Opinie o Hasta la vista Mexico!

5.4/6 (613 opinie)

5.4/6
613 opinie
Intensywność programu
5.2
Pilot
5.7
Program wycieczki
5.5
Transport
5.4
Wyżywienie
4.3
Zakwaterowanie
4.8
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.

Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
Sortuj: Najlepiej oceniane
Typ turysty: Wybierz
  • 4.0/6

    Dobrze, ale...

    Ciekawa wycieczka, dobra pilotka, hotele b. różne (nieraz brak wieszaków lub haczyków na ręczniki i bieliznę osobistą), jedzenie b. słabe (poza jednym wyjątkiem) - zwłaszcza codzienna pseudojajecznica, brak owoców, soki cienkosze, brak informacji biura o tym, że warto kupić w kantorze w Polsce trochę pesos. Dlaczego wycieczka zaczyna się w Cancun, a kończy w MEXICO City, z którego trzeba lecieć z powrotem do Cancun! Domyślam się, ale to trzeba ludziom powiedzieć!

    KRZYSZTOF, Warszawa - 28.12.2019

    10/14 uznało opinię za pomocną

  • 4.0/6

    Super program fatalne hotele i wyżywienie

    Wycieczka Grudzień 2018. Hotel Colonial w Cancun , w którym spędza się pierwszy oraz ostatni nocleg oraz wyżywienie w tym hotelu to pomyłka. Podpbnie z hotelem(raczej hostel) w Catemaco. Hotel w Puebli minute na pieszo od ścisłego centrum historczynego z niewiadomego powodu, ponieważ ulice lub dwie dalej znajdują się hotele o zdecydowanie wyższym standardzie i podobnym koszcie. Na wycieczce objazdowej nikt nie oczekuje hoteli pięcio gwiazdkowych ze wspaniałą kuchnią, jednak hotele oferowane w trakcie tej wycieczki to w większości przypadków pomyłka (jedynie hotele w Uxmal/Palanqe/Mexico City miały normalny standard). Paradoksalnie najładnieszy hotel był pośrodku niczego w dżungli w Uxmal. Otrzymaliśmy informację, że do posiłków oprcz wody/soków będzie możliwość zamawiania napojów piwo/wino/cola itp. jednak w części hoteli w ogóle nie było takiej mozliwości. Wyżywienie - należy przygotować się na tydzień jedzenia jajecznicy z pastą fasolową oraz miseczki owoców na śniadanie oraz małe porcje na obiadokolacje i śniadania. Jedzenie porcjowane jedynie w Mexico City był bufet(naprawdę smaczny). Hitem wyjazdu była kolacja w hotelu w Puebli, gdzie jako posiłek podano filet z kurczaka wyprasowany na 3 milimetry niczym capraccio... Jeżeli ktoś nie chce chodzić spać głodny polecam porzucić kolację w hotelu i udać się do lokalnych restauracji jeżeli będzie taka możliwość ( w innym wypadku marne szanse na zasmakowanie lokalnej kuchnii). Ogromny plus za program wycieczki. Wszystkie strefy archeologiczne warte obejrzenia i pomimo długich przejazdów, warte zaobaczenia na własne oczy. Jest kilka zapychaczy ze względu na spore odległości między lokalizacjami jednak nie jest to żadnym problemem, jeżeli można zobaczyć atrakcje oferowane w programie. Transport - autokar bardzo wygodny, klimatyzowany Pilot - Pani Małgorzata - największy plus tej wycieczki po stronie ogranizatora. Pełen profesjonalizm i ogrmona wiedza merytoryczna :) Podsumowując na wycieczce objazdowej nikt nie oczekuje luksusów ponieważ najważniejszy jest program wycieczki i zwiedzanie ale wyżywienie na poziomie studenckich garkuchnii z noclegami w hotelach (Cancun, Puebla,Catemaco), które w ofercie są opisane jako skromne trzy gwiazdki, a w rzeczywistości nieskromna jedna gwiazdka (zdecydowanie przepłacone) to delikatnie mówiąc niedopowiedzenie po stronie organizatora.

    Dawid, Poznań - 05.01.2019

    14/20 uznało opinię za pomocną

  • 4.0/6

    Objazd Meksyku....

    Jeżeli na co dzień dużo pracujesz, np. łopatą, na obrabiarce czy też jesteś zaabsorbowany innymi zajęciami fizycznymi to ta oferta jest dla Ciebie! Duuuużo siedzenia w niewygodnym autobusie, jazda po rozwalonych drogach - to trzeba lubić. Oczywiście są odcinki lepszych dróg. Autobus był zajęty prawie w komplecie, wyjątkowo zgrana grupa - dziękuję. Przewodniczka ogarniała swoje obowiązki w stopniu zadowalającym, dogadywała się z Meksykanami po Hiszpańsku, co w biurze Rainbow nie jest normą. Jedzenie meksykańskie, znaczy jak ktoś lubi zupkę, która wygląda i smakuje jak woda z gotowanego makaronu to proszę bardzo.

    RYSZARD, KATOWICE - 27.02.2024  | Termin pobytu: luty 2024

    3/3 uznało opinię za pomocną

  • 4.0/6

    Dobrze ale...

