Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa wycieczka można było bardzo dużo dawiedzieć się na temat Tunezji dzięki bardzo miłemu pilotowi Abdulowi który miał niesamowitą wiedzę, piękne widoki, ogólnie bardzo udany wyjazd
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Organizacja dobra Było parę wpadek ale ogólnie fajnie Dobrze się bawiliśmy a to chyba najważniejsze Dziękujemy
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka do Tunezji to prawdziwa podróż w czasie i przestrzeni – od starożytnych ruin Kartaginy po złote piaski Sahary. Program zwiedzania obejmuje zarówno perły wybrzeża, jak Sidi Bou Said, Sousse i Monastir, jak i mistyczne zakątki pustyni: Chott Jerid, Douz czy legendarne Tataouine. Niezapomniane wrażenia zapewniają wizyty w Matmacie, gdzie domy troglodytów przenoszą nas do świata „Gwiezdnych Wojen”, oraz w El Jem, gdzie potężne koloseum wciąż emanuje duchem rzymskich gladiatorów. Największym atutem tej wyprawy był jednak nasz przewodnik Maher, który swoją wiedzą i pasją potrafił ożywić historię każdego odwiedzanego miejsca. Jego barwne opowieści, lokalne ciekawostki i świetne poczucie humoru sprawiły, że każda chwila była fascynującą przygodą. To podróż, którą warto przeżyć – Tunezja zachwyca na każdym kroku!
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kraj biedny, muzułmański, ale piękny, warty zobaczenia (pustynia, Góry Atlas, wioski beduińskie, zabytki...). Jadąc na objazdówkę do Afryki nie oczekiwaliśmy luksusów, ale warunki w niektórych hotelach były naprawdę złe: niezmieniona pościel, mrówki w łóżku, niedziałająca klimatyzacja, woda jedynie kapiąca z kranu). Pilot Sizu bardzo mało opowiadał, zmienił kolejność zwiedzanych miejsc i nagminnie nie informował, co aktualnie zwiedzamy. Bardzo niemiło wspominamy wycieczkę jeepami, a szkoda, bo były tam najpiękniejsze miejsca do obejrzenia. Auto miało milion kilometrów na liczniku, z tyłu w ogóle nie działała klimatyzacja (ok. 45 st. C w cieniu), siedzieliśmy ściśnięci jak śledzie z kolanami pod brodą. Tyle minusów. Tunezja piękna i mimo wszystko nie żałuję tej wyprawy.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wydaj mi się, że dużą część rzeczy / obiektów zwiedza się trochę na siłę... i nie chodzi mi tu o sklepiki czy prezentacje komercyjne...
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cudowna przygoda, mnóstwo pięknych miejsc i widoków, organizacja dobra, pilot Mahamed i kierowca Karim to niezastąpione osoby, pomocni, na każde zawołanie, odpowiedni ludzie na odpowiednich miejscach. Myślimy już o powrocie do Tunezji
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tunezja to piękny kraj , bogaty w krajobrazy , zabytki , kulturę. Ma wiele do zaoferowania . Każdy dzień zwiedzania był inny , ciekawy , ekscytujacy . Próbowaliśmy sól że słonego jeziora , wczuwaliśmy się w życie dawnych mieszkańców oglądając ich domy wykute w skałach albo ulepione z gliny . Kąpalismy się w ciepłym morzu , otuleni kurzem mknęliśmy jeepami po pustyni . Byliśmy w miejscach będących planem filmowym wielu znanych filmów. Jedynie przewodnik Abdul , człowiek bardzo zadufany w sobie , nieprzyjemny w kontaktach , narzucający swoje zdanie psuł atmosferę pobytu
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z praktycznych info: na lotnisku WSZYSCY urzędnicy wymagają vouchera albo chociaż podania nazwy hotelu, w którym się zatrzymujemy. Rainbow oczywiście tego nie podaje. Zatem organizatorzy, na litośc boską, czy to tak trudno wysłać ludziom w mailu nazwę hotelu, żeby nie było potem zamieszania na lotnisku i żeby urzędnicy nie patrzyli na turystów jak na idiot..., kiedy im się mówi, że się nie wie, w jakim hotelu się zatrzymujemy. Przyjdzie kiedyś taki dzień, że urzędnicy kogoś nie puszczą i wtedy chyba nauczycie się podawać niezbędne informacje dla turystów. Niech się jeszcze trafi starsza osoba bez języka, bez internetu i będziecie jej szukać na lotnisku. Pogoda w grudniu dosyć przyjemna - codziennie około 20 stopni. Najcieplej na Djerbie. Padało tylko jednego dnia. Pilot jest Tunezyjczykiem, ale mówi zrozumiale po polsku. Nie trzeba wymieniać waluty na lotnisku - pilot w hotelu wymienia każdemu dowolną kwotę za euro lub dolary. Potem każdego dnia do końca wycieczki też można u niego wymieniać. Ostatniego dnia też można wymienić z powrotem to, co zostało. Ma przelicznik 10 euro = 33 dinary. W recepcji nie opłaca się wymieniać, bo i kurs niekorzystny i drobnych nie wydają. W pobliżu hoteli nie ma żadnych kantorów. Śniadania i wyjazdy z hoteli są bardzo wczesne przez cały pobyt - 5:50 do 6:30. Ostatniego dnia o 4: 50. Śniadania mimo wczesnych