Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Wieczór kreteński
5.1/6 (51 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wydarzenie raczej przeciętne. Formuła wydarzenia warta odświeżenia. Docenienia wymaga muzyka i program artystyczny na żywo podczas całego wydarzenia - ok. 3h.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Będąc na innych wieczorach regionalnych na różnych wyjazdach ten wypada raczej słabo. Nas nikt nie poinformował że podróż na ten wieczór będzie trwała 2 godziny autobusem. Pobyt na wieczorze to "spęd" ludzi z wielu autokarów i narodowości. W języku polskim nie było do kogo się odezwać - nasza pilotka zbierała ludzi z różnych narodowości i tylko po angielsku mówiła. W reklamie jest, że można spróbować dań regionalnych i win. Podkreślam słowo "spróbować" - kto przyjechał na początku to nawet na talerz coś nałożył, ale potem już brakowało czegokolwiek do jedzenia. Wino - tak można spróbować lampkę białego i czerwonego i na tym koniec jedzenia i picia. Sama muzyka i występy to jak najbardziej OK. Tak więc jak ktoś chce zobaczyć występy (folklor) to tak - ale niech się naje przed wyjazdem
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
fajni ludzie, fajne tańce ale jedzenie bez smaku. Najciekawszy przejazd do wioski. Zamieszanie w drodze powrotnej gdzie kto ma wsiadać.

2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jedzenie na wieczorze kompletnie nie oddaje ducha Krety. Wszystko podane w stylu bufetu all inclusive. Do wyboru m.in.: makaron z sosem bolońskim, pałki kurczaka. serio? Wino było bez ograniczeń, ciekawa muzyka z pokazem tańców i tu zalety wycieczki są kończą. Dodatkowo jeden z punktów wycieczki: nauka Zorby, szumnie nazwane. wzięcie ludzi w kółeczko i kazanie im machać nogami, trzymając się za rękę nie ma nic wspólnego z prawdziwym tańcem o tej nazwie. mało okazji do tańca. W porównaniu do wieczorów organizowanych w Bułgarii czy Albanii, ten był zwyczajnie rozczarowujący. Droga też się dłużyła ze względu na liczne postoje i czas oczekiwania: trasa, która wg słów Rezydentki miała trwać godzinę, rozciągnęła się do prawie dwóch godzin.