Przejdź do treści

Wycieczka Fakultatywna

Opinie o Teneryfa w Pigułce z wizytą w Loro Parku

5.4/6 (99 opinii)
5.4/6
(99 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Atrakcyjność programu
5.3
Pilot
5.6

Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    KRZYSZTOF, Warszawa 12.08.2024 | Termin pobytu sierpień 2024

    pokaz lwów morskich, delfinów i orki... polecam, wspaniała pilotka Ola, cały czas opowiadała 5* ani chwili się nie nudziłem

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Paulina Barbara, Mniów 15.11.2023 | Termin pobytu październik 2023

    Z całego serca polecam 😀 . Pani przewodnik pięknie nam opowiadała o historii i kulturze Teneryfy. Po drodze zatrzymaliśmy się w punkcie widokowym pod malowniczymi klifami Los Gigantes z widokiem na Gomerę, następnie zatrzymaliśmy się w wiosce Garachico zalaną wulkaniczną lawą zwaną kanaryjskimi Pompejami, kosztując pysznej słynnej kawy z likierem pomarańczowym i cynamonem zwanej barraquito, następnie zwiedziliśmy urocze miasteczko Icod de Los Vinos, gdzie zobaczyliśmy najstarszą smoczą dracenę na świecie Drago Milenario. Wyjątkowe doznania! 😀

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Tomasz, Przedmoście 15.07.2024 | Termin pobytu czerwiec 2024

    Super wycieczka bardzo polecam super super super super super super super super super super super super super super

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Grzegorz, ------ 28.06.2026 | Termin pobytu czerwiec 2026

    Zwiedzanie Teneryfy w pigułce rozpoczęliśmy od punktu widokowego na klify Los Gigantes. Faktycznie słowo Gigantes jak jak najbardziej słuszne. Mimo, że widzieliśmy je ze znacznej odległości to były ogromne. Kilka zdjęć, chwila odpoczynku i ruszamy do Mirador de Garachico – miasteczka zalanego lawą. Widok z tarasu restauracji przy kanaryjskiej kawie w towarzystwie pączka z nadzieniem bananowym był ,,smacznym” punktem naszej wyprawy na północną część wyspy. Pani przewodnik podczas jazdy busem przybliżała nam szczegóły życia na wyspie, jej historię, co sprawiło, że jazda w ten dzień (około 190 km) ani przez moment nie była męcząca. Kolejny punkt na mapie Teneryfy – miasto Icod de los Vinos z najstarszym na świecie drzewie smoczym. Dracena smocza o wysokości ok. 18 metrów majestatycznie górowała nad otaczającą ją roślinnością. Jak dla mnie wyglądała jak drzewo nie z tej planety -jakże inna o drzew jakie znam. A co mnie zaskoczyło – mimo ok. 1000 lat nadal poszczycić się może bujną, zieloną koroną. Parę kroków i zaglądamy do klimatycznego lokalu na degustację lokalnych alkoholi oraz prezentację kosmetyków z aloesu. Oczywistym w tym miejscu był zakup likieru z drzewa smoczego – gdzie go kupić jak nie tutaj 😊 Klimat miejsca robi swoje. Chwila odpoczynku i ruszamy busem do głównego punktu naszej wyprawy – Loro Parku – świata dla zwierząt wykreowanego przez Wolfganga Kiesslinga. To coś więcej niż znane nam wszystkim ogrody zoologiczne. To miejsce, gdzie zwierzęta często chore, odrzucone znajdują schronienie i ratunek. Zagrożone gatunki zwierząt mogą żyć bezpiecznie jednocześnie będąc atrakcją dla osób odwiedzających je. Trudno wskazać jedno miejsce w Loro Parku, które było najciekawsze. Jedno stwierdzić mogę napewno – pokazy delfinów i orek to taki ,,must have”. W ciągu 4,5 h czasu wolnego warto wybrać się na te pokazy, których godziny i dokładne miejsce wskazane są na mapie otrzymanej przy wejściu do Parku. Takiego show w wykonaniu tych jakże mądrych stworzeń w Polsce zobaczyć nie możemy. Więź jaką wytworzyły te zwierzęta z ich opiekunami była dla mnie chyba największym zaskoczeniem. To nie tylko wykonywanie kolejnych sztuczek ale też momenty czułości wyrażone m.in. tańcem delfinów z trenerami do muzyki, która towarzyszyła widzom podczas całego występu. Arena występów tych wodnych geniuszy były niczym amfiteatr – w końcu aktorzy byli najwyższych lotów 😊. Występ lwów morskich był niczym kabaret – rozbawił publiczność poprzez liczne piruety, skoki do wody i reakcje na polecenia trenera. Widać, że scena jest dla nich żywiołem. Teatr dla papug, które krążyły nad głowami turystów, lądując zwinnie na rękach swoich opiekunek był kolejnym z wielu miejsc w Loro Parku, które mogę polecić. Łamigłówki matematyczne nie były dla nich żadnym problemem. W ciągu jednego dnia objechaliśmy busem Teneryfę od wschodu do zachodu, od południa do północy, od krajobrazów pustynnych do widoków bujnej zieleni. Czy było warto ? Oczywiście, że TAK.