5.2/6 (180 opinii)
4.0/6
Wycieczka dobrze zorganizowana. Zwiedziliśmy dużo ciekawych miejsc. Był też czas na wypoczynek. Posiłki prawie codziennie to samo ale zawsze coś mozna dla siebie wybrać . Mięso, wędliny, sery, dużo warzyw, owoce / melon, arbuz/, ciasto, napoje / pepsi i napoje z automatu/. Jeśli chodzi o pokoje to mieszkaliśmy w starej części hotelu , łóżko wygodne, klimatyzacja działa , widok z okna to ściana w odległości ok 3 m. Uwaga: w pokoju bardzo głośno, chalas z ulicy , muzyka i spiew z sąsiedniego hotelu nawet przy zamkniętym oknie, dopóki grają nie da się spać.
DM - 01.10.2021
12/12 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Przed przyjazdem do Albanii czytałam o legendarnej albańskiej gościnności zgodnie z tradycyjnym przykazem Kanunu... Właściciele hotelu chyba jednak o tym nie słyszeli... miałam wrażenie, że im przeszkadzamy. W Albanii ponoć kawę kochającej, do śniadania dostępny był tylko jeden ekspres, do którego ustawiały się kolejki, a w nim tylko jeden rodzaj kawy - rozwodniona caffe americano. I to nie zawsze... "Finished"! usłyszałam z pretensją w głosie od właścicielki, gdy pewnego dnia chciałam sobie zrobić kawę o godz. 8:30 - śniadanie trwa do godz. 10 - i nie pomogła nawet interwencja pilotki. Zero przeprosin, czy informacji, kiedy kawa będzie dostępna. Czarna herbata - a tak, do obiadokolacji można dokupić za 1 Euro, lecz do śniadania nie jest już dostępna. Tylko rozwodnione zioła, nazywane czystkiem, a będące tak naprawdę gojnikiem. O sokach też zapomnijmy - pod nazwą apple i orange coś w stylu barwionej oranżady z dawnej epoki. Jedzenie na modłę albańską w temperaturze pokojowej - podgrzewacze tam nie dotarły,zapomnijmy o ciepłej obiadokolacji, w porywach letnia jak szybko się na nią rzucimy. I choć smak nie najgorszy, to codziennie to samo - tylko raz w teakcie całego pobytu po ostrej interwencji pilotki podano rybę i letnie frytki. Ogłoszenie na recepcji wywieszone przez pilotkę zdarli, na pokoje w dniu przyjazdu trzeba było czekać, aż posprzątają, lecz kurz w szufladzie nie wchodził najwyraźniej w zakres tych porządków. Na do widzenia pani od kawy pożegnała mnie kpiącym uśmiechem w stylu "nareszcie, uff!". No i suchy prowiant na wycieczkę naprawdę suchy - bułka posmarowana trochę mdłym majonezem z plasterkiem wędliny i sera. Mając na uwadze powyższe, polecam przed wyjazdem odpowiednio się zaopatrzeć;)
Jagoda, Bytom - 13.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024
0/0 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Mam mieszane uczucia względem wycieczki objazdowej po Albanii. Z jednej strony sama wycieczka była bardzo udana, zwiedzane miejsca zdecydowanie warte zobaczenia, Pan Przemek widać, że z bardzo dużą wiedzą o kraju, opowiadał ciekawie. Fajnie zaplanowany jest też sam program- trochę zwiedzania, ale z czasem wolnym popołudniu i 2 dni odpoczynku (lub wycieczek fakultatywnych w zależności co kto woli), powrót zawsze do tego samego hotelu. Taka wycieczka objazdowa, gdzie można też odpocząć. Niestety w cieszeniu się tym odpoczynkiem przeszkadzają sami Albańczycy- chaos budowlany, gdzie powstaje hotel na hotelu, brud i śmieci na ulicach (co chwilę widoczne dzikie wysypiska przy ulicach i drogach dojazdowych), Albańczycy zachowujący się jakby pracowali za karę-bardzo powolni i mało ogarniający. Przykładem tego jest wyżywienie hotelowe- tak złego jedzenia jeszcze nie jadłam. Codziennie na śniadanie to samo, obiady różniły się minimalnie, co gorsza jedzenie było letnie lub po prostu zimne. Rezydent oczywiście próbował reagować i rozmawiać z właścicielem hotelu, ale oni nie byli chętni nic zmienić i wciąż serwowali zimne ziemniaki, makaron czy mięso. Tym samym poleciłabym tę wycieczkę, ale tylko pod warunkiem zmiany hotelu przez Biuro Podróży i może tak za parę lat jak już się trochę kraj i jego mieszkańcy ogarnął.
A. - 01.09.2024
1/1 uznało opinię za pomocną
4.0/6
ogónie dobra impeza
Teresa, Jelenia Góra - 27.06.2019
6/6 uznało opinię za pomocną