Opinie o Chiny Cesarskie
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny - pozytywne zaskoczenie
Krzysztof, Tomaszów Mazowiecki 25.07.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 36-45 lat, samemuJechałem do Chin z obojętnym nastawieniem. A wróciłem zachwycony Chinami. Program wycieczki pomału się rozkręcał, z dnia na dzień był coraz ciekawszy. Dla mnie do największych atrakcji i pozytywów tego programu należały: Wielki mur, Suzhou wraz z rejsem, Ogród mistrza sieci, Szanghaj (dla mnie najmocniejszy punkt programu) i Hong Kong oraz herbaty ;) Na plus można także zapisać kuchnię. Polecam wycieczkę na prawdę warto przekonać się samemu czy Chiny wpisują się w czyjeś gusta.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny cesarskie
Nabi 12.10.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemuPolecam, to piękny kraj, jestem tylko rozczarowana, że nie mogłam zobaczyć placu Tien an men, to jest wielka szkoda. Poza tym jest to dość forsująca wycieczka, cały czas w drodze, codziennie inny hotel. Wróciłam zmęczona, ale bardzo zadowolona. Myślę, że jednak jeszcze raz pojadę do Chin, jest jeszcze tyle do zobaczenia😁mam niedosyt….
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny Cesarskie
RENATA EWA, Kołobrzeg 13.07.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuSuper wycieczka , super przewodnik Dominik - dobrze zorganizowany z dużą wiedzą i aksamitnym głosem . Chiny zadziwiają na każdym kroku . Polecam z całego serca .
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
chiny cesarskie opinia uczestnika J.Stokowacki
Jacek, Sosnowiec Jacek Stokowacki 02.09.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąWycieczka b.dobrze zorganizowana i zaplanowana.Pozwala na zapoznanie sie z Chinami w maksymalnie szerokim zakresie.Nalezy podkreslic znakomita prace pilota ktory potrafil przekazac grupie swoja imponujaca wiedze o Panstwie Srodka. Jedyna sugestia dot.ew.uzupelnienia programu jest moim zdaniem zorganizowanie najlepiej w Hong Kongu kilku godzin na wypoczynek od zwiedzania polaczony z kapiela i krotkim plazowaniem.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
No fajna trasa!
Jacek Dariusz 11.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWcześniej byłem tylko w Chengdu i Tybecie (ale to właściwie nie Chiny...). Dobrze zaplanowana i na pewno wielokrotnie sprawdzona trasa, sporo atrakcji i stosunkowo mało "wypełniaczy" typu wizyta w sklepie, czy na targu. Bardzo miły i zaangażowany pilot - opiekun - dobra dusza Mariusz. Raz jeszcze wielkie podziękowania!!! Jedyne, co bym zmienił, to niewielka korekta pobytu w Hongkongu. Zabrakło trochę czasu na leniuchowanie na plaży, a przez dłuższy czas szwendaliśmy się po betonowym centrum. Ale to w sumie detal :) Wyjazd polecam, termin grudniowy okazał się całkiem nienajgorszy. Co prawda w Pekinie i okolicach było chłodno, ale wszędzie dopisało słońce i piękna widoczność. Do zobaczenia na kolejnych trasach!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny - weryfikacja wyobrażeń
