Kategoria lokalna: 5
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wszystko idealnie brak uwag
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd udany w każdym szczególe. Hotel godny polecenia. Piękny ogród, wspaniała plaża. Obsługa bardzo miła i dbająca o Klienta. Pyszne jedzenie. Polecam🙂
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Lot sprawny i szybki. Steward "do" rewelacyjny z powrotem (inny) lekko zagubiony. Na Dominikanie, przed lotem drobiazgowe kontrole. Pobyt. Hotel stawia na ekologię a więc nie dostarczano wody w plastikowych butelkach do pokoju. Wiedząc, że w krajach tropikalnych pija się tylko taką lekka konsternacja. Wyjaśniło się, że chodzi się z butelką do kraniku na tym samym piętrze. Zauważyłem podczas "zbierania" wycieczkowiczów, że nie wszystkie hotele mają takie "zacięcie ekologiczne":). Słaby punkt fotograf drogi cena 50USD za sesję . Spóźnia się z dostarczaniem zdjęć. Filmu nie mamy do tej pory. O ile na wyciecze do wodospadów gdzie moczył się z nami w nie do końca przejrzystej wodzie można tą stawkę uznać za godziwą o tyle w rejsie na Katamaranie dużo za dużo. Wycieczki super. Do miasta fajna lokalna egzotyka. Trochę wstrzemięźliwa degustacja rumów. Likiery zbędne:). Wodospady skoki z wysokości do wody super, zjazdy wodospadami na plecach super. Rajska wyspa. Naturalne baseny w oceanie obok wysepek super. Nurkowanie w masce oglądanie rafy oraz głębszej części super. Może tempo trochę za szybkie:). W wycieczce miejskiej fajny podjazd ciężarówkami na górę. Super ogród botaniczny na zboczu. Brakuje mi trochę wersji ultra. Jeden bar przy plaży niedostępny - tylko dla klubowiczów. Knajpy regionalne ponoć dopłaty nie byliśmy. Ogólnie bardzo pogodni mieszkańcy. Bardzo cenią wartość swojej pracy a w szczególności premię uznaniową wypłacaną przez turystów. Bo im się po prostu należy. Dobrze mieć trochę jednodolarówek. Listopad od marca pora sucha. 32 stopnie było....Zakwaterowanie w hotelu o architekturze kolonialnej. Generalnie super:))). 7 dni + 2 lot w sam raz.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Trudno sie do czegoś przyczepić w tym hotelu. Tylko pokój nie jest za piękny chociaż łazienka była już po remoncie, ale to miejsce gdzie się tylko śpi więc nie ma co nażekać. Natomiast cała reszta - bardzo fajna, przepiękny ogród, bardzo dużo zieleni, ładna i długa oraz czysta plaża. Wyżywienie bardzo dobrej jakości oraz urozmaicone w każdej restauracji - nie tylko ala carte . Wieczorem muzyka na żywo, karaoke, animacje gry. W dodatku internet WiFi wszędzie na dobrym poziomie -nawet na plaży. Z czystym sumieniem mogę polecić ten hotel PS. Polecamy wycieczkę - Szlakiem rajskich plaż
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super miejsce do wypoczynku. Hotel piękny, czysty. Bardzo miły i pomocny personel. Jedzenie smaczne. Polecam wszystkim to miejsce. Chętnie wrócę ponownie. Gabriela
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pomysł spędzenia wakacji na Dominikanie nigdy nie wydawał mi się tak naprawdę wystarczająco atrakcyjny. Kuba, Barbados, Jamajka, Saint Martin, a owszem! Schadzka z Hemingwayem, Bobem Marleyem czy wieczory z salsą lub wizyta w raju przysługującym ,,jet set'', to rozumie się! Ale Dominikana?! Plaże, palmy, słońce, ciepłe morze...jota w jotę jak gdzie indziej. Tak mi się przynajmniej wydawało. Argumentem dla pobytu na Haiti miał być bezpośredni lot dream linerem w klasie business, hotel all inclusive blisko lotniska i tydzień beztroski. Pobyt okazał się jednak jednym, wielkim pasmem miłych niespodzianek, osobliwych zdarzeń, interesujących