowe torby ze smieciami do Nilu prosto z pokladu. Podobno robia tak na wszystkich statkach (?)Jest ich dziesiatki, wszystkie w prywatnych rekach. Pytanie czy biuro Rainbow jest w stanie narzucic wymog wiekszej troski o srodowisko swoim partnerom biznesowym? Czy udajemy, ze to nie nasz problem? Komfort na statku wiekszy niz w hotelu, znakomite jedzenie i swietna obsluga.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
piękna wycieczka ale obsługa denna
Dorota, Wrocław 07.05.2015 | Tagi: 56-65 lat, samemuByłam na przełomie marca i kwietnia. Przewodnik egipski AHMED koszmarny ! Na dzień dobry pochwalił się, że był nauczycielem i traktował nas jak swoich uczniów - robił "wykłady z egiptologii" tak, że nie było prawie czasu na zwiedzanie ! Na statku oszukują na przeliczniku dolarów, ale to pikuś - dopisują do rachunku a nasz AHMED udaje, że nie wie o co chodzi ! Ja mam kopie rachunków. Pytanie - łatwiej dopisać do oryginału , który ma kelner, czy wymazać z kopii którą mam ja? Oskubali mnie nieźle! Gdyby nie ten dyskomfort chętnie bym jeszcze raz wykupiła tą wycieczkę. Statek fajny, kajuty też, restauracja i jedzenie bardzo dobre. Ocena niska ze względu na obsługę turystyczną!
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rozczarowanie
M 13.04.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 26-35 lat, samemuOdradzam: organizacja na niskim poziomie - atrakcje są monotonne (dominują świątynie których jedynym walorem są pozostałe malowidła / płaskorzeźby na ścianach, nic więcej tam nie ma: są takie jak znaleźli je archeolodzy, nie ma w nich np. strojów z epoki, czegokolwiek innego), a przewodnik punktowo, jak po sznurku zaprowadza do miejsc wymienionych w planie i znika. Wiele czasu jest zmarnowanego pozostawiając uczestników wycieczki samych sobie, w miejscach gdzie zobaczyć wszystko można w 30 minut. Jeśli chce się zobaczyć dopuszczającą ilość miejsc i nie tracić czasu w miejscu noclegowym gdzie brakuje dostępu do internetu czy do napojów na statku, w tym wody pitnej (!), to cena ostateczna jest w praktyce istotnie wyższa. Nie jest to wycieczka objazdowa lecz wypoczynkowa, a nawet w tym wypadku nie spełnia podstawowych wymagań. Ważny jest również aspekt etyczny: biedni inicjują kontakt dosłownie wszędzie gdzie się da: do łodzi podpływają nawet dzieci by zwrócić na siebie uwagę. Turystę traktuje się jak skarbonkę.

1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
dno i metr mułu
uczestnik 28.02.2019 | Tagi: 36-45 lat, w parzeJeżeli szukasz problemów i stresu to polecam ten oto wyjazd. Przyjazd do hotelu o 23:45 czyli do jedzenia resztki i stracona kasa za all inclusive (kończy się w hotelu o 22). Wycieczki fakultatywne słabe... jeżeli chcesz cos zwiedzić to w hotelach są lepszego wyboru i tańsze (korzystałem z obydwu opcji). Nurkowanie polecam z pominięciem Rainbow - straszna i niebezpieczna przygoda w ich wydaniu. Na lotnisku zonk - ochrona żądała od nas biletu (umożliwiającego wstęp na teren lotniska) a rezydent-ka stanowczo kilka dni wcześniej twierdziła, że wchodzimy na paszport - bzdura, poprzednia wycieczka też miała te problemy czyli RAINBOW ignoruje bezpieczeństwo podróżnych... Strata pieniędzy i czasu. Nigdy więcej Rainbow (odpowiedź na reklamację co najmniej śmieszna...). Jedyny plus to wiedza egipskich rezydentów... Za mało jak dla mnie Nie polecam, po prostu wyzysk i duuużo stresu.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przykro patrzeć na cierpienie zwierząt w tym kraju.
