Przejdź do treści

Opinie o Good Morning, Vietnam z Phu Quoc

5.4/6
(556 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
5.1
Pilot
5.2
Program wycieczki
5.3
Transport
5.4
Wyżywienie
5.2
Zakwaterowanie
5.1
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Wietnam deszczowy.

    RYSZARD JAN, 01.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Na objeździe niestety pogoda nie dopisała brak słońca spowodował nie docenieniu wszystkich walorów przyrody Wietnamu. Hotele dobre bez zastrzeżeń.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Good morning Vietnam

    rafał, kraków 08.02.2019 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Dla chętnych poznania ogółu kraju , z lokalnymi atrakcjami , konkretny przewodnik, Karol , żarcie meeega, ludzie mili , czego więcej chcieć

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    pochwała i uwaga

    uczestnik 21.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Super wycieczka, super przewodnik. Jedyny, ale uciążliwy mankament, to organizacja ( a właściwie jej brak) pierwszej doby pobytu. Pierwszy dzień to PORAŻKA. Cały dzień stracony. I nerwowa atmosfera, zupełnie niepotrzebna.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Good Morning Vietnam warto bezapelacyjnie, ale…….

    Artur 14.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    1.wylot z Poznania o 11.30 Airbusem A330-343 World2Fly samolot nie pierwszej już młodości (bez mała 12 letni) z wielkim logo Ranibow. System rozrywki pokładowej przestarzały do tego tylko kilka filmów z językiem polskim. Dwa posiłki mini obiad na ciepło i zimna buła z lodówki. Lot bezpośredni trwający około 10.30h. Na miejscu byliśmy przed 5.00 walizki i do hotelu. Do 14 czekaliśmy na pokój w hotelu Tahiti. Rano wszystko pozamykane dość długo szukaliśmy jakiejś restauracji i w końcu trafiliśmy na poranne śniadanie w hotelu Saigon Phu Quoc Resort & Spa za osobę wyszło 210 tysi szwedzki stół i wyśmienite owoce – polecam. Potem powrót do hotelu przebraliśmy się i spać na plażę. Dla nas to był środek nocy. W tej okolicy plaże bardzo wąskie i niestety wszechobecne śmieci tak i na ulicach jak i na plaży. W morzu pływa się wśród setek plastikowych odpadów. O 14 powrót do hotelu odebranie kart do pokoju i w końcu można było trochę w spokoju odespać. Wieczorem spacer na nocny market w Duong Dong pyszna kolacja i obowiązkowy sok z marakuji. I nocny jet lag. 2. Dzień drugi to całkowite nieporozumienie – czas wolny zamiast od razu ruszać na objazd. Pomogło by to zdecydowanie pokonać przekroczenia tylu stref czasowych a tak znów brudna plaża i tu napotkaliśmy turystów chyba z Holandii, którzy samodzielnie wzięli się za jej sprzątanie pośrednio też edukując swojego synka i tak przez dłuższy czas nazbierali pokaźny worek różności obsługa pobliskiego hotelu nawet się tym nie zainteresowała sami zatachali gdzieś ten wór ze śmieciami. Wieczorem pojechaliśmy Grabem na Sun World głównie na kolejkę linową, którą warto zobaczyć. Powrót na zwiady do King Konga (taki lokalny wielki supermarket). I do Hotelu. 3. Bardzo wczesny wyjazd z hotelu bez śniadania (lunch box kanapka z jajkiem) jako że wycieczkę nam odwrócili więc na prom 2,5h, potem autobus odwiedziny w jakimś sklepie z ciuchami i różnościami i zaczynamy od Delty Mekongu. Rejs statkiem potem sampany zmieszane z pekepeke, lunch i krótki pokaz artystyczny, na koniec wizyta w manufakturze prażony ryż, ryżowy bimber z kobry itp. Wieczorem zakwaterowanie w Hotelu w Can Tho. 4. Przejazd do Sajgonu zwiedzanie miasta zakwaterowanie w hotelu i wieczorem totalnie odjechany fakultet 3 godzinna wycieczka na skuterach, targ kwiatowy i kulinarny, potem przejazd na punkt widokowy "taki mini Dubaj" to trzeba zobaczyć a „od zobaczyć” się nie da!!! 5. Przejazd do tuneli Cu Chi - symbolu walki Vietcongu z obcymi wojskami trochę wraków sprzętu amerykańskiego. Wizyta ta pozwala spojrzeć na wojnę oczami ludzi, którzy walczyli o swój kraj, o ich determinacji, zaangażowaniu i gotowości by oddać życie w walce o wolność. Zginęło ich około miliona. Potem przejazd do świątyni w Tay Ninh będącą głównym ośrodkiem synkretycznej religii Cao Dai. Podczas zwiedzania lunch. Wieczorem czas na samodzielną na eksplorację Sajgonu. 