Opinie o Chiny w dół Jangcy

5.5/6
(277 opinii)
Intensywność programu
5.4
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.5
Transport
5.4
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Chiny i przewodnik

    Aleksandra Ewa, Warszawa 04.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Organizacja przez biuro bez zarzutu. Hotele bardzo dobre. Mam zastrzeżenia do przewodnika. Bardzo mało wiadomości przekazywał. P.Aleksandra w grupie równoległej odpowiadała na nasze pytania. Nasz przewodnik był do wycieczki nieprzygotowany .

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    W dół Jangcy

    Beata Barbara, --- 31.10.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka wymagająca, tysiące przejechanych kilometrów,niekiedy całe dnie. Za mało czasu na konkretne zwiedzanie. Pani przewodnik ok, grupa fajna ale ogólne rozczarowanie

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    70

    16-dniowa tułaczka po Chinach

    Andrzej 06.09.2016 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Wycieczka bardzo intensywna przypominająca "szkołę przetrwania",po której przyjedziecie umordowani jak górnicy po pracy w kopalni węgla.Przed kupnem tej wycieczkę dobrze radzę przeliczyć swoje siły na zamiary,bo po kilku dniach tej wycieczki padniecie jak muchy.Odradzam kupno tej wycieczki osobom które nigdy nie były na półmiesięcznej wycieczce objazdowej oraz osobom wiekowym.Po odbiorze bagażu z lotniska trudno jest znaleźć kogoś z obsługi Rainbow.Minusem wycieczki są niektóre dni,w których jedzie się 7 godzin w jedną stronę autokarem tylko po to,aby zobaczyć niewielką drobnostkę,np rzeźbę Buddy w skale lub muzeum tarakotowej armii,w którym nie ma nic ciekawego.We wszystkich ubikacjach publicznych i w restauracjach w których będzicie jeść posiłki załatwiacie swoje potrzeby "do dziury" i nigdzie nie ma papieru toaletowego (oprócz Szanghaju,statku i hoteli w których będziecie spać).Wyżywienie bardzo kiepskiej (oprócz statku).Jedynym atutem wycieczki jest wspaniały 3-dniowy rejs luksusowym statkiem poprzez trzy przełomy rzeki Jangcy.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    56

    Chiny w dół Jangcy 18.09-3.10.2018

    Elżbieta, WARSZAWA 23.10.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Zwiedzanie głównie dużych miast. Fajne trzy przejazdy szybkimi pociagami. Ciekawy energetyczny pilot, ale za mało komunikatywny (odpowiadał na niektóre wybrane pytania). Wspaniały Mur Chiński, ciekawa armia terakotowa, sympatyczny ośrodek hodowli pandy. Smaczne jedzenie. Niestety zawiodłam sie trochę na trzydniowym rejsie statkiem po Jangcy: monotonne widoki zalesionych gór, brudna woda, czasami cuchnąca. Bezsensowne dwa 1,5 godzinne pobyty w dużych centrach handlowych z luksusowymi sklepami (jeden w ulewnym deszczu). Prawie wszystkie, liczne pagody, bramy i budynki zakazanego miasta w tym samym stylu, chociaż bardzo ciekawe - pozostał mi obraz budynku z podwiniętym dachem, złotymi buddami i intensywnie zdobiony. Może czymś nieco innym był Pałac Letni. Jetem pod wrażeniem "windy" opuszczajacej statek na zaporze. Kiepskie, cuchnące hotele i niewygodne, zdewastowane autokary.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Kraj smutnych ludzi

    Jola 30.11.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Chiny to kraj smutnych i zagonionych ludzi, niehigieniczny. A mur, tam gdzie byliśmy, to ścieżka trekkingowa wijąca się po pagórkach, z metalowymi rurami po bokach. Nie poczułam piękna tego cudu świata. Natomiast podróżowanie szybkim pociągiem w Chinach jest fajne. Jest szybko, czysto i miło. Jola

