Przejdź do treści

Opinie o Tajemnice Mongolii: Śladami Imperium Czyngis Chana

5.4/6
(22 opublikowane opinie)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły
Oceny szczegółowe
Intensywność programu
4.8
Pilot
4.6
Program wycieczki
5.6
Transport
5.5
Wyżywienie
5.5
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Zapierające dech piękno Mongolii

    Renata 18.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Zakochałam się w tym magicznym kraju. Bezkresne stepy, pustynia Gobi, góry, kaniony, niezliczone stada koni, wielbłądów, kóz, krów, owiec i jaków; klasztor buddyjski Aryaval, do którego droga prowadziła wśród sentencji Buddy i z pięknymi widokami na dolinę Terejl, co sprzyjało medytacji . Doświadczyłam burzy piaskowej (piasek w kieszeniach spodni przywiozłam do Polski ;-) i deszczu na pustyni. Podziwiałam zapierające dech piękno, którego nie oddadzą żadne zdjęcia. Jestem szczęśliwa że mogłam doświadczyć „nomad life”, spędzać noce w ger camp'ach w różnych zakątkach tego kraju, spróbować lokalnej kuchni i zachwycać się prostym życiem, które prowadzą Nomadzi. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że jestem „in the middle of nowhere”, w otoczeniu ciszy, przepięknej Natury, bardzo miłych Ludzi. Bardzo im zazdroszczę, że żyją w tak przepięknym miejscu na ziemi. Bezkresne stepy sprawiają wrażenie, jakby były otoczone z każdej strony niebem. To była niezapomniana podróż i doświadczenie niesamowitego poczucia harmonii, wewnętrznego spokoju i wolności. Mongolia - już tęsknię i chciałabym kiedyś wrócić... PS. Warunki w ger camp'ach są bardzo dobre; nie przeszkadzało mi zupełnie to, że były wspólne węzły sanitarne, a dodam że pierwszy raz w życiu korzystałam z takiej opcji. Pilot Marcin bardzo sympatyczny i "na luzie", co bardzo harmonizowało z tą podróżą. Kierowcy mongolscy to mistrzowie kierownicy i orientacji w terenie, w którym nie działa nawigacja.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Od pustyni po stepy – fascynująca podróż przez Mongolię

    Ewelina 19.06.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    To wyprawa dla osób, które chcą połączyć kontakt z dziką naturą z wygodnym podróżowaniem, klimatycznymi noclegami, smaczną kuchnią i niezwykłymi krajobrazami jednego z najbardziej fascynujących miejsc na świecie.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Fajnie było !

    Renata 02.09.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Zachwyciła mnie Mongolia swoim pięknem, spokojem i różnorodnością. Wyjazd zorganizowany optymalnie. Z przesiadką w Stambule. Pierwszego dnia przylecieliśmy do Ułan Bator, z samego rana. Mieliśmy więc cały dzień na zwiedzanie tego miasta. Zakwaterowanie w dobrym hotelu pierwszego i ostatniego dnia. Pozostałe noce w gerach. Warunki sanitarne dobre, zawsze czyściutko i na bieżąco sprzątane. Mongołowie bardzo dbają o gości (warto zabrać latarkę, gdyż w niektórych gerkampach po godz. 22j prąd jest wyłączany do rana). Objazd vanami terenowymi (u nas 6 aut na 26 uczestników). Jazda niemal nieograniczoną szerokością po stepach, a ślady po wcześniejszych pojazdach przeplatały się, łączyły, by potem alternatywnie zamienić się w 5 lub więcej ścieżek biegnących w tym samym kierunku w pewnej odległości od siebie. Po drodze piękne krajobrazy co chwilę inne (góry, równiny, stepy, piaski, kamienie). Niekiedy pasące się zwierzęta (jaki, konie, kozy, barany) przecinały drogę i trzeba było poczekać lub sprytnie wyminąć. Można było podziwiać wiele ptaków (orły, sępy, myszołowy). Atutem wycieczki jest brak tłumów - jak okiem sięgnąć przyroda, różnorodność krajobrazu, i gery niczym pieczarki bielące się na stepach. Jedzenie pyszne, dużo baraniny i wołowiny (były też i kurczaki jak kto woli). Zawsze warzywa i owoce(zwłaszcza swojskie arbuzy i melony, gdzie w Mongolii w sierpniu jest na nie sezon). Kierowcy dobrze zorganizowani i pomocni przy bagażach. Grupa fajna, ludzie życzliwi i zadowoleni z takiej wycieczki. Można było płacić kartą, po drodze były markety dobrze zaopatrzone. Ostatni dzień w Ułan Bator to kropka nad „i” - super występ mongolskich artystów w strojach ludowych, taniec i śpiew gardłowy w różnych tonacjach zachwycił widownię. Po tym poszliśmy na azjatycką kolację, gdzie sami gotowaliśmy sobie według uznania, bawiąc się przy tym doskonale. Wyjazd uważam za bardzo, bardzo udany.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Emocje, przygoda i przyroda. Nie dla każdego.