godzin zawsze są w hotelu - nie wydają suchego prowiantu. W hotelach bywają baseny zakryte i ogrzewane - warto zabrać kostium. W pokojach są ręczniki, kosmetyki, lodówki, BYWAJĄ suszarki i butelka wody. W większości hoteli poza jednym wifi jest w pokojach. W tym jednym jest tylko w lobby. W autokarze jest wifi, ale bardzo ograniczone i trudno się do niego podłączyć. Nie da się nic ładować w autokarze. Wszędzie jest szwedzki stół - jedzenie jest różnorodne i smaczne. Nikt się niczym nie zatruł. W autokarze można kupić wodę od kierowcy. Pierwszy mały sklep jest dopiero w połowie wycieczki (3-4 dzień). W międzyczasie są przystanki na stacjach paliw. Pierwszego dnia jest tania stacja (woda tańsza niż u kierowcy, chipsy i słodycze za ok. 2 dinary - 2,5 zł, kawa i herbata do 6 dinarów - 7,5zł). Wycieczka do dużego marketu jest ostatniego dnia. Przykładowe ceny: chałwa - 8-9 dinarów; pasta harrisa - 2,6 dinara, dżem z opuncji lub daktyli - 4,5 dinara, przyprawy np. joker - 4 dinary, batony wafle 0,2-0,8 dinara. Podczas pobytu wizyta w państwowym sklepie ze stałymi cenami. Można tam kupić dywany, ceramikę, kosmetyki lokalne, jakieś pamiątki. Ceramika i kosmetyki w bardzo dobrych cenach - nigdzie nie było taniej. Kubki - 4-6 dinarów. miski - 3-6 dinarów. Olejki z opuncji, róży - 10-12 dinarów. Najważniejsze - o nic nie trzeba się targować - są stałe i jawne ceny. Ostatniego dnia był też sklep z ceramiką, ale ceny wysokie i jeszcze trzeba się targować - naprawdę kupcie, co potrzebujecie w państwowym sklepie. Na Djerbie był też targ - ceny duże i targowanie na porządku dziennym. W mniej więcej centrum targu jest jeden sklep ze stałymi cenami. Warto tam zajrzeć - cisza i spokój bez nagabywania. Mozaiki można kupić ostatniego dnia w muzeum w sklepie ze stałymi cenami - tylko tam warto. Ogólnie pilot mówił, gdzie nie kupować a gdzie kupować, żeby nie być stratnym. Pilot w trakcie pobytu proponuje 3x lunch, ale pośrodku niczego. Osoby niekorzystające nie mają co ze sobą zrobić i nie mogą we własnym zakresie nic ogarnąć do jedzenia. Ogólnie Tunezja ok, ale ludzie męczący. Nagabują, naciągają. Targowanie zaczynają od 4x ceny, za którą są gotowi coś sprzedać. Jeśli chcą za coś 80 dinarów, to jest to warte max. 20 dinarów. BTW 80 dinarów to u nich dniówka za normalną pracę, więc nie dajcie sobie wmówić, że byle jaki talerz jest tyle wart. Poza tym Tunezyjczycy zaczepiają ludzi. Chodzić samemu się nie da, bo się spokojnie nie przejdzie. Niestety nawet obsługa hotelu zaczepia i wypytuje o wszystko - recepcjoniści czy kelnerzy nie, ale już ochrona sobie pozwala. Czy jest bezpiecznie? Może, ale na pewno nie jest komfortowo i normalnie na spacer się nie wyjdzie. Nie polecam chodzenia w pojedynkę.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogolnie wycieczka ok. Przewodnik super. Jedzenie dobre. Bardzo niewygodny ciasny autokar. Hotele poniżej krytyki. Nie zależy mi na wygodach ale jakieś standardy mogłyby być. W jednym hotelu inwazja mrówek, w drugim hotelu karaluchy, w następnym z kranu zamiast wody piasek, w następnym leje się z klimatyzacji.Ale to nie jest koniec przygód !!!! W ostatnim hotelu gdzie spędziliśmy dwie noce zostałam okradziona hotel w Djerba. Zginęły mi perfumy i okulary a walizka była dobrze przepatrzona. Brak słów. Nigdy więcej nie pojadę do Tunezji. Byłam już na paru wyjazdach z tym biurem ale ten był najgorszy. No i jak ktoś nie jest odporny na upały to odradzam wyjazd w lipcu i sierpniu. Upal odbiera cała radość tego wyjazdu. Pierwszy raz cieszyłam się z powrotu do domu.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka dla osób które chcą zobaczyć to co najważniejsze w Tunezji, bardzo intensywny program, śniadanie 6 rano , wyjazd o 7 a przyjazd do hotelu 19-20.Wspaniałe zabytki w KARTAGINIE, Coloseum El JAM , KAIROUN, klimatyczne miasteczko w SIDI BOU SAID, Super spraw wyjazd autami terenowymi w góry Atlasu i na pustynię , zwiedzanie miasteczka z filmu Gwiezdne Wojny, na Djerbie warto zobaczyć cudowne murale około 300 na starych domach-koniecznie.Na soukach czuje się zapach , smak i klimat orientu ale zawsze trzeba sie targować .Warto przywieść olejki , wyroby z drzewa oliwnego no i wiadomo daktyle.Teraz niespodzianki , 2 autobusy czyli 2 wycieczki razem to masakra podczas zameldowania i posiłku ,po 10-11 godzinach w trasie.tak niepowinno być, tutaj minus dla Reinbow.Całkowicie wykreślić z listy Hotel w Sousse, brudna pościel po porzednich gościach, do 24,00 trwała wymiana z wielkimi problemami. Generalnie warto zobaczyć, Tunezja ładne zabytki , przyroda ale poza ośrodkami brud , Warto raz zobaczyć i już nie wracać