Opinie o Caprici Beach Hotel & Spa
Kategoria lokalna: 4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie polecam
Agata, Kielce 22.09.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąSzczerze hotel nie zasługuje na dużo gwiazdek . Pokoje zostawiając wiele do życzenia . Jedzenie też średnie.jedynym plusem blisko do plaży ale poza tym nic nie ma w pobliżu o czym nie było mowy przy zakupie. Winda też bez sensu nie mogą jechać dwie w jednym czasie bo się zabiera drugiej osobie.drugim razem w życiu bym tam nie pojechała. Hotel nie zasługuje na 4gwiazdki co najwyżej 2. Brałam w innym miejscu w 3 gwiazdowym i było znacznie lepiej.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Koszmar
Jolanta, Lublin 16.07.2014 | Tagi: 36-45 lat, w parzeHotel położony jest na plaży ale na kąpiel za głęboka woda, więc zupełnie bez sensu. Pokoje są z widokiem na morze i widokiem na pociąg, który jedzie przy samym hotelu.Dostaliśmy oczywiście z widokiem na kolejkę i przy windzie na 5 piętrze.Po awanturze zmieniono nam na nieco lepszy widok ( na strychu z małym balkonikiem 1m/1m),tylko szum morza był słyszalnym razem z wentylatorem.Na stołówce, bo to nie restauracja był taki zgiełk robiony przez obsługę( zbieranie brudnych naczyń i sztućców),że moje śniadanie i obiadokolacja trwały po 5 min.W hotelu nic się nie działo, nocny drink bar -brak obsługi. W innych hotelach były koncerty, coś fajnego się działo a tu nastawiona płyta wyłącznie na cały regulator przy pustej sali.Jedyny pozytyw to dobry dojazd kolejką do Barcelony, Girony,Blanes bo samo miasto Santa Susanna nie ma nic.NIGDY WIĖCEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dla bardzo mało wymagających
Grażyna, Opole 21.01.2015 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiRaczej nie polecam.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel średniawka
Aga 05.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąHiszpania jest piękna i tu nie mam ani jednego ale do wakacji. Termin był spoko, pogoda ok. Lot i transfer lotniskowy super zorganizowany przez Rainbiow. Niestety hotel zawiódł mnie po całości. Gdybym nie miała porównania, pewnie podsumowałabym go słowem "ujdzie" jako baza wypadowa do Barcelony. Ale niestety porównanie mam z zeszłorocznym wypadem do hotelu Cartago Nova w Malgrat de mar. I porównawczo niestety Caprici ma tylko dwie zalety: - lokalizacja przy samej stacji kolejowej. - balkon trochę większy niż w Cartago. - opcjonalnie gdyby ktoś z Polski nie znał języków obcych i miał akurat farta, może ze 2 razy podczas pobytu wpaść w recepcji na sympatycznego Polaka, który pracuje w tym hotelu. Mi potrzebny nie był. A teraz wszystko, czym hotel Carici przegrał z Cartago Nova: - pokój mikroskopijny. Gdybym miała walizkę otwieraną jak książka - na pół, musiałabym trzymać ją na balkonie, bo w pokoju nie było na nią miejsca. - brak gniazdek w pokoju. A nie, sorry, było jedno przy podłodze od wejścia na balkon daleko od łóżka, więc jedna z osób mogła ładować telefon na krześle. Druga osoba musiała swój telefon ładować w łazience i uważać przy myciu rąk, żeby go nie zalać przy okazji. - mikroskopijna łazienka. Wróciłam cała posiniaczona, bo prysznic był tak wąski, że myć włosy musiałam bokiem, inaczej cała się obijałam. Wstając z toalety też trzeba było trzymać ręce przy sobie, aby nie skończyć z siniakami. Szyba w kabinie była tak krótka, że przy braku regulacji uchwytu na główkę z prysznica, codziennie zalewaliśmy pół łazienki, hotelowe ręczniki były więc wykorzystywane jako ochrona przeciwpowodziowa. nie tylko my musieliśmy mieć taki problem, bo całe listwy i dół drzwi z łazienki były aż przegnite od wody. - niesamowity smród w pokoju i łazience spowodowany brakiem wentylacji i wilgocią. - nawiew nie działał. Można go było odpalić tylko, jeżeli był ustawiony na grzanie do 30 stopni