Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byliśmy z Żoną na Kubie w lutym 2017 roku. Przelot fantanstyczny, komfortowy Dreamlinerem LOTu, w którym co prawda czego się dotknęło, to się w rękach rozpadało i początkowo budziło to strach, czy ta maszyna doleci do celu, jednak lot okazał się bardzo wygodny i przyjemny. Pierwszy szok na lotnisku w Varadero: kolejnki po prostu niebywałe. Kilka samolotów przylatujących i tylko jedna "bramka" otwarta, bo przecież włodarze Kuby muszą mieć pewność, czy czegoś nie przemycamy, więc kontrola przy wyjściu z lotniska większa niż na Okęciu przy wejściu na "gejty". No i parking pod lotniskiem Varadero... wszystkie obiekcje znikają, kiedy człowiek widzi, że przeniósł się w lata 60-te do USA. Auta wprost jak z filmu "Chłopaki z ferajny". Coś niesamowitego. Ogromne przeżycie, które to już do końca pobytu będzie nam towarzyszyć. Do hotelu dojeżdżamy szybko i w miłej atmosferze, chińskim autokarem (wszystkie autokary na wyspie są chińskie, jak i zdecydowana większość nowożytnych aut), ale bardzo czystym, dość nowym i komfortowym. Hotel to niestety porażka. Ale to nie jest tak, że nasz hotel taki był. Po prostu wszystkie takie są (byliśmy wewnątrz kilku innych). Między innymi stąd tytuł jaki nadałem swojej opinii. Po prostu każdy z Was wybierając się na Kubę musi się pogodzić ze świadomością, że komfortu w hotelach tam nie doświadczy - w żadnym zakresie. Pokój przyzwoicie duży, ale bez szaleństwa. Klima działała albo na "zycher" aż w nos szczypało, albo wcale. Meble pamiętają naszych dziadków, sanitariaty również. Wszystko jest bardzo stare i bardzo zmęczone, aczkolwiek ma to swój smak i przy poznawaniu wyspy oraz warunków, w jakich żyją tubylcy przestaje w pewnym momencie dziwić. Jedzenie w hotelu surwiwalowe. Nie padłem z głodu. Nie mniej jednak pierwszy raz wracałem z pobytu "all incl" z wagą mniejszą niż przy wylocie z domu. Nie ma czym nasycić kubków smakowych, aczkolwiek kiszki czymś się zapcha. Najlepsze były chyba hamburgery smażone nad basenem ad hoc i chyba jako jedyne były ciepłe podczas spożywania. Basenik hotelowy mały, choć przyzwoicie utrzymany, jednak w związku z bliskością cudownej plaży - z gorącym (do 29 st.C), krystalicznie czystym i bardzo wolno podnoszącym poziom wody Atlantykiem - korzystaliśmy wyłącznie z niej. Na plaży darmowe leżaki z parasolami słomianymi oraz bar (all incl) z prowadzącą go przemiłą Mercedes. Drinki raczej słabe i bez polotu, ale oczekiwanej radości i animuszu dodawały. Plaża szeroka, piaszczysta i "nieskończenie" długa dla spacerowniczów czy biegaczy. Jedno z najpiękniejszych wybrzeży jakie widzieliśmy, a podróżujemy sporo. Sprzątanie w hotelu tylko za gifty. Za darmo nie ma nic, ale wystarczy położyć 1-2 EURO lub długopis, kredki czy mydełko i będzie (na miarę możliwości) przyzwoicie. Oczywiście przy meldunku hotelowym warto (sprawdziliśmy!) włożyć 20-40 EURO w paszport, co zagwarantuje natychmiastowe przeniesienie do lepszego pokoju. Tu też działa ta zasada. Ujęła nas niebywała przychylność mieszkańców oraz ich radosne podejście do życia, pomimo niesprzyjających warunków rynkowych. Ponad to - jeszcze bardziej - czystość i dbałość o wygląd mieszkańców. Pomimo panujących upałów wszyscy czyści i pachnący. Robi to duże wrażenie. Natomiast koszmarna obsługa rodzimych pilotów wycieczek. Wiedza tylko powierzchowna, przekazywana po łebkach, chaotycznie i jakoś tak od niechcenia. Tym biuro Rainbow powinno zająć się w szczególności, bo o ile warunki jestem w stanie znieść i