Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Zielony Kanion
5.5/6 (259 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Skąd taka ocena: 1. Dojazd na miejsce nie trwa 1,5 godziny, tylko 3 godziny. Duża różnica. 2/6 2. Rejs po jeziorze i kanionie super, kąpiel mogłaby być dłuższa. Ceny zdjęć to lekka przesada: 5 EUR za zdjęcie bez ramki, 15 EUR za zdjęcie z bazarową ramką. 6/6 3. Obiad - kurczak "po turecku", tzn. z grilla, lekko zwęglony, w środku gumowy 1/6 4. Wizyta w sklepie "z przystępnymi cenami" - np. bransoletka kosztuje 3 EUR, taka sama na bazarze nad morzem 1 EUR. Tak samo droższe są słodycze, kawa, kosmetyki... 1/6 5. Wodospad Manavgat - bardzo tłoczno (wiem, to nie wina Rainbow), nic nadzwyczajnego tam nie ma, ot 3-4 metrowy uskok na rzece. 4/6
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Witam wszystkich polecam wycieczek jak każdego byłem z 5 latnia córeczką i fenomenalnie przeżycie krajobraz jak z bajki obsługa na wysokim poziomie jak będę w tych okolicach jestem pewnein że wrócę!
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Widoki piękne. Obowiązkowy pobyt w najdroższym sklepie z odzieżą absolutna porażka. Obiad na poziomie.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sam kanion jest przepiękny i niepowtarzalny - z pewnością wart decyzji o udziale w wycieczce! Widoki pozostaną na długo niezapominane :) Niestety pozostałe punkty wycieczki były rozczarowaniem. Wizyta w "sklepie tekstylnym" okazała się kolejnym bublem i miejscem, które ma naciągnąć turystów na niepotrzebne zakupy i koszty. Zamiast sklepiku z tradycyjnymi wyrobami z tureckiej bawełny, zawieziono nas do supermarketu pełnego śmierdzących ubrań i podróbek w większości sprowadzonych z innych krajów Azji. Zapewniony obiad w restauracji nad zalewem był w urokliwej scenerii, jednak jedzenie było niedobre, a porcje były małe. Wizyta przy "wodospadzie" okazała się kopią targowiska z Krupówek, z którego chciało się uciekać. Sam wodospad okazał się małym uskokiem na rzece pełnej mieszkańców, którzy w niej pływali. Nie było czego podziwiać, ani nad czym kontemplować. Miejsce niewarte zobaczenia.