Opinie o Przez wydmy Dakaru - De luxe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afryka egzotyczna
Andrzej, GDAŃSK 28.01.2020 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka prowadzi przez region Afryki, po jakim (w sposób świadomy) można bezpiecznie podróżować nie narażając się na szczególne niebezpieczeństwa, doświadczając doznań jakich w innych miejscach nie było. Spacer z lwami, głaskanie krokodyla czy możliwość zbliżenia się do nosorożca pozostaną na zawsze w pamięci.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przez wydmy Dakaru - De luxe, listopad 2019
Beata i Filip 17.11.2019 | Tagi: 36-45 lat, w parzeProgram wycieczki bardzo intensywny i bardzo ciekawy. Pilot Pan Michał - pełen profesjonalizm, bardzo duża wiedza historyczna, geograficzna, przyrodnicza - taki pilot wycieczki to sukces biura, dziękujemy. Polecamy. Na trasie wycieczki wszystkie atrakcje godne polecenia od przejazdu trasą odcinka specjalnego Paryż-Dakar, przez dorożki w Saint Louis, koncert jazzowy w klubie, kończąc na spacerze z lwami (dodatkowo płatne w naszej opcji - tzw. must see). Hotele bez zastrzeżeń z jednym wyjątkiem w Saint Louis - wspaniałe położenie jednak warunki w pojedynczych bungalowach wymagają poprawy, tak samo jak śniadania. Na uwag zasługuje nocleg w ekskluzywnych namiotach w Fathala. Wycieczka godna polecenia.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jak zepsuć ludziom urlop - czyli Dakar De luxe 27.12.2019-3.01.2020
Anna Maria, Warszawa 07.01.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeRegulamin dopuszcza zmianę kolejności zwiedzania, ale nam przewrócono do góry nogami cały program (zgodny z harmonogramem był tylko 1 dzień - przylot i przejazd do hotelu w Gambii, dalszą kolejność zwiedzania całkowicie zmieniono). Potem już nic nie było zgodnego z harmonogramem, co skutkowało dodatkowymi wielogodzinnymi, ponieważ zmiany nie były przemyślane pod katem dbałości o turystów, ale całkiem chaotyczne. I tak zwiedzanie Sudanu rozpoczęliśmy od najdalej na północ wysuniętego miasta tj. San Louis, by po 2 nocach zawrócić wycieczkę na 1 noc w kilkunastogodzinną podróż do miejsca najbardziej wysuniętego na południe (park Fathala przy granicy z Gambią) i następnego dnia na 2 dni na środkowy zachód Sudanu do Dakaru. Z Dakaru ostatniego dnia umęczeni jechaliśmy w upale ponad 10 godzin wprost na lotnisko, bez czasu na jakikolwiek posiłek od 8-mej rano i dosłownie w ostatniej chwili dostaliśmy się do samolotu. Sylwester był zaskoczeniem i nie wiadomo za co płaciliśmy dodatkowo, bo do parku dotarliśmy dopiero koło 20-tej na normalną, niczym nie wyróżniającą się kolację, którą obsługa zakończyła o 22-giej i poszła spać. Niepotrzebnie targaliśmy ze sobą stroje sylwestrowe, bo sylwester miał być w mieście. To była jedna wielka porażka organizacyjna, która skutecznie przez zmęczenie przykrywała niewątpliwe uroki zwiedzanych miejsc, a całości dopełniał niezbyt sympatyczny przewodnik Kamil.