zaakceptować, o tyle leserstwo rodaków wysłanych tam do opieki nad turystami już jest bardzo irytujące i ciężko niezrozumiałe. Jak ktoś nie lubi obcować z ludźmi, nie ma ochoty się kształcić, to przecież zawsze jest miejsce do pracy przy zbiorach truskawek... Na całej wyspie można płacić bez żadnego problemu w EURO, pomimo wcześniejszych informacji płynących od polskich pilotów, że tylko PESO ale to nie prawda. Nie wiem: naganiają klientów do kantorów czy jak? Po co wprowadzają ludzi w błąd? Tak więc reasumując: jeśli godzicie się na warunki hotolowe żywcem przeniesione z ośrodków wczasowych lat 80-tych, to lećcie na Kubę! Naprawdę warto zobaczyć ten raj na ziemi. Wieczorami (po 19) temperatura spada z 37 st.C do 18-20 st. C i robi się naprawdę zimno po całodniowym kontakcie ze słońcem. Weźcie długie spodnie i jakieś bluzy na wieczór. Para spod W-wy (42 i 42)
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniale położony w palmowym gaju - kilka basenów i oczywiście dwa kroki nad ocean - piekna turkusowa i ciepła woda, biały drobniutki piasek, szeroka i zadbana plaża.Parasole i leżaki bezpłatne w odpowiedniej ilości, do dyspozycji (w ramach all inclusive) rowery wodne, katamarany i kajaki.Mimo szczytu sezonu brak tłoku i na szczeście parawanów rozbijanych o 5 rano.Restauracje przyzwoite, jedzenie, choć niewyszukane, bardzo smaczne. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie - grill z wieprzowiną i kurczakiem, sporo warzyw w różnych postaciach, makarony i wszechobecna fasola.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jesteśmy po wycieczce na Kubę i mamy mieszane odczucia. Przelot w obie strony bez zarzutu (miła obsługa LOT-u). Na lotnisku czekała pani z mało widocznym logo Rainbow, która lakonicznie poinformowała o nr autokaru który dowiezie nas do wybranego hotelu oraz o godzinie spotkania tzw. organizacyjnego w następnym dniu. Tyle i aż tyle czyli radź sobie sam. Na miejscu formalności (zrozumiałe bo wiemy gdzie jesteśmy) i oczekiwanie na pokój. Hotel sieci Iberostar 5*, więc sądziliśmy że będzie przynajmniej dobrze a w naszej ocenie to co najwyżej +2*. jako ciekawostkę powiem że udało mi się zabić jednego duuuużego karalucha. Szkoda że nie zrobiłem mu zdjęcia ale co inne było ważniejsze. Na spotkanie następnego dnia z rezydentem (p. Magdalena, która witała nas na lotnisku ), trzeba było jej szukać bo nie miała ze sobą żadnej dużej plakietki z logo Rainbow (tylko mała naszywka na koszulce) a samo spotkanie zamiast na terenie dużego holu odbyło się poza obiektem w tzw. amfiteatrze co było powodem że nie wszyscy dotarli. Pani przekazała podstawowe informacje i przeszła do zapisów na wycieczki tłumacząc tym, że nie chce zabierać nam czasu (czyt. nie zabierać sobie czasu) . Na zadawane pytania odpowiadała lakonicznie bez jakichkolwiek dodatkowych informacji, które byłyby przydatne podczas naszego pobytu w zupełnie nieznanym kraju (m.in. zwyczaje czy miejsca korzystnego zakupu pamiątek). NIE POWIEDZIAŁA NAJWAŻNIEJSZEGO, ŻE W NOCY Z SOBOTY NA NIEDZIELĘ 10.03. JEST ZMIANA CZASU NA KUBIE. Wycieczki. Do Hawany w dniu 8.03. p. Aleksandra starała się opowiedzieć jak najwięcej ale było dużo miejsc do zwiedzania a mało czasu do swobodnego ich przekazu. Obiecywała że podczas drugiej wycieczki do Trynidadu koleżanka przekaże ich nam mnóstwo z uwagi na długie czasy przejazdu. I tutaj niemiła niespodzianka. Druga pani Aleksandra już nie była tak wylewna bo jak stwierdziła nie chce nam przeszkadzać podczas podróży, ograniczając się do krótkich