Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam tę wycieczkę wszystkim którzy lubią egzotykę, wszystko było super zorganizowane a nasza pilotka pani Magda profesjonalistka w każdym calu.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cześć objazdowa: 6/6 - intensywny, bogaty i dobrze prowadzony program. Mnóstwo informacji o pięknym kraju, zabytkach, kulturze, historii i religii. Hotele: w Bangkoku przyzwoity, w Chang Rai bardzo fajny (bungalowy), w Chang Mai - tragedia (brak sejfu w pokoju i w recepcji hotelowej wymusza. noszenie że sobą wszystkiego istotnego, basen na wielopiętrowy hotel z dwoma leżakami i wielkości może 3x5 metrów, pokój wyposażony jedynie w łóżko i drążek na ubrania, brak ręczników do rąk, i nigdy nie uzupełniane kosmetyki w łazience). Wyżywienie w zależności od dnia/hotelu - zjadliwe, ale zawsze można znaleźć coś dla siebie. Pattaya - miasto turystyczne, takie rajskie Mielno. Nie mój klimat, ale znajdzie się i tam coś do zwiedzania.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na przełomie listopada i grudnia mieliśmy z mężem niebywałą przyjemność uczestniczyć w wycieczce Baśniowa Tajlandia, o której słyszeliśmy od znajomych wiele pozytywnych opinii. Jesteśmy pod wrażeniem tego przyjaznego dla turystów kraju, mającego tak wiele do zaoferowania. Program przewidywał zwiedzanie Tajlandii w sposób zorganizowany jak również dawał możliwość 4-ro dniowego wypoczynku po trudach zwiedzania. Oprócz programu głównego wycieczki biuro oferowało kilka wycieczek fakultatywnych, w których z chęcią wzięliśmy udział czując lekki niedosyt. Obowiązkowy program wycieczki uczestnicy zakończyli wieczorem masażem tajskim, po którym chętni zostali zawiezieni na nocny bazar z muzyką na żywo, z jedzeniem z ulicznych knajpek i zakupami. Dodatkową atrakcją był powrót do hotelu miejscowym tuk tukiem.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tajlandia zawsze chodziła nam po głowie , ale zawsze było coś , że daleko , że długa podróż , ostre jedzenie ...no cóż bardzo się myliliśmy. Na ten pierwszy raz wybraliśmy akurat tą wycieczkę Baśniowa Tajlandia i to był strzał w 10 -tkę .Daleko jest to prawda , ale lecąc komfortowym samolotem nie odczujecie zmęczenia . A jeszcze ta myśl że Tajlandia , Bangkok oj to dodaje skrzydeł. Wycieczka pod względem krajobrazowym niesamowita . Przejechaliśmy Tajlandię zaczynając od tętniącego życiem nowoczesnego Bangkoku poprzez małe miasteczka wsie , aż po złoty trójkąt .Nie można było oderwać wzroku od pięknej soczystej bujnej roślinności .Krajobraz zróżnicowany od tropikalnych plaż , dżungli aż po górzyste tereny. I świątynie , które zapierają dech , swym ogromem , barwami ( Biała Świątynia , Niebieska , to tylko przykłady barw) , starożytna świątynia w Ayuttaya, pałac królewski , który zachwyca bogactwem zdobień łącząc buddyjskie i tajskie wzory. Żadne zdjęcia zrobione przez zawodowego fotografa nie oddadzą uroku tych miejsc , to trzeba zobaczyć na własne oczy. Polecamy trekking w góry , wycieczka nie wymagająca a dająca satysfakcję z widoków jakie mijamy , wodospady , bujny tropikalny las , i świątynie na szczycie . Również wycieczkę do sanktuarium słoni bardzo polecamy. Nie , nie jeździ się na tych zwierzętach !!!Można się w nich zakochać , współczuć bo każdy z nich ma smutną przeszłość i dlatego znalazły się w tym miejscu a dla wolontariuszy wielkie brawa i szacunek za opiekę i wielkie serce . A po uczcie dla ducha i oka odpoczniemy na kolorowej , tętniącej życiem Pattayi , z pięknymi hotelami , basenami i krystalicznie czystym , ciepłym morzem.Warto wspomnieć o kuchni tajskiej . Pierwsze co nam przyjdzie na myśl , ze ostra . Owszem jest też na ostro , ale jest też i łagodnie , zależy jak zamówicie . Jeśli jesteście miłośnikami owoców , to jest dla Was RAJ !!!! Być w Tajlandii i nie zjeść potrawy,, mango sticky rise ,, to jak być w Zakopanem i nie zjeść oscypka. Robimy je do dziś w domu. Ale to tylko namiastka tego smaku . Więcej szczegółów nie zdradzam , jeśli nie wiecie co zrobić z wolnym czasem i zastanawiacie się gdzie wyjechać to Tajlandia nazywana ,, Krainą Uśmiechu ,, jest tym miejscem w którym powinniście się znaleźć. Na koniec dodam , jeśli traficie na Pana Bartka , cudownego , energicznego , pełnego dowcipu i humoru , naszego pilota i przewodnika za razem to macie wisienkę na torcie !!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Recenzja wycieczki „Baśniowa Tajlandia – samolotem” Właśnie wróciłem z wycieczki „Baśniowa Tajlandia” organizowanej przez biuro Rainbow i muszę przyznać – to była jedna z najlepszych podróży w moim życiu. Program był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, a cała organizacja działała jak w zegarku. Wszystko było zgrane: transport, hotele, przewodnicy – zero stresu, tylko czysta przyjemność zwiedzania i odkrywania tego niesamowitego kraju. Pierwsze wrażenia – Bangkok i jego magia Po przylocie do Bangkoku od razu poczułem, że jestem w zupełnie innym świecie. To miasto pulsuje życiem – wszechobecne tuk-tuki, zapachy ulicznych potraw, świątynie wyrastające między nowoczesnymi wieżowcami. Zwiedziliśmy Pałac Królewski i Świątynię Szmaragdowego Buddy – absolutnie oszałamiające miejsca. Mieliśmy też rejs po kanałach Bangkoku, co pozwoliło zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy. Pływający targ i wodospady jak z bajki Jednym z najbardziej unikalnych doświadczeń była wizyta na pływającym targu w Damnoen Saduak. Klimat był niesamowity – kolorowe łodzie wypełnione owocami, przyprawami i pamiątkami. Potem pojechaliśmy do Parku Narodowego Erawan, gdzie podziwialiśmy wielopoziomowe wodospady. Kąpiel w naturalnych basenach w środku dżungli? Bezcenne! Historia i kultura Tajlandii Podróż przez Ayutthayę i Sukothai to była prawdziwa podróż w czasie. Ruiny dawnych stolic Tajlandii robią ogromne wrażenie – monumentalne posągi Buddy, świątynie i wszechobecna historia. Widać, jak bogate i fascynujące dziedzictwo ma ten kraj. Chiang Rai i Złoty Trójkąt – tam, gdzie spotykają się trzy kraje Przepiękna Biała Świątynia (Wat Rong Khun) to coś, czego nie da się zapomnieć – wygląda jak z innego świata, jakby ktoś stworzył ją ze śniegu i lodu. Odwiedziliśmy też region Złotego Trójkąta, gdzie spotykają się granice Tajlandii, Laosu i Birmy. Rejs po Mekongu był fantastycznym przeżyciem – widok dzikiej, zielonej przyrody z łodzi to coś wyjątkowego. Chiang Mai – serce północnej Tajlandii Chiang Mai totalnie mnie zachwyciło. Odwiedziliśmy tam wioskę rękodzieła, gdzie można było zobaczyć, jak powstają tradycyjne tajskie wyroby. Najlepszym momentem była jednak wizyta w ośrodku masażu – po tylu dniach intensywnego zwiedzania, tajski masaż to było prawdziwe błogosławieństwo. Relaks na rajskiej plaży Po całym intensywnym zwiedzaniu przyszedł czas na wypoczynek. Kilka dni na tajskiej plaży, z białym piaskiem, lazurową wodą i palmami to był idealny sposób na zakończenie tej podróży. Podsumowanie – czy warto? Zdecydowanie TAK! Jeśli ktoś marzy o podróży, która łączy zwiedzanie, przygodę, historię i relaks, to „Baśniowa Tajlandia” jest strzałem w dziesiątkę. Organizacja na najwyższym poziomie, przewodnicy z ogromną wiedzą i pasją, a do tego niesamowita różnorodność miejsc. Nie było momentu nudy, a każdy dzień przynosił nowe zachwycające doświadczenia. Czy wróciłbym jeszcze raz? Bez dwóch zdań!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwszy raz zdecydowaliśmy się na wyjazd z Rainbow i miałem nieco rezerwy, zważywszy na renomę "biura od przemysłowych wycieczek". Zostaliśmy jednak przyjemnie zaskoczeni. Cała część objazdowa była świetnie zorganizowana i praktycznie nie dawało się odczuć, że zwiedza się w niemal czterdziestoosobowej grupie. Oczywiście w dużej mierze było tak za sprawą samej grupy, złożonej ze świetnych ludzi - a tego przed wyjazdem nigdy nie wiadomo. Ale przede wszystkim była to zasługa pracy naszego pilota - Bartka i Pum - lokalnej przewodniczki. Doskonale kontrolowali intensywność zwiedzania, mieliśmy praktycznie każdego dnia wystarczająco dużo czasu na samodzielny kontakt z tajlandzkim kolorytem i korzystanie z lokalnych atrakcji kulinarnych, masażowych, czy wszelkich innych (a jest ich co nie miara). Bartek opowiada dużo i bardzo ciekawie, opierając się na sporym doświadczeniu osobistym. Potrafi też polecić dobre trasy biegowe w okolicach hoteli, za co dodatkowy plus ;-). Także sam program wycieczki oceniam wysoko - w 9 dni zobaczyliśmy mnóstwo pięknych i ważnych kulturowo miejsc, docierając z Bangokoku aż na samą północ kraju, na styk granic z Mjanmą i Laosem. Mnie osobiście świątyń buddyjskich nigdy dość, ale lojalnie informuję, że to one stanowią większość odwiedzanych lokalizacji. Przejażdżkę rowerową po parku historycznym Sukothai zapamiętam do końca życia, wspaniałe doświadczenie, szczególnie w końcowej części, kiedy można sobie swobodnie pojeździć po rozległym terenie pełnym niesamowitych ruin. Hotele na trasie objazdu w większości co najmniej dobre, na plus wyróżniał się resort w Chiang Rai, gdzie zakwaterowano nas w bardzo przyjemnych bungalowach. Wyżywienie zapewniane na objeździe było w porządku, choć konkurencji z porządnym street foodem nie wytrzymuje. No i duriany trzeba sobie ogarnąć też samemu. Proporcja czasu miedzy częścią objazdową (9 nocy) a 5 nocami wypoczynku jest bardzo dobra. Natomiast jakość wypoczynku w Pattai zależy od wybranego hotelu. Mieszkania w centrum Pattai nie polecam. To brzydkie i bardzo głośne miejsce, pozbawione jednocześnie niesamowitej atmosfery dużej metropolii, jaką ma Bangkok. Lepiej wybrać hotel w pewnym oddaleniu i zajrzeć do Pattai raz albo dwa, Bolty są super tanie.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka wspaniała, bogaty plan zwiedzania, dodatkowo zorganizowaliśmy sobie wyjście na turniej Muay Thai. Polecam fakultatywne wycieczki do trzech świątyń, słonie ( na objeździe) oraz rejs nocą w Bankoku. Szkoda, że w Pattaya nie ma zwiedzania Sanktuarium Prawdy, my zwiedziliśmy we własnym zakresie. Pani Ania i Pum bardzo fajne przewodniczki, przesympatyczne. Tajlandia to kraj ludzi uśmiechniętych.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
termin pobytu: marzec 2025. W samolocie dostaliśmy 2 posiłki. W hotelu byliśmy około 8 rano i trzeba było poczekać na pokoje. w tym czasie wymieniliśmy walutę - kantor koło hotelu w Bangkoku z dobrym przelicznikiem, choć lepszy był na lotnisku. Szkoda, że na ten dzień nie jest przewidziane zwiedzanie - powinno być np. popołudniowo-wieczorne zwiedzanie Chinatown. Za to można ten czas przeznaczyć na obejrzenie panoramy miasta z platformy widokowej Baiyoke Sky- wstęp 450 batów - warto. Zakupy warto zrobić w Bangkoku - taniej i duży wybór. Jest gorąco i wilgotno, więc trzeba się przygotować na temperatury dobrze powyżej 30 stopni. Zwiedzanie Bangkoku męczące przez upał ale warto się pomęczyć. Wykupiliśmy wieczorny rejs statkiem, ale żałowaliśmy. Po zwiedzaniu Bangkoku chyba 2 godziny przerwy i wyjazd na rejs. Powrót do hotelu po 23, a następnego dnia po 6 wyjazd. Myślałam, że będzie dużo potraw do spróbowania, ale poza sushi i nie za dobrymi krewetkami potrawy takie jak w hotelu. jedynie słodyczy można było spróbować. Tylko 3 rodzaje owoców - to, co w hotelu. Długie przejazdy w drodze na północ, ale jest odpowiednio przerw. Różnorodne sposoby zwiedzania: pieszo, na rowerach, dużo pływamy różnymi środkami. Przepiękna przyroda w parku Erewan. Bardzo ciekawe ruiny. W Phitsanulok trzeba szukać kolacji choć większość miejsc zamknięta, ale da się radę. Choć uważam, że w tym dniu powinna być kolacja bo po całodziennej jeździe i zwiedzaniu po prostu nie każdy ma ochotę polować na jedzenie. W Chiang Rai nocleg w przepięknym hotelu z pysznym jedzeniem i super basenem. Są tam komary! Jeżeli ktoś chce kupić mydełka w kształcie kwiatów to najtańsze znajdziecie po rejsie Mekongiem - 100 batów. Plantacja herbaty bardzo marna a ceny herbaty wysokie. Niebieska herbata najtańsza w Bangkoku gdy idzie się na targ kwiatowy. Dla tych którzy nie mają dość świątyń polecam wycieczkę do trzech świątyń - według mnie warto. Biała świątynia przepiękna. Stoiska rękodzielnicze to po prostu konkretne sklepy czy warsztaty - myślałam, że to będą lokalne stoiska. Polecam zdecydować się na wycieczkę krajobrazową do parku narodowego. Trekking bardzo przyjemny i dla każdego - za to widoki przepiękne - wodospady prześliczne a wszystko przy temperaturze około 20 stopni. Ogrody przy pagodach cudne. w Chiang Mai wieczorem bazary, więc jest okazja do zakupów. Do Bangkoku wracaliśmy samolotem - mieliśmy jeszcze wieczór dla siebie i po śniadaniu jechaliśmy na lotnisko. Lot około 1 godziny. Na pobyt wybraliśmy hotel D Varee - polecam. Do większego bazaru nocnego około 20 minut. Ogrody Nong Nooch bardzo ładne mogliby usunąć kiczowate figury. Super pokaz lokalnej rewii czy pokazy słoni. Koniecznie trzeba zobaczyć rewię transwestytów - jest super. Jeśli pobyt w Jomtien to warto pojechać do Pattaya. Trzeba dopytać, niektóre songthaew jadą do walking street, a niektóre zakręcają wcześniej i trzeba się przesiąść. Z walking street można pieszo na nocny bazar lub podjechać kolejnym "busikiem". Generalnie były pewne niedociągnięcia ale wycieczka wspaniała. Kto się nie może zdecydować niech nie czeka!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo polecamy wycieczkę. Lekka spokojna dobrze zorganizowana. Program ciekawy. Jest czas na zwiedzanie indywidualne. Jedzenie na mieście wspaniałe.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeśli nie lubisz chodzić, a wybór hotelu zaczynasz od 5*, to nie jest wyprawa dla Ciebie. Ja wybrałam objazdówkę świadomie i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki. Przeżyłam i zobaczyłam więcej, niż się spodziewałam, a doświadczenie w tego typu imprezach mam spore. Duża w tym zasługa naszych przewodników. Ziemek, - dziękuję.