4.9/6 (166 opinii)
Kategoria lokalna 3
1.0/6
Może zacznijmy od informacji, że Casa Durress to nie jest żaden hotel, a raczej dom wczasowy rodem z czasów PRL. Nie ma restauracji, tylko stołówka , z absolutnie paskudnym i zimnym jedzeniem, brak opisów przy poszczególnych bemarach, jedynie ogólna informacja co jest podane. Obsługi nie ma w "restauracji" , naczynia należy odnosić samodzielnie. Godziny posiłków wyznaczone w sposób restrykcyjny z informacją o ZAKAZIE wynoszenia czegokolwiek. Poza posiłkami żadnych przekąsek , owoców. Napoje i wino najpodlejszej proweniencji. " Bar" przy basenie to raczej bufet, kilka rodzajów alkoholu, napoje najtańsze dostępne , nalewane z wielkich butelek. Najchętniej czy drinki czy piwo po raz kolejny nalewane do tych samych szklanek, żadnej obsługi na basenie, Pani KAZAŁa przynosić zużyte naczynia, nieodniesiona potrafiły stać na stole nawet cały dzień. Po angielsku nie mówi nikt w tym przybytku, może poza kilkoma podstawowymi zwrotami. Recepcja, nie ma recepcji, siedziało tam czasem dwóch chłopców, którzy najbardziej byli zainteresowani własnymi telefonami, również nie komunikują się w żadnym języku. W pokojach brak telefonu (urządzenia) do kontaktu z recepcją Pokoje nie są pokojami hotelowymi, brak kart magnetycznych, zamiast tego klucze. Szpary pod drzwiami, a na korytarzu trupie białe światło włączone cała noc. Brak zawieszek na klamkę z informacją czy wejść, czy nie wejść, czy posprzątać, czy nie. Ręczniki i pościel nie zmieniane, chyba że na bardzo wyraźną prośbę i to z zostawionym napiwkiem. W łazience kontakt pod prysznicem umywalka w pokoju, no nie zmieściła się w łazience. Nazywaniem tego pobytu ALL INCLUSIVE jest ogromny nieporozumieniem i nadużyciem. Dla osób, które sporo podróżują i wiedza, jaki powinien być standard, doświadczenie może być spory szokiem. . Cena za taki pobyt w zakładowym domu wczasowym, wygórowana i nieadekwatna do absolutnie niczego co zostało zaproponowane. Albania to niewątpliwie piękny kraj, niestety obsługa w większości restauracji/ sklepach/ lotnisku nie mówi po angielsku, jest opryskliwa i nieuprzejma. Szczerze odradzam.
nigdy wiecej - 27.08.2024
2/16 uznało opinię za pomocną
0.5/6
nie jestem zadowolona.Po1 jedzenie słabiutkie na śniadanie jaja sądzone cały pojemnik nie były robione na świeżo. jak postawili o 7.30 tak stały do 10. parówki nie dało się zjeść. pomidory zielone. kiełbasa w plasterkach nie do zjedzenia. wędlina jedynie co było dobre. mimo że coś było na ciepło było zimne jak i obiad. dominował kurczak. dość że był zimny to jeszcze wysuszony nawet piersi z kurczaka były wysuszone to samo na kolację. Nawet chleb nie był świeży. bułek nie spotkałam. owoce arbuz. Po 2 co było dobre to kawa i piwo. kufle do piwa były z lodówki. Dla mnie to wczasy zakładowe jak za komuny. Dodam jeszcze sprzątanie pokoju. Bywało tak że nawet ręczników nie wymienili. I zapomniałabym jeszcze że stolik na stołówce trzeba było sobie posprzątać po jedzeniu i zanieść na specjalny stolik na brudy
Grażyna,Koźminek - 02.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024
10/15 uznało opinię za pomocną