informacji. A można było wiele przekazać aby przybliżyć nam kraj w którym jesteśmy. Nie jesteśmy pierwszy raz na tego typu wycieczkach i jesteśmy przyzwyczajeni do innego podejścia opiekunów ( z tym jednym wyjątkiem wycieczki do Hawany). Dla przykładu powiem że byliśmy na dwutygodniowej wycieczce do Chin a przewodnik cały czas zarzucał nas ciekawostkami, uczył podstawowych słów. W trakcie zwiedzania każdy jej uczestnik był dla niego ważny i nikogo nie zostawił bez jakiejkolwiek pomocy. Nawet na lotnisku pomagał w formalnościach przy- i wyjazdowych. A dla przykładu, zaraz po nocnym locie, stwierdził że najlepszym sposobem na aklimatyzację jest natychmiastowa eksploracja miejsca do którego przybyliśmy. To tyle dygresji. Zastanawiam się jakimi kryteriami Państwo się kierujecie przy wyborze rezydentów (przewodniczek). Sadziłem że renoma firmy Rainbow zobowiązuje. I taka jeszcze jedna uwaga: dlaczego przewodnicy i uczestnicy wycieczek nie są wyposażeni w system łączności radiowej? Przecież jak bardzo ułatwia to komunikację. Podsumowując, wyjazd pomimo tych zasygnalizowanych uwag udany bo miejsce: plaża, woda, pogoda i te niepowtarzalne miejsca są ponad wszystko. I stąd być może zawyżone oceny
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
świetna plaża,hotel średni,jedzenia dużo,ale słabo doprawione-nijakie, szalejący młodzi kanadyjczycy do rana,drinki do woli-jeśli lubisz się bawić-polecam
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mimo wszystko warto zobaczyć Kubę 😀
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
jesteśmy bardzo zadowoleni! polecamy, zupełnie inny świat!!! :) W hotelu były mrówki faraonki! przewodniczki z bardzo dużą wiedzą! Ale UWAGA!!! Na lotnisku okradają walizki! Szukają kawy i cygar! Najlepiej włożyć do podręcznego!
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel bardzo zaniedbany. Jedzenie w restauracji znośne. Położenie hotelu bardzo dobre ( przy samym oceanie ) Klimat i ocean i plaża rekąpęsuje wszystko.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd dobry, natomiast wycieczki bardzo "light" - warto dodać chociaż po jedno lub dwa muzea i wydluzyc czas wycieczki, szczególnie w Havanie - znajduje sie blisko Varadero, a bylo za malo czasu wolnego w Starej Havanie. Przejazd kabrioletami bardzo fajny. Przewodnicy dobrze przygotowani, ciekawie opowiadają plus sa bardzo pomocni. Wycieczka katamaranem - opcja dodatkowa bardzo ciekawa.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Trafiliśmy na okres po huraganie, stąd liczne remonty tak na zewnątrz, jak i w środku hotelu. Wyposażenie pokoju bardzo stare. Jedzenie monotonne, mały wybór, aż dziwne, że prawie wcale nie było "owoców morza". Prawie codzienny brak herbaty, mała ilość naczyń ( stałe kolejki po kubki, talerze mocno poobijane). Okolica piekna, ocean rekompensuje wszelkie niedogodności, piękny, łagodne zejście do wody. Plaża z drobnym, jasnym piaskiem.Duża ilość łóżek plażowych, tak na plaży, jak i nad oceanem, nie było typowego dla innych hoteli, "zajmowania leżaków". Obsługa bardzo miła, animatorzy super, codziennie muzyka na żywo, nauka tańca. Rezydenci przemili, ( pani Paulina, pan Marcin), bardzo kompetentni, serdeczni, zawsze gotowi do pomocy.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zachwyciła mnie roślinność, plaże, czysta woda i klimat. Ciekawa była też Hawana. Wszechobecna muzyka o każdej porze dnia i nocy towarzyszyła nam. Energetyczny taniec i urok tancerzy pozostanie długo w pamięci. Jedzenie również było smaczne.