Opinie o Good Morning, Vietnam z Phu Quoc
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
bardzo fajna impreza
BOGDAN, BYDGOSZCZ 05.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzedobrze zorganizowana impreza , wspaniala opiekunka
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Intensywnie
Sandra, Warszawa 02.03.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemuProgram wyjazdu intensywny i jestem zadowolona bo tego chcialam: jak najwięcej zobaczyć! Pilotka Marta ma wiedzę ale mogłaby mieć więcej zrozumienia i dla ludzi którzy pytają bo nie wiedzą. A ośmieszanie na forum grupy skutkowało tym że osoby bały się zadawać pytać. I polecenie miejsca do kupienia czegoś czy wymiany nie zobowiązuje do niczego. Rejs po Rzece Perfumowej nie ma żadnego sensu - jak tramwajem po Wiśle, tylko nie ma nic do oglądania. Polecam nie kupować fakultetów w Polsce bo po tym wietnamskim maratonie dobrze jest sobie poleżeć na plaży. Fajnie gdyby pobyt był opcją bo wyjazd zjada dużo urlopu. Dziwny zwyczaj zabierania walizek przed śniadaniem uniemożliwia umycie zębów oo śniadaniu. No i słabo z klimą na maxa jak było 5 chorych osób i zamarzały. Plus że dreamliner i bezpośredni lot i że było jakieś jedzenie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
różnorodny, ciekawy objazd
ANNA 18.12.2024 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiWycieczka była super, r.pl wszystko fajnie dograne technicznie, przejazdy, przeloty wewnętrzne a było ich 3! wszystko sprawnie i bez kłopotów. Hotele całkiem ok jak na objazd, niektóre słabsze niektóre mocne zaskoczenie, pozytywne, że taki dobry Hoel na objazd dali :) Ale wszystkie czyste i z dobrymi śniadaniami, każdy mógł coś dla siebie wybrać. Program zrealizowany w 100%, pełen różnorodności i ciekawych miejsc, można by coś pozmieniać ale wiadomo, że wszystkiego zobaczyć się nie da :) Pilot Adrian był pełen wiedzy, ale tak opowiadał chaotycznie że mało kto coś z tego wyniósł, często ludzie w autokarze podczas opowieści zasypiali :) no i chyba jest bardziej ukierunkowany na Indonezję, bo jak o niej zaczął opowiadać to zastanawiałam się na jakim objeździe jesteśmy :) Ogólnie miły i kontaktowy. Brakowało mi konkretów a nie przeciągniętych opowieści, które nie zostają w głowie. Poza tym Wietnam świetny, ciekawy, zaskakujący czasem. Jedzenie różne, czasem dziwne, widziałyśmy też psy na ruszcie... jedzą wszystko i to dosłownie! także nie każdy trafi gustowi, niektórzy stwierdzili po wyjezdzie ze przechodzą na wegetarianizm hehe. Pogoda nawet nam się udałam, bałam się jaka będzie nad zatoką Ha Long, bo tam często pochmurnie, ale udała się pięknie! bardzo ciepło ciagle ok 30C, wilgotność była, ale nie aż tak tragiczna. Padało nam pare razy, ale głównie wieczorami albo chwile np. 10min i koniec. Z wycieczki jestem bardzo zadowolona, uważam ze to wersja dla każdego, kto chce zobaczyć Wietnam w pełni a na końcu wypocząć na wyspie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super objazd
Daniel Maciej, Nieporęt 15.03.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeSuper wyjazd, bardzo ciekawy program, przewodnik bardzo pomocny, dobra organizacja, hotele podczas objazdu do poprawy (szczególnie w Hanoi, hotel w HoiAn super)
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam deszczowy.
RYSZARD JAN, 01.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeNa objeździe niestety pogoda nie dopisała brak słońca spowodował nie docenieniu wszystkich walorów przyrody Wietnamu. Hotele dobre bez zastrzeżeń.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Good morning Vietnam
rafał, kraków 08.02.2019 | Tagi: 36-45 lat, samemuDla chętnych poznania ogółu kraju , z lokalnymi atrakcjami , konkretny przewodnik, Karol , żarcie meeega, ludzie mili , czego więcej chcieć
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
pochwała i uwaga
uczestnik 21.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeSuper wycieczka, super przewodnik. Jedyny, ale uciążliwy mankament, to organizacja ( a właściwie jej brak) pierwszej doby pobytu. Pierwszy dzień to PORAŻKA. Cały dzień stracony. I nerwowa atmosfera, zupełnie niepotrzebna.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Good Morning Vietnam warto bezapelacyjnie, ale…….
