Opinie o Chiny Cesarskie

5.5/6
(365 opinii)
Intensywność programu
5.1
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.4
Transport
5.3
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    45

    Chiny niezbyt intensywnie

    BB 09.11.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Program wycieczki wydaje się z grubsza ciekawy i pewnie byłby taki przy dobrej jego realizacji. Kilka szczegółów jest wartych podkreślenia, atrakcji na każdy dzień jest dość mało, chyba że jechanie wielu kilometrów żeby zobaczyć pomnik i to po zmroku można w ogóle nazwać atrakcją.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Chiny Cesarskie tylko z nazwy.

    Weronika 07.01.2026 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Jechałam z dużymi oczekiwaniami, była to moja pierwsza podróż do Azji. Nie mam dobrego doświadczenia związanego z wycieczkami zorganizowanymi (ograniczony czas, narzucone miejsca posiłków i noclegów, zwiedzanie miejsc niezgodnych z zainteresowaniami, itp.), ale wybór wycieczki z biurem był podyktowany tym, że jechałam z babcią, a biuro miało dać ogólnie rozumiane poczucie bezpieczeństwa. Wszyscy przekonaliśmy się w trakcie, że nawet najwyższe ubezpieczenie nie gwarantuje niczego, ale jest to odrębna historia - historia osoby, która w trakcie wycieczki uległa wypadkowi i nie otrzymała ŻADNEJ pomocy ze strony biura. A pilot? Chat gpt i wujek google razem wzięci byli naszym pilotem, a nie Pan Andrzej, który był pilotem tylko z nazwy. Pan posiadał zerową wiedzę o miejscach, które odwiedzaliśmy, wydawałoby się że to niemożliwe by pilot nie wiedział np. jaka rzeka płynie przez Szanghaj, a jednak! Prawdą jest, że dobry pilot to połowa sukcesu wyprawy, a druga połowa to program oraz wyżywienie i noclegi. Program wydawał się intensywny, lecz dla osoby sprawnej fizycznej i lubiącej chodzić, niestety taki nie był, nie nachodziłam się, a najeździłam autokarem za wszystkie czasy... Noclegi w ogólnej ocenie był dobre, ale hotel w Pekinie i Hongkongu - do zmiany! Nie mam wygórowanych wymagań co do noclegów, ale zapach, hałas i zimno w tych dwóch hotelach potrafiłyby człowieka wykończyć. Wyżywienie - śniadania w hotelach, obiady o godzinie 12/13 w miejscach żywienia zbiorowego słabe jakościowo, kolacje dwie na cały pobyt. Program: 1. Pierwszy dzień po przylocie zaczęliśmy zwiedzaniem od rana bez śniadania, bez prysznica, bez jakiegokolwiek odpoczynku. Pan Andrzej poinformował, że zwiedzanie będzie trwało max. 1,5 godziny, trwało 5. Udaliśmy się na Plac Niebiańskiego Spokoju i do Zakazanego Miasta, gdzie staliśmy w gigantycznych kolejkach, powtarzam bez śniadania, bez prysznica i bez odpoczynku. 2. Wielki Mur Chiński był rekompensatą dnia pierwszego, miejsce warte zobaczenia, ale o historii trzeba było poczytać samemu; grobowiec, świątynia, degustacja herbaty (plus usilne namawianie na zakupy, co miało miejsce niemal codziennie). 3. Kolejne miejsce na zakupy wybrane przez biuro - fabryka pereł plus w godzinach popołudniowych miejsce typowo dla lokalsów - lotus market z chińskim street foodem i rękodziełem, gdzie mieliśmy tylko 30 minut czasu, a w wyżej wymienionych perłach prawie 2! 4. Suzhou - urocze miasteczko, spacer po ulicy handlowej. 5. Ogrody Suzhou (mało czasu) plus sklep z jedwabiem wybrany przez biuro (dużo czasu). 5. To był dzień wycieczek fakultatywnych, które kupione indywidualnie kosztowałyby 1/3 ceny. Pilotowi nie chciało się kombinować i zobaczyliśmy: Szangahj Tower w słabej widoczności, przejechaliśmy się Maglevem 300km/h, a nie ponad 400 co byłoby możliwe o innej godzinie (wystarczy odpalić internet i wpisać pytanie...), kolejna ulica handlowa z ogromem czasu na zakupy, świątynia oraz rejs wieczorny rzeką Huangpu. 6. Kolejny przepłacony fakultet - zoo w Szanghaju z gwarancją (daną przez pilota) zobaczenia karmienia pand. Pilot nie zweryfikował informacji i karmienie pand owszem było, ale o godzinie 11:30, a nie 10:30 - o 11:30 mieliśmy zbiórkę pod autokarem... 7. Guilin i zwiedzanie jaskini, kamiennego słonia, pagód na wodzie. 8. Wycieczka fakultatywna rolnicze Chiny na rowerach, która była najlepszą atrakcją tego wyjazdu. 9. Dużo przejazdów, by zwiedzić świątynie, pomnik dziewczyny z perłą, plac kwiatowy w Kantonie. 10. Makau - świątynia i ruiny wg programu, kasyno weneckie, czyli mnóstwo czasu na zwiedzanie galerii handlowej zamiast spaceru po "chińskim Las Vegas", więc tę część Makau trzeba było zwiedzić na własną rękę. 11. Prom do Hongkongu i zwiedzanie na szybko pięknego Wzgórza Wiktorii i Repulse Bay, ale na Ladies Market mnóstwo czasu na zakupy, wieczorem dla chętnych pokaz laserów nad rzeką w Hongkongu, ale zaraz po pokazie sprint do autokaru i powrót do hotelu. 12. Przed wylotem spacer Aleją Gwiazd w Hongkongu. Podsumowując - program wycieczki na pierwszy rzut oka bogaty i upchany w atrakcje, ale często wracaliśmy do hotelu już o godzinie 17, dla mnie to nie mieści się w definicji wycieczki zorganizowanej. Nazwa wycieczki Chiny Cesarskie jest bardzo na wyrost, bo bardziej pasowałoby Zakupy w Chinach albo Chiny Handlowe. Dowiedziałam się sporo podczas tych dwóch tygodni, ale zawdzięczam to Google, chatowi gpt oraz fajnym ludziom, których poznałam podczas wyprawy. Polecam Chiny, ale nie polecam Rainbow - za te pieniądze można zorganizować taki wyjazd samodzielnie lub poszukać kameralnego biura, które będzie zorientowane na turystę, a nie tylko na zysk, realizację programu i nic poza tym.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    17

