Opinie o Baśniowa Tajlandia
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa tajlandia
Aneta, Legionowo 04.12.2022 | Termin pobytu: listopad 2022 | Tagi: 36-45 lat, w parzeOgólne wrażenia pozytywne, oprócz polskiego przewodnika P. Agnieszki. Niewiele przekazywanych informaji o zwiedzanych obiektach, żeby cokolwiek wiedzieć musieliśmy czytać informacje w internecie a nie na tym chyba polega wycieczka objazdowa z przewodnikiem. Hotele- jeden na trasie z karaluchami, brudną pościelą i śmierdzącymi łazienkami, hotel na ostatnią noc (przy pobycie na wyspie) lata świetności ma już dawną za sobą, oprócz pieknego widoku to pokoje i łazienki brudne.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękny kraj
Joanna 19.03.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNie zdawałam sobie z dwóch rzeczy, że wycieczka jest masówką, 7 autokarów podczas jednego terminu, co powoduje dalsze konsekwencje, pogorszenia jakości imprezy oraz , że po obiektach oprowadza tajski przewodnik w języku angielskim, o ile to można nazwać angielskim. Moje rozczarowanie właśnie dotyczą tych aspektów. Polska pilotka pani Klaudia mimo młodego wieku wydawała się osobą wypaloną zawodowo, niezaangażowaną, jakby była za karę. Niespecjalnie interesowała się grupą, źle dogadywała się z tajską przewodniczką, przez co było wiele dezinformacji. Tajska przewodniczka, z którą zwiedzaliśmy mówiła dziwnym angielskim trudnym do zrozumienia, z czasem co prawda człowiek się do tego jakoś przyzwyczaił. Szczególnie pierwszego dnia nie rozumieliśmy co mówi, przez co ona złościła się, krzyczała, szturchała uczestników. Z czasem było lepiej. Ogólnie czuliśmy się niezaopiekowani, inni przewodnicy polscy jednak opowiadali i chodzili z grupą. Pani Klaudia twierdziła, że może za to pójść do więzienia. Na wycieczkach fakultatywnych ( treking, słonie) byliśmy z panią Anią, różnica w prowadzeniu kolosalna na plus. Kraj bardzo piękny i wart zobaczenia, ludzie przemili, jedzenie tanie. Wycieczki fakultatywne droższe niż podane w planie wycieczki.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rodzina Grudzień 2019
Radosław, Katowice 09.01.2020 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka godna polecenia. Program bardzo bogaty ale też kilka minusów. Brak długich szyjki, brak słoni w pakiecie. Mało ciekawe wycieczki: wytwórnia biżuterii, plantacja herbaty.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
nie taka baśniowa...
Tom 21.02.2015 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWitam byłem uczestnikiem wycieczki w lutym ... owszem można troszkę zobaczyć ale jak zdziwiony byłem ja i wszyscy uczestnicy z tych samych szóstek przyznawanych tutaj , no cóż może to kwestia pilota Pani Pauliny nie polecam!!!
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pilot do wymiany
Bogdan Kazimierz, ------ 15.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąPilot niestety moim zdaniem nie zdał egzaminu, inaczej bylo inaczej zapowiadała,nie mogła niejednokrotnie dogadać się z pilotem tajladzkim.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zawiedziona
mgwojakowska@gmail.com 26.12.2022 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWiele zastrzeżeń... do realizacjii programu ,do autobusu ,na samym początku problemy z mikrofonem ,autobus nie miał siły pokonać trudności trasy ,niesprawne opadające fotele ,doświadczyłam tego na swoich kolanach .Pilot zachowywał się jakby sam był na wycieczce, b mało zaangażowany w realizację programu ,znikoma wiedzą o tym kraju Z przykrością stwierdzam ,że zabrano nam około 2 dni , które musieliśmy spędzić w autobusie zamiast spokojnie delektować się tym krajem
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa Tajlandia, ale nie wycieczka