Artur 14.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze1.wylot z Poznania o 11.30 Airbusem A330-343 World2Fly samolot nie pierwszej już młodości (bez mała 12 letni) z wielkim logo Ranibow. System rozrywki pokładowej przestarzały do tego tylko kilka filmów z językiem polskim. Dwa posiłki mini obiad na ciepło i zimna buła z lodówki. Lot bezpośredni trwający około 10.30h. Na miejscu byliśmy przed 5.00 walizki i do hotelu. Do 14 czekaliśmy na pokój w hotelu Tahiti. Rano wszystko pozamykane dość długo szukaliśmy jakiejś restauracji i w końcu trafiliśmy na poranne śniadanie w hotelu Saigon Phu Quoc Resort & Spa za osobę wyszło 210 tysi szwedzki stół i wyśmienite owoce – polecam. Potem powrót do hotelu przebraliśmy się i spać na plażę. Dla nas to był środek nocy. W tej okolicy plaże bardzo wąskie i niestety wszechobecne śmieci tak i na ulicach jak i na plaży. W morzu pływa się wśród setek plastikowych odpadów. O 14 powrót do hotelu odebranie kart do pokoju i w końcu można było trochę w spokoju odespać. Wieczorem spacer na nocny market w Duong Dong pyszna kolacja i obowiązkowy sok z marakuji. I nocny jet lag. 2. Dzień drugi to całkowite nieporozumienie – czas wolny zamiast od razu ruszać na objazd. Pomogło by to zdecydowanie pokonać przekroczenia tylu stref czasowych a tak znów brudna plaża i tu napotkaliśmy turystów chyba z Holandii, którzy samodzielnie wzięli się za jej sprzątanie pośrednio też edukując swojego synka i tak przez dłuższy czas nazbierali pokaźny worek różności obsługa pobliskiego hotelu nawet się tym nie zainteresowała sami zatachali gdzieś ten wór ze śmieciami. Wieczorem pojechaliśmy Grabem na Sun World głównie na kolejkę linową, którą warto zobaczyć. Powrót na zwiady do King Konga (taki lokalny wielki supermarket). I do Hotelu. 3. Bardzo wczesny wyjazd z hotelu bez śniadania (lunch box kanapka z jajkiem) jako że wycieczkę nam odwrócili więc na prom 2,5h, potem autobus odwiedziny w jakimś sklepie z ciuchami i różnościami i zaczynamy od Delty Mekongu. Rejs statkiem potem sampany zmieszane z pekepeke, lunch i krótki pokaz artystyczny, na koniec wizyta w manufakturze prażony ryż, ryżowy bimber z kobry itp. Wieczorem zakwaterowanie w Hotelu w Can Tho. 4. Przejazd do Sajgonu zwiedzanie miasta zakwaterowanie w hotelu i wieczorem totalnie odjechany fakultet 3 godzinna wycieczka na skuterach, targ kwiatowy i kulinarny, potem przejazd na punkt widokowy "taki mini Dubaj" to trzeba zobaczyć a „od zobaczyć” się nie da!!! 5. Przejazd do tuneli Cu Chi - symbolu walki Vietcongu z obcymi wojskami trochę wraków sprzętu amerykańskiego. Wizyta ta pozwala spojrzeć na wojnę oczami ludzi, którzy walczyli o swój kraj, o ich determinacji, zaangażowaniu i gotowości by oddać życie w walce o wolność. Zginęło ich około miliona. Potem przejazd do świątyni w Tay Ninh będącą głównym ośrodkiem synkretycznej religii Cao Dai. Podczas zwiedzania lunch. Wieczorem czas na samodzielną na eksplorację Sajgonu. 6. Wizyta w muzeum wojny wietnamskiej w Sajgonie…. ciąg dalszy spojrzenia na nią z innej strony, ogólnie bardzo przybijające wrażenia, sam zobaczysz to zrozumiesz. Potem wizyta w świątyni Jadeitowego Cesarza (lało rzęsiście). Lunch i na lotnisko, przelot do Hue nocleg. 