    Miłośnik...kolei, a było nas więcej niż 1 😀 15.08.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wyjazd w podróży. W niekończącej się przestrzeni. Swoisty rajd przez pustynię, góry, bajeczne krajobrazy. Kontakt z przyrodą i zwierzętami, które towarzyszą nam bez przerwy. Przy tym super kuchnia, zadbane i wygodne noclegi w jurtach. Dbałość o czystość. A to tylko część Mongolii.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Krajobrazy, kaszmir i Czyngis-Chan

    Hania 15.05.2026 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczka ta to gratka zarówno dla miłośników kultury, jak i przyrody. Zapierające dech w piersi krajobrazy, bezkresne stepy, przejażdzka na wielbłądach po pustyni Gobi, niezapomniana Dolina Orchonu, obserwacja nocnego, niezakłóconego światłem metropolii, nieba, lokalna kuchnia, możliwość posłuchania na żywo słynnego mongolskiego śpiewu gardłowego, spanie w gerach, mięciutki kaszmir i czuwający nad wszystkim Czyngis-Chan. Mam nadzieję, że załączone zdjęcia chociaż częściowo oddadzą niesamowity klimat i różnorodność tej wycieczki.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Różne oblicza Mongolii

    Zdzisław 14.06.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wycieczka, a właściwie wyprawa przewyższyła moje oczekiwania. Ze względu na znikomą ilość opinii była to właściwie podróż w nieznane. Jak się okazało po przespanej nocy w samolocie nie miałem problemów ze zwiedzaniem Ułan Bator zaraz po przylocie. Objazd Mongolii w wersji 12 dniowej pozwolił zobaczyć okolice stolicy ,oraz pustynię Gobi. Uciążliwość tej wyprawy polega wyłącznie na długich przejazdach po dziurawych drogach i szutrowych bezdrożach. Na szczęście mieliśmy do dyspozycji 4 dobrej klasy wany [grupa liczyła 22osoby]. Nasza grupa „ zaliczyła” burzę piaskową , awarię koła i zawieszenia , zarycie w piasku , poszukiwanie możliwości tankowania przy braku prądu ,zakorkowaną stolicę z okazji święta narodowego [Dzień Dziecka]… Najważniejsze , że program został zrealizowany. Byliśmy w okresie wiosennym , więc uniknęliśmy błota , ulew i ekstremalnych temperatur [3-27st C]. Z kolei trochę pomarzliśmy w nieogrzewanych jurtach. Jurty były wyposażone w kilka łóżek , stolik , oświetlenie ,czasem miały ogrzewanie , internet . Zewnętrzne toalety i prysznice nie budziły większych zastrzeżeń. Wszędzie pomagano nam przy rozdzielaniu bagaży . Pierwszy i ostatni nocleg był w dobrych hotelach blisko centrum stolicy. Jedzenie był mongolskie i koreańskie z dużą ilością mięsa wałowego i baraniny. Warzywa i owoce były świeże. W okolicach Gobi było więcej przejazdów niż zwiedzania , więc po zakwaterowaniu można było samodzielnie penetrować ciekawe okolice kampów. W Mongolii jest bardzo ,bardzo mało zabytków , ale za to przyroda jest niesamowita. Codziennie mieliśmy postój przy markecie ,gdzie można płacić też kartą [jeśli był prąd]. W miejscach turystycznych przyjmowali też USD. Na trasie mieliśmy tylko jeden kanor po przylocie na lotnisku ,zalecano nam wymienić po ok. 100 usd na osobę w zasadzie to wystarczało , gdyż mieliśmy 3 posiłki a ceny w Mongolii są podobne jak u nas. Pamiątki najlepiej kupić na początku przy skale Żółw- największy wybór i najlepsze ceny. Przewodnik lokalny młody , ale kompetentny. Kierowcy to lokalne potwory drogowe jechali szybko ,przez co rzucało nami . Osoby wrażliwe zażywały tabletki na choroby lokomocyjne. Z pilotem mieliśmy ograniczony kontakt , gdyż podróżował w innym aucie .Miał sporą wiedzę i gdzie było trochę czasu wspólnego przekazywał ją nam. Jednak i tak trzeba było posiłkować się Internetem. Byliśmy jego drugą grupą w tym kraju przez co miał już trochę doświadczenia . Jednak był trochę szorstki w obyciu.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    59