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Chiński koszmarek

    Joanna 09.09.2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Długo marzyliśmy o Chinach. Ale pojechaliśmy tam przynajmniej 30 lat za późno. Naoglądaliśmy się wszyscy "Ostatniego cesarza" i dokumentów o terakotowej armii. Zapomnijcie. Tego już dawno nie ma. I nie będzie. Najlepszym elementem tej wycieczki była pilotka - Pani Małgorzata. Pani Małgosiu jeszcze raz SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA SUPER PRACĘ. To Pani z ogromną wiedzą, zwłaszcza o współczesnych Chinach, dowiedzieliśmy się od niej mnóstwo ciekawych rzeczy, świetnie zorganizowana, rzeczowa, konkretna. Bardzo dobrze poprowadziła grupę, żadnych wpadek, problemów. Ale musiała robić to co jej biuro każe. Chiny i turystyka to nieporozumienie, a w wydaniu Rainbow nieporozumienie podwójne. To co warte obejrzenia to dosłownie kilka obiektów : 1. ewidentny nr 1 -WIELKI MUR. Z drogą duchów po drodze. Jest super, można po nim pochodzić a wokół przepiękna przyroda. I tylko to jedno miejsce spełniło nasze oczekiwania. Drugim był rezerwat pand w Chengdu - prześliczne zwierzaki, można patrzeć godzinami. 2 .ZAKAZANE MIASTO - ma ok 800 pałaców i różnych budynków, ale do żadnego nie można wejść. To tak jakby oglądać Wersal chodząc tylko wokół niego. Jest dodatkowo płatny pawilon zwany skarbcem z dziełami sztuki i innymi zabytkami -wejście ( 5 zł. słownie PIĘĆ zł) ale biuro nie uznało za stosowne nas tam zaprowadzić, Ani do muzeum 82 zegarów. Niestety później też nie było na to szans samodzielnie. A pomysł z czekaniem od 4.30 na lotnisku aż się rozwidni i potem zagonienie nas do Zakazanego Miasta - zmęczonych lotem, zmianą czasu i wilgotnym upałem był rewelacyjny - Nobel z turystyki. Niby wszystko było napisane w programie ale okazuje się że to nie ;"jakoś to będzie" tylko konkretne zmęczenie - ja osobiście w tym Zakazanym Mieście to byłam nieprzytomna, a naprawdę jestem odporna i b. dużo podróżuję. . Wystarczyłby szybki prysznic i przebranie się - wbrew pozorom to bardzo istotna różnica - wiem co mówię bo biegnę na zwiedzanie nawet po 48 godzinach podróży ale umyta i w czystym ubraniu - te małe drobne rzeczy a zupełnie inaczej się człowiek czuje. 3. PAŁAC LETNI - miejsce piękne ale do żadnego obiektu nie wejdziesz. 4. Hutongi w Pekinie - wystarczy 2 godziny. Są wyczyszczone i odnowione ale choć namiastkę dawnych Chin można poczuć przez chwilę. 5. PANDY w Chengdu (lub Wolong - podobno mniej ludzi) - są super. Na to wszystko wystarczy 5-6 dni przy dobrej organizacji. Tu mieliśmy sklep-tour a zwiedzanie to na ostatnim miejscu. Nie było skarbca w ZM ale był czas na sklep z perłami - zmarnowany poranek. Reszta tej trasy to strata czasu. Jechanie do XI-an po to żeby zobaczyć Terakotową Armię z galerii z wysokości Igo piętra to nonsens. Twarzy żołnierzy nie zobaczycie - z bliska są eskponowane tylko dwie postaci w gablotach. Opinia spotkanego tam amerykańskiego turysty była taka sama- nonsens. Reszta tej trasy to zero. Wszystkie przejazdy to oglądanie równin - owszem zielonych ale szał to nie jest - oraz głownie morza wieżowców na wszystkich trasach i wielkich miast. Bardzo chciałam mieć rejs po Jangcy ale to też było rozczarowujące. Wszędzie na zdjęciach widzimy trzy przełomy. A w realu to statek zaczyna w wielkim mieście wycieczkę, płynie w nocy a w dzień stoi że by wycieczki (płatne i wliczone) po jakichś pagórkach urządzać. Po czym w nocy znowu płynie - widać noc. Z trzech przełomów widzieliśmy dwa. Poinformowano nas że ten trzeci to już nie jest ani taki ładny ani taki ważny. Oczywiście, bo