    brak zainteresowania pilota jego interesowały tylko fakultety

    MACIEJ, KNURÓW 14.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pan pilot nie interesował się grupą tylko interesy gdzie można zarobić na grupie :w ciągu jedniego dnia zorganizował trzy wycieczki fakultatywne a reszta grupy miał daleko nie powiem gdzie

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Chiny Cesarskie – organizacyjny chaos i brak opieki pilota

    Igor 17.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Niestety muszę przestrzec osoby rozważające wyjazd na tę wycieczkę. Nasz wyjazd w znacznym stopniu odbiegał od standardów, jakich oczekuje się od renomowanego biura podróży. 1. Pilot – brak wiedzy i opieki nad grupą Pilot (Pan Andrzej) nie posiadał podstawowej wiedzy o Chinach, wielokrotnie przekazywał nieprawdziwe informacje, które uczestnicy musieli na bieżąco prostować. Lokalni przewodnicy opowiadali o zwiedzanych miejscach, ale tłumaczenie było bardzo fragmentaryczne. Często zostawaliśmy bez podstawowych informacji o odwiedzanych miejscach i planie dnia aż do późnego wieczora. Najbardziej niepokojący był jednak brak opieki w sytuacjach granicznych i organizacyjnych – pilot przechodził kontrole graniczne jako pierwszy, zostawiając grupę samą, również wtedy, gdy niektórzy uczestnicy byli kierowani do dodatkowych kontroli lub rozmów z funkcjonariuszami. Nie czuliśmy się zaopiekowani ani bezpieczni. 2. Faworyzowanie jednego uczestnika W trakcie całej wycieczki pilot wyraźnie faworyzował jednego uczestnika i jego żonę – od pierwszeństwa przy odbiorze kluczy do pokoju, po omijanie kolejek (wszystkich), a nawet reorganizowanie całego autobusu pod ich potrzeby. Prowadziło to do konfliktów i bardzo niekomfortowej atmosfery w grupie, które pilot bagatelizował. 3. Brak reakcji na problemy grupy Pilot nie wykazywał zaangażowania ani podstawowych umiejętności organizacyjnych. Osoby starsze czy kontuzjowane nie otrzymywały wsparcia, a prośby uczestników o pomoc lub interwencję były ignorowane. 4. Fatalna organizacja pierwszego dnia Bezpośrednio po przylocie, bez możliwości przebrania się czy zjedzenia czegokolwiek, zostaliśmy zabrani na wielogodzinne zwiedzanie Pekinu. Spędziliśmy ponad 3 godziny w kolejkach do Zakazanego Miasta i Placu Tiananmen, od 6 rano do 16:00 bez przerwy. Prośba starszej osoby o zawiezienie do hotelu została zignorowana. Wycieczka rozpoczęła się w skrajnie niekomfortowych warunkach, a zmęczenie uniemożliwiło cieszenie się miejscami, które marzyliśmy zobaczyć. 5. Nierównowaga w programie – dużo sklepów, mało zwiedzania Zdecydowanie za dużo czasu spędzaliśmy w fabrykach i sklepach, gdzie pobyt był nielimitowany. Tymczasem w najpiękniejszych miejscach na zdjęcia i zwiedzanie dostawaliśmy często zaledwie 10–15 minut. Prośby o wydłużenie czasu były ignorowane. 