Opinie o Dookoła Grecji
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Do Grecji trzeba jechać!
WGre 07.10.2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeKto czytał w młodości mity greckie, uczył się o wojnach perskich, przeczytał choć jedną książkę o starożytnej Grecji - powinien pojechać. Kto nie czytał, nie uczył się, nie przeczytał - też powinien. Zobaczy gaj w Olimpii, a w nim stare kolumny sprzed 25 wieków, stojące i powalone, pozostałości po świątyniach. Potem Delfy położone w górach wśród skał. Korynt dobrze znany wszystkim starożytnym marynarzom z mównicą, z której nauczał św. Paweł. Pomnik Leonidasa w Termopilach przy szosie, w miejscu tak pospolitym, że chciałoby się zapytać czego ci Spartanie tutaj bronili. Ateny z Akropolem i Agorą. Jeszcze starsze Mykeny. Dzisiejsze niemal Meteory. W muzeach (Ateny, Olimpia, Delfy) zobaczy posągi, które do tej pory oglądał jedynie w książkach. Chciałoby się na nie popatrzeć choć przez kilka chwil, ale niestety nie ma na czym usiąść, brak ławek dla strudzonych turystów. Kilka rzeczy może jednak zaskoczyć, np. złota korona króla Filipa II w muzeum w Werginie (więcej niż arcydzieło sztuki złotniczej), dom Fidiasza w Olimpii i jego kubek w pobliskim muzeum, hełm Milcjadesa, niepowtarzalny urok Delf. No i przewodniczka po Atenach, rodowita Greczynka, która nauczyła się języka polskiego. Hotele jak to hotele. Na objeździe tylko się w nich je kolacje i śpi. Trudno im zatem coś zarzucić. Śniadania kontynentalne, czyli skromne. Kolacje mniej niż skromne. Na ogół w sąsiedztwie jest jednak sklep, w którym można kupić coś do picia (płyny trzeba uzupełniać, upał i dyscyplina autobusowa robią swoje). Za to posiłki w ciągu dnia mogą wynagrodzić braki hotelowe.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dookoła Grecji
BARBARA, OSTRÓW 16.10.2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuWycieczka spełniła moje oczekiwania,program wycieczki bardzo dobry.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspomienia z Grecji
KONRAD 30.08.2020 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąWycieczka godna polecenia. Piękne zabytki. Na dużą pochwałę zasługuje pilot, który posiadał dużą wiedzę na temat zwiedzanych zabytków i chętnie się nią dzielił. Jak można się spodziewać pogoda była niezwykle upalna, ale dzięki klimatyzowanemu i wygodnemu autobusowi nie stanowiło to zbytniego problemu. We wspomnianym autobusie spędza się dość dużo czasu na przejazdach pomiędzy kolejnymi miastami, ale widoki przewijające się za oknem całkowicie rekompensują te chwile bezczynności. Hotele ładne, wszystkie czterogwiazdkowe i w większości z ładnymi widokami, chociaż było to bardzo zależne od zajmowanego pokoju. Co do posiłków, to zdarzało się niestety, że na śniadaniach panował chaos - było to zapewne spowodowane zmianami w organizacji ze względu na wirusa. Tylko w jednym hotelu odbył się bufet, w pozostałych jedzenie było wydzielane lub podawane bezpośrednio do stolika. Jeśli chodzi o obiadokolacje, to ze względu na późną godzinę podawania powinno nazywać się je po prostu kolacjami. Jedzenie w większości było dobre, chociaż królował drób i raczej nie zdarzało się, aby posiłek był z kuchni greckiej. Dodatkowo późna pora obiadokolacji w połączeniu z bardzo wczesną poranną pobudką niestety bardzo utrudniały wieczorne zwiedzanie na własną rękę. Z powodu pandemii miasteczka były niemalże puste, dzięki czemu można było zrobić piękne zdjęcia. W zwiedzanych obiektach trzeba było oczywiście nosić maseczkę i ich zwiedzanie podzielone było na grupy (przez co zajmowało więcej czasu), nie było to jednak uciążliwe. Część sklepów była zamknięta ze względu na zaistniałą sytuację, a niektóre bary otwierały się specjalnie dla naszej wycieczki. Kolejną zmianą jaką wprowadzono był brak wieczoru greckiego. Zamiast niego odbyło się nocne zwiedzanie Aten, które było bardzo nastrojowe, chociaż jak na zwykłe przejście po mieście, trochę za drogie. Rejs po kanale Korynckim pozostał bez zmian i był niezwykle miłym doświadczeniem. Warto także wspomnieć, że jest to wycieczka idealna dla osób, które nie znają angielskiego. Pilot wszystko tłumaczy, a w niektórych z odwiedzanych barów można było dogadać się po polsku. Lokalni przewodnicy byli bardzo pomocni i tylko jedna pani zdawała się niezbyt interesować obiektem, po którym nas oprowadzała. Wycieczka była bardzo udana, więc na pewno wybierzemy się jeszcze w inne rejony świata, korzystając z tego biura podróży.