Opinie o Iberostar Waves Costa Dorada
Kategoria lokalna: 5
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Naprawdę warto!
Kasia 19.10.2021 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiHotel zapewnia gościom przeróżne atrakcje. Codziennie wieczorami odbywają się pokazy, występy, konkursy itp. Obsługa miła i bardzo pomocna. Bogata oferta wyżywienia. Poza główną restauracją czynną codziennie jest możliwość skorzystania z kolacji w wybrane dni w tematycznych restauracjach (my byliśmy we włoskiej, meksykańskiej i japońskiej), po wcześniejszej rezerwacji rano lub przez hotelową aplikację. Duży wybór posiłków, na pewno każdy znajdzie coś dobrego dla siebie. Pokoje są duże, z wielkim łóżkiem i klimatyzacją. Codziennie sprzątane. Plaża jest szeroka, z łagodnym zejściem do oceanu, fale raczej słabe, więc można spokojnie wchodzić do wody. Szczerze polecam.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantastycznie
Conrado 15.11.2021 | Tagi: 36-45 lat, w parzeSwietny Hotel!!! Bardzo polecam, nie ma sie do czego doczepić. Piekna plaza,bardzo dobry pokoj ,w ktorym jest wszystko czego sie potrzebuje. Urozmaicone jedzenie, w tym duzo owoców. Ciekawe animacje. Gorąco polecam!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fajny wypoczynek
Elżbieta, Białystok 18.04.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeHotel bardzo zadbany i blisko lotniska (30 minut). Jedzenie urozmaicone, dla każdego coś się znajdzie. Można skorzystać z kąpieli w oceanie oraz basenie. Animatorzy umilają wypoczynek różnymi konkurencjami. Przepiękna roślinność oraz egzotyczne ptaki.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Costa Dorada-polecam
AGNIESZKA ANNA, JAWORZE 13.04.2021 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąPolecam pobyt w hotelu Costa Dorada. Bardzo dobra infrastruktura- hotel usytuowany przy plaży. Duży basen- przy basenie dwa bary. Świetne kuchnie tematyczne- 3 podczas całego pobytu. Jedzenie dobre-każdy znajdzie coś dla siebie. Dużo zieleni jest dodatkowym atutem tego miejsca. Bogaty program animacyjny.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
dominikana 2021
Anna, Chorzów 16.03.2021 | Tagi: 36-45 lat, samemuwszystko idealnie brak uwag
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniałe wakacje!
JOANNA 31.03.2022 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWyjazd udany w każdym szczególe. Hotel godny polecenia. Piękny ogród, wspaniała plaża. Obsługa bardzo miła i dbająca o Klienta. Pyszne jedzenie. Polecam🙂
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ok.
JAROSŁAW, Jabłonna 14.11.2021 | Tagi: 46-55 lat, w parzeLot sprawny i szybki. Steward "do" rewelacyjny z powrotem (inny) lekko zagubiony. Na Dominikanie, przed lotem drobiazgowe kontrole. Pobyt. Hotel stawia na ekologię a więc nie dostarczano wody w plastikowych butelkach do pokoju. Wiedząc, że w krajach tropikalnych pija się tylko taką lekka konsternacja. Wyjaśniło się, że chodzi się z butelką do kraniku na tym samym piętrze. Zauważyłem podczas "zbierania" wycieczkowiczów, że nie wszystkie hotele mają takie "zacięcie ekologiczne":). Słaby punkt fotograf drogi cena 50USD za sesję . Spóźnia się z dostarczaniem zdjęć. Filmu nie mamy do tej pory. O ile na wyciecze do wodospadów gdzie moczył się z nami w nie do końca przejrzystej wodzie można tą stawkę uznać za godziwą o tyle w rejsie na Katamaranie dużo za dużo. Wycieczki super. Do miasta fajna lokalna egzotyka. Trochę wstrzemięźliwa