    Fantastyczne doświadczenie

    Gosia, Poznań 09.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Wyjazd raczej dla koneserów którzy nie boją się kontaktu z szeroko rozumianą 'przyrodą' obecną także w jurtach/ gerach i mają chęć poznania silniejszą niż niechęć do wielogodzinnej jazdy po bezdrożach. Ale Mongolia to właśnie klimat urokliwych jurt i ogromne przestrzenie gdzie można poczuć bezkres nieba i stepu. A to wszystko w towarzystwie super przewodnika pana Łukasza dysponującego sporą wiedzą oraz umiejętnością przekazania jej w ciekawy sposób a także dużą kulturą osobistą - tacy przewodnicy 'robią dobrą robotę'. Dodatkowo, przejazdy wygodnymi samochodami w niewielkich grupach, posiłki 3x dziennie i atrakcje zupełnie inne niż na tradycyjnych szlakach. Oczywiście, noclegi w obozach o różnym standardzie toalet/ łazienek były trochę uciążliwe ale i tak warto było tego doświadczyć. Bardzo polecam.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Śladami imperium CzyngisChana

    Jozef Wozniak 23.08.2026 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Bardzo dobra wycieczka piękne widoki, ekstremalne spanie w jurtach,piękna i zdrowa natura.Nie zapomniane przeżycia. 👍👍🍀🍀

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Mega wycieczka

    Katarzyna 07.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka fantastyczna. Jeśli lubisz być w drodze to jest to wyjazd top. Dużo przejazdów, ale zdecydowana większość poza asfaltem. Co oznacza że jesteś cały czas z pięknymi widokami i blisko przyrody. Widoki rozległe... ale i różnorodne, z obserwowaniem co chwilę zwierząt. Pierwszy i ostatni nocleg w hotelu w samym centrum, miejscówka super. Reszta noclegów w jurtach też. Standard różny, ale pościel i czystość zawsze top. A to że gery (jurty) w różnym wieku dla mnie akurat na plus, tak bardziej możesz poczuć klimat. Sanitariaty, wiadomo że trzeba podejść, ale zawsze czyste i zadbane. Kierowcy busów, jak nasi opiekuni wręcz. Samochody codziennie myte i sprzątane :)

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Super wycieczka

    Renata 04.09.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Zachwyciła mnie Mongolia swoim pięknem, spokojem i różnorodnością. Wyjazd zorganizowany optymalnie. Z przesiadką w Stambule. Pierwszego dnia przylecieliśmy do Ułan Bator z samego rana. Mieliśmy więc cały dzień na zwiedzanie tego miasta. Zakwaterowanie w dobrym hotelu pierwszego i ostatniego dnia. Pozostałe noce w gerach. Warunki sanitarne dobre, zawsze czyściutko i na bieżąco sprzątane. Mongołowie bardzo dbają o gości (warto zabrać latarkę, gdyż w niektórych gerkampach po godz. 22j prąd jest wyłączany do rana). Objazd vanami terenowymi (u nas 6 aut na 26 uczestników). Jazda niemal nieograniczoną szerokością po stepach, a ślady po wcześniejszych pojazdach przeplatały się, łączyły, by potem alternatywnie zamienić się w 5 lub więcej ścieżek biegnących w tym samym kierunku w pewnej odległości od siebie. Po drodze piękne krajobrazy co chwilę inne (góry, równiny, stepy, piaski, kamienie). Niekiedy pasące się zwierzęta (jaki, konie, kozy, barany) przecinały drogę i trzeba było poczekać lub sprytnie wyminąć. Można było podziwiać wiele ptaków (orły, sępy, myszołowy). Atutem wycieczki jest brak tłumów - jak okiem sięgnąć przyroda, różnorodność krajobrazu, i gery niczym pieczarki bielące się na stepach. Jedzenie pyszne, dużo baraniny i wołowiny (były też i kurczaki jak kto woli). Zawsze warzywa i owoce(zwłaszcza arbuzy i melony, gdzie w sierpniu w Mongolii są zbiory tych owoców). Kierowcy dobrze zorganizowani i pomocni przy bagażach. Grupa fajna, ludzie życzliwi i zadowoleni z takiej wycieczki. Można było płacić kartą, po drodze były markety dobrze zaopatrzone. Ostatni dzień w Ułan Bator to kropka nad „i” - super występ mongolskich artystów w strojach ludowych, taniec i śpiew gardłowy w różnych tonacjach zachwycił widownię. Po tym poszliśmy na azjatycką kolację, gdzie sami gotowaliśmy sobie według uznania, bawiąc się przy tym doskonale. Jedzenia tyle, że nie do przejedzenia. Wyjazd uważam za bardzo udany.