atrakcji. Wybór pośrod ofert tej, z Rainbow, kolejny raz okazał się trafiony! Hotel- sieciówka Iberostar, która trzyma fason na całych Karaibach, obronił swoje 5 gwiazdek, a nawet i pół więcej za odrębność. Spacery po ogromnym terenie hotelowym, za każdym razem pozwalały odkryć coś nowego. Grządki uprawianego bio aloesu, wykorzystywanego do zabiegów w hotelowym spa. Orchidarium- zakątek pełen endemicznych, bajecznie kolorowych storczyków, kwitnących, młodych bananowców, z huśtawką zamocowaną gdzieś wysoko w konarach drzewa i w tle szumiąca kaskada wodna. W części natomiast już niedostępnej dla turystów, własna hodowla bio warzyw i owoców, uzupelniejących hotelową kuchnię. A w drodze na śniadanie codzienne towarzystwo dumnych pawi, blyszczących turkusem, szmaragdem, mieniących się kolorami tęczy, na tle żywo zielonego, soczystego, idealnie utrzymanego trawnika. Kiedy na Zanzibarze objadałam się egzotycznymi owocami, myślałam, że w skali ocen, może i mają sobie równe w innych zakątkach Świata, ale nigdzie nie uda się ich zdeklasować. Niestety, oferta owoców na Dominikanie pozbawiła Zanzibar miejsca na najwyższym podium. Wieczór znów w hotelowej restauracji meksykańskiej ( a la carte) pozwolił w pełnym formacie na smakowity powrót i wspomnienia z wakacji w Meksyku. Kadry jak z planu filmowego?! A jakże, proszę bardzo! W weekendow popołudnie, na plaży ceremonia zaślubin. Panna młoda bosą stopą zmierzająca do smukłego oficera marynarki odzianego w galowy, biały mundur, w zwiewnej, sunącej po piasku tiulami kreacji. Udzielający ślubu urzędnik w szkockim kilcie. Naręcza egzotycznych kwiatów, wiwaty, a w tle błękitne niebo zlewające się z morzem, osuwające się powoli ku zachodowi słońce i szum fal przeplatający się z sentymentalnymi dźwiękami muzyki. Brakowałotylko z boku reżyserskich krzeseł i profesjonalnych kamer na wysięgnikach oraz całego grona ekipy fimowej w t shiertach. Jakkolwiek miłym byłby czas spędzony w hotelowej, złotej klatce, wypadałoby jednak wyściubić nos poza jego teren, jeśli przeleciało się tyle tysięcy kilometrów. Dominikana, okazało się smakuje wybornie. Pozwoliła poznać to całodzienna wycieczka w najbliższą okolicę Puerto Plata. Próbowanie rumów, likierów, czekolad, czekoladek. Kolonialna zabudowa z tropikalna roślinnością w tle. Bajkowy, pełen kolorów ryneczek. Pobyt na nim zbiegł się z czasem, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły wysypali się na pobliskie uliczki, kierując do domów. Białe bluzki mundurków ze szkolnym emblematem, kontrastowały z roześmianymi twarzami czekoladowej karnacji dziewczynek i chłopców, przypominającej niechlubną historię niewolników na Dominikanie. Po Puerto Plata kolej na stolicę. Zwiedzanie Santo Domingo, pełnej śladó Krzysztofa Kolumba stało się inspiracją do planu zgłębienia po powrocie do domu jego historii życia, tej oficjalnej i bardziej zakulisowej, prywatnej. Spotęgowane to zostało wrażeniem z pobytu przed monumentalnym miejscem spoczynku Wielkiego Odkrywcy ( Faro a Colon). Świadomość przebywania w miejscach tak ważnych dla nowożytnej historii Świata skutkowały oczywistym dreszczykiem emocji. Czy jednak wszystko było tak idylliczne? Dwa dni przed końcem urlopu, do hotelu zawitała grupa kilkudziesięciu Anglików obojga płci, w wieku od 20+ do 30-. Postawili oni kres spokojnej, cichej celebracji egzotyki wakacji. Lejące się strumieniami drinki, wzajemne przekrzykiwania, zdominowanie prawie całej przestrzeni hotelu, nie ustały także nocą. Całe szczęście, że nie wiedli prymu na plaży. Tam wciąż szumiało morze i królowały odcienie błękitu. Także i business klasa realizowana przez LOT, pozostawiła wiele do życzenia. Nie funkcjonalne fotele, zepsute monitory do odtwarzania filmów, zimne posiłki z masłem roślinnym ( czytaj: margaryną) w tle, nie miały szansy na zatuszowanie przez uśmiechnięty uroczy pokładowy personel. W całokształcie jednak, spędziłam bardzo miło cały tydzień. Zakupione rumy, likiery i cocoa, wraz z fotografiami, długą będą pozwalały wracać do wspomnień. Aatalog biblioteki, z której korzystam, sprawdziłam, że pełen jest pozycji o historii odkryć i życiu Kolumba. Już cieszę się na ich lekturę przy filiżance dominikańskiego cocoa.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Długo szukaliśmy miejsca na późne wakacje i padło na Dominikanę. Szczególnie zależało nam na hotelu sieci Iberostar w Puerto Plata i się nie zawiedliśmy. Hotel położony blisko lotniska, co jest dużą zaletą. Piękny ogród, niska zabudowa połączonych między sobą dwupiętrowych pawilonów pomiędzy którymi pięknie ukwiecone patio. Konstrukcja tak sprytnie pomyślana, bo nawet jak pada deszcz, to można suchą stopa dostać się do recepcji i restauracji. I właśnie jedzenie jest największym filarem nie tylko tego ale i innych hoteli tej sieci. Wszystko czego można sobie wymarzyć. Smaczne, bez ograniczeń, natychmiast uzupełniane półmiski. I te owoce, świeże wyciskane soki i oczywiście słodkości. Hotel przeznaczony w zasadzie dla dorosłych, bo nie ma infrastruktury dla dzieci. Pogoda jak na końcówkę pory deszczowej / byliśmy 11-18.10.2021/ rewelacyjna. Zdarzały się deszcze w nocy ale z nastaniem dnia pozostawało po nich tylko wspomnienie. W hotelu jeden duży basen a że nie było pełnego obłożenia nikt nie rezerwował leżaków. Wspaniała plaża nad Oceanem. I teraz czas na drinki. Nie można było nie wypić pinacolady i margarity robionych na dominikańskim rumie i oczywiście mamyjuany/ nie polecamy kupować suszu, bo podobno robiona samemu nie wychodzi/. Wspaniali uśmiechnięci i roztańczeni pracownicy są również wartością tego hotelu. Tak więc udany jak najbardziej pobyt w Dominikanie / tak, tak w Dominikanie a nie na Dominikanie, ponieważ Dominikana leży na wyspie Haiti i dzieli ja właśnie z państwem o tej samej nazwie/ . Na koniec kilka słów o rezydentach. Pracuje w Dominikanie kilku rezydentów i każdy z nich jest naprawdę kompetentny zarówno podczas spotkań w hotelu jak i na wycieczkach. Tak więc jak najbardziej polecamy ten hotel.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt bajka, super ośrodek, super jedzenie, blisko do Puerta Plata, super pogoda, naprawdę polecam, miła obsługa, mam nadzieję, że jeszcze raz tam pojadę
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wybraliśmy się z żoną w tym roku z Rainbow na Dominikanę. Uważamy, iż nasz pobyt za bardzo udany. Pogoda super, hotel typowa sieciówka, nie ma do czego się przyczepić. Duża powierzchnia, zieleń, oczka wodne, basen. Woda w oceanie cieplejsza niż w basenie. Pokoje codziennie sprzątane, wyżywienie bardzo smaczne duży wybór wszystkiego /owoce morza, wędliny, ciasta, lody itp./ Obsługa bardzo miła. Nie trafiliśmy na jakąś nie miłą osobę.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo przyjemny hotel, spore pokoje, codziennie starannie sprzątane, warto dopłacić za pokój w widokiem na ocean. Hotel jest dosyć duży, ale nie czuje się w nim tłumów, wolne leżaki na basenie i na plaży w zasadzie o każdej porze. W barach europejskie alkohole, np Martini, Aperol, Jack Daniels itp i to wszystko w ramach oferty All! :) Jedzenie też dosyć smaczne, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Przy basenach i na plaży codziennie animacje dla dzieci i dorosłych.