Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo polecam osobom, które interesują się historią i kulturą starożytnego Egiptu. Zakwaterowanie: Pierwszy hotel Alexander the Great czasy świetności ma za sobą. Łazienka niezbyt czysta, jedzenie bardzo słabe (jadalna tylko pizza). Tam na szczęście były tylko dwie noce. Potem przenieśliśmy się na 5-gwiazdkowy statek Chateau Lafayette, który był fenomenalny. Czyste pokoje, pyszne jedzenie, wygodne łóżka, obsługa bardzo miła i pomocna. Ostatnia noc była w hotelu Flamenco w Marsa Alam – było okej. Lepiej niż w pierwszym hotelu, gorzej niż na statku. Program: Bardzo dobra organizacja i punktualność. Udało się zrealizować wszystkie punkty bardzo obfitego programu wraz z wycieczkami fakultatywnymi (Świątynia Luksorska, Medinat Habu, Abu Simpel i Wioska Nubijska) – moim zdaniem warto wykupić te wycieczki. Obcowanie z pozostałościami starożytnej kultury robi ogromne wrażenie. Odwołano lot balonem z powodu dużego wiatru. Pilot: Mohamed M. jest świetny. Bardzo dobrze mówi po polsku i ciekawie opowiada o zabytkach – zawsze robił szczegółowe oprowadzanie po zabytku, a potem zostawiał kilkadziesiąt minut czasu wolnego na samodzielnie zwiedzanie i robienie zdjęć. Tego czasu wolnego było odpowiednio dużo i jednocześnie nie za dużo. Od strony organizacyjnej – profesjonalista. Stale pilnował liczby osób i wielokrotnie powtarzał najważniejsze informacje. Był pomocny, odpowiadał szczegółowo na pytania. Podoba mi się jego poczucie humoru – nie było sztywno i nudnawo, a jednocześnie nie przekraczał nigdy granicy dobrego smaku. Na minus to, że zabrał nas do perfumerii, która wygląda na pułapkę turystyczną, ale nic tam nie kupiłem, więc nie mogę stwierdzić tego na pewno. Kilka osób narzekało, że było za mało czasu na zwiedzanie zabytków. To nieprawda – takie opinie wygłaszały osoby starsze i otyłe, które ledwo się poruszały. Inny typ narzekania na pilota, jaki się pojawiał, to że niby jest zbyt sztywny i nudny. To również bzdura. Mohamed, jak wspominałem, często żartował. Na te uwagi słusznie sam odpowiedział, że nie jest animatorem hotelowym, tylko przewodnikiem po studiach archeologicznych i jego zadaniem jest przybliżać nam historię Egiptu. Bądźcie uczuleni na takie opinie, bo nasi współpasażerowie odgrażali się, że po wycieczce obsmarują pilota. Bezpieczeństwo: Było bezpiecznie. Zaczepiali nas tylko handlarze, ale bez dotykania. Na jedzenie trzewa uważać i lepiej nie jeść surowizny. Na szczęście w hotelach można dostać lek na zemstę faraona. Na ogromny minus to, że nie zawsze w autokarze działały pasy. Trzeba było specjalnie szukać miejsca z pasami.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kompetentny przewodnik, ciekawy program, świetne warunki na „Esmeraldzie” . Zastrzeżenia do autokaru - wymontowane podnóżki, osobom średniego wzrostu nogi nie sięgały do podłogi
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka cudowna ! Stanąć twarzą twarz z historią było nie samowitym uczuciem ! Wszytko cudownie zorganizowane . Pobyt na statku idealny , serwowali pyszne jedzenie , było czysto , obsługa bardzo miła . Byliśmy tylko my czyli około 40 osób , komfortowe warunki . Przewodnik Boszra bardzo dobry organizator na 6+. Utrzymać w ryzach 40 osób , sztuka :) Dbał o nasz komfort zwiedzania i aby być w odpowiednich miejscach o odpowiedniej porze i nie paść w upale . Intensywnie , ale warto się nie wyspać dla tych widoków i zabytków . Polecam !!! Jedyne do cargo move side przyczepić to ostatni hotel Flamenco swoja nowoczesność miał w latach 90 , ale biorąc pod uwagę tylko jedna noc to mogę machnąć ręka ;)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Więc tak: Jeśli chcesz poczuć potęgę Egiptu, atmosferę z ponad trzech i pół tysiąca lat wybierz się na tę właśnie wycieczkę. Wycieczka w styczniu, pobyt tygodniowy, pojechałam sama, pierwszy raz w Egipcie, wycieczka objazdowa. Pomimo chłodniejszych o tej porze roku dni, przerosła moje najśmielsze oczekiwania... Świetny program, dobre zakwaterowanie, zarówno w hotelach jak i na statku. Bogaty program artystyczny, ciekawe wycieczki fakultatywne przybliżającą starożytną kulturę Egiptu jak i życie zwykłych, współcześnie żyjących tam ludzi. Bardzo smaczne jedzenie. Nasz przewodnik Mohamed świetnie mówiący po polsku, bardzo dobrze zorganizowany, z poczuciem humoru dbał o grupę jak o własne dzieci :). Jednocześnie, człowiek z ogromną wiedzą, którą potrafił w przystępny sposób przekazać. Jednym słowem: jestem oczarowana Egiptem, wycieczką, Przewodnikiem ! Jeszcze tam wrócę, bo nie udało się zobaczyć wszystkiego. Serdecznie polecam wszystkim niezdecydowanym. Rainbow tym razem również nie zawiodło! Baterie naładowane. Dziękuję !