6. Wizyta w muzeum wojny wietnamskiej w Sajgonie…. ciąg dalszy spojrzenia na nią z innej strony, ogólnie bardzo przybijające wrażenia, sam zobaczysz to zrozumiesz. Potem wizyta w świątyni Jadeitowego Cesarza (lało rzęsiście). Lunch i na lotnisko, przelot do Hue nocleg. 7 Mauzoleum cesarzy z dynastii Nguyen: Minh Mang i Khai Dinh. Następnie zwiedzimy częściowo odbudowaną ze zniszczeń wojennych Cytadelę - dawną rezydencję cesarską. Na koniec zwiedzanie pagody Thien Mu. Lunch w Hue. Przejazd do Hoi An zakwaterowanie na dwie noce. 8. My Son, to pozostałości po kompleksie świątyń ludu Cham, powstałe między VII-XIII w n.e. My Son jest na liście UNESCO. Powrót do Hoi An. Lunch. Spacer po wąskich uliczkach starego miasta, zwiedzanie Domu Zgromadzeń Phuc Kien - jednego z najstarszych domów w Hoi An, Tan Ky, Mostu Japońskiego. Wieczorem czas na samodzielne zwiedzanie, zakupy lampionów i oczywiście rejs po rzece z puszczaniem lampionów. Polecam nocny targ po drugiej stronie mostu i przepyszne soki z markuj. 9 Da Nang, krótka przerwa na plaży i wizyta w buddyjskiej pagodzie Linh Ung. Starczyło czasu by zobaczyć słynny most ze smokami. Potem na lotnisko i przelot do Hanoi i transfer do Ha Long. Kolacja z niespodzianką ostrygi! 10 Zatoka Ho Lang. Czterogodzinny rejs z 30 min przerwą na sampany. Niestety pogoda była mglista i zapewne 50 % uroku tego miejsca nam umknęło. Wizyta w przepięknej jaskini a na koniec lunch na statku. Następnie wizyta w farmie pereł. I przejazd do Hanoi. Wizyta w świątyni literatury i wieczorny pokaz teatru kukiełek wodnych. Potem na kolację i słynny przejazd pociągu przez ulice miasta. Co ludzi w tym aż tak fascynuje nie odkryłem. Nie mniej „atrakcja odhaczona”. 11 Fakultet do Ninh Binh zwanego przez Wietnamczyków 'Halongiem na lądzie'. Rejs tradycyjnymi azjatyckimi łodziami typu sampan. Trasa prowadzi rozlewiskami wśród wapiennych ostańców wokoło dużo zieleni, poletka ryżowe. Potem świątynia Bich Dong, częściowo mieszcząca się w jaskini. Lunch w Ninh Binh chyba najlepszy na trasie. Wieczorem kolacja spacer po centrum Hanoi i zakupy. I oczywiście przepyszna Egg coffee w Cafe Dinh polecam. 12 Zwiedzanie Mauzoleum Ho Chi Minha, i tu mieszane uczucia Ho Chi Minh (1890–1969) był wietnamskim komunistycznym przywódcą, prezydentem Demokratycznej Republiki Wietnamu (Wietnamu Północnego) w latach 1945-1969, a także twórcą współczesnego Wietnamu. Jest postacią kontrowersyjną: w Wietnamie czczony jako bohater narodowy i „Wujek Ho”, przez krytyków, uchodźców z Wietnamu Południowego i Amerykanów często określany jako brutalny komunistyczny dyktator odpowiedzialny za rządy autorytarne i czystki. To tak jakbyśmy pojechali do Moskwy i oddali cześć Leninowi. To dyktator odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi, czy my z taką historią i również komunistyczną przeszłością powinniśmy oddawać mu cześć przechodząc obok krypty z zabalsamowanymi zwłokami. Po wejściu na teren muzeum nie ma innej ścieżki (kontrola jak na lotnisku łącznie ze skanowaniem toreb) idzie się gęsiego na każdym kroku żołnierze pilnujący porządku i tak aż do krypty. W środku On - wygląda jak lalka. Dookoła żołnierze, chyba ich było 10 wokoło samej krypty Dopiero po wyjściu jest trochę luzu. Reasumując po tej wizycie mam mocno mieszane uczucia. Potem XVII-wieczna świątynia Ngoc Son położona na