7 Mauzoleum cesarzy z dynastii Nguyen: Minh Mang i Khai Dinh. Następnie zwiedzimy częściowo odbudowaną ze zniszczeń wojennych Cytadelę - dawną rezydencję cesarską. Na koniec zwiedzanie pagody Thien Mu. Lunch w Hue. Przejazd do Hoi An zakwaterowanie na dwie noce. 8. My Son, to pozostałości po kompleksie świątyń ludu Cham, powstałe między VII-XIII w n.e. My Son jest na liście UNESCO. Powrót do Hoi An. Lunch. Spacer po wąskich uliczkach starego miasta, zwiedzanie Domu Zgromadzeń Phuc Kien - jednego z najstarszych domów w Hoi An, Tan Ky, Mostu Japońskiego. Wieczorem czas na samodzielne zwiedzanie, zakupy lampionów i oczywiście rejs po rzece z puszczaniem lampionów. Polecam nocny targ po drugiej stronie mostu i przepyszne soki z markuj. 9 Da Nang, krótka przerwa na plaży i wizyta w buddyjskiej pagodzie Linh Ung. Starczyło czasu by zobaczyć słynny most ze smokami. Potem na lotnisko i przelot do Hanoi i transfer do Ha Long. Kolacja z niespodzianką ostrygi! 10 Zatoka Ho Lang. Czterogodzinny rejs z 30 min przerwą na sampany. Niestety pogoda była mglista i zapewne 50 % uroku tego miejsca nam umknęło. Wizyta w przepięknej jaskini a na koniec lunch na statku. Następnie wizyta w farmie pereł. I przejazd do Hanoi. Wizyta w świątyni literatury i wieczorny pokaz teatru kukiełek wodnych. Potem na kolację i słynny przejazd pociągu przez ulice miasta. Co ludzi w tym aż tak fascynuje nie odkryłem. Nie mniej „atrakcja odhaczona”. 11 Fakultet do Ninh Binh zwanego przez Wietnamczyków 'Halongiem na lądzie'. Rejs tradycyjnymi azjatyckimi łodziami typu sampan. Trasa prowadzi rozlewiskami wśród wapiennych ostańców wokoło dużo zieleni, poletka ryżowe. Potem świątynia Bich Dong, częściowo mieszcząca się w jaskini. Lunch w Ninh Binh chyba najlepszy na trasie. Wieczorem kolacja spacer po centrum Hanoi i zakupy. I oczywiście przepyszna Egg coffee w Cafe Dinh polecam. 12 Zwiedzanie Mauzoleum Ho Chi Minha, i tu mieszane uczucia Ho Chi Minh (1890–1969) był wietnamskim komunistycznym przywódcą, prezydentem Demokratycznej Republiki Wietnamu (Wietnamu Północnego) w latach 1945-1969, a także twórcą współczesnego Wietnamu. Jest postacią kontrowersyjną: w Wietnamie czczony jako bohater narodowy i „Wujek Ho”, przez krytyków, uchodźców z Wietnamu Południowego i Amerykanów często określany jako brutalny komunistyczny dyktator odpowiedzialny za rządy autorytarne i czystki. To tak jakbyśmy pojechali do Moskwy i oddali cześć Leninowi. To dyktator odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi, czy my z taką historią i również komunistyczną przeszłością powinniśmy oddawać mu cześć przechodząc obok krypty z zabalsamowanymi zwłokami. Po wejściu na teren muzeum nie ma innej ścieżki (kontrola jak na lotnisku łącznie ze skanowaniem toreb) idzie się gęsiego na każdym kroku żołnierze pilnujący porządku i tak aż do krypty. W środku On - wygląda jak lalka. Dookoła żołnierze, chyba ich było 10 wokoło samej krypty Dopiero po wyjściu jest trochę luzu. Reasumując po tej wizycie mam mocno mieszane uczucia. Potem XVII-wieczna świątynia Ngoc Son położona na malowniczej wyspie na jeziorze Hoan Kiem. Pogłaskaliśmy konia na szczęście. I to już koniec, już albo nareszcie. Na lotnisko i przelot na Phu Quoc i tu ciekawostka lot 2 h a na pokładzie poczęstunek gorące orzeszki, kawałeczek ciastka i 3 kawałki owoców do tego coś do picia do wyboru! Wieczorne zakwaterowanie w hotelu Mercuryn PhuQuoc (opinia przy hotelu) 15. wylot - niespodzianka śniadanie normalne serwowane od 4.00, 4,30 wyjazd na lotnisko uwaga ceny na lotnisku horrendalne!!!! Kawa 6 dolców, w sklepikach lotniskowych wszystko ma przebitkę nawet 10 krotną. Także wszystkie zakupy zróbcie wcześniej. Boarding zgodnie z czasem, ale godzinę staliśmy na płycie lotniska czekając na start. Międzylądowanie w Tbilisi. Tym razem trzy posiłki mały obiad na ciepło, zimna buła i na koniec jakaś