degustacja rumów. Likiery zbędne:). Wodospady skoki z wysokości do wody super, zjazdy wodospadami na plecach super. Rajska wyspa. Naturalne baseny w oceanie obok wysepek super. Nurkowanie w masce oglądanie rafy oraz głębszej części super. Może tempo trochę za szybkie:). W wycieczce miejskiej fajny podjazd ciężarówkami na górę. Super ogród botaniczny na zboczu. Brakuje mi trochę wersji ultra. Jeden bar przy plaży niedostępny - tylko dla klubowiczów. Knajpy regionalne ponoć dopłaty nie byliśmy. Ogólnie bardzo pogodni mieszkańcy. Bardzo cenią wartość swojej pracy a w szczególności premię uznaniową wypłacaną przez turystów. Bo im się po prostu należy. Dobrze mieć trochę jednodolarówek. Listopad od marca pora sucha. 32 stopnie było....Zakwaterowanie w hotelu o architekturze kolonialnej. Generalnie super:))). 7 dni + 2 lot w sam raz.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rewelacja - polecamy
Rafał, Ząbki 26.04.2021 | Tagi: 46-55 lat, w parzeTrudno sie do czegoś przyczepić w tym hotelu. Tylko pokój nie jest za piękny chociaż łazienka była już po remoncie, ale to miejsce gdzie się tylko śpi więc nie ma co nażekać. Natomiast cała reszta - bardzo fajna, przepiękny ogród, bardzo dużo zieleni, ładna i długa oraz czysta plaża. Wyżywienie bardzo dobrej jakości oraz urozmaicone w każdej restauracji - nie tylko ala carte . Wieczorem muzyka na żywo, karaoke, animacje gry. W dodatku internet WiFi wszędzie na dobrym poziomie -nawet na plaży. Z czystym sumieniem mogę polecić ten hotel PS. Polecamy wycieczkę - Szlakiem rajskich plaż
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo dobra
TOMASZ JÓZEF, RADZIONKÓW 18.12.2022 | Termin pobytu: grudzień 2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeSuper miejsce do wypoczynku. Hotel piękny, czysty. Bardzo miły i pomocny personel. Jedzenie smaczne. Polecam wszystkim to miejsce. Chętnie wrócę ponownie. Gabriela
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
O tym, jak zaskoczyła mnie Dominikana.
Agnieszka Anna JAWORZNO 05.04.2023 | Termin pobytu: marzec 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąPomysł spędzenia wakacji na Dominikanie nigdy nie wydawał mi się tak naprawdę wystarczająco atrakcyjny. Kuba, Barbados, Jamajka, Saint Martin, a owszem! Schadzka z Hemingwayem, Bobem Marleyem czy wieczory z salsą lub wizyta w raju przysługującym ,,jet set'', to rozumie się! Ale Dominikana?! Plaże, palmy, słońce, ciepłe morze...jota w jotę jak gdzie indziej. Tak mi się przynajmniej wydawało. Argumentem dla pobytu na Haiti miał być bezpośredni lot dream linerem w klasie business, hotel all inclusive blisko lotniska i tydzień beztroski. Pobyt okazał się jednak jednym, wielkim pasmem miłych niespodzianek, osobliwych zdarzeń, interesujących atrakcji. Wybór pośrod ofert tej, z Rainbow, kolejny raz okazał się trafiony! Hotel- sieciówka Iberostar, która trzyma fason na całych Karaibach, obronił swoje 5 gwiazdek, a nawet i pół więcej za odrębność. Spacery po ogromnym terenie hotelowym, za każdym razem pozwalały odkryć coś nowego. Grządki uprawianego bio aloesu, wykorzystywanego do zabiegów w hotelowym spa. Orchidarium- zakątek pełen endemicznych, bajecznie kolorowych storczyków, kwitnących, młodych bananowców, z huśtawką zamocowaną gdzieś wysoko w konarach drzewa i w tle szumiąca kaskada wodna. W części natomiast już niedostępnej dla turystów, własna hodowla bio warzyw i owoców, uzupelniejących hotelową kuchnię. A w drodze na śniadanie codzienne towarzystwo dumnych pawi, blyszczących turkusem, szmaragdem, mieniących się kolorami tęczy, na tle żywo zielonego, soczystego, idealnie utrzymanego trawnika. Kiedy na Zanzibarze objadałam się egzotycznymi owocami, myślałam, że w skali ocen, może i mają sobie równe w innych zakątkach Świata, ale nigdzie nie uda się ich zdeklasować. Niestety, oferta owoców na Dominikanie pozbawiła Zanzibar miejsca na najwyższym podium. Wieczór znów w hotelowej restauracji meksykańskiej ( a la carte) pozwolił w pełnym formacie na smakowity powrót i wspomnienia z wakacji w Meksyku. Kadry jak z planu filmowego?! A jakże, proszę bardzo! W weekendow popołudnie, na plaży ceremonia zaślubin. Panna młoda bosą stopą zmierzająca do smukłego oficera marynarki odzianego w galowy, biały mundur, w zwiewnej, sunącej po piasku tiulami kreacji. Udzielający ślubu urzędnik w szkockim kilcie. Naręcza egzotycznych kwiatów, wiwaty, a w tle błękitne niebo zlewające się z morzem, osuwające się powoli ku zachodowi słońce i szum fal przeplatający się z sentymentalnymi dźwiękami muzyki. Brakowałotylko z boku reżyserskich krzeseł i profesjonalnych kamer na wysięgnikach oraz całego grona ekipy fimowej w t shiertach. Jakkolwiek miłym byłby czas spędzony w hotelowej, złotej klatce, wypadałoby jednak wyściubić nos poza jego teren, jeśli przeleciało się tyle tysięcy kilometrów. Dominikana, okazało się smakuje wybornie. Pozwoliła poznać to całodzienna wycieczka w najbliższą okolicę Puerto Plata. Próbowanie rumów, likierów, czekolad, czekoladek. Kolonialna zabudowa z tropikalna roślinnością w tle. Bajkowy, pełen kolorów ryneczek. Pobyt na nim zbiegł się z czasem, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły wysypali się na pobliskie uliczki, kierując do domów. Białe bluzki mundurków ze szkolnym emblematem, kontrastowały z roześmianymi twarzami czekoladowej karnacji dziewczynek i chłopców, przypominającej niechlubną historię niewolników na Dominikanie. Po Puerto Plata kolej na stolicę. Zwiedzanie Santo Domingo, pełnej śladó Krzysztofa Kolumba stało się inspiracją do planu zgłębienia po powrocie do domu jego historii życia, tej oficjalnej i bardziej zakulisowej, prywatnej. Spotęgowane to zostało wrażeniem z pobytu przed monumentalnym miejscem spoczynku Wielkiego Odkrywcy ( Faro a Colon). Świadomość przebywania w miejscach tak ważnych dla nowożytnej historii Świata skutkowały oczywistym dreszczykiem emocji. Czy jednak wszystko było tak idylliczne? Dwa dni przed końcem urlopu, do hotelu zawitała grupa kilkudziesięciu Anglików obojga płci, w wieku od 20+ do 30-. Postawili oni kres spokojnej, cichej celebracji egzotyki wakacji. Lejące się strumieniami drinki, wzajemne przekrzykiwania, zdominowanie prawie całej przestrzeni hotelu, nie ustały także nocą. Całe szczęście, że nie wiedli prymu na plaży. Tam wciąż szumiało morze i królowały odcienie błękitu. Także i business klasa realizowana przez LOT, pozostawiła wiele do życzenia. Nie funkcjonalne fotele, zepsute monitory do odtwarzania filmów, zimne posiłki z masłem roślinnym ( czytaj: margaryną) w tle, nie miały szansy na zatuszowanie przez uśmiechnięty uroczy pokładowy personel. W całokształcie jednak, spędziłam bardzo miło cały tydzień. Zakupione rumy, likiery i cocoa, wraz z fotografiami, długą będą pozwalały wracać do wspomnień. Aatalog biblioteki, z której korzystam, sprawdziłam, że pełen jest pozycji o historii odkryć i życiu Kolumba. Już cieszę się na ich lekturę przy filiżance dominikańskiego cocoa.