Adam, Warszawa 12.03.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeRainbow oferuje w Karnaku przejażdżkę na koniach, które są wychudzone, zmęczone i niewłaściwie traktowane. Zwierzęta te są zmuszane do wielogodzinnych przejażdżek w trudnych warunkach, bez odpowiedniej opieki i odpoczynku. Widok koni, które ledwo trzymają się na nogach, jest przerażający i nie do zaakceptowania. Byliśmy świadkami sytuacji, w której jeden koń po prostu padł pod świątynią. To, co miało być przyjemnością i atrakcją turystyczną, staje się źródłem cierpienia dla istot, które nie mają głosu. Proszę nie decydujcie się na te "atrakcje" a do Rainbow apeluję o zadbanie o etykę i dobro zwierząt. Warto zastanowić się, czy naprawdę chcemy wspierać takie praktyki, czy może lepiej poszukać alternatyw, które nie wiążą się z cierpieniem niewinnych istot. Kolejna świetna atrakcja "wioska nubijska" i zapis w broszurce, że warto wziąć cukierki dla dzieci. Naprawdę Rainbow? Psucie zębów dzieciakom, które nawet nie mają dostępu do dentysty jako atrakcja turystyczna? Niestety dawanie tylko uczy żebrania. Ogólnie dzieci nie są puszczane do szkół, bo póki są słodkie to łatwiej im coś wyżebrać, a potem w dorosłym życiu muszą się same o siebie martwić i nadrabiać to, czego nie dostały od rodziców. Przechodząc do programu, rejs statkiem, choć w oparach spalin był niesamowitym przeżyciem. Zabytki wspaniałe, program też super, choć zjawiskowy Medinet Habu można ogarnąć będąc na miejscu na własną rękę za 1/3 ceny Rainbow (albo mniej). W Luksorze warto także przejść się do luksorskiego muzeum, którego nie ma w programie (na przykład zamiast tej przeklętej wycieczki dorożkami). Pierwszy hotel Stella Makadi słaby, głośno, na stołówce motłoch, zupełnie nieprzyjemnie, w podgrzewanym basenie w zimie straszny tłok. Hotel za dopłatą na końcowy wypoczynek - Continental rewelacja, nienarzucająca się obsługa, komfortowo mało ludzi, przepyszne, pięknie podane jedzenie, fajne atrakcje, klimatyczny taras z widokiem na zachód słońca. Statek na rejs to Nile Treasure, zimno w pokojach (grudzień), ale dobre jedzenie. Patrząc na inne statki, jakby ktoś wybierał wycieczkę na własną rękę to świetnie wyglądał Steigenberger. Podsumowując - wyrażam absolutny zachwyt skarbami starożytnego Egiptu, naprawdę warto je zobaczyć, w tym Abu Simbel o świcie słońca. Współczesny Egipt raczej załamuje, chociaż jak się trafi dobry hotel, to wypoczynek może być bajeczny. Program wycieczki ok, przewodnik, poza niektórymi żarcikami i skojarzeniami jak dla prostaków też do przeżycia. Wycieczka generalnie fajna, a ocena 1 to przede wszystkim za te biedne konie.




1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Egipt - Potęga Południa
Mirosław 21.09.2026 | Termin pobytu: wrzesień 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeod początku byliśmy prześladowani przez Rainbow. Oto problemy, które się pojawiły: 1. Wykupiliśmy parking w promocyjnej cenie 39 zł. Zgodnie z informacją czekam na wiadomość z informacjami o parkingu. nie mam wiadomości, w końcu kontaktuję się z agentką. Okazuje się, że jest za późno aby z niego skorzystać bo nie ma miejsc. Nie ważne, że zapłaciłem. A mój link pokazał się w aplikacji. Sprawdziłem, faktycznie w aplikacji jest kod do parkingu ale już nieaktywny. Kontaktuję się bezpośrednio z obsługą parkingu i otrzymałem wiadomość, że miejsca są (mam potwierdzenie na e-mailu). Mam się zwrócić do Rainbow i wygenerują mi nowy link. Tak zrobiłem. Zadzwoniłem na infolinię (rozmowa podobno nagrywana). Pani powiedziała, że w ciągu 24 godz dostanę nowy kod. Po czym dzwoni do mnie agentka i mówi, że nie wyrazili zgody na parking. Zupełnie olali to, że zapłaciłem. Taki tani chwyt marketingowy. Musiałem sam znaleźć i wykupić parking. Pojawia sie pierwszy dodatkowy koszt: 270 zł (oczywiście posiadam rachunek). 2. Po przyjeździe na lotnisku straszny bałagan. Miał być na miejscu rezydent, który nam pomoże ale to tylko bujda na resorach. Sami musieliśmy wszystko ogarnąć. Z pomocą innych przypadkowych osób odnaleźliśmy autobusy, które miały nas dowieźć do hotelu. I tu kolejne zderzenie z rzeczywistością. 3. Hotel 5-cio gwiazdkowy - waw! Sea star, pokój nr 704. Za chwilę przekonaliśmy się, co to znaczy. Pokój pamięta czasy ostatnich faraonów. Pokój z widokiem na ogród, którym był śmietnik. Taki "egipski garden". W nocy hałas - dudnienie z 2 dyskotek. Balkonu nie mogę zamknąć. Teoretycznie jest zamknięty ale na dole taka dziura, że mysz spokojnie przejdzie. Nie pozwala nam to zasnąć a pobudkę mamy o 3 rano - wyjazd na objazdówkę. Drzwi do naszego apartamentu tak zniszczone, że tylko ja mogłem je otworzyć. Żona nie dawała rady - może to takie zabezpieczenie przed złodziejami? Idziemy do łazienki. Jest tu chyba z 50 stopni. Okna nie da się zamknąć. Zepsuty zamek i po prostu samo opada. Wymyśliłem patent z patyczkami od kawy i udało się! zablokowałem okno jak Mag giwer. Wszędzie grzyb, kamień, czarna pleśń i popękane płytki. Przy umywalce mydło w pudełku ale mydło chyba wyparowało w tym upale bo pozostało samo pudełko. Prysznic z firaneczką - to prawdziwy hit! Rama przywiązana zardzewiałym łańcuchem, żeby nie odpadł. A deszczownica (nie wiem czy nazwa nie jest na wyrost). Tak ustawiona, że żeby się umyć, to trzeba stanąć mniej więcej na środku łazienki. Brodzik po prysznicu pozostaje suchy a woda zbiera się w takiej niecce na podłodze. Zaleta jest taka, że można wziąć prysznic albo moczyć nogi siedząc na sedesie. Taka egipska myśl techniczna. A tak przy okazji w pokoju nie było nawet wody. Musieliśmy od razu wyruszyć do sklepu po zakupy. Oczywiście posiadam całą dokumentację fotograficzną. 4. Po objazdówce wracamy do "hotelu" i o dziwo dostajemy ten sam pokój! Wiem, że były inne wolne pokoje - niektórzy dokonywali zmiany ale byliśmy tak zmęczeni, że już nie mieliśmy siły na awantury. 5. Ten punkt to też hicior! Sprawdzam opis hotelu do którego mamy być przekwaterowani na drugi tydzień i okazuje się, że hotel przy plaży nie ma plaży. Rainbow cichaczem zmienił opis hotelu. Wcześniej było, że plaża znajduje się w odległości 700m od hotelu. Taki spacerek na plaże to czysta przyjemność. Obecnie jest informacja, że jest to 20 km (słownie: dwadzieścia kilometrów). To już prawdziwa żenada!!! Kontaktuje się z Rezydentem. Twierdzi, że zmieni nam hotel. Czekamy. Ciągle się przypominam. Na drugi dzień kiedy już musimy się wymeldować ponownie się kontaktuje. Informuje nas, żebyśmy pojechali do tego hotelu a oni nas stamtąd przetransferują. Prawda jest taka, że chcieli nas wziąć na przetrzymanie. Pisałem też do drugiego rezydenta, która nas przekonywała, że to świetny hotel. Po przyjeździe od razu próbują nas zameldować ale się nie zgadzamy. Ponawiamy kontakt z rezydentami. Koczujemy na recepcji do godz 17. Bez wody i jedzenia. Nikt się nami nie interesuje. Rezydenci nas olewają. Dopiero jak zagroziłem wezwaniem policji turystycznej zgodzili się wysłać po nas kierowcę. I tu też ciekawa historia. Wcześniej przekazałem informacje o kilku hotelach, które były w podobnych cenach i SPRAWDZILIŚMY - miały wolne pokoje. Rezydent nas okłamał, że tam nie ma miejsca. Zaproponował nam inny ale musimy dopłacić 448 USD. No jasne, bo to my zmieniliśmy warunki umowy! Było to obliczone na to, żebyśmy zrezygnowali. Jednak po całym dniu koczowania na recepcji zgadzamy się dopłacić. i Kolejna informacja: Gość, który przyjedzie pobierze od nas 478 USD! Co? miało być 448. Pani rezydent sarkastycznie odpowiada: a transfer? Jak wam się nie podoba, to możecie zostać. W końcu przyjeżdża jakiś człowiek, prywatnym samochodem bez ubrania firmowego, w żaden sposób się nie legitymuje i woła kasę. Wyjaśniam, że zapłacę kartą albo na miejscu w hotelu lub przelewem a on wpada w szał. Musiałem znaleźć jakiś bankomat na miejscu i wypłacić pieniądze bo powiedział, że jak nie dostanie kasy to zostajemy! Zapłaciłem dodatkową prowizję za wypłatę z tego bankomatu. W sumie zapłaciłem 1324 PLN + 140 USD. Dałem mu kasę a on jeszcze bezczelnie pyta czy wydać resztę! A jak poprosiłem o potwierdzenie wpłaty to tak się wkurzył, że kazał kierowcy wyłączyć silnik i aż wyskoczył z samochodu jak poparzony. Przecież on jest z Rainbow! No właśnie!!!! I jeszcze taka ciekawostka. Funty które wypłaciłem przeliczał: 52 Funty - 1 USD. Na drugi dzień zapytałem rezydenta jaki jest kurs? Dowiedziałem się, że 50 Funtów za USD. To dlaczego zapłaciłem po 52 pytam? A to zależy od sytuacji - dowiedziałem się. Ostatecznie na drugi dzień dostałem pokwitowanie ale to nie koniec przygód. 6. Jeszcze w Polsce mieliśmy wykupiona wycieczkę fakultatywną Sahara park. Kierowca miał nas odebrać z hotelu. przypomniałem o tym Jednemu rezydentowi i drugiemu mówiąc, żeby uwzględnili zmianę hotelu. Potwierdzili, że wszystko jest załatwione. Jak Rezydent Seddik brał od nas kasę za transfer z hotelu jeszcze raz o tym przypomniałem. Potwierdził, że zmiana jest uwzględniona i wszystko będzie ok. Nie było. Kontaktuję się z rezydentem już mocno zdenerwowany. Ostatecznie zabierają nas z ponad godzinnym opóźnieniem i dołączamy do grupy. Podróż też była mocno ciekawa ale ostatecznie dojechaliśmy. Na miejscu sprawdziłem, przewodnik miał wpisane, że odbiera nas z hotelu przy plaży bez plaży z którego uciekliśmy.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyścigi po Nilu statków w smogu
Roman, ŁÓDŹ 19.03.2023 | Termin pobytu: marzec 2023 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiPłynące po rzece statki jeden za drugim z potężnymi silnikami Diesla kopcące niemiłosiernie (teraz pływa około 400) na dodatek fabryki wzdłuż rzeki również dające z kominów spalające byle co...a rolnicy wypalający poplon ...to nie była przyjemność a na sam koniec próba wyłudzenia 20 USD przez obsługę hotelu za niby zaginęły ręcznik . Jeden z najgorszych wyjazdów 😡

0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tydzień na austodradzie
Arek 04.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeSam pobyt na statku to jedno, wielkie nieporozumienie. 20 hotelowców wywala z siebie spaliny, a Ty na je wdychasz przy basenie popijając piwkiem z 5 $. Palę, więc wdychałem te spaliny przez filtr.Jestem do przodu. Pobyt w hotelu.Zbyt długo i ...nudno.A nade wszystko zbyt wielu kacapów. No i ta reszta..... Zabytki. TO JEST TO!!!!Każdy dolar,każde euro, każda złotówka jest warta wydani by to zobaczyć. Część fakultetów robiliśmy z żoną samodzielnie ( wychodziło o ponad połowę taniej np.nocny luksor lub balon). Wtedy czuliśmy ,że jesteśmy na wakacjach . Jedzenie... ja tam lubię, ale jak zwykle doprawione pod europejczyka. Czyli... nie doprawione. Przewodnicy i piloci.... Dałem 2 $ na bakszysz. I tak uważam,że przepłaciłem Jedno co fajne to system słuchawkowy z przewodnikiem. Ponoć testowany na naszej wycieczce. Jak dla mnie rewelacja. Byle nauczyć pilotów, by wyłączali gdy wydają osobistą opinię na temat wycieczki.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielka porażka
Małgorzata, --- 30.08.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeCały wyjazd zepsuty przez bezczelność biura Rainbow. Oferta wyglądała dobrze przed podpisaniem umowy, rażąco się zmieniła po podjęciu decyzji o podpisaniu umowy ( godziny wylotów zmieniły się na najbardziej niekorzystne, ale jeszcze zgodne z umową), a po miesiącu od podpisania umowy i wpłaceniu zaliczki wycieczka została jeszcze bezprawnie skrócona o całą dobę i na tym zakończył się kontakt z biurem. Na początku myślałam, że to nieporozumienie...Nie pomogły maile, reklamacja listowną. Po moich wielu monitach uzyskałam informację, że nie wiadomo kiedy dadzą odpowiedź... Bezczelnością jest też prośba o ocenę w takiej sytuacji. Nigdy więcej Rainbow. Moja ocena 0,5 tylko dlatego, że nie można dać 0!