ważniejsza była jakaś wycieczka łodziami po dopływie Jangcy żeby kolejni mogli zarobić. Ręce opadają. Tama warta zobaczenia i pięć śluz, a jeśli chcecie rejs to tylko jednodniowy lub półdniowy OD TAMY w górę rzeki. W zupełności wystarczy. Organizacja trasy i przejazdy katastrofa. Czyli rozciąganie cienkiego , słabego programu na maksa. Przejazd z tamy do Szanghaju zajął nam dwa DWA dni - samolot leci 1.5 h i kosztuje 500 zł , szybki pociąg 6 godzin, 50 zł. Logiki wleczenia się autobusem i pociągiem , z noclegiem w Wuhan - nic tam kompletnie nie ma, i potem znowu cały dzień autokarem nigdy nie zrozumiem ani nie zaakceptuję. W programie jest to enigmatycznie opisane jako 'transfery". W praktyce umordowanie turysty do dna. Żeby jeszcze coś ciekawego można po drodze zobaczyć. Ale nic ciekawego nie było. Wracając z Warszawy do domu Polska wydała mi się piękna jak nigdy, Hoteli i jedzenia się nie czepiam. bo pokoje i łazienki były czyste, a jedzenie oferowane przez Rainbow nie gorsze od tego w restauracjach - byliśmy w kilku. Natomiast nigdzie nie czyszczą klimatyzacji, o mało się w Wuhan w nocy nie udusiłam( alergik pisze) ,w autobusach to samo - po trzech dniach wszyscy kaszleli i kichali. Jedzenie chińskie to kolejne rozczarowanie - niby świeże, lekkie ale monotonne i nijakie, i wszędzie podobne. Od tajskiego czy khmerskiego to lata świetlne do tyłu. Nie pamiętam ani jednej super potrawy, wszystko niezłe ale bez szału. Na pewno nigdy nie jedliście nieobranych krewetek usmażonych w cieście , " fantastyczne" doznanie. No i Szanghaj - kolejna pomyłka. Starego centrum już dawno nie ma i jedyne co w tam widzieliśmy to wieżowce. Plus bulwar nad rzeką i jedna świątynka między blokami. Po dwóch dniach jazdy to absurd. Nie polecam ani tej trasy ani tego biura. Niestety wszystkie biura w Polsce mają te same lub b. podobne trasy i nawet do tych samych sklepów turystów wloką. Sami wydedukujcie dlaczego tak jest. Ogólnie to w Chinach mierzcie tylko w 7 dni, z tym co podkreśliłam jako fajne. A w ogóle to lepiej te pieniądze na inny kierunek wydać. Lub pojechać samemu - wbrew pozorom nie jest to trudne tylko my tego nie mogliśmy załatwić tu w Polsce sami bez aplikacji chińskich. Ale można nawet w ciemno pojechać. Hoteli, pociągów mnóstwo. Chiny imponują tylko rozwojem gospodarczym i technologią, są lata do przodu. Pociągi 350 km/h i dwa poziom estakad w Szanghaju robią wrażenie. Ale reszta .......... To już Indie były ciekawsze chociaż brudne. Zatem przemyślcie dobrze decyzję o wyjeździe bo nie jest to tanie. Chyba z żadnego wyjazdu ( jeździmy tylko samodzielnie) nie wróciłam tak niezadowolona. A z Rainbow to już po Meksyku mieliśmy dość. To był drugi i zdecydowanie ostatni wyjazd.

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Najgorsze wakacje mojego życia

    Aleksandra Maria, Jakub Karasek 26.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: do 25 lat, w parze

    Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego w trakcie wyjazdu, to było coś strasznego, marzyłam o powrocie do domu. Pilot Mariusz jest osobą niespełna rozumu, od pierwszego dnia namawiał, niemalże zmuszał do spożywania alkoholu, pod koniec wyjazdu awanturował się po zwróceniu uwagi na jego chamskie zachowanie, groził mi ujawnieniem prywatnych informacji, robił to na forum grupy. Wypytywał o prywatne dane, wtrącał się w rozmowy. Trzymajcie się z dala od tego człowieka. Cały czas wynajdywał nowe zajęcia, program kończyliśmy codziennie ok 22/23. Wróciłam do domu bardziej zmęczona, niż byłam przed wyjazdem.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem