Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Wulkan Teide i wioska Masca - VIP
5.5/6 (40 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka fakultatywna do wioski Masca i na wulkan Teide była absolutnie niezapomnianym przeżyciem! Malownicza Masca zachwyciła nas swoim niepowtarzalnym klimatem, spektakularnymi widokami i urokliwymi, górskimi uliczkami. Trasa prowadząca do wioski dostarcza niesamowitych panoram, które na długo pozostają w pamięci. Następnie odwiedziliśmy wulkan Teide – najwyższy szczyt Hiszpanii. Krajobrazy wyglądały niczym z innej planety – surowe, majestatyczne i niezwykle imponujące. Widoki na Park Narodowy Teide zapierały dech w piersiach, a możliwość zobaczenia tego miejsca na własne oczy była spełnieniem marzeń. Cała wycieczka była świetnie zorganizowana, przewodnik przekazywał wiele ciekawostek o historii i przyrodzie Teneryfy, a atmosfera przez cały dzień była fantastyczna. To obowiązkowy punkt programu dla każdego odwiedzającego wyspę – wspomnienia pozostaną z nami na całe życie! ⭐⭐⭐⭐⭐




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
HOLA TENERIFE ! Być w ciągu kilku godzin w dwóch skrajnie różnych światach – wulkaniczny marsjański krajobraz oraz zaginiony raj z bujną roślinnością i majestatycznymi górami. Wycieczka do Parku Narodowego Teide oraz do pirackiej wioski MASCA była przygodą która na zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach. A zaczęło się tak… Pobudka przed godziną 6, szybkie śniadanie w hotelu zamówione dzień wcześniej i naładowani pozytywną energią wsiadamy po godzinie 7 do busa, który punktualnie podjechał pod hotel. Sympatyczny kierowca pozdrowieniem ,,HOLA 😊” zaprosił do zajęcia miejsc. Kilka przystanków na zebranie całej grupki turystów, przywitanie przez przewodnika - Panią Sylwię i zaczynamy przygodę na odkrywanie zakątków wyspy. Krótki postój w Manufakturze na degustację lokalnych win, zakup pamiątek i wjeżdżamy na malowniczą drogę do wioski Masca. Serpentyny, przepaście – jak dobrze że zdecydowaliśmy się na wycieczkę zorganizowaną z doświadczonym kierowcą. Jazda samochodem z wypożyczalni na tej dwukierunkowej trasie byłaby wielkim stresem, a tak komfortowo i ,,na luzie” dotarliśmy do celu. Tak - Masca faktycznie wygląda jak z pocztówki. Serce gór Teno to krajobraz jakże inny od południowej Teneryfy, w której mieścił się nasz hotel. Agawy, kaktusy, palmy, bujne zarośla na stromych, wulkanicznych ścianach kanionu – idealne miejsce na kryjówkę piratów o których bardzo interesująco opowiedziała Pani Sylwia. Czas wolny we wiosce, obowiązkowe fotki, zakup magnesu i ruszamy dalej – kolejka na Teide czeka. Ale czy wyjedziemy, czy jednak wulkan będziemy podziwiać z dołu ? Ależ to było oczekiwanie – dopiero po wyjechaniu z ,,drogi śmierci” z Masci słyszymy upragnione hasło Pani przewodnik ,,Kolejka Teleferico jest dziś czynna – oficjalny komunikat na stronie internetowej”. Uff udało się – zobaczymy świat z wysokości 3555 m n.p.m gdyż na taką wysokość wyjeżdża kolejka. Jednak jeszcze przed samym przyjazdem pod stację kolejki, krótki postój na pustynnych terenach Parku Narodowego Teide (miejscu gdzie kręcono znane produkcje filmowe), spacer z widokiem na ogromny krater i ruszamy do wagonika kolejki. Po 8 minutach jazdy kolejką stawiamy pierwsze kroki na wulkanie, skupiając się na oddechu na tak dużej wysokości. Zgodnie z zaleceniem przewodnika wycieczki po wyjechaniu kolejką z uwagi na rozrzedzone powietrze warto poczekać 1-2 minuty i spokojnie oddychać zanim ruszy się na szlak. Tak też zrobiliśmy, a dopiero po chwili przyszedł moment na coś czego nigdy wcześniej w życiu nie doświadczyłem – stać na szczycie góry ponad chmurami, które częściowo przykrywały północną część wyspy. Godzina czasu na Teide i czas wracać kolejką do dolnej stacji, a następnie przejazd busem na tradycyjny kanaryjski obiad. Była to okazja zasmakować m.in. ziemniaczków kanaryjskich z dodatkiem sosów, różnych rodzajów mięs, a wszystko to w towarzystwie win, które to gospodarz nie żałując ilości rozlewał gościom do sporej wielkości lampek. Każdy z trunków przed podaniem został nam w skrócie przedstawiony – osobiście zaskoczony byłem, że jedno z win może być podane do spożycia dopiero po około 20 latach leżakowania. Najedzeni, w jeszcze weselszych nastrojach powróciliśmy do naszych hoteli w południowej części wyspy, po drodze odwiedzając na moment największą i najstarszą sosnę Teneryfy – Pino Gordo we wiosce Vilaflor. Podróż na Teneryfę była jak dla mnie dotychczas najdalszą wyprawą, marzeniem podróżniczym od momentu gdy zobaczyłem w katalogu Rainbow wulkaniczne zdjęcia Teide i szczyty wokół wioski Masca. Udało mi się zrealizować mój plan. W końcu ,,podróżujemy nie po to, by uciec przed życiem, ale by życie nam nie uciekło.” Wspomnienia są czymś najcenniejszym i póki możemy – odkrywajmy piękne miejsca na świecie.




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z całą powagą mogę ocenić .Wycieczka na 100% rewelacyjna w wykonaniu .Rezydenta Mariusza .Pełny profesjonalizm, wiedza przekazana nam w poczuciem humoru.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd przerósł nasze najśmielsze oczekiwania! Bardzo dziękujemy za doskonałą organizację, świetne podejście do grupy. Atmosfera była rewelacyjna, a opieka i profesjonalizm P. Sylwii zasługuje na najwyższą ocenę i docenienie!!!! Dziękujemy bardzo rezydentowi P.Adamowi za pomoc w załatwieniu na tą wycieczkę P.Sylwii