Miłosz i Dominika 26.01.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeZachęceni bardzo wysokimi ocenami wycieczki postanowiliśmy uciec od polskiej zimy właśnie do Tajlandii. Sam kraj spełnił wszelkie nasze oczekiwania, pogoda w styczniu była przepiękna, przemili Tajowie, doskonała miejscowa kuchnia (jak najbardziej polecamy przydrożne garkuchnie, gdzie można spróbować prawdziwej kuchni tajskiej pełnej orientalnych przypraw i smaków). Miejsca, które odwiedzaliśmy w trakcie części objazowej ciekawe, przywołują historię Tajlandii (na szczególną uwagę zasługują Świątynia Leżącego Buddy, Wielki Pałac i Wat Phra That Doi Suthep). Polecamy skorzystanie z fakultatywnego wypadu do Birmy - odległość jednego mostu od Tajlandii, a świat zupełnie inny. Ciekawą opcją jest również przejazd nocnym pociągiem z Chang Mai do Bangkoku, można się nieźle skuć. Niestety, sama organizacja wycieczki pozostawiała wiele do życzenia i trudno nazwać ją baśniową. Nasz turnus podzielony był na dwie grupy, każda z osobnym pilotem i miejscowym przewodnikiem. Pech chciał, że trafiliśmy do grupy Pani Ewy, która całą wiedzę o Tajlandii czerpała na bieżąco z przewodnika Pascala i książki Terzianiego, czasem posiłkując się Wikipedią. Nie potrafiła odpowiedzieć na podstawowe pytania o Tajlandii, stwierdzając, że "można to wygooglować". Swoją bierność tłumaczyła obecnością policji turystycznej, która miała śledzić ją nawet za zasłonką w autobusie. W tym czasie przewodnik drugiej z grup bez problemu opowiadał o zwiedzanych miejscach, nawet stojąc pod posterunkiem policji. Skoro rzekomo polski pilot nie mógł ujawniać się, ciężar oprowadzania po zwiedzanych obiektach spoczywał na miejscowym przewodniku. Niestety, również i w tym wypadku nasza grupa miała pecha, bowiem miejscowa przewodniczka całą swoją uwagę skupiała na przestrzeganiu turystów by bezpiecznie przeszli przez drogę i zapięli w autobusie pasy. Przez targ kwiatowy w Bangkoku przeszliśmy w takim tempie, że trudno nawet przyglądnąć się znajdującym się tam stoiskom, a co dopiero czegokolwiek dowiedzieć o sprzedawanych tam kwiatach. Dopiero pod koniec części objazowej okazało się, że miejscowa przewodniczka jest poważnie chora, jednakże z powodu braku dodatkowego ubezpieczenia nie zdecydowała się na wizytę u lekarza. Spowodowało to, że w drodze nocnym pociągiem polscy turyści z naszej wycieczki musieli poskładać się na to, aby mogła ona wysiąść na najbliższej stacji i zostać przetransportowana do szpitala. Tymczasem polski pilot, pomimo tego, że jak się okazało przez całą wycieczkę zdawał sobie sprawę z pogarszającego się stanu zdrowia Tajki, nie reagował. Zadzwiwiającym jest, że tak renomowane i znane biuro podróży jak Rainbow zatrudnia miejscowych przewodników, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego zapewniającego im odpowiednią opiekę.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Basniowa Tajlandia
MAŁGORZATA ANNA, WROCŁAW 17.03.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parzewycieczka bardzo ciekawa pod wzgledem zwiedzania,fajne tez byly slonie ,ciekawsze niz na Sri Lance. jedzonko bardzo dobre i organizacja wycieczki tez profesjonalna. Ale 2 rzeczy nie trawie ! Bylabym bardzo zadowolona gdzyby nie codzienne wstawanie typu 6 lub 6.30 to przypomina oboz wojskowy. Rozumiem,ze trzeba tak wstac 1 lub 2 razy,ale ciagle po to ,zeby byc o 16.00 po zwiedzaniu to lekka przesada. To wielki minus!!! Druga rzecz co mi sie nie podobala to zwiedzanie w ciaglym biegu po to ,zeby o 16,00 lub 16,30 byc juz wolnym po zwiedzaniu w hotelu. Przy tak szybkim zwiedzaniu niewiele sie pamieta jak ciagle gdzies sie biegnie,rzut oka,zdjecie i dalej-to jakies wariactwo. To jakas nowa moda w Rainbo- czy moze po to zeby pilot po 16.00 mial wolne ????? Po to lecimy tak daleko ? Pamietam jak przez piekna galerie przelecialam w 5 minut biegiem,bo inaczej nic bym nie zobaczyla,a obrazy byly b.ciekawe i niespotykane. Pilot tez moglby troche wiecej opowiedziec. O japonczykach w zwiazku z odwiezinami na rzece kwai wlasciwie nic sie nie dowiedzialam,ale w nagrode ogladnelismy piekny film o tej bitwie.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa bez baśni
Barbara 23.02.2026 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiBaśniowa Tajlandia - objazd. Początek lutego 2026. Trasa bardzo ciekawa, program bogaty, jednak wiele zależy od pilota. Baśni tu nie było, Pilot Maciej nie fascynował opowieściami i zaangażowaniem. Wszystko było poprawnie jednak bez efektu wow.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fajny hotel... Ale ten rów ze ściekami
Ilona, Warszawa 28.01.2016 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąBardzo dobrej jakości hotel, czysto, zadbany ogród, bardzo dobre śniadania. I wszystko naprawdę byłoby super, gdyby nie szeroki rów ze ściekami, który płynie tuż obok basenu i budynku głównego. Niestety zawsze trzeba przejść mostem nad nim idąc na posiłki i wracając z nich... Nie ma o tym informacji na stronie www Rainbow....