Opinie o Hacienda Beach
Kategoria lokalna: 4
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Średnio
JAROSLAW, TRESTA 30.07.2019 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąByliśmy z rodziną na wczasach w lipcu 2019 w Hacienda Beach i pobyt oceniam średnio pokoje ok ale okolica hotelu bardzo nudna nawet nie ma gdzie iść na spacer. Plaża przy hotelu piękna ale w basenach przy hotelu woda zimna. Jedzenie tłuste i ciezkostrawne dla dzieci nie ma nic do jedzenia. Jedyne owoce jakie były to pomarańcze i arbuz poza tym nic innego.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Calkiem ladny objekt, ale uwaga.
DAMIAN, KATOWICE 06.09.2022 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąKompleks mozna pozytywnie ocenic. De facto przez caly okres pobytu (14 dni) niezmieniajace sie wyzywienie jest na tyle roznorodne, iz mozna tutaj dac duzy plus. Dwie osoby w recepcji (mowiace po angielsku) bardzo pomocne, mile, kooperatywne. Basen jeden i malutki brodzik dla dzieci: w ciagu 14 dni czysciutka woda stala sie srednio przezroczysta lura, ktora niekoniecznie zaprasza do wejscia. Tylko jeden bar zewnetrzny z mozliwoscia - dla dzieci szczegolnie istotne - dojedzenia pancakami, lodami, etc. Mila obsluga, szczegolnie jest bardzo komunikatywna i pomocna. Ogromnym plusem jest bliskosc plazy, fajnej plazy. Niestety Turoperator wprowadza w blad, iz lezaki na plazy sa bezplatne dla gosci Haciendy. Nie sa bezplatne, gdyz kosztuja 24 lewa / dzien. Tutaj zwroce sie do Rainbow o odszkodowanie. Katastrofa jest za to grupa sprzatajaca. Pomimo grzecznych zapytan na recepcji, posciel zmieniono raz, po 12 dniach. Reczniki zostaly co prawda zabrane, ale z 4 duzych dostalismy tylko 2 z powrotem. Czystosc nie jest tutaj priorytetem. No i najgorsza sprawa na koniec. W trakcie naszej dwudniowej nieobecnosci, zginely pieniadze: 50 lewa i okolo 40 Euro (w drobnych). Torebka z pieniedzmi nie byla juz na biurku tylko wrzucona pod posciel. Zapytany personel sprzatajacy, udawal, ze nie rozmawia w zadnym z jezykow: angielski, niemiecki, hiszpanki, rosyjki, polski; bulgarski tez nie (tutaj bylo niemale zaskoczenie) i nie rozumie o co chodzi. To niej jest sporadyczna sprawa: do kradziezy pieniedzy dochodzi tam czesciej. Recepcja poinformowana, wzruszyla ramionami. Animacje: byly jakies dla malenkich dzieci. Zero programy dla nastalatkow, czy doroslych.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie ok
Bartosz 18.06.2019 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąW ogólnym ujęciu miejsce godne polecenia na tanie (1500zł/os) wczasy all inclusive. Hotel oddalony od miasta, wokół jedynie piękna plaża, stacja benzynowa i krzaki. Teren ośrodka zadbany, sporo zieleni, trawa i krzewy przycięte, chodniczki zamiecione a teren wokół basenu codziennie sprzątany. Basen nasłoneczniony od rana do wieczora, wielkościowo wystarczający, nie było też problemów z wolnymi leżakami. Pokoje wyglądały jak na zdjęciach, urządzone estetycznie, ale bez szału, przestronne. Pokoje były czyste, codziennie sprzątane a ręczniki wymieniane, pościel raz w ciągu pobytu. Jedzenie ograniczało się praktycznie do 3 dań: śniadania, obiadu i kolacji. Wszystko raczej smaczne i świeże. Niezbyt urozmaicone, baza niemal codziennie taka sama, a pojedyncze składniki lub dania zmieniane. Napoje, lody, ciasta i ciastka sztuczne. Przekąski dostępne przy barze basenowym ograniczone do pieczonych z mrożonek ciastek (nienajgorsze, ale mocno ograniczony wybór - słabe przekąski, dla mnie mogłoby ich w ogóle nie być i też byłoby ok) oraz sztucznych lodów. Dostępne napoje w barze też słabe (sztuczne), alkohole ok - był wybór i kopały (czego chcieć więcej?;)). Problem przy pełniejszym obłożeniu sprawiały dłuuugie kolejki do baru oraz po napoje w restauracji (a można to rozwiązać w prosty sposób - udostępnić napoje gościom do samoobsługi). Problem pojawił się również z ilością miejsca na stołówce, trzeba było chwilę zaczekać na czysty stolik. Animacje ze strony hotelu ok, animatorzy chociaż bez doświadczenia to chyba z każdym dniem się rozkręcali. Animacji od Rainbow nie chcę oceniać, gdyż towarzyszyły nam tylko 2 dni. Cała obsługa hotelu na plus, wszyscy uprzejmi i uśmiechnięci. Na minus wprawdzie komunikacja, początkowo nikt nie mówił po angielsku. Na szczęście szło się dogadać po polsku i na migi ;)
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ach te kolonie!!!
NARCYZ, BRZEZINKA 20.08.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeCudowna podróż do czasów kolonii z wczesnego dzieciństwa w czasach socjalistycznej bylejakości. Obiekt dobrze umiejscowiony o rzut beretem od plaży, pokoje przestronne , ośrodek przemyślany architektonicznie. Jest basen, siłownia, bar przy basenie, alejki budujące klimat enklawy. Sąsiedztwo Sozopola przyjemnie buduje komfort świadomości wyruszenia w każdej chwili na cudowny spacer wzdłuż plaży. Jednak sprawna oko turysty dostrzeże, różnice między 4 gwiazdkami wg EU a tyloma w Bułgarii? Gdzież ona? W detalach. W budynku jest winda ze starannie wydrukowaną także w języku polskim informacją, że nie działa i przeprosinami. W pokoju, fajnie pomyślanym są szafy, jednak nie ma drążków, ani wieszaków. W rezultacie służą za 1 półkę, a ubrania lądują na kanapie burząc skutecznie dobrą koncepcję dekoracji wnętrza. Portiernia i obsługa czynne od 8 do 19, jednak prośba o dostarczenie do pokoju papieru toaletowego wzbudziła w przybyłych na miejsce dwóch paniach pokojowych taką agresję, że nawet pozostawione 5 rolek, wzbudziło we mnie ogromne obawy, czy mimo wszystko poprosić jeszcze o ręcznik. Jednak poprosiłem. Choć nie jest to proste, bo pokoje nie mają telefonów łączących z recepcją, a ośrodek jest rozległy. Ponieważ po mojej 1 prośbie nie było reakcji, w drodze na basen wstąpiłem do recepcji i poprosiłem ponownie o ręcznik. Otrzymałem 1 i zapewniono nas, że już poinformowano obsługę. Dreszcz niepokoju był właściwym zwiastunem tego co zobaczyłem później gdy otwarłem drzwi pukającej pięści. Za nimi stały 2 dziewczyny. Z zaciśniętymi pięściami, wytrzeszczonymi oczami, wykonały gest coś jakby chciały czołem odbić piłkę, posuwając je energicznie do przodu, jednocześnie wyprostowane ręce pod kontrolą rozumu cofnęły pięści za plecy, a z ust padło krótkie i zdecydowane bułgarskie „Aa?”, które mój mózg odczytał „chcesz w zęby?” Okazało się, że grzecznie pytały: „czego Państwo jeszcze raczą sobie życzyć”. Z uśmiechem poprosiłem o ręcznik. Przyniosły 4. Kiedy z toaletki gdzieś zapodziała się kredka żony, zaśmiałem się, że przecież jest sejf i nie trzeba bałaganić. Jednak i tym razem trop był pozorny, bo sejf nie posiadał klucza, kodu ani baterii, które pozwalałyby go otworzyć i używać. Zasłony zaczepione tylko częściowo na karniszu , pajęczyny w kątach i klatka zamiatana tylko do 2 pietra (mieszkaliśmy na 3), brak wieszaków postanowiłem odreagować na siłce. Większość talerzy do sztangi była nieparzysta, bieżnia nie posiadała gniazdka w zasięgu kilkudziesięciu metrów, do którego można by włożyć wtyczkę dumnie leżącą na niej sygnalizując, nie manipuluj, ustawiaj czy naprawiaj, „brak zasilania”. Obiecana rajska plaża jest położona naprawdę blisko, z leżakami i parasolami w cenie gości Haciendy okazała się piękna, ale kto wymyślił, żeby ścieżka wiodąca przez wydmy, z wydeskowanym traktem zaczynała się przy wysypisku śmieci? Zdradzam, że bułgarskie wysypisko z racji używania przez tubylców czarnych plastikowych worków pełne jest życia, głównie za sprawą bio-chemicznych procesów dziejących się wewnątrz tychże worków. Koktail zapachowy jest tu serwowany w gratisie. Przemykamy byle prędzej przez ten niechciany kawałek raju i już jesteśmy na plaży. Obiecane gościom Haciendy leżaki i parasole są jednak w cenie 10 lewa (ok 25 zł) za każdy leżak i za każdy parasol. Leżaki białe, nie połamane, a ceratowe materace solidne. W razie rozlania czegokolwiek wystarczy opłukać morską wodą. Niestety w pobliżu nie ma słodkiej. Plaża to jeden z piękniejszych akcentów pobytu. Złote Piaski nie przypadkowo cieszą się dobra sławą. Kąpieliska bezpieczne dla każdego, Woda bardzo łagodnie się pogłębia. Kilkadziesiąt metrów od brzegu wciąż jesteśmy na bezpiecznej głębokości ok 150 cm. Doskonałe recenzje zbiera bar przy basenie. Obsługa b. sprawna, uśmiechnięta. To miłe zaskoczenie po doświadczeniach z wybrzeży pn. Afryki. W ofercie alkohol, kawa, soki i gazowane kolory. Jedynym mankamentem, który dotyczy powszechnie bułgarskiego stylu to wszechobecne jednorazówki. Espresso, czy cappuccino z plastikowego kubka, nie tylko nie pozwala odpędzić natręctwa myśli o delfinach, ale i przeszkadza w doszukaniu się przyjemności picia. Największym plusem Haciendy jest kuchnia. Przestrzegam łakomczuchów. Świeżo, smacznie, i w bezgranicznych ilościach. Jak zwykle dla Bułgarii szczegóły, jeśli ktoś zauważa, mogą obniżyć wysoką ocenę. Tu głownie chodzi o sposób podania. Stołówka jest wydzielona ogrodzeniem z siatki zamaskowanym gęstą foliową tkaniną. Tuż za nią, ok 30 m, nie wiedzieć czemu w godzinach obiadowych właśnie wybierano szambo. Sala jadalna jest pod namiotem, to dobrze sprzyja komfortowi. Jest przewiewnie i upał nie dokucza. Za to taniość krzyczy dźwiękiem metalowych krzeseł szuranych po kamiennej posadzce. I nie sposób mieć o to pretensje do gości, bo liczba stolików na metr kwadratowy uniemożliwi przejście między stolikami, bez wciągania brzucha i smyrania dłonią po blacie zajętych już stolików, czy też przesuwania ww. krzeseł. Dobrze jest wstrzelić się w b. wczesne minuty pór posiłków. Wówczas jest swobodniej i człowiek słyszy własne myśli. Mniej gości jest także w ostatnich minutach, jednak wówczas już brodzimy po rozsypanym lub rozlanym co w japonkach nie zawsze jest obojętne. Warto podkreślić doskonałe wypieki cukiernicze, z których tort jest wisienka na szczycie. Podawany jest tylko raz i nie jest porcjowany. W efekcie dzieciątka łase tej ambrozji nakładają sobie duuuuuże porcje, tj jak im się zgarnie, np. połowa. Do ciastek oczywiście kawa. Serwują ją ekspresy, są 3. Często nie ma w nich mleka, lub cappuccino jest pod przyciskiem cacao i odwrotnie. Warto ustalić działanie tej maszyny przed użyciem. Oczywiście i tu króluje plastikowy kubek. Jedzącym widelcem i nożem podpowiadam: noże z grubszym uchwytem mają ostrą piłkę i damy radę nimi kroić. Polecam nie zwracać uwagi na drobiazgi, wybrać się z dobrym lub absorbującym towarzystwem i rozkoszować się piwem lub mocniejszym alkoholem. Słońce dopełni szczęścia. Na końcu okaże się, że tyle dobrego w takiej zagranica nigdzie nie podaruje. P.S. Nie wierzcie w lokalne „gwiazdki”.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zaniedbany hotel
Danuta, Koszalin 01.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąHotel jest wspaniale położony, składa się nań kilka czteropiętrowych budynków w ogrodzie pełnym kwiatów. Do morza trzy kroki, do Sozopolu 3km pieszo lub 5 minut autobusem. Pokoje są duże, wygodne, z odrębną sypialnia i salonem, każdy z balkonem. Duży basen. Hotel jest jednak zaniedbany. Wszystko, co się może ruszać - rusza się, łącznie z bateriami nad wanną czy szafkami i innym i meblami. W każdym pokoju były jakieś awarie, czegoś brakowało. W łazience zero półek na przybory i jeden wieszak na ręczniki. Do budynków jest wejście po ośmiu stromych schodach, na kolejne piętro kolejne osiem. Winda dopiero na I poziomie, skryta gdzieś w kącie. Wszędzie wysokie i szerokie progi. To nie jest hotel dla niepełnosprawnych lub mających problemy z chodzeniem. Także dla wózków dziecięcych. Wyżywienie dość skromne, ale smaczne i zróżnicowane. Potrawy lokalne smakowite. Poza śniadaniami, ale to wiadomo - menu typowe dla hoteli. Obsługa miła, zawsze chętna do pomocy w e wszystkim.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Justyna
Jogi 18.07.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWitam! Pokoje duże i dobrze wyposażone, animacje dla dzieci codzienie, wyżywienie duży wybór ale wystawiane w nie klimatyzowanej sali w tej temperaturze to nie dopuszczalne. Największy minus to sprzątanie pokoji, byle jak i od niechcenia poprostu masakra. ( nie zamiatają, nie odkurzają, myją malą ilością wody tylko rynek) Plaża blisko i czysta. Ogólnie nie polecam ze względu na czystość, chyba że komuś to nie przeszkadza spanie w brudnym pok Pozdrawiam
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Uroczystości widok na wysypisko śmieci
Rysiek 15.08.2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąPlaża urokliwa, łagodne zejście, bardzo blisko "hotelu", lezaki i parasole płatne, strzeżona. Fajne animacje dla dzieci i dorosłych, przemiłe, pomocne animatorki. Rezydentka niemiła, nie pomocna. Przez tydzień mieliśmy niesamowitą i niezapomnianą przyjemność podziwiania giga wysypiska i śmietniska tuż pod oknami pokoju który miał być skierowany na park. Prośby o zmianę pokoju pozostały bez echa. Pokoj czysty, sprzątany codziennie, ręczniki codziennie wymieniane, łóżeczko dla malucha dostawione po prośbie. Podczas przyjazdu zostaliśmy wyrzuceni na środku pasa drogowego bardzo ruchliwej drogi, wprost na śmietniki i wysypisko. Brak znaków kierujących do recepcji, brak obsługi, brak rezydenta. Jedzenie średnie, przekąski w barze monotonne i mączne, brak owoców poza posiłkami. Lody jak udało się komuś dopchać. Woda w basenie zielona, kąpiel z zielonymi wykwitami i toną chemii na własne ryzyko. Plac zabaw owszem jest, ale wymaga remontu, elementy pourywane, niestabilne, siedzenie huśtawki dla maluchów zniszczone i można się skaleczyć. Ubytki w polbruku i płytkach na całym terenie, szczególnie przy basenie, zarwana studzienka kanalizacyjna. Leżaki przy basenie dostępne bez problemu. Do pobliskiego Sozopolu 4km, ale bardzo kiepskie dojście jeśli wybieramy się z dziećmi, chodnik tylko w kilku miejscach,reszta to przeprawa ruchliwą drogą. Samo Miasteczko urocze i warte zobaczenia będąc w pobliżu. Polecamy wizytę w pobliskim aquaparku (można zamówić samemu darmowy transport z aquaparku dzwoniąc, w recepcji udają że takiego nie ma). Przesympatyczne poznane towarzystwo.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Trzy i pół gwiazdki
Patryk, Toruń 08.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąZacznę od dobrych stron hotelu. To z pewnością położenie - nad samym morzem, przy wydmach i plaży. Morze jest tu wspaniałe i raczej spokojne. Idealne dla rodzin z dziećmi. Druga dobra strona to kuchnia. Naprawdę pyszne bułgarskie jedzenie podczas posiłków. Za to 6/6. Zła strona to standard pokojów. Wspólnie ze znajomymi mieliśmy razem trzy pokoje i wszędzie były usterki: niedziałająca klimatyzacja w jednym, woda cieknąca z sufitu łazienki w drugim, wybijające i niemiłosiernie śmierdzące szambo w trzecim. Samo sprzątanie było bardzo pobieżne. Czystość basenu też pozostawiała wiele do życzenia (zielony osad przy dnie). Bar przy basenie ok, ale obsługa nie powinna palić papierosów podczas serwowania drinków!
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje lipiec 2025
Tomasz 29.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąRodzinne wakacje 2+3, biuro Rainbow bardzo dobrze się nami zaopiekowało od momentu przylotu aż do powrotu do domu ocena - solidne 5+. Obecny na miejscu rezydent do którego można się zwrócić z każdym pytaniem, stara się pomóc, gdy tylko zajdzie taka potrzeba - tez na duży plus. Natomiast sama Hacienda położona jest w towarzystwie trzech innych hoteli wzdłuż ruchliwej ulicy. Najbliższy sklep spożywczy około 15 minut spacerem na okolicznym kempingu.Na duży minus podczas wsiadania/wysiadania z autokaru musimy balansować pomiędzy dosyć szybko jeżdżącymi samochodami na ruchliwej ulicy, gdyż hotel nie ma podjazdu dla „większych” uczestników drogi. Jeśli ktoś planuje wybrać się z małymi dziećmi to trzeba zachować bardzo dużą ostrożność. Pierwszego dnia dowiedzieliśmy się że nie przysługiwał nam obiad, na miejscu byliśmy o 13:00 a pokój dostaliśmy po 14:20 ponieważ nie został wcześniej wysprzątany. W recepcji jedna Pani w miarę komunikatywnie rozmawiała po angielsku reszta osób po Bułgarsku/Rosyjsku przez co zapytanie ich o cokolwiek było utrudnione. Sam hotel naszym zdaniem nie powinien mieć czterech gwiazdek a co najwyżej trzy. Ogólnie w pokojach czysto, klimatyzacja, codziennie wymieniane ręczniki itp. a z balkonu mieliśmy widok na morze i Sozopol :) Czasem w łazience wyczuwalny byl zapach dobiegający z kanalizacji co było trochę uporczywe. Jedzenie monotonne, dla rodzin z małymi dziećmi mały wybór potraw typowo dziecięcych. Dla nas na minus było to ze na stołówce palono papierosy/cygara przy stołach podczas gdy inne osoby spożywały posiłki. Plac zabaw już trochę nadszarpnięty życiem, nie to co na zdjęciach w ofercie hotelu. Obok basenu dwa bary jeden darmowy drugi płatny- darmowy czynny w określonych godzinach oferował lody, mini pizzę i ciastka. Z płatnego przez cały nasz pobyt nie zauważyłem by ktokolwiek korzystał. Sam basen fajny, duży, nie było problemów z leżakami natomiast z małego dziecięcego odpadały kawałki podłogowej mozaiki. Niestety w hotelu nie było czegoś takiego jak animacje dla dzieci/dorosłych pomimo zawieszonej w recepcji informacji o tym, iż miały być. Ponadto na bardzo duży plus bliskość z hotelu do morza, dosłownie pare kroków i byliśmy na plaży. Niestety osoby wrażliwe na przykre zapachy mogą tego nie docenić, gdyż w okolicy dwóch przejść znajdują się kosze na śmieci do których pracownicy Haciendy jak i hotelu obok wyrzucają śmieci i resztki jedzenia co przyciąga muchy i inne żyjątka a dodając do tego ciepło tworzy się zapach. Sam pobyt oceniamy na trójkę z plusem - na zachętę. Do Haciendy raczej nie wrócimy ale miło będziemy wspominać wspólnie spędzony czas.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hacienda Beach
Jacek, Lublin 06.10.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąNajwiększą zaletą hotelu jest piaszczysta, publiczna i strzeżona plaża oraz jej bliskość. Plaża z długim płytkim zejściem, idealna dla dzieci oraz osób słabo czujących sie w wodzie. Dostępne pokoje odnowione, meble i wyposażenie nowe. Woda nagrzewana z boilera - uwaga może być gorąca! Wyposażenie pokoi standardowe natomioast wiele do życzenia pozostawia praca personelu sprzątającego - w trakcie osmiodniowego pobytu jeden dzień bez sprzątania oraz częste pomyłki co do ilości ręczników. Klatki schodowe nie były codziennie sprzątane co obniżało w widoczny sposób estetykę hotelu. Całodobowa ochrona, monitoring, dozorowane wejścia (bramki z elektromgnesem). Okolica spokojna poza sobotą - muza z plaży non stop. Jedzenie ok, ale może nie zaspokoić zbyt wyszukanych podniebień. Żadnych problemów gastrycznych. Brak sklepów w bliskiej okolicy (poza tym na stacji paliw w sąsiedztwie). W przypadku zakwaterowania w częsci hotelu od basenu w stronę drogi Burgas - Primorsko w godzinach wczesnoporannych może przeszkadzać hałas jeżdzących samochodów ciężarowych. Ogólnie polecam dla rodzin z dziećmi szukających spokojnej okolicy i takiego towarzystwa.