    Brałem udział w wycieczce objazdowej Hosta la vista Maxico w lutym 2017 r. Podobała mi się organizacja wycieczki, ciekawy program, dużo atrakcji i sporo ciekawych wrażeń. Można było poznać piękno i życie codzienne centralnego Maksyku,a szczególnie cywilizację Majów i Azteków, a także dowiedzieć się o prekolumbijskich cywilizacjach Olmeków i Tolteków. Hotele były w dobrym standardzie o pokojach przestrzennych z łazienkami i dwukrotnie można było skorzystać z basenów hotelowych. Miła obsługa hotelowa i czysto w pokojach oraz wspaniałe duże przestrzenne wnętrza z wygodnymi łóżakmi. Ważna byłą pomoc w dostarczaniu bagażu i procedura sprawdzania, czy znalazł się on w autokarze. Kierowca i firma przewozowa sprawdziły się na medal. Duże gratulację dla pilota Artura Piniewskiego za sprawną organizację, wyczerpujące informacje o ważnych momentach dnia i ludzkie podejście do uczestników wyjazdu oraz za dużą wiedzę historyczną oraz geograficzną. Fajny też ostatni dzień wypoczynku w Cancum nad morzem. Mimo zimowego okresu można wyło zarzyć kompieli słonecznych i morskich. Wspaniałe zakończenie ośmiodniowej wycieczki. Było dobrze ale ... należy zaznaczyć sporo wad, które zawsze można poprawić i które wpłynęły na całokształt oceny wyjazdu. Program był bardzo intensywny i doło się odczuć zmęczenie. Codzienna zmiana hotelu, zmiana czasu i długie przejazdy na dłuższą metę stawały się męczące. Dwunastogodzinny przelot samolotem z ograniczoną przestrzenią fotelową, oczekiwanie na lotniskach i zwarte siedzenia w autokarze nie dawały komfortu do odpoczynku. Wczesne wstawanie, poranne śniadania i późne kolacje oraz nie zawsze możliwe spożycie odpowiedniego posiłku w czasie przejazdów wzmagały brak komfortu. Czasem zdarzały się nieporozumienia z obsługą hoteli, która nie zawsze odpowiednio nas przyjmowała.Szybciej było zanieść bagaż samemu albo zjeść kolację w "steropianie". Intensywny i bogaty program wycieczki był skarzony wycieczkami fakultatywnymi, które były niewypałem lub marnej jakości. Skandaliczna była wizyta u szamana, która bez wprowadzenia i zapowiedzi zmuszała uczestników do wzięcia udziału w szamańskim, pogańskim obrzędzie oczyszczenia, co sprzeciwia się kultowi i tradycji chrześcijańskiej. Część osób nie wzięło udziału w tym obrzędzie, który zakazany jest przez zasady wiary katolickiej, o czym nie było informacji, a wszystko sprowadzanio do niewinnej zabawy. Powstaje pytaniwe dlaczego biuro Rainbow wprowadza taki obrzęd inicjacji pogańskiej dla kilku tysięcy zdezorientowanych katolików rocznie. Komu zależy na demonicznych obrzędach, za które w niewiedzy płacą uczestnicy. Nie ma przy tym możliwości uczestniczenia we Mszy niedzielnej, a wizyta w Sanktuarium Matki Bożej w Gwadelupe była czasowo ograniczona i zabrano czas wolny w Gwadelupe kosztem zwiedzania muzeum narodowego Meksyku,gdy wszyscy byli już nadmiernie wymęczeni. Miernej jakości był też wieczór na placu Garibaldi w Meksyku z dwoma napojami, a wszystko za 40 dolarów i mało ciekawy przejazd dorożkami w Meridzie. Zadziwiająca jest dla nas Polaków promocja komunizmu w tzw. muzeum Fridy. Pilot p. Artur przy całym szacunku do jego wiedzy posiada poglądy socjalistyczne i lewicujące. Używał w porównaniach opsujących sytuację w Maksyku sformuowań "misiewicze" czy " kartofel zablokował trybunał" lub też chwalił unię europejską zwaną przez innych eurokołchozem. Wypowiedzi historyczne na temat masońskich i antykatolickich działań w Meksyku były marginalizowane, a działalność zakonów w czasie ewangelizacji plemion indiańskich były opisywane jako szukanie synkretyzmu religijnego i zarobku. Opis religijności meksykanów opierał się o tezę, że jest ona synkretyzmem religijnym i daleka jest od katolicyzmu, a bliżej jej do pogańskich wierzeń przedkolubijskich, co nie jest zgodne z prawdą. Opis wystroju świątyń katolickich wskazywał na brak wiedzy z zakresu historii kultumi sztuki sakralnej np. ołtarze bocznie powstawały, bo do Soboru Watykańskiego II nie było Mszy koncelebrowanej, a nie dlatego, że każdy indianin czcił swojego świętego, który miał korzenie w kulcie pogańskim. Zadziwiające jest jeszcze to, że koszty zakupu wycieczki był mocno zróżnicowany. Były osoby, które kilka miesięcy wcześniej w ramach "first minute" zakupiły wyjazd płacąc około 2-3 tyś zł drożej niż osoby, które kupiły wyjad na tydzień przed wylotem. Np. ja zapłaciłem ponad 5700 zł na miesiąc przed wylotem,a znajoma z wycieczki ponad 4200 zł. na tydzień przed wylotem. Taka dysproporcja zachacza o nieuczciwość biura. Dopiero od pilota dowiedzieliśmy się w Cancum, że 320 dolarów obejmuje też opłaty za wycieczki fakultatywne i dopiero pozgłoszeniu, że nie chcemy w nich uczestniczyć, można było odzyskać część z tej kwoty. Na stronie internetowej informacja o kosztach wycieczek fakultatywnych jest niejasna. Poza tymi drobnymi uwagami wszystko było dobrze. Marek Wsz

    Marek - 24.02.2017

    46/79 uznało opinię za pomocną

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem