6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Absolut Arabskiego Świata... przecudna podróż do kraju Tysiąca i Jednej Nocy w terminie listopadowym 2024r. z 28- osobową grupą oraz wspaniałą , polską przewodniczką Kingą, naładowaną ogromną wiedzą o tym kraju, pełną pasji i ekscytacji oraz chęcią podzielenia się i zarażenia tą wiedzą uczestników imprezy. Nowootwarty kierunek z dużą dawką magii, pięknych widoków, ciekawych obyczajów, historii oraz smaków pobudzających nasze kubki smakowe. Rijad z piękną architekturą mieszający tradycję z nowoczesnością wśród egzotycznej zieleni, Hegra i grobowce skrywające tajemnice i ujmujący w promieniach zachodzącego słońca Elephant Rock. Dedan pachnący kadzidłem, Medina - święte miasto, Jeddah i jej przepiękna architektura z kamiennymi murami i rzeźbionymi drewnianymi balkonami, tradycyjna destylarnia olejku z róży damasceńskiej oraz relaksujący wypad jeepami na saudyjską pustynię i ekscytujący zachód słońca. Jeszcze raz dziękuję przewodniczce Kindze za chęć podzielenia się z nami swoją ogromną wiedzą. Specjalne podziękowania dla Omara, opiekuna ze strony arabskiego kontrahenta, który cały czas czuwał nad naszym bezpieczeństwem, troszczył się o każdego uczestnika, pomagał w każdej sytuacji, cierpliwie tłumaczył. Brał na siebie sytuacje problematyczne w taki sposób, że tego nie odczuliśmy. Był z nami zawsze i wszędzie od początku do końca. Dziękujemy
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka Arabia Saudyjska-Absolut Arabskiego Świata ,to wspaniała wycieczka po kraju,który jeszcze doświadczył masowej turystyki / poza pielgrzymkową/,na którą się powoli przygotowujew związku ze Światową Wystawą Expo 2030,która odbędzie w Rijadzie i będzie trwała pięć miesięcy w drugiej połowie 2030 roku i na początku 2031 roku. Kraj bardzo ciekawy, nieco tajemniczy .Program wycieczki pozwala przybliżyć realia życia w kraju,który do niedawna był niedostępny dla grup turystycznych.Pozwala zobaczyć zarówno piękne zabytki,jak i cuda natury i zaskakuje nowoczesnością.Można poczuć klimat miejsca i przyjazne podejście mieszkańców do turystów,których jest bardzo niewielu. O wszystkim wspaniale opowiadała nam Kinga - pilotka wycieczki,która okazała się prawdziwą encyklopedią wiedzy nie tylko o Arabii saudyjskiej ale również o wszystkich krajach Półwyspu Arabskiego.Niesamowita wiedza,zmysł organizacyjny i kompetencje, a także wspaniała empatyczna kobieta!!!!Życzyłybyśmy sobie takiej pilotki na każdej wycieczce! We wszystkich działaniach wspierał Ją Omar- przedstawiciel arabskiego kontrhenta,który cały czas czuwał nad grupą,troszczył się o każdego uczestnika,pomagał w każdej sytuacji zarówno przewidzianej jak i nieprzewidzianej.Był z nami zawsze i wszędzie od przylotu do Rijadu,aż do odprawienia ostatniego uczestnika wycieczki na samolot do Warszawy Do tego były dośc dobre hotele,wyżywienie i wygodne autokary. Dziękujemy KINGA,dziękujemy OMAR!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kraj obecnie w czasie przemian-kobiety dostają coraz więcej praw,ale i tak dominują abaje i czarny kolor ubrań.Saudyjczycy bardzo mili i spragnieni również kontaktu z turystami-przyjaźnie nastawieni.Woda do picia w cenie wszędzie.Walizki w samolocie ulegają zniszczeniu-co pisał też inny turysta.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Do Arabii Saudyjskiej trzeba pojechać, aby zobaczyć jak bardzo różni się od opisów. I chociaż nie poznaliśmy życia rodzinnego jej mieszkańców w ich domach - trochę odgrodzonych od oczu przechodniów murami, to jednak widzieliśmy kobiety siedzące w kawiarniach, chodzące bez mężczyzn po ulicach, robiących zakupy w rozpiętych abajach, a przede wszystkim bez chust na głowach - w przeciwieństwie do wszechobecnych w Iranie. Nikt też nie zwracał uwagi na Europejki chodzące swobodnie bez abaji i bez chustek, a przede wszystkim bez towarzyszących mężczyzn. Oczywiście to wszystko dzieje się od niedawna, bo jednak historia oszpeconej przez męża spikerki telewizyjnej działa się ok 2004 roku (tytuł książki "Oszpecona"), ale to ta historia stała się przełomem w postrzeganiu kobiet i statusu kobiet. Do Arabii Saudyjskiej trzeba pojechać z uwagi na niezwykle ciekawe zabytki wielu kultur sprzed naszej ery - Hegra (Al Ula) i jej okolice powalają na kolana. Hegra to stolica Nabatejczyków przed kolejną ich stolicą w Petrze.. Nabatejczyków, których nie pokonały wojska Aleksandra Wielkiego, Stare Miasto w Rijadzie czy Stare Miasto w Dzeddzie. Ale też oszałamiające inwestycje w Rijadzie i Dżeddzie. Styczeń to pora roku, w której zwiedzanie tego kraju jest bardzo przyjemne. Planujemy z mężem tam powrócić, może na nieco inną trasę... Dobrze byłoby, abyśmy trafili na tego samego pilota - Pana Krzysztofa - pasjonatę i profesjonalistę. Brawo Rainbow!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa wycieczka. Niezbyt napięty program pozwala zobaczyć i poczuć atmosferę Arabii Saudyjskiej. Przewodnik wycieczki p. Krzysztof super- duża wiedza, ciekawie opowiada o życiu i specyfice Arabii. P. Omar - opiekun ze strony arabskiego kontrahenta cały czas czuwał nad grupą i pomagał w każdej sytuacji. Dobre hotele, wyżywienie i wygodne autokary. Do zwiedzania Medyny przez panie niezbędna jest chusta i abaja, którą można kupić, jeśli nie ma się własnej.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo interesujący kraj. Dobrej klasy hotele: Crowne Plaza Riyadh Palace, Sahary AlUla Resort, Millennium Madinah Airport i Prime Al Hamra Jeddah. Sporo arcyciekawych punktów w programie, zwłaszcza starożytna Hegra i okolice AlUli, cała wizyta w Medynie oraz wizyta w największym meczecie w Rijadzie i możliwość przyglądania się z bliska modlitwie, łącznie z modlitwą za zmarłych. Program dosyć mocno napięty, chwilami męczący ze względu na częste bardzo późne przyjazdy do hoteli i sporo czasu spędzanego w autokarze - zdecydowanie wymaga modyfikacji. Optymalnym wyjściem byłoby wydłużenie go do przynajmniej 10 dni. Można byłoby wtedy uniknąć takich sytuacji, jak zwiedzanie przepięknego starego miasta w Dżuddzie po ciemku i w stanie ekstremalnego zmęczenia po wielu godzinach spędzonych w autokarze, a dodać, na przykład, wizytę na pustyni, której bardzo brakuje w programie, a która jest na wyciągnięcie ręki, nawet z Rijadu. Do usunięcia z programu kompletnie bezsensowny dzień spędzony w podróży do i z Taif poza sezonem „różanym” oraz wizyta na połowicznie nieczynnym, remontowanym bazarze w Rijadzie. Przeloty z Polski i do Polski, biorąc pod uwagę obecnie reprezentowany przez LOT poziom, całkiem przyzwoite, choć było bardzo ciasno (Boeing 737 Max), zwłaszcza przy pełnym obłożeniu samolotu, które mieliśmy w obie strony. W cenie biletu serwowany jest jeden pełny posiłek oraz przekąska, do tego standardowo napoje zimne i gorące. Oba autokary przyzwoite i wygodne (w przypadku naszej 26-osobowej grupy). Oba loty wewnętrzne liniami Saudia bardzo sprawne, komfortowe i punktualne, z niewielkim poczęstunkiem na pokładzie. Szalenie mili, życzliwi i ciekawi przyjezdnych mieszkańcy. Gościnność widoczna na każdym kroku, liczne bezpłatne poczęstunki: kawa, herbata, daktyle, ciasteczka, soki. Posiłki w hotelach smaczne i urozmaicone, bezpłatna woda niegazowana do kolacji. W autokarowej lodówce też stale dostępna bezpłatna woda w małych butelkach. Energiczny, życzliwy, komunikatywny, niezwykle uczynny, opiekuńczy i zawsze gotowy do pomocy, w dosłownie każdej sprawie, miejscowy przewodnik Omar – właściwy człowiek na właściwym miejscu. Z porad praktycznych dla kolejnych grup: w większości hoteli konieczne są własne przejściówki typu brytyjskiego do gniazdek; do zwiedzania Medyny obligatoryjna dla pań chusta na głowę i abaja (jeśli nie ma się własnej abai, trzeba ją kupić w miejscowym sklepie); poranki, wieczory i noce bywają chłodne (grudzień/styczeń)– przydają się pełne buty, ciepłe bluzy, swetry, a nawet kurtki; osoby w starszym wieku, mające problemy z chodzeniem, mogą w niektórych miejscach skorzystać z możliwości przemieszczania się bezpłatnym meleksem w obrębie zwiedzanych obiektów.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Arabia Saudyjska to kraj pełen tradycji, o starej historii i przepięknej przyrodzie. Hegra, Dedan, Skała Słonia – to mocne punkty programu. Medyna, Miqat , meczet w Rijadzie – to niesamowite spotkanie z islamem. Wejście do czynnego meczetu, taka okazja nie trafia się często. Kingdon Center – to spojrzenie na Rijad z wysokości (wspaniałe panoramy). Maraja – to niesamowity, jedyny w swoim rodzaju budynek w pustynnej scenerii. Zwieńczeniem pobytu były widoki z klifu Edge of the World. Arabia Saudyjska jest wspaniałym krajem, gdzie szczęśliwie masowa turystyka jeszcze nie dotarła. Ostrzeżenie: w Arabii Saudyjskiej w styczniu jest chłodno. Są bardzo duże różnice dobowe temperatur tj. rano – nawet mniej niż 10 st, w południe – ok. 24 st, a po zachodzie – ok 15 st.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa wycieczka i interesujący, mało znany kraj, wiele pięknych miejsc, bezpiecznie. Życzliwi ludzie i gościnność: byliśmy częstowani w wielu miejscach aromatyczną saudyjską kawą (w kolorze zielonkawo-pomarańczowym!), daktylami, soczkami czy ciasteczkami. Przewodnik wycieczki p. Krzysztof zaangażowany, z dużą wiedzą na temat Arabii Saudyjskiej i Bliskiego Wschodu. Zorganizował nam poza programowo bardzo ciekawą wizytę w meczecie w Rijadzie oraz zwiedzanie trzeciego meczetu w Medynie. Szczególne uznanie dla przemiłego Omara - lokalnego opiekuna, który był niezwykle pomocny i zaangażowany, cały czas czuwał nad grupą, troszczył się i pomagał w każdej sytuacji. Hotele: bardzo przyzwoity hotel sieciowy Warwick w Rijadzie (super lokalizacja przy stacji metra, co pomogło w ostatnim dniu podczas samodzielnego zwiedzania) i Warwick w Jeddah, najlepszy hotel w Medynie - Double Tree by Hilton Madinah, słabszy hotel w Al Ula. Autokary wygodne, dostępna woda butelkowana, wyżywienie dobre. Wycieczka fakultatywna na „Krawędź Świata” nam się bardzo podobała, wycieczka do Al Hofuf się nie odbyła, ze względu na brak wystarczającej ilości chętnych. Do zwiedzania Medyny przez panie niezbędna jest chusta i abaja, którą można było kupić na targu w Rijadzie. Ja w abaję zaopatrzyłam się wcześniej w sklepie internetowym, nie chciałam mieć stresu podczas wycieczki. Podczas całego pobytu potrzebne są odpowiednie ubrania: kobiety skromne ubrania zasłaniające ramiona i kolana (zasłanianie włosów i abaje konieczne tylko w Medynie), mężczyźni długie spodnie. Wycieczka dla abstynentów - alkohol absolutnie zakazany. Uwagi do programu: 1) W programie brakuje Maraya Concert Hall!!!! To architektoniczne cudo niedaleko Al Ula, znane jest jako największy na świecie budynek lustrzany, który wtapia się w pustynny krajobraz dzięki tysiącom lustrzanych paneli. Naszej grupie udało się zobaczyć to niesamowite miejsce. Na naszą gorącą (tu: namolną) prośbę zostało to zorganizowane – DZIĘKUJEMY! Miejsce to zrobiło na nas ogromne wrażenie i wzbudziło zachwyt. Sądzimy, że ten punkt, gdyby był w na stałe programie, zwiększyłby ogromnie atrakcyjność wycieczki. 2) Za mało czasu na zwiedzanie Starego Miasta Al-Ula – byliśmy tam tylko około godziny! Wcześniej tego dnia mieliśmy długą ponad godzinną przerwę na lunch, na parkingu przed Al-Ula. O tę godzinę można by wydłużyć czas wolny na starym Mieście AL Ula, gdzie można by było połączyć zwiedzanie i lunch. Po przebiegnięciu przez Stare Miasto AL Ula zostaliśmy zbyt wcześnie zawiezieni do Skały Słonia, gdzie spędziliśmy ponad dwie godziny (zbyt dużo czasu). W naszej opinii ten dzień byłby do przeorganizowania czasowego: po zwiedzaniu Hegry bezpośredni przejazd do Starego Miasta AL Ula i tam 2-3 godziny na zwiedzanie (w tym czas na lunch), dalej nieco późniejszy wyjazd do Elephant Rock – bezpośrednio na „golden hour” do zachodu słońca, a więc godzina do 1,5h max. 3) Za mało czasu na zwiedzanie Dżeddy! Po półdniowym zwiedzaniu Medyny i po długiej drodze z Medyny zwiedzanie Dżeddy zaczęliśmy ok. 19-tej wieczorem. Przez 1 godzinę lokalna przewodniczka przegoniła grupę po urokliwym Starym Mieście, a potem mieliśmy 15 minut na zakupy pamiątek i upominków (a było to jedyne miejsce podczas wycieczki, gdzie można było kupić np. magnesy) Następnego ranka kontynuowaliśmy zwiedzanie Dżeddy tzn. poświęciliśmy jedną godzinę na promenadzie Corniche. Razem na zwiedzanie Dżeddy (bez przejazdów) poświęciliśmy tylko 2 godziny! Następnie czekał nas najmniej ciekawy, wręcz bezsensowny dzień wycieczki tj. długi przejazd do Taif, którego głównym punktem był 3 minutowy film o różach, w zatłoczonym i komercyjnym ośrodku produkcji olejku różanego. Z Taif wracaliśmy w nocy samolotem do Rijadu. Nowy Rok przywitaliśmy wychodząc z bagażami z lotniska w Rijadzie. W naszej opinii można by było zrezygnować w ogóle w przejazdu do Taif, pozostać w Dżeddzie, zwiedzić to ciekawe miasto na spokojnie, a następnie zorganizować popołudniowy przelot z Dżeddy do Rijadu. Poza tymi uwagami uważamy, że Arabia Saudyjska zdecydowanie warta jest odwiedzenia i gorąco polecamy tę wycieczkę wszystkim tym, którzy szukają: unikalnych wrażeń w mało znanym kraju, o bogatej, odmiennej, ale konserwatywnej kulturze, starożytnej historii, spektakularnych krajobrazów i futurystycznej nowoczesności.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ogólnie program jest bardzo dobry. Ale w niektórych dniach jest za dużo przestojów. przykładem jest wizyta przy skale słonia. Nie było też bardzo często skosztowania w trakcie lunchu lokalnych potraw
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka dobrze zorganizowana,bardzo dobry przewodnik pan Krzysztof-duża wiedza, dużo informacji.Hotele na dobrym poziomie. Troskliwy,dbający o dobrą atmosferę w grupie,pomocny w każdym momencie przewodnik ze strony arabskiej-OMAR.Poleecam