Ameryka od środka

Atuty oferty
Indianie Embera i życie w dżungli Chagres • Panama Vieja i Kanał Panamski • rajskie wyspy San Blas i kultura Guna Yala • kolonialne Quito i równik w Inti Nan • andyjskie krajobrazy • Galapagos – żółwie słoniowe, iguany, lwy morskie i snorkeling • wyspy Seymour Norte i Las Tintoreras • bajecznie kolorowe rafy i pingwiny • wulkan Sierra Negra i krajobrazy księżycoweObjazd
W cenie
W cenie
Szczegóły oferty
Przedsprzedażowe benefity
Rabaty do 1000 zł/os, zaliczka 10% i beztroskie usługi w atrakcyjnych cenach
Cena obejmuje przelot samolotem rejsowym z Warszawy do Panamy oraz z Guayaquil do Warszawy (przez jeden z europejskich portów lotniczych, możliwe dodatkowe międzylądowanie), przeloty wewnętrzne, opłaty lotniskowe, transfery: lotnisko - hotel - lotnisko, program jw., zakwaterowanie w hotelach wg opisu (10 rozpoczętych dób hotelowych), wyżywienie wg programu: śniadania lub breakfast box, opiekę pilota, pakiet ubezpieczeniowy TU Europa (NNW, KL, Assistance i bagaż).
Cena nie obejmuje kosztów biletów wstępu do zwiedzanych obiektów, lokalnych przewodników, napiwków, (kwota ok. 500 USD/os. płatna pilotowi imprezy), zakupu wycieczek fakultatywnych wymienionych w programie, oraz dodatkowych posiłków nie wliczonych w cenę imprezy turystycznej i innych wydatków osobistych.
Plan wycieczki
Dodatkowe informacje
Szczegóły lotu
Lecąc na wakacje z Rainbow masz zawsze w cenie:
Bagaż
rejestrowany i podręczny
Opieka
polskojęzycznego pilota

Opinie klientów
Opinie o Ameryka od środka
2.7/6 (3 opinie)
Intensywność programu
Pilot
Program wycieczki
Transport
Wyżywienie
Zakwaterowanie
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bajeczna przyroda i klapa organizacyjna
Michał, Katowice 17.02.2018 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka była dla nas źródłem wielu wspaniałych przeżyć. Niezwykła przyroda i wspaniałe krajobrazy. Bardzo fajne wycieczki do wioski indiańskiej i nad kanał panamski. Nieco gorszy spacer po "starówce" Panama City, bo wśród smrodzących, zdezelowanych samochodów. Zupełnie inaczej i lepiej sprawa się miała w Quito. Ciekawa wyprawa na Cotopaxi (ale o szczegółach za chwilę). No i bajeczne Galapagos. To trzeba zobaczyć. Hotele przyzwoite (z jednym wyjątkiem), posiłki bardzo dobre, czasem wręcz wykwintne. Jedyna uwaga to to, że nie mogliśmy się doprosić by dostać potrawy choćby proste, ale regionalne. A teraz o tym, co nie wyszło. Wraz z umową otrzymaliśmy program imprezy, na którym jest uwaga, że jest on wiążący dla stron, a tym czasem. Dzień 1: Przylot do Panamy, transfer do hotelu. Po zakwaterowaniu czas wolny na wypoczynek i plażowanie. Obiadokolacja i nocleg. A w rzeczywistości przylot do Panamy jest około północy, przyjazd do hotelu ok. godz. 2 w nocy, nie ma mowy o żadnym posiłku o tej porze, a tym bardziej o czasie wolnym i plażowaniu. W Panama City nie ma plaży. Czyli to, co jest napisane w programie to kłamstwo. Za brak posiłku nie otrzymaliśmy żadnej rekompensaty. Dzień 4: Po śniadaniu transfer na lotnisko i przelot do Quito. Tym czasem zbiórkę przed wyjazdem na lotnisko pani pilotka ogłosiła na godz. 14. Pokoje mieliśmy opuścić do godz. 12, ale po interwencji pozwolono nam w nich zostać do 13:30. Wylot z Panamy o 16:45 lotem przez Bogotę. Tam wyjście z samolotu, przejście przez cały budynek lotniska, kontrola bezpieczeństwa, powrót do tego samego samolotu, na te same miejsca. Przejście tam i z powrotem, to ok. 1 km! w każdą stronę. Przylot do Quito i przyjazd do hotelu ok. godz. 22:45. Znów brak posiłku i brak rekompensaty za niego. Zmarnowany dzień na przelot i to jeszcze z przesiadką. (W tym czasie były dostępne możliwości przelotu bezpośredniego – sprawdzone w internecie.) Dzień 5: Jesteśmy w Quito 2600 m n.p.m. od dwunastu godzin i jedziemy (bez aklimatyzacji) na wycieczkę na wulkan Cotopaxi. Autobus wywozi nas na wysokość 4500 m n.p.m. i propozycja wejścia na 4900. Całkowita ignorancja pilotki i miejscowego przewodnika odnośnie choroby wysokościowej. Jedyne antidotum, to herbatka z koki i częste picie wody. Wszyscy zrezygnowaliśmy z podejścia. Dzień 6, 7 i 8: Przelot i pobyt na Galapagos. Przelot znów z międzylądowaniem w Guayaquil. Tym razem nie musieliśmy opuszczać samolotu. Hotel Tortuga Bay, w którym nas zakwaterowano jest jeszcze w trakcie budowy i nie był przygotowany na przyjęcie gości. Brak podstawowego wyposażenia w pokojach (oświetlenie, sprzęt elektryczny, ręczniki). Fatalne jedzenie. Brak sejfu, by w trakcie naszych podróży między wyspami zostawić tam nasze „drogocenności”. Basen, w którym pływały owady i części roślin. Niesprzątany. Niezabezpieczony - otwarty właz do maszynowni pomp basenowych o rozmiarach 1,5x1,5 m. Stopień drabinki basenowej urwał się pod ciężarem jednej z uczestniczek, która była raczej szczupła. Po naszym buncie pani pilotka sprowadziła na miejsce koordynatorkę, która doprowadziła do jako takiej poprawy sytuacji i następnego dnia rano przywiozła sejf. Na dachu nad naszym pokojem całą noc pracował hydrofor. Dość powiedzieć, że w hotelu oprócz naszej szóstki zamieszkiwały jedynie dwie Kolumbijki. Dodatkowo hotel jest położony w lesie, 7 km od miasta Puerto Ayora i plaży. Dzień 9: Przelot do Quito znów via Guayaquil. W trakcie transferu z lotniska do hotelu wyprosiliśmy u pilotki, aby kierowca podwiózł czwórkę z nas na targ. Do hotelu wróciliśmy taksówką. Program nie przewidywał wizyty na targu. Dzień 11: Wylot z Quito do Panamy przez Bogotę. A jakże. Godz. 7:15 wyjazd z hotelu, bo mogą być korki na drogach. Lot o 10:55 odwołany. Wylot do Bogoty o 14:15. Przylot 16:00. Samolot z Bogoty do Panamy godz. 22:35. Po północy nareszcie jesteśmy w Panamie. Do hotelu docieramy ok. godz. 2 w nocy. Oczywiście o kolejnej obiadokolacji musieliśmy zapomnieć. Poprosiliśmy jedynie o colę. Dostaliśmy. Kolejny dzień wyrwany z życiorysu. Dzień 12: Z uwagi na dzień wczorajszy byliśmy wykończeni. Nikt, nawet pani pilotka, nie zdecydował się by w czasie tego „dnia wolnego” pojechać taksówkami i dalej promem na jedną z wysp, gdzie była plaża. A dzień był krótki, bo o godz. 2:30 w nocy opuszczaliśmy hotel by pojechać na lotnisko. Teraz parę słów o pani pilotce. Pani Diana to raczej tłumaczka niż pilot wycieczki. Po raz pierwszy była w odwiedzanych przez nas krajach. Nie wiem, jak kiedy indziej, ale tym razem była z nami na wczasach. O miejscach, w których byliśmy wiedzę czerpała na bieżąco z internetu. Nie posiadała żadnej wiedzy o sprawach bieżących w Panamie i Ekwadorze. Nie była w stanie opowiedzieć o miejscach i ciekawostkach, które mijaliśmy w czasie przejazdów autobusem. Cały czas zajęta była przeszukiwaniem internetu lub rozmową z przewodnikami i pozyskiwaniem swej wiedzy z tych źródeł. Nie była zdolna podjąć jakiejkolwiek samodzielnej decyzji. Wszystkie nasze uwagi konsultowała z koordynatorem, kontrahentem lub koleżankami pilotkami innych imprez. Najczęściej padała odpowiedź, że niczego już nie można zmienić. Nie wiem dlaczego Biuro zdecydowało się na tę panią skoro wiadomo, że na wycieczce objazdowej dużo wiedzący, bystry i sprawny pilot, to gwarancja powodzenia takiej imprezy. I w ten sposób po wycieczce, która miała być niesamowitym przeżyciem (i w znakomitej części była) pozostał pewien niedosyt i niesmak.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna przyroda i zła organizacja wycieczki
Ewa z Warszawy 31.01.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeZ 14 dni wycieczki cztery całkowicie stracone, bo spędzone w podróży. Wyloty przed południem, przyloty wieczorem. Wszystkie przeloty z międzylądowaniem lub przesiadką w Bogocie mimo istnienia krótkich połączeń bezpośrednich innymi liniami lotniczymi. Panama City nie ma plaży, mieszka się centrum, więc nic z obiecanego plażowania. W wolny dzień nie zaproponowano żadnych wycieczek fakultatywnych. Hotel TORTUGA BAY na Galapagos tragiczny. Bezgwiazdkowy, niewykończony, położony w buszu kilka kilometrów od miasta i oczywiście morza. Byliśmy w hotelu jedynymi gośćmi ( 7 osób ). Podejście na wulkanie po nocnym przylocie i braku aklimatyzacji nierealne. Przyroda piękna i wycieczki, szczególnie na Galapagos, bardzo udane.