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Godny polecenia
Bogna Maria, Grodzisk Wlkp. 12.10.2021 | Tagi: 56-65 lat, w parzePobyt bardzo udany. Są uwzględnione najważniejsze miejsca do zwiedzenia,choć niestety zabrakło w programie Koryntu
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Doskonały pilot
Ewa, Bolechowo-Osiedle 26.06.2018 | Termin pobytu: czerwiec 2018 | Tagi: do 25 lat, z rodzinąJestem niesamowicie zadowolona z naszego pilota, pana Arka. Jest to niezwykle uprzejma i sympatyczna osoba. Ponadto brał pod uwagę prośby i sugestie członków grupy. Mimo, iż tego nie było w programie, zagospodarował dla nas dwie godziny na kąpiel na pięknej plaży. Sama wycieczka bardzo przypadła mi do gustu, szczególnie wizyta w ruinach Delf. Przyjemnie także było patrzeć na przepiękne gaje oliwne i pomarańczowe na Peloponezie. Nie mam także nic do zarzucenia lokalnym przewodnikom, którzy potrafili zainteresować nas licznymi ciekawostkami. Są dwie rzeczy, które mam do zarzucenia - długi czas oczekiwania na lot do Salonik (nasz samolot miał 4-godzinne opóźnienie!), ale to wina linii lotniczych, a nie biura podróży, a także okolica, w której zostaliśmy zakwaterowani w Atenach, gdzie okolica była dosyć niebezpieczna i nieprzyjemna.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wszystko było by pięknie gdyby nie brudny hotel i niebezpieczny hotel na trasie.
Damian, Pruszcz Gdański 05.09.2022 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka fantastyczna, jeżeli ktoś chce zabrać ze sobą masę wiedzy to polecamy w 100%. Trzeba się jednak uodpornić na Hotel Philipion (chyba nigdy nie zapomnę tej nazwy), który nie należy do najczystszych. Strach było cokolwiek dotknąć, a korytarze śmierdzą, podłoga się rusza. Coś strasznego. Dodatkowo śpimy w nim dwa razy- pierwsza i ostatnia noc. Drugi Hotel w Atenach w dzielnicy slumsowej. Bardzo niebezpiecznie, nie polecano nam wgl wychodzenia z hotelu samotnie a nawet w parach. Z tego względu (ale nie tylko) warto wykupić sobie jedna z dwóch wycieczek fakultatywnych. -piękne widoki, a jednocześnie nie musisz się kisić w hotelu. Pani Pilot Edyta- fantastyczna. Polecamy kupić oliwę w przedostatni dzień- mimo ze droższa naprawdę klasa sama w sobie. (zostawić sobie kilka kg w bagażu na oliwę! :)). Warto wziąć buty wodne, bo jest okazja popływać w morzu. Cała wycieczka piękna. Poznajemy nie tylko historię Grecji, ale też kulturę i kuchnie korzystajac z rodzinnych restauracji na trasie. Niekotrzy narzekali, ze knajpy sa narzaucone przez pilota, a naszym zdaniem było smacznie i nie narzekamy. Chętnie korzystaliśmy. Zdecydownie nie polecamy obiadokolacji, mimo ze wygodne to rzadko były smaczne.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje w Grecji
KRZYSZTOF, Piotrków Trybunalski 25.06.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeTrasa objazdu dobrana fantastycznie, nie było długich męczących przejazdów a w czasie podróży pani Ewa nasza pilot zasypywała nas historią Grecji. Hotele różnej kategorii ale do przeżycia tak jak i posiłki. Co zaś tyczy się pobytu wypoczynkowego to hotel zasługuje nie na 5 ale na max. 3+ gwiazdki. Brak windy w budynku trzy kondygnacjnym to chyba nie pasuje do tych gwiazdek ( wnoszenie walizek po schodach przez osoby niepełnosprawne było żenującym widokiem). Posiłki smaczne , poza porami posiłków woda do picia dostępna jedynie w barze przy basenie w jednorazowych kubkach .
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po powrocie :)
Mariusz, Gruszczyn 18.08.2022 | Tagi: 36-45 lat, w parzeciekawe i intensywna wrażenia po wycieczce Dookoła Grecji
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Grecja jest OK!
Artur, 22.10.2017 | Termin pobytu: kwiecień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parzeDość męczący tydzień ale jak najbardziej atrakcje Grecji to wynagrodziły. Transfer i lot bez uwag. Hotel na peryferiach Salonik. Tylko nocleg bo dojechaliśmy do niego koło 23 a na dokładkę było w nim wesele także stopery do uszu nieodzowne. Śniadanie - bufet. Wyjazd do Aten z przystankiem w Verginie. Grobowce robią wrażenie. Potem cały dzień w drodze. Wieczorny przyjazd, hotel w nieciekawej dzielnicy, niesprawna klimatyzacja, wymiana pokoju na mniejszyz oknami do wewnątrz kamienicy(„komin”), kolacja serwowana, krótka wieczorna wycieczka ulicami Aten expressowo wracaliśmy do hotelu, śniadanie bufet. Rano ruszamy na Akropol, i jedna z większych porażek tej wycieczki przewodniczka. Starsza Pani mówiąca od rzeczy, niezrozumiale, ciągłe dygresje, niezwiązane z tematem, krzycząca na zwiedzających, opieprzająca strażników, Akropol był jakby obok. Potem w muzeum nie było lepiej, spięcie z Japończykami, nic nie zapamiętałem z jej chaotycznego przekazu, to chyba największy minus tej wycieczki, pozostali przewodnicy na 5 z ! . I uwaga podczas zmiany warty przed parlamentem okradziono jednego z turystów. Stracił dokumenty i pieniądze. Także wzmóc czujność i rozłożyć kasę i doki do różnych kieszeni podczas całego pobytu. Przejazd nad kanał koryncki, kilka fotek, dla chętnych rejs statkiem po kanale, nie płynąłem. Przejazd do hotelu, kolacja serwowana i wieczorna kąpiel w morzu - koniecznie, śniadanie bufet. Rano wyjazd do Koryntu, potem Mykeny i grobowiec Agamemnona, następnie Epidauros i greckie „spa” i na koniec Nafplion urocze miasteczko z 4 twierdzami. I nie wiem po co podróż aż w okolice Patras, około 2.5 h na nocleg czyli koło wielkie zatoczyliśmy. Chyba lepiej by było przespać się gdzieś w okolicy Olimpii albo w samym Nafplionie i rano stamtąd ruszyć do Olimpii. Jedyny plus, że hotel był nad samym morzem, kolacja i śniadanie bufet. Rano znów koło 2,5h drogi do Olimpii, zwiedzanie ruin i muzeum. Polecam po zwiedzaniu wejść na obiad 10 euro , duży wybór potraw. Następnie droga do Delf z przerwa na wizytę w winiarni, degustacja i zakupy, wino MavroDaphne dla koneserów. Przejazd wielkim mostem Rion-Antirion nad Zatoką Koryncką, hotel w Delfach. Kolacja w restauracji w miasteczku serwowana. Wieczorny spacer uliczkami Delf. I rano zdziwienie na śniadaniu, wydzielone było wszystko po jednej sztuce, właściciel dawał na talerzyk po 4 kromeczki małego chlebka i za każdym kursem coraz dziwniej na nas patrzył.5 min do Delfickiej Wyroczni, zwiedzanie i potem muzeum. 2 h przerwy w nadmorskim miasteczku Itea, przejazd do Kalambaki. Hotel Edelweiss w centrum miasta z basenem. Klima centralnie sterowana głośna, kolacja serwowana, śniadanie bufet. I niestety jedną z uczestniczek coś pogryzło. Wcześniej ktoś w opiniach pisał, że to pluskwy. Żenujące, że biuro w żaden sposób nie zareagowało na te sygnały. Uczestniczka ta została na odpoczynek w jednym z hoteli, i w końcu wezwała lekarza na pomoc, który zaopatrzył jaw stosowne leki, miejscowy rezydent tylko się uśmiechnął jak usłyszał, że jesteśmy z objazdówkii w Kalambace się to stało, pewnie to dla biura i miejscowych rezydentów norma, że widzą pogryzionych turystów. Meteory robią duże wrażenie, zwiedzaliśmy dwa klasztory. Potem wizyta w jakiejś wytwórni ikon, strata czasu. Ceny bardzo wysokie. Przejazd do Salonik, krótkie zwiedzanie i dobry hotel niedaleko centrum. Kolacja i śniadanie bufet. Warto się wybrać na wieczorny leniwy spacer po Salonikach zupełnie inne wrażenie niż brudne i trochę niebezpieczne Ateny. Rano transfer na lotnisko dla odlatujących, ci co mieli wykupiony dodatkowy tydzień odpoczynku po przylocie samolotu z Polski udali się na zasłużony tygodniowy odpoczynek na Kassandrę lub Riwierę Turecką. Podczas wycieczki mieliśmy dwa autobusy, pierwszy ok, drugi trochę wiekowy 11 letni. Kierowcy uczynni i sympatyczni jeden z nich zatrzymał się w szczerym polu i przyniósł krzaki bawełny rosnącej opodal szosy. Zawsze było jakaś przerwa w środku dnia na zjedzenie posiłku, szkoda że w większości były to posiłki w jakichś odludnych miejscach np. parkingi na autostradzie, albo restauracje jedyne w okolicy ,gdzie nie można było samemu czegoś poszukać. To by było chyba lepszym rozwiązaniem. Podnoszony w komentarzach był też aspekt straconego całego dnia na podróż z Salonik do Aten co jest faktem, pilot wyjaśniał że start i meta wycieczki musi być w tych samym miejscu przez tzw. czartery samolotów. I na koniec pilotem naszej wycieczki był Jakub, kompetentny i pomocny. Wycieczkę polecam choć jest dość intensywna i na niektórych przejazdach zapewne można było by ją jeszcze zoptymalizować by była mniej uciążliwa np. przejazd do Olimpii. Posiłki różnorodne od obfitych po naprawdę marne. Także proszę nie brać sobie do serca stwierdzenia biura „wzmocnione”. Mieliśmy jak większość wykupioną opcję z obiadokolacją, i 1,5h przerwy na posiłki w środku dnia nie każdemu przypadły do gustu. Nie wiem czy po całym dniu miałbym siłę by jeszcze szukać jakichś knajpek tym bardziej, że niektóre hotele położone były na uboczu albo na pustkowiu. Reasumując wyjazd ze wszech miar godzien polecenia. Zabytki to w większości zupełne ruinyi trzeba naprawdę mieć bujną wyobraźnię ale to wizyta w kolebce cywilizacji i kawał pasjonującej historii.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
polecamy
Zbigniew, łódź 25.09.2014 | Tagi: 46-55 lat, w parzeMimo niekorzystnego startu w imprezę z powodu kilkunastogodzinnego oczekiwania na start samolotu(nieszczęsne Pyrzowice), dalszy ciąg trwania wycieczki wynagrodził trudy zapuszczania korzeni na lotnisku i niepewność o wydarzenia w pierwszym dniu. W Salonikach pilot czekał i dowiózł nas szczęśliwie na kolację do całkiem fajnego hotelu.Po szybkim wypoczynku rano start w Meteory. Urzekające. Wszystkie widoki z autokaru i w miejscach które odwiedzaliśmy w czasie objazdu, godne polecenia. Pewnie ma na naszą ocenę wpływ to, że w Grecji byliśmy pierwszy raz, ale przecież takie wrażenia bardzo się liczą. I te wrażenia pozostaną niezapomniane. Dziękujemy bardzo pilotowi. Pan Jakub Zaryczny imponował nam swoją wiedzą i pasją z jaką opowiadał o tym pięknym kraju. Tak w opowiadaniach w czasie jazdy i w czasie zwiedzania, jak i w prywatnych rozmowach.