croissant z….nie wiem czym. W Polsce byliśmy 30 min po czasie rozkładowym. Podsumowanie – wycieczka dal nas bardzo wymagająca, poranny przylot i czekanie ponad 8 h na zakwaterowanie to totalna porażka. Jet lag dał nam się mocno we znaki. Phu Quoc to nie żaden raj, to bardzo brudna wyspa wszędzie bardzo dużo śmieci, w morzu pływa wszystko, miejscami do morza lecą bezpośrednio rurami ścieki. Na plus bardzo dobre jedzenie, klimatyczne knajpki. Atmosfera ulicy wszechobecny hałas i tłumy ludzi, skuterów, samochodów, którą albo się polubi albo znienawidzi. Przejazdy autobusem mimo niewielkich odległości dłużą się niemiłosiernie. Bardzo duży ruch uliczny w miastach jak i poza nimi. Hotele na objeździe różne od bardzo dobrych np. w Hoi An po beznadziejne i lekko śmierdzące, ze starą huczącą klimatyzacją w np. w Hue. Plus, że wszystkie blisko centrum miast i spokojnie można było ruszyć na wieczorny spacer czy kolację. Objazd wymagający, wczesne wstawanie, trzy wewnętrzne przeloty, zobaczyliśmy bardzo dużo, ale mam wrażenie, że tylko „ślizgnęliśmy” się po temacie, zbędne postoje w jakichś manufakturach, sklepikach itp., spokojnie można byłoby przeznaczyć ten czas na zwiedzanie, lub więcej czasu na samodzielną eksploracje uroczych miejsc. Sajgon zrobił na nas bardzo duże wrażenie, skuterki zrobiły robotę a centrum miasta jak mini Dubaj. Tunele Vietcongu muzeum wojny przybijają i pozwalają na spojrzenie na ten konflikt z drugiej perspektywy. Hoi An to przepiękne miasteczko uratowane przez naszego rodaka, wszechobecne lampiony, klimat uliczek. My Son to jakiś inny wymiar, ceglane budowle robią wrażenie, zatoka Ho Lang to cud natury. Hanoi i teatr kukiełek wodnych nawet ten pociąg przejeżdżający centymetry od ciebie, przepyszna egg coffee. Odpoczynek 2 dniowy to zdecydowanie za mało szkoda tego drugiego dnia po przylocie, na którym się męczyliśmy (w nocy spałem tylko 2 h). Na pewno warto to wszystko zobaczyć, bo Wietnam to piękny i różnorodny kraj. Po powrocie doceniamy coraz bardziej to co zobaczyliśmy i czego doświadczyliśmy. Zainteresowałem się też ekologią na wyspie, dlaczego jest tam tak brudno i nie ma centralnej oczyszczalni ścieków. Pracują nad tym powstają trzy wielkie projekty, oczyszczalnia, spalarnia i sortownia śmieci. Do końca 2027 ma to wszytko ruszyć. Może wtedy będzie można mówić rajska wyspa. Jak znikną góry śmierdzących śmieci i morze stanie się czyste. Polecam aplikację Grab taxi są tam w śmiesznej cenie, za przepyszne obiady dla 3 osób z sokami płaciliśmy często mniej niż 100 zł. Markuje są wyśmienite tak jak i mango. Zakupy na koniec zróbcie w King Kongu i okolicznych sklepikach w tym tanie firmowe koszulki, torebki, kapelusz non la, lampiony oczywiście kupcie w Hoi An. Unikajcie zakupów na lotnisku w Phu Quoc przepłacicie horrendalnie. Z podróżniczym pozdrowieniem Ps. Jeszcze może słowo o przewodniczce, zrobiła to co do niej należało, nie dostrzegłem jakiegoś zbytniego zaangażowania, ale swoją robotę wykonała na 4+😊
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Good Morning Vietnam
Ewelina Anna, Plewiska 06.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiCześć objazdowa ok Wypoczynek wraz z kolacją sylwestrową w hotelu Sol by Melia Phu Quoc fatalny.Została złożona reklamacja do Rainbow
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spektakularny Wietnan
eta Polska maj 2025 01.04.2025 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWietnam z zachowana tradycja a zarazem nowoczesny. Spektakularne krajobrazy, wyśmienite jedzonko. Polecam wyjazd.