Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt : przyjemny ,super animacje kubańskich tancerzy, wyzywienie nieco słabsze . Wycieczka do Hawany: miasto nie widziało prac remontowo-budowlanych oprocz centrum, przez ostatnie 60 lat.Ale jesli ruszymy wyobraznia to przepiekna architektura. Sama wycieczka to w połowie odwiedziny sklepów z cygarami, rumem, kantorów, i punktu sprzedazy drinków. Głowna atrakcja to przejazd przez srodmieście old-mobilami. Niewiele informacji historycznych przekazywanych przez pana przewodnika Jakuba.Warta w pewnym momencie oddalic sie samodzielnie przejsc w głąb Hawany bo jest bezpiecznie. Mozna tam zobaczyc prawdziwą Hawane, biednych ludzi, często bez regularnych dostaw prądu- prawdziwe oblicze kraju .
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeden z nowszych osrodkow (2015) polozonych na Hicacos (odpowiednik naszego polwyspu Helskiego; Varadero to glowne miasto polwyspu). Nie wiem jak pokoje w glownym budynku, ale te z tzw. bungalows (tutaj 3 pietrowych willach) nie ustepuja niczym pokojom sredniej/dobrej klasy z hoteli amerykanskich. W moim przypadku pokoj byl polozony na 3 pietrze z czesciowym widokiem na ocean, za co bylem bardzo wdzieczny gdyz nie doplacilem za to ani dolara/euro/CUC. --------------------- PLUSY: Wyzywienie (nie wszystko, trzeba poprobowac a jest z czego wybierac - wg. mnie najlepsze byly potrawy przyrzadzane przez personel w bufecie, a w szczegolnosci tunczyk i okon morski). Alkohole w wiekszosci markowe (w tym oczywyscie wszystkie rumy), ale juz nie softy (Coli/Pepsi nie ma, sa za to ich odpowiedniki). Plaza generalnie bardzo ladna, natomiast ja czesto chodzilem poza czesc hotelowa w miejsca bez oceanicznych glonow (cala plaza jest publiczna). Obsluga w wiekszosci pozytywnie nastawiona i pomocna, z pojedynczymi wyjatkami (jak wszedzie). ------------------------- MINUSY: Do furii doprowadzala mnie postawa paru pracownikow glownego baru, ktorzy w pierwszej kolejnosci obslugiwali klientow hiszpansko-jezycznych badz tych niekryjacych sie z banknotami w dloni. Ja rowniez rozdaje napiwki, ale nie w taki ordynarny sposob. Ostatecznie wystarczylo, zebym raz nie podziekowal za obsluge i krzywo sie usmiechnal ale problem ten powinien byc rozwiazany poprzez wymuszenie kolejkowania wszystkich klientow. Na minus oceniam tez glosna Kubanska muzyke puszczana praktycznie wszedzie - nie maja z tym wyczucia a wiekszosc kanadyjskich/europejskich gosci ewidentnie wolalaby posluchac czegos "znanego" ---------------------- FAKULTETY: KATAMARAN - wiekszosci osob, ktore nigdy nie byly na takiej wycieczce, pewnie sie spodoba. Akurat ja mialem porownanie z podobna wycieczka na Bahamach i ten zapchany katamaran z brudna malo-rajska wyspa oceniam na max 3/6. Do tego zenujaca postawa zalogi na koniec rejsu - podchodzenie do kazdego ze sloikiem wymuszalo niejako napiwki. -------------------- FAKULTETY: HAVANA - w skrocie wycieczka wygladala tak: "to jest X, tu mamy 15 minut, to jest Y, tu kupujemy rum i cygara, teraz idziemy tu, teraz tam, tu mamy godzine czasu wolnego, a potem idziemy na samochody" (plus dla Pani rezydentki za ciekawe opowiesci w autobusie). Ja wiem, ze takich wycieczek nie da sie chyba inaczej zrobic, by pokazac jak najwiecej przez te pare godzin (bardzo malo swobody), w zwiazku z czym darowalem sobie Trinidad i reszte. Sprawy wzialem w swoje rece i przez pozostaly pobyt caly polwysep ze wszystkimi bocznymi uliczkami zwiedzilem pieszo i przy pomocy widokowego busa, ktorego bardzo polecam (obowiazkowo z piwem w reku). ---------------- Pozdrawiam.