Aleksandra, Gdańsk 24.07.2018 | Termin pobytu: luty 2019 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąChiny cesarskie - bardzo dobrze zorganizowana wycieczka z północy na południe Chin. Kraj ogromnych mozliwości, rozwijający się i absolutnie inny, niż mamy o nim wyobrażenie. Tam wszystko jest naj, najawyższe budynki, najszybsze pociągi, najnowsze samochody. Rzeczywiście jest problem z internetem (strony www, które znamy są blokowane), więc warto przed wyjazdem zainstalować sobie na komórce program VPN (virtual private network) i włączać go w Chinach, gdy chcemy się połączyć z internetem. W hotelach jest nawet dobrze działające we-fi. Program wycieczki intensywny, ale o to chodzi w tym wyjeździe, żeby jak najwięcej zobaczyć. Można odpocząć w autokarze podczas przejazdów. Warto nawet iść na "słynną" operę chińską, żeby mieć porównanie z naszą. Przewodnik Leszek z ogromną wiedzą, którą przekazuje w sposób często żartobliwy, co powoduje, że wiadomości są łatwiejsze do zapamiętania. Jedzenie w miarę smaczne, wszystko na ciepło, ale dla niejadków jest zawsze możliwość pójscia do McDonalda, albo KFC w czasie wolnym. Na koniec wycieczki, tuż przed wylotem z Hong Kongu, jest czas wolny na plaży, więc polecam wziąć strój kąpielowy, bo woda wspaniała.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
TOP OF THE TOP
Kacper, Warszawa 15.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: do 25 lat, samemuWycieczka pt. Chiny Cesarskie to był mój pierwszy wyjazd, na który zdecydowałem się pojechać z biurem podróży Rainbow. Poleciałem na ten wyjazd w trakcie obchodu Chińskiego Nowego Roku, więc też i inaczej się chodziło po ulicach, niż by mogło. Przeżyłem podczas tych wakacji wiele przygód, których nigdy nie zapomnę, a atmosfera panująca podczas tego wyjazdu co do zasady była przyjemna. Może najpierw powiem coś o atrakcjach... Co do atrakcji, to uważam że niektóre atrakcje jak Centrum Planowania Miasta w Szanghaju, lasery w Hongkongu, albo spacer po targu Tongli powinny być zastąpione np. wizytą w Universal Pictures w Szanghaju, albo wizytą w hongkongijskim Disneylandzie. Uważam, że za taką cenę wycieczki, można by było zorganizować na spokojnie wizytę w tym parku/tych parkach rozrywki na cały dzień i przy okazji nie psuć kubków węchowych, jak to przy tym targu Tongli się zdarzyło.... Co do plusów, to ogromne wrażenie na mnie zrobił rejs po rzece Huang Pu, wizytacja przy Murze Chińskim, oraz spacer po nowym Makau nocą. Tych widoków się nie da tutaj opisać, musicie tam pojechać, by te wrażenia móc zrozumieć. Reszta atrakcji jak np. Nanjing Road lub Shanghai Tower, czy samo Guilin było w miare ok, ale nie zachwycało mnie niewiadomo jak. Intenstywność wycieczki Intensywność była podczas tego wyjazdu zoptymalizowana - najcięższe dni wycieczki, to były moim zdaniem te pierwsze, bo trzeba było się zaklimatyzować w tym kraju oraz też przeżyć ten tzw. szok kulturowy. Ale wraz z upływającymi dniami, można było się do klimatu tego kraju przyzwyczaić. W trakcie tej wycieczki przez cały czas u nas świeciło słońce, a nawet jak było pochmurno, to i tak nie zdarzyły się w trakcie tego wyjazdu żadne opady deszczu. Pod koniec wycieczki było już czuć u wszystkich uczestników takie nasiąknięcie tą całą kulturą chińską oraz tymi zabytkami, które każdego dnia wszyscy zwiedzaliśmy, ale dla mnie pod koniec ten cały wyjazd był pewnego rodzaju nagrodą za to, że tak daleko tutaj zajechałem, dlatego na intensywność nie mogę narzekać Transport Autokary były ok, chociaż w Hongkongu i Makau były bardzo specyficzne autokary, które posiadały w jednym rzędzie nie 4 siedzenia, a aż 5. A co więcej - były one ciasne. Więc jak ktoś trochę waży, to może mieć trochę niewygodnie, żeby się w te siedzenia w pełni wpasować. Pociąg szybki na mnie szału nie zrobił, chociaż na innych te 300 km/h w pociągu z Guilina do Kantonu