6. Fakultatywne wycieczki kosztem reszty grupy Program zawierał bardzo dużo wycieczek fakultatywnych, które nierzadko odbywały się w ciągu dnia. Osoby, które nie chciały brać udziału, musiały pozostawać w hotelu – zwykle położonym daleko od centrum, więc samodzielne zwiedzanie było niemożliwe. W jednym dniu nie było absolutnie żadnych atrakcji dla osób niefakultatywnych – jedynie dodatkowy płatny wyjazd do zoo. Uczestnicy mieli jednak tylko godzinę na zwiedzanie, co czyniło tę wycieczkę kompletnie bezsensowną. Pilot nie sprawdził też godzin karmienia pand, mimo że dla większości był to kluczowy punkt programu. 7. Hongkong – realizacja niezgodna z planem Zgodnie z programem ostatni dzień miał obejmować zwiedzanie Hongkongu. Niestety, wyjazd z hotelu nastąpił dopiero o 11:00, po czym spędziliśmy godzinę na nabrzeżu, następnie długi lunch i… wcześniejszy przejazd na lotnisko, gdzie spędziliśmy wiele godzin bez potrzeby. Nie zobaczyliśmy żadnych kluczowych miejsc Hongkongu, co było dla nas wyjątkowo rozczarowujące. 8. Problemy z hotelami Hotel w Pekinie nie miał ogrzewania, o czym nie zostaliśmy wcześniej poinformowani. W pokojach często był nieprzyjemny zapach, konieczne były zmiany pokoi, a pilot nie interesował się zgłaszanymi problemami ani nie oferował wsparcia. Podsumowanie Wycieczka była pełna błędów organizacyjnych, braku opieki ze strony pilota i niedostosowania programu do potrzeb grupy. Pomimo pięknych miejsc, które mieliśmy okazję zobaczyć, całość była zdominowana przez chaos, faworyzowanie wybranych osób, ignorowanie uczestników oraz marnowanie czasu na sklepy i niepotrzebne oczekiwanie. W obecnej formie zdecydowanie nie polecam tej wycieczki. Oczekiwaliśmy profesjonalizmu, komfortu i dobrej organizacji – niestety, wyjazd okazał się dla nas dużym rozczarowaniem.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    21

    Kiepski program i pilot wycieczki

    a.lipowiecka@gmail.com 29.03.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Pilot (miał na imię Olaf) był niezainteresowany Chinami. Nieciekawie i krótko opowiadał o większości miejsc. Wiedza o Chinach bardzo skromna. Bardzo słabo logistycznie zaplanowane wycieczki. W Szanghaju jedyna propozycja to 3 fakultety. Nic w cenie wycieczki. Nic w zamian dla osób nie korzystających z dodatkowych wycieczek. Siedzenie w autokarze to nie atrakcja. Zabierane paszporty na 3 dni (w Pekinie) . To bardzo nieodpowiedzialne i niezgodne z prawem. Chinkę prowadzącą pokaz parzenia herbaty powinni cofnąć na szkolenia. To nie miało nic wspólnego z kulturą parzenia herbaty. Hotel zaproponowany w miejscowości Zhuhaj to jakaś porażka. Śniadanie wątpliwej świeżości, obsługa nie posługiwała się najprostszym angielskim. Brak herbaty. Kelner nie rozumiał prostej prośby o nią, a jak zrozumiał to przyniósł herbatę zaparzoną wodą z kranu. Zdarzyły się dni, gdzie poranna zbiórka były dopiero o godzinie 10/11, a powrót do hotelu często było o około 17. W między czasie lunch więc czasu na zwiedzanie było mało, a sam