Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Capo Vaticano - Tropea-Pizzo Kalabria
5.4/6 (21 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa - daje ona obraz całej Kalabrii. Można później już samemu decydować i planować, gdzie się chce powrócić np hotelowym busikiem. Piękne krajobrazy.




4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękne miejsca warte obejrzenia polecam , należy się jednak spodziewać w okresie wakacyjnym tłumów .Wysokie temperatury, tereny na klifach więc minimum kondycji jest potrzebne. Mi się podobało rodzinka zmęczona.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Miła pani rezydent. Brakowało przewodnika który by nas oprowadził po Tropri i Pizzo. Za mały posiłek w godzinach lanczu.




4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dość ciekawa wycieczka po regionie. Po odwiedzanych miasteczkach nie należy spodziewać się nie wiadomo jakich atrakcji, jednak mają swój klimat i urok. Umieszczenie w programie Capo Vaticano, do którego jedzie się dla samego punktu widokowego, wydaje się nieco dyskusyjne. W Tropei w programie przewidziano obiad dla grupy, jednak (zwłaszcza w zestawieniu z posiłkami w hotelu) przedstawiał się on bardzo skromnie, a zajął około godziny, który to czas można było spędzić zdecydowanie ciekawiej. Odrębny wątek to przewodniczka p. Barbara, która okazała się osobą znudzoną swoją pracą. Przedstawiała zdawkowe informacje, nie wykraczające poza podstawową wiedzę internetową. Porównanie z wypowiedziami przewodnika innej napotkanej grupy (konkurencyjne biuro podróży), wypada tu dla p. Barbary druzgocąco. Niezależnie od tego wymieniona w Tropei narzuciła biegowe wręcz tempo na wąskich i zatłoczonych uliczkach, co spowodowało zgubienie się kilku uczestników, po których musiała się wrócić. Niezrażona tym incydentem, po wspomnianym obiedzie nagle zarządziła wymarsz nie bacząc, że kilka osób czeka jeszcze w kolejce do toalety. Na uwagi jednego z turystów stwierdziła, że to oni mają problem.