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd na Kube był moim marzeniem. W grudniu po 12 godzinach lotu przeniosłam się w inny świat. W miejsce pełne niesamowitych widoków i przerażającej biedy. Hotel 5* nie spełnił moich oczekiwań. Po wejściu do pokoju chciałam wracać do domu. W pokoju zapach wilgoci i pleśni. Jedzenia dużo, ale bez smaku. Pomidory w połowie zielone, owoce niedojrzałe. Lepsze jedzenie przy większej plaży z grilla. Ogólnie wyjazd udany, ale gdybym miała wrócić wybrałabym inny hotel.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wybrałem Kubę, bo chciałem pojechać w ciepłe miejsce i jednocześnie zobaczyć jeden z ostatnich krajów socjalistycznych na świecie. I oba cele osiągnąłem. Lot w obie strony wygodny, bez przesiadek i postojów. Transfer do i z hotelu bezproblemowy. Cały kompleks hotelowy tonie w zieleni, zwłaszcza, że byliśmy tam na przełomie listopada i grudnia, czyli po zakończeniu pory deszczowej. Trzy baseny i dwie plaże, na dużej plaży nigdy nie było problemu ze znalezieniem leżaka i parasola. Dostępne rowery wodne, kajaki i katamarany w cenie. Zamówiłem pokój z widokiem na morze - był w głównym budynku, choć są też bungalowy z takim samym widokiem - nie wyświetlały się w ofercie. Co fajne - wykupiony pokój dawał nam status gości premium, co pozwalało na korzystanie z restauracji i stref premium oraz z wyboru lepszych alkoholi. Standard pokoju - polskie lata '80, podobno w domkach jest nowocześniej. Klima działa również po wyjściu z pokoju, co zresztą powoduje lekki szok termiczny po powrocie z plaży. Lodówka mrozi napoje, chyba, że ustawić ją na minimalne chłodzenie. Jakość sprzątania taka sobie, mimo że codziennie zostawialiśmy pokojowym napiwek lub prezent w postaci rzeczy niedostępnych na Kubie. Lustra w łazience nie umyto ani razu w trakcie dwóch tygodni, pościeli też nie zmieniano. W drugim tygodniu pobytu w pokoju pojawiły się karaluchy (!), po interwencji u obsługi więcej ich nie było. Jedzenie na miarę kraju socjalistycznego, mało urozmaicone, ale zawsze było coś do zjedzenia. Jako gość premium można nawet spróbować homara! Obsługa ogólnie baaardzo uprzejma, uczynna i sympatyczna, w lobby wieczorem zawsze była muzyka na żywo. Raz w tygodniu dzień kubański i dzień rockowy. Wycieczki fakultatywne z Rainbow jak zawsze - długi dojazd i mało czasu na miejscu, ale zorganizowane profesjonalnie. Hawana - must see, należy kupować cygara i rum w polecanym przez przewodniczkę miejscu, na lotnisku w wolnocłowym są duuużo droższe. Cienfuegos i Trinidad - piękne miejsca. Wycieczka katamaranem na Cayo Blanco - jak ktoś lubi oglądać (i dotykać) tresowane delfiny...
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jedne z najlepszych wakacji w naszym życiu - wpierw spokojny wypoczynek w wybranych hotelu w Varadero, później zwiedzanie Kuby, a potem jeszcze tygodniowy rejs luksusowym statkiem. Idealne połączenie wypoczynku ze zwiedzaniem. Program wycieczki nie jest męczący i pozwala na poznanie ciekawych zakątków Kuby i Karaibów. Najbardziej podobała nam się przejażdżka zabytkowymi autami po Havanie (warto z niej skorzystać!), pływanie z płaszczkami na Kajmanach i snorkeling w Meksyku. Słabymi punktami wycieczki są: nocleg w okolicach Cienfuegos - bardzo słaby hotel Rancho Luna, wizyta w "fabryce rumu" w Havanie, która faktycznie jest sklepem z lokalnymi alkoholami (wcale nie jest taniej niż gdzie indziej..), wizyta na cmentarzu..(gdzie większość wycieczki czekała aż skończy się ten spacer przy nagrobkach i dadzą nam wolny czas w centrum miasta) oraz niezbyt ciekawa Jamajka (niebezpiecznie, brudno i wizyta w sklepie z pamiątkami, gdzie większość produktów miała metkę "Made in China"), ale wiadomo - na każdej wycieczce muszą być też te słabsze punkty programu. Kuba ogólnie zrobiła na nas niesamowite wrażenie. Podobnie jak statek MSC Armonia - może nie jest to kolos, na których mieliśmy już okazję pływać, ale gwarantuje dobry poziom rozrywki (codzienne przedstawienia w teatrze, kasyno, serwowane eksluzywne kolacje - warto zabrać ze sobę strój wieczorowy, mini studia fotograficzne na pokładzie itd.). Wyżywienie na pokładzie statku na najwyższym poziomie - każdy znajdzie coś dla siebie. Ogólnie - wycieczka warta swojej ceny. Polecamy wszystkim! Szczególnie w lutym-marcu (w styczniu niestety dopadł nas zimny front).
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd dwutygodniowy za długo wilgocią i stechlizna w5 gwiazdkowym hotelu za duże pieniądze to dyskwalifikacja wszędzie przeciągi pościel wręcz mokra panie sprzątały lepiej po napiwkach jedzenia było sporo ale w dużej mierze nie do przyjęcia plaża Ok ale nic poza tym samochodu nie wypożyczysz bo benzyna ns karki wycieczki kontrowersyjne napewno warto zobaczyć Hawanę i Tropikane ale dolina Vinales to cały dzień w autobusie i zwiedzanie parku czy farmy to już każdy oceni sam dla mnie stracony czas tym bardziej że w autobusach wycieczkowych są toalety ale nieczynne koszmar korzystanie z toalet wyłącznie na wybranych postojach są wszędzie dodatkowo płatne inaczej nie wejdziesz a tojtoje to szczyt luksusu bieda bieda bieda Nie pojechałabym ponownie
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pokoje czyste, ręczniki zmieniane, położenie hotelu ładne. Posiłki a właściwie ich organizacja fatalna, wszędzie kolejki, duże niedobory, brak wolnych stolików. Pani rezydentka niezainteresowana i niezorientowana. Ostatnio mam wrażenie, że rezydenci z Rainbow chyba za karę pracują i ich główne i jedyne zadanie to sprzedać wycieczki fakultatywne.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel opłaciliśmy jako 5 gwiazdek ale pokoje o tym standardzie otrzymaliśmy dopiero po dopłacie na miejscu do wersji upgrade ( w bungalowach nad oceanem) te opłacone w Rainbow były na 4 piętrze bez windy, z niesprawnymi urządzeniami i brudną klatką schodowa nad kuchnią z uwierzcie wszystkimi zapachami procesu gotowania. Restauracje a la carte dostępne rezerwacją tylko dla gości premium ( za kolejną dodatkową opłatą) goście pięciogwiazdkowi odsyłani są z kwitkiem. Zatem dla wszystkich pozostałych gości jest jedna restauracja wspólna, w której przez 6 dni 80% potraw było takich samych. Na plus dużo różnej fasoli, ciecierzycy i ryżu. W hotelu nie ma też specjalnie kubańskiej muzyki, można usłyszeć popularne hity które bardziej dają klimat Egiptu niż Karaibów. przychodzi raz dziennie kubańska kapela ale gra tylko kiedy goście zapłacą za kolejny utwór. Kubę zobaczyliśmy dopiero na wycieczkach choć te mają skrócone wersje wzbogacone o ciekawe opowiadania rezydentek. Co na plus: fantastyczni ludzie, piękne widoki i kąpiele w oceanie i morzu karaibskim. Dobry kubański rum i mega piękne stare samochody, którymi warto się przejechać.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Karaluchy w lazience,katastrofa.Niezadowolenie pracownikow jak sie im nie da dziennych napiwkow.Poprosto Cie olewaja.