robiło wrażenie, więc to myślę że jest kwestia gustu. Samoloty też mogły być, aczkolwiek w trakcie powrotu do domu, to uważam, że nie powinno się robić przesiadki w Pekinie, tylko albo w Dubaju, albo w Istambule, ze względu na to, że ten lot powrotny trwał bardzo długo i niektórzy go ledwo wytrzymali (z HK do Warszawy wracaliśmy wszyscy około 17h) Pilot Absolutna topka topek pod względem pilotów. Nie wiem czy kiedykolwiek spotkam drugiego takiego samego człowieka z takim ogromnym doświadczeniem po podróżach w Azji i wiedzą o Chinach niż sam pan Przemek (Chris)!!! Przecudowny człowiek, empatyczny aż do bólu, ze wszystkimi ludźmi rozmawiał podczas tej wycieczki i ich poznawał (w tym również mnie). Pozwalał on również na samodzielne eksplorowanie miast w których byliśmy (np. Hongkong). Zorganizował nam nawet takie atrakcje, których nie było nawet w ogóle wpisanych w plan wycieczki, ale też mieliśmy je szanse zobaczyć, jak np. pandy w pekińskim zoo, lub wycieczka kolejką gondolową po Yangshuo. Podczas tej wycieczki opowiadał bardzo dużo ciekawostek i informacji o Chinach, których na pewno nie znajdziecie na internecie. Także jak na niego natraficie podczas wycieczki Chiny Cesarskie lub podczas jakiejkolwiek innej wycieczki, to już wiedzcie że jesteście w bardzo dobrych rękach. Zakwaterowanie Hotel w Pekinie totalnie do wymiany. Na pierwszy dzień jak przyjechałem do Chin, to już myślałem że taki standard będzie taki sam we wszystkich hotelach, ale hotel w Suzhou, Szanghaju oraz w Yangshuo mnie uświadomiły w tym, że jednak mogą być lepsze hotele od Grand Phoenix Hotel. Na następny raz proszę zmienić hotel w Pekinie na jakiś inny hotel markowy jak np. Holiday Inn (ta sama marka hotelu co byłem w Szanghaju). Śniadania w hotelach były bardzo bardzo różne i co do wyżywienia to powiem w odrębnej sekcji. Wyżywienie Jedzenie w Chinach jest bardzo specyficzne. To nie jest zdecydowanie ta sama kuchnia co w Polsce. Proszę nastawić się na dietę ryżową, wraz z dużą ilością mięsa jak kurczak, wieprzowina, czy nawet kaczka. Chińczycy nie podają tych samych posiłków, które możemy spotkać w barach chińskich w Polsce, co mnie bardzo zawiodło, ale ostatecznie trzeba się było "najeść" tym co jest. Na szczęście w okolicy tych hotelów był McDonalds albo Pizza Hut, więc jeśli umiecie sobie przetłumaczyć Alipay-a na angielski i się poruszać po tej aplikacji po angielsku, to na spokojnie można sobie zamówić na kolację jako alternatywę pizze z Pizzy Hut. Podsumowując - wyjazd Chiny Cesarskie nie jest wyjazdem dla każdego. Jest to wyjazd dla ludzi którzy są w stanie przestawić swój tryb funkcjonowania na odpowiedni styl panujący w danym kraju. Mi osobiście bardzo się ten wyjazd podobał i zgłębił we mnie ciekawość do tego, żeby móc poczytać więcej o tym państwie. Jestem pewny tego, że na pewno do Chin wybiorę się znowu, za jakieś najbliższe 5-10 lat.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny - specyficzny kraj
Mirek 20.05.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeChiny to zupełnie inny kraj niż kraje europejskie, Mają one bardzo bogatą i ciekawą historię. Dlatego warto o niej wspomnieć. Tu w ogromnym skrócie. Przed epoką brązu było tzw. pięciu czcigodnych. Później po dynastii Xia do władzy doszła dynastia Shang-Yin, co zbiegło się z epoką brązu. Była to druga starożytna dynastia. Za kształtowanie się państwa uznaje się okres 1.750–1.650 p.n.e. Po wielu latach wojen i zawirowań, Zheng ogłosił się pierwszym cesarzem dynastii Qin (221 p.n.e.). Później było wiele dynastii cesarzy. Po dynastii Song (960 – 1.279) nastąpiło panowanie Mongołów – dynastia Yuan (1.279 – 1.368), a po wypędzeniu Mongołów dynastia Ming (1.368 – 1.644) i konsolidacja cesarstwa. Następnie była dynastia Mandżurska Qing (1.644 – 1.911). Wspominam o tym dlatego, że po roku 1.520 cesarstwo Mingów przeżyło tzw. drugi renesans, zwłaszcza w dziedzinie kultury. Do Chin przybyli drogą morską pierwsi Europejczycy. Portugalczycy w 1.557 założyli swą enklawę kolonialną w Makau, Holendrzy w 1.624 osiedlili się na Tajwanie, a w 1.637 w Kantonie pojawili się Anglicy. Najnowsza historia rozwoju Chin w XXw. jest już na ogół lepiej znana, a w roku 1949 powstała Chińska Republika Ludowa. Obecnie Chiny podzielone są na 22 prowincje, 5 regionów autonomicznych, 4 miasta wydzielone oraz 2 specjalne regiony administracyjne. I to właśnie co zwiedzaliśmy podczas naszej wycieczki miało ścisły związek z ostatnim 500 – 600 letnim okresem rozwoju Chin. Poniżej mapka tego co zwiedzaliśmy. Oceniając wycieczkę do Chin, należałoby rozpatrzyć dwa aspekty: 1. Zwiedzanie zabytków i ciekawych miejsc, 2. Organizację i realizację programu, hotele, wyżywienie i przejazdy. p.1 Do najciekawszych zwiedzanych miejsc należy zaliczyć: Pekin: Pałac Letni cesarzy, Świątynię Nieba, Świętą Drogę, Mur Chiński, Plac Tian’an men, Zakazane Miasto i Stadion Olimpijski. Tzw. opera, to bardzo nieciekawa sceneria i choreografia, bez żadnej fabuły, a tylko barwne stroje i śpiew. Suzhou: Bardzo ciekawy Ogród Mistrza Sieci i fabryka jedwabiu, a po drodze miasteczko na wodzie Tongli. Szanghaj: wieczorny rejs po Huang Pu, dzielnice: wysokościowców Pudong i klasycystyczny bulwar nadrzeczny Bund. Handlowe uliczki Bundu z Nankin Rd. Wjazd na Wieżę Szanghajską (to w ramach opcji). Nie takie ciekawe jak anonsowano Era Intersection of Time – widowisko cyrkowe (za dodatkową opłatą). W Guilin do najciekawszych należały: pola herbaciane i jaskinia Trzcinowego Fletu. Opcjonalne widowisko w plenerze światło i dźwięk Sanjie Liu, raczej przereklamowane. Rejs po rzece Li w Yangshuo, ciekawy. Świątynia rodziny Chen w Kantonie i wysepka Shamian to nic szczególnego. Lunch w Kantonie też przereklamowany. Z kolei w Zuhai, ciekawy pomnik dziewczyny z Perłą – symbol miasta. Ostatnie dwa miasta wydzielone, to Makau i Hong Kong - ciekawe ze względu na swoją historię i obecny status. Makau, to głównie hotele i kasyna. 3 duże kasyna to: Venetian, The Galaxy i City of Dreams, oraz wiele innych hoteli z kasynami jak np. Wynn Palace, z pokazem ‘tańczących fontan’ i wysokościowce. Hong Kong, to ogromne miasto z wysokościowcami i wielopoziomymi rozjadami położone na wyspie. Do najciekawszych zaliczam mały, ale ciekawy ogród Lian Nan i Wzgórze Wiktorii z widokiem na całe miasto. O wszystkich wspomnianych tu zabytkach i ciekawych miejscach możnaby pisać bardzo długo, na co nie ma tu miejsca, dlatego zamieszczam ilustrujące je zdjęcia, a w zasadzie trzeba to samemu zobaczyć i ocenić. p.2 Więcej napiszę o organizacji wycieczki i realizacji programu, hotelach, wyżywieniu i przejazdach wraz z praktycznymi wskazówkami poniżej. Chiny charakteryzują się tym, że praktycznie nie można znaleźć Chińczyków mówiących w innym języku niż jakiś chiński dialekt. Bez względu na to, czy jest to na ulicy, w sklepie, czy nawet w hotelach. Przykładowo, w jednym z dużych hoteli były w recepcji 3 panie. Nie rozumiały praktycznie po angielsku i gdy chciałem o coś zapytać, zatelefonowały do kogoś kto znał angielski i dały mi słuchawkę. Natomiast lokalni nasi przewodnicy mówili po angielsku, a poza tym w fabryce herbaty, młody Chińczyk znakomicie władał angielskim, a także trochę gorzej sprzedawczyni w fabryce Pereł. Hotele były dość dobre, na ogół z dużymi pokojami i pomimo, ze znajdowały się w różnych miejscach Chin były w bardzo podobnym stylu. Wadą było to, że praktycznie wszystkie programy w TV były wyłącznie po chińsku. Jedynie w Maka i Hong Kongu były i po angielsku. Najgorszym naszym pokojem był pokój w hotelu Panda w Hong Kongu. Śniadania hotelowe były typowo chińskie, czyli nie za bardzo odpowiadające gustom cudzoziemców. Lunch’e na ogół podobnie. Ja za kuchnią chińską nie przepadam. Jedynym bardzo pozytywnym wyjątkiem był lunch w Makau ze szwedzkim stołem i dobrym wyborem dań, także europejskich. Transport, to dość marne samoloty Air China na trasie Warszawa – Pekin i z powrotem, bez żadnych rozrywek multimedialnych – wszystko w ograniczonym zakresie tylko po chińsku. Trochę lepsze były samoloty na liniach wewnętrznych, nowsze i lepszego typu. Autobusy na ogół niezłe, za wyjątkiem pierwszego dnia w Makau. Był za mały i niewygodny. Dodatkową wadą było to, że kierowcy czasami się spóźniali i nie przyjeżdżali o umówionych godzinach. Ewenementem było zaś to, że gdy było późno wieczorem w Guilin przedstawienie w plenerze, autobus w ogóle nie przyjechał i musieliśmy przejść ok. 5 km piechotą. Prom z Makau do Hong Kongu – ładny i bardzo szybki. Wadą było to, że nie poinformowano nas wcześniej, że wielkość zabieranych ze sobą bagaży jest ograniczona bardziej nawet niż w samolotach, a ponadto ograniczona była waga bagaży. I za jedno i za drugie trzeba było dodatkowo zapłacić. Co do wymiany pieniędzy, dolarów USA na juany, to najwygodniej było wymieniać je u lokalnego przewodnika w autobusie. Wprawdzie kurs był ok. 5% gorszy niż w Banku, ale wygoda decydowała, bo można było wymienić w każdej chwili. Oczywiście w sklepach z pamiątkami przy większych zakupach można też było płaci kartą bankową lub $ USA, które przeliczano na miejscu na juany. Makau i Hong Kong mają własne waluty. Nie warto jednak wymieniać $ USA na walutę Makau, bo i w Makau i w Hongkongu można płacić dolarami Hong Kongu.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny cesarskie 16.09.2016
Joanna 03.10.2016 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiŚwietna, dobrze zorganizowana wycieczka. Chiny zaskakują nowoczesnością i dynamiką rozwoju.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chiny Cesarskie 16.09 - 30.09.2016
Ryszard 17.10.2016 | Termin pobytu: kwiecień 2017 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąRodzina nasza średnio dwa razy w roku wybiera się na objazdówki z Rainbow Tours; każdy wyjazd to kolejne doświadczenia i 100% zadowolenie. Nie inaczej było i tym razem. Nie tylko program ciekawy, ale także doskonale merytorycznie przygotowany pilot - Pan Dawid. Różnorodność Chin w pełni zaskakuje. Program wycieczki optymalny,nowoczesność przeplata się z historią. Wycieczka zasługuje na polecenie osobom , które mają zamiar wybrać się do Chin. Życzę następnym grupom pilota takiego jak Pan Dawid,który to potrafi nie tylko godzinami w sposób ciekawy i przystępny opowiadać o zwiedzanych obiektach ale również poświęcić swój prywatny czas na pokazanie atrakcji z poza programu. .