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rejs Nilem to fantastyczny sposób na zwiedzanie Egiptu, przyjemniejszy niż przemieszczanie się autokarem (choć tego tu też nie brakuje).
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Potęga Południa to najlepsza wycieczka objazdowa na jakiej byłam. Starożytny Egipt w pigułce. Między punktami wycieczki możliwość wypoczynku na komfortowym statku z basenem, zlokalizowanym na górnym pokładzie, znajdują się tam również leżaki w słońcu i pod zadaszeniem oraz bar. Można podziwiać krajobraz wzdłuż Nilu w dzień i w nocy. Statek płynie cicho, spokojnie, także w nocy śpi się jak przysłowiowy kamień. Klimatyzowane, zadbane i czyste kajuty. Pyszne jedzenie, urozmaicone i dobrze doprawione. Minusem podczas zwiedzanie są nachalni Egipcjanie, którzy z jeszcze większą niż wcześniej mocą próbują wycisnąć z turystów każdy dolar. Trzeba uważać nawet kupując wodę - musi mieć ona plastikowe zabezpieczenie na korku, bo inaczej może okazać się kranówką. Najgorszy punkt wycieczki - ogród botaniczny. Niezadbany, zarośnięty, egzotyczne rośliny giną w chaszczach. Opiekun wycieczki sympatyczny i kompetentny, ale mało dowiedzieliśmy się o codziennym życiu mieszkańców Egiptu.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantastyczne wakacje, mimo ,że to był mój kolejny raz w Egipcie tak wielu wrażeń i emocji nie doznałam nigdy. wszystko na najlepszym poziomie,rejs statkiem po Nilu to niezapomniana przygoda😀polecam
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jestem zapaloną samotną podróżniczką.Każda kolejna wyprawa jest dla mnie obawą i tutaj też tak było.Samotna kobieta kraj muzułmański,bariera językowa.Ciepły podmuch wiatru po opuszczeniu samolotu dodaje mi wiary ,że będzie fajnie .Jak zawsze z Rainbow.Zakwaterowanie w pięknym hotelu,odpoczynek ,piękna promenada w głąb morza.Kolorowe ryby przepiękne rafy ,delfiny.Poranne spotkanie z pilotem który od samego początku wzbudza zaufanie swoim uśmiechem .Zaczynamy podróż marzeń.Wszystko perfekcyjnie zorganizowane.Grupa niewielka 14 osobowa super zorganizowani,komunikatywni.Od początku do końca zgrana paczka.Program wycieczki napięty ale nie męczący nawet poranne wstawanie nie jest uciążliwe.Cała wycieczka nabiera magiczności przez Emada młodego człowieka z pasją i ogromną wiedzą.W kilka dni przybliżony kawał historii Egiptu.Więcej wyniosłam z tej wycieczki niż z wielu lekcji w szkole.Naprawdę warto.Gratuluję takiego przewodnika Emad jest po prostu najlepszy i w kwestii wiedzy i organizacji .Niczego nam nie brakowało.Wycieczkę zaliczam do najlepszych w moim życiu.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka dobrze zorganizowana, przylot na tyle wcześniej że można było odpocząć przed zwiedzaniem. Posiłki obfite,z dużym wyborem szczególnie w opcji full. Jedyny mankament to internet ,jego zasięg w hotelu i na statku, najlepiej wykupić pakiet internetu z karty egipskiego operatora lub kupić pakiet internetu w kraju z opcją świat za ok150 zl/ 5 GB.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jestem bardzo zadowolony z wycieczki. Przez kilka dni udało nam się zobaczyć najważniejsze zabytki południa Egiptu. Często bez tłumu turystów, choć kosztem bardzo wczesnego wstawania i dosypiania w autokarze. Zaczynaliśmy w hotelu Aleksander Wielki (bez wchodzenia w szczegóły - słabo, odsyłam do innych opinii o tym hotelu). Trzeciego dnia wyjazd na wycieczkę objazdową był o godz. 4:30, trasa z hotelu wiodła przez Al-Kusajr, Safadżę, Kinę i wzdłuż Nilu do Luksoru (gdyby ktoś uważał, że z Marsa Alam jest bliżej do Luxoru niż np. z Hurgady, to przebieg trasy wyprowadzi go z błędu). Brawa dla naszego pilota i zarazem przewodnika, który załatwił nam po drodze śniadanie (w hotelu zepsuła się lodówka i śniadań nam nie dali) oraz dodatkowy obiad na statku (nie było go w planie wycieczki) bez dodatkowych kosztów. W Luksorze zwiedziliśmy Karnak i zalogowaliśmy się na statek, który według mnie miał bardzo przyzwoity standard (o niebo lepszy niż hotel), choć niektórzy delikatnie marudzili, że ciasno. My byliśmy we trójkę w kajucie, było ok. Statek to bardzo dobry pomysł, pozwala nie zmieniać miejsca spania co noc, a sam rejs Nilem jest bardzo fajną atrakcją. Kolejnego dnia wyjazd do Doliny Królów mieliśmy o 6:30 rano (baloniarze wstawali jeszcze wcześniej). W grobowcach ogólnodostępnych bywało trochę ciasno, ale w tych dodatkowo płatnych byliśmy sami (np. u Tutanchamona). Polecam wycieczkę dodatkową do świątyni w Medinet Habu - jedna z najlepszych świątyń na trasie. W okolicach obiadu wróciliśmy na statek i wyruszyliśmy w dwudniowy rejs do Assuanu, zatrzymując się po drodze w Edfu i Kom Ombo i zwiedzając tamtejsze świątynie, oraz zaliczając śluzowanie na Nilu. Po dopłynięciu do Assuanu chętni mogli pojechać na wycieczkę do Abu Simbel - wyjazd o 2.45 w nocy, drugi wschód słońca nad pustynią (pierwszy po drodze do Luksoru), na miejscu byliśmy o 6.30, akurat w styczniu wstaje wtedy słońce i oświetla w pełni świątynie. Oprócz nas były tylko dwie grupy zwiedzających, zatem warunki mieliśmy komfortowe. Pomimo nieludzkiej pory wyjazdu warto się na tę wycieczkę zapisać, wykute w skale świątynie robią niesamowite wrażenie (nawet większe niż ta w Mediant Habu). W drodze powrotnej atrakcją jest fatamorgana na pustyni. Po powrocie zwiedzaliśmy dalej Assuan. Ostatniego dnia zbiórka była o 6.30, zwiedziliśmy świątynię na wyspie File (byliśmy pierwszą grupą tego dnia, przez dobry kwadrans nie było tam poza nami żywej duszy) i wróciliśmy do hotelu w okolicach Marsa Alam. Droga zajmuje około 9 godzin, prowadzi z Assuanu wzdłuż Nilu, przez Luksor, Kinę, Safadże i Al Kusajr (tym razem zachód słońca nad pustynią). Kolejny raz brawa dla naszego pilota, który zorganizował dla nas dodatkowy obiad po drodze (lunchpack). Wróciliśmy do hotelu Novotel, standard zdecydowanie lepszy niż w Aleksandrze. Niektórzy mieli lot powrotny już w nocy, co po całodniowej jeździe autokarem po Egipskich drogach z pewnością było bolesne. Większość z nas odlatywała kolejnego dnia. Nie jest to wycieczka dla każdego, program jest napięty, wstawać trzeba bardzo wcześnie. Ale jeśli ktoś chce dużo zobaczyć i nie przeszkadza mu, że się nie wyśpi i trochę zmęczy, to naprawdę warto.