malowniczej wyspie na jeziorze Hoan Kiem. Pogłaskaliśmy konia na szczęście. I to już koniec, już albo nareszcie. Na lotnisko i przelot na Phu Quoc i tu ciekawostka lot 2 h a na pokładzie poczęstunek gorące orzeszki, kawałeczek ciastka i 3 kawałki owoców do tego coś do picia do wyboru! Wieczorne zakwaterowanie w hotelu Mercuryn PhuQuoc (opinia przy hotelu) 15. wylot - niespodzianka śniadanie normalne serwowane od 4.00, 4,30 wyjazd na lotnisko uwaga ceny na lotnisku horrendalne!!!! Kawa 6 dolców, w sklepikach lotniskowych wszystko ma przebitkę nawet 10 krotną. Także wszystkie zakupy zróbcie wcześniej. Boarding zgodnie z czasem, ale godzinę staliśmy na płycie lotniska czekając na start. Międzylądowanie w Tbilisi. Tym razem trzy posiłki mały obiad na ciepło, zimna buła i na koniec jakaś croissant z….nie wiem czym. W Polsce byliśmy 30 min po czasie rozkładowym. Podsumowanie – wycieczka dal nas bardzo wymagająca, poranny przylot i czekanie ponad 8 h na zakwaterowanie to totalna porażka. Jet lag dał nam się mocno we znaki. Phu Quoc to nie żaden raj, to bardzo brudna wyspa wszędzie bardzo dużo śmieci, w morzu pływa wszystko, miejscami do morza lecą bezpośrednio rurami ścieki. Na plus bardzo dobre jedzenie, klimatyczne knajpki. Atmosfera ulicy wszechobecny hałas i tłumy ludzi, skuterów, samochodów, którą albo się polubi albo znienawidzi. Przejazdy autobusem mimo niewielkich odległości dłużą się niemiłosiernie. Bardzo duży ruch uliczny w miastach jak i poza nimi. Hotele na objeździe różne od bardzo dobrych np. w Hoi An po beznadziejne i lekko śmierdzące, ze starą huczącą klimatyzacją w np. w Hue. Plus, że wszystkie blisko centrum miast i spokojnie można było ruszyć na wieczorny spacer czy kolację. Objazd wymagający, wczesne wstawanie, trzy wewnętrzne przeloty, zobaczyliśmy bardzo dużo, ale mam wrażenie, że tylko „ślizgnęliśmy” się po temacie, zbędne postoje w jakichś manufakturach, sklepikach itp., spokojnie można byłoby przeznaczyć ten czas na zwiedzanie, lub więcej czasu na samodzielną eksploracje uroczych miejsc. Sajgon zrobił na nas bardzo duże wrażenie, skuterki zrobiły robotę a centrum miasta jak mini Dubaj. Tunele Vietcongu muzeum wojny przybijają i pozwalają na spojrzenie na ten konflikt z drugiej perspektywy. Hoi An to przepiękne miasteczko uratowane przez naszego rodaka, wszechobecne lampiony, klimat uliczek. My Son to jakiś inny wymiar, ceglane budowle robią wrażenie, zatoka Ho Lang to cud natury. Hanoi i teatr kukiełek wodnych nawet ten pociąg przejeżdżający centymetry od ciebie, przepyszna egg coffee. Odpoczynek 2 dniowy to zdecydowanie za mało szkoda tego drugiego dnia po przylocie, na którym się męczyliśmy (w nocy spałem tylko 2 h). Na pewno warto to wszystko zobaczyć, bo Wietnam to piękny i różnorodny kraj. Po powrocie doceniamy coraz bardziej to co zobaczyliśmy i czego doświadczyliśmy. Zainteresowałem się też ekologią na wyspie, dlaczego jest tam tak brudno i nie ma centralnej oczyszczalni ścieków. Pracują nad tym powstają trzy wielkie projekty, oczyszczalnia, spalarnia i sortownia śmieci. Do końca 2027 ma to wszytko ruszyć. Może wtedy będzie można mówić rajska wyspa. Jak znikną góry śmierdzących śmieci i morze stanie się czyste. Polecam aplikację Grab taxi są tam w śmiesznej cenie, za przepyszne obiady dla 3 osób z sokami płaciliśmy często mniej niż 100 zł. Markuje są wyśmienite tak jak i mango. Zakupy na koniec zróbcie w King Kongu i okolicznych sklepikach w tym tanie firmowe koszulki, torebki, kapelusz non la, lampiony oczywiście kupcie w Hoi An. Unikajcie zakupów na lotnisku w Phu Quoc przepłacicie horrendalnie. Z podróżniczym pozdrowieniem Ps. Jeszcze może słowo o przewodniczce, zrobiła to co do niej należało, nie dostrzegłem jakiegoś zbytniego zaangażowania, ale swoją robotę wykonała na 4+😊

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Good Morning Vietnam

    Ewelina Anna, Plewiska 06.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Cześć objazdowa ok Wypoczynek wraz z kolacją sylwestrową w hotelu Sol by Melia Phu Quoc fatalny.Została złożona reklamacja do Rainbow

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Spektakularny Wietnan

    eta Polska maj 2025 01.04.2025 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wietnam z zachowana tradycja a zarazem nowoczesny. Spektakularne krajobrazy, wyśmienite jedzonko. Polecam wyjazd.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    bardzo ciekawa wycieczka

    Marek Ryszard, . 20.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Bardzo intensywny objazd po Wietnamie. Co prawda pobieżne ale interesujące zapoznanie się z tym egzotycznym krajem. Pomimo swej egzotyki i przywiązania do tradycji bardzo szybko rozwijający się i nadrabiający stracony czas komunizmu. Bardzo uczynni i serdeczni ludzie zawsze uśmiechnięci. A jedzenie i to z garkuchni na ulicy i w restauracji wprost wyśmienite. No i ta obfitość owoców czy wietnamska kawa.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    32

    Polecam, bo warto.

    Joanna 20.04.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Jadąc do Wietnamu spodziewałam się zupełnie czego innego. Myslałam,ze to będzie kraj, któremu jeszcze bardzo daleko do tzw. cywilizacji. Tymczasem okazało się,ze to my odstajemy. Oczywiście sa miejsca, gdzie Wietnamczyk siedzi na progu i pasie krowe ale w większości miejsc było zupełnie inaczej.To kraj dynamicznie się rozwijający i przede wszystkim czysty, dbający o zdrowie.Wieczorami w parkach uprawiaja sport, biora lekce tańca. Wietnamki są zgrabne, ładne i eleganckie. Wietnamczycy to naród dumny i bardzo ale to bardzo miły i uprzejmy. Przyjemność stanowi też robienie zakupów, bo targując sie z nimi miło spędza się czas.Nie to co w Turcji czy też Egipcie kiedy cena im nie odpowiada to wypychaja ze sklepu czy też się obrażają. Jedynym mankamentem całej wycieczki była przewodniczka.Pani Ania wiedzę posiadała jedynie książkową i to wyuczona na pamięć, bo prawie na żadne pytanie nie potrafiła odpowiedzieć. Udawała wtedy,ze nie słyszy.A jak poprosilismy ją aby nas zawiozła do jakiegos marketu na zakupy to odpowiedziała,że to jest wycieczka, której celem jest zwiedzanie, a nie zakupy więc zakupy kazdy ma sobie robić we włąsnym zakresie. Podsumowując to warto jechac ale trzeba się zaopatrzyć w przewodniki, bo jak sie trafi na nieodpowiedniego pilota to wiele sie raczej dowiedzieć nie można.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Bardzo ciekawa podróż

    Magda, Aleksandrów 16.12.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Marzyłam o podróży do Wietnamu od bardzo dawna i wreszcie mogłam to marzenie spełnić. Nie będę opisywać wszystkiego co zobaczyliśmy, bo od tego są przewodniki, ja powiem tylko, że jeśli ktoś się waha, to niech po prostu kupi wycieczkę i pojedzie z biurem. Jestem przekonana, że zwiedzenie Wietnamu w tak krótkim czasie indywidualnie, jest praktycznie niemożliwe. A do podziwiania jest naprawdę wiele miejsc. Mnie zachwyciły cuda natury, takie których nigdzie wcześniej nie widziałam. Żałuję bardzo, że nie zobaczyłam wszystkiego, co zawierał program, ale przecież nikt z nas nie ma wpływu na pogodę ( w czasie naszego pobytu Wietnam Centralny nawiedziła powódź). Tutaj należą się słowa uznania dla naszej pani przewodnik Joasi, która bardzo profesjonalnie poprowadziła wycieczkę. Zaproponowała w zamian inne atrakcje i zadbała o nasz komfort i bezpieczeństwo przede wszystkim. Polecam.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Good morning Wietnam

    Łukasz Marek, Warszawa 15.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Polecam podróż do Wietnamu. Super przgoda, niezapomniane rajdy po Sajgonie, spacery po Hoi An. Warto