Wycieczka Fakultatywna
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciekawie opowiadający pilot, dobrze zorientowany w realiach, dzięki czemu organizacja wycieczki była perfekcyjna.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podróż śladami Kunta Kinteh to wyjątkowe spotkanie z historią, która na zawsze odmieniła losy milionów ludzi. Rejs rzeką Gambia prowadzi do wyspy Kunta Kinteh – dawnej Wyspy James – jednego z najważniejszych miejsc związanych z handlem niewolnikami. Na wyspie wciąż stoją ruiny fortu, z którego przez ponad trzy stulecia wywożono Afrykanów do obu Ameryk. Mimo że miejsce jest niewielkie, ma ogromny ciężar emocjonalny. Cisza, wiatr i ślady dawnych murów sprawiają, że łatwo wyobrazić sobie dramat ludzi, którzy stąd nigdy nie wrócili. Wizyta na wyspie to nie tylko lekcja historii, ale też głęboko poruszające doświadczenie, które pozwala lepiej zrozumieć korzenie wielu współczesnych społeczności i tragedię, która odcisnęła piętno na całym regionie.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wrażenia z wycieczki bardzo pozytywne. Płynięcie łódka przez rzekę Gambie robi wrażenie. Zobaczenia kawałka historia jest ciekawym doświadczeniem.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka śladami Kunta Kintech wyzwala wiele ciekawych przeżyć. Począwszy od przepływu promem przez rzekę Gambia razem z lokalnymi mieszkańcami spieszącymi do codziennych zajęć, przez przejazd kilkudziesięciu kilometrów wgłąb kraju, az po przepłynięcie na wyspę lokalnymi łodziami, co stanowi nie lada atrakcję. Sama wyspa i ruiny fortu, poparte informacjami od przewodnika wycieczki , pozwalają na zrozumienie , jak wielka to była tragedia tych ludzi, którzy liczyli na lepsze życie na nowej ziemi. Skromne muzeum, które zwiedzaliśmy oraz lunch zjedzony w lokalnej restauracji były dopełnieniem pobytu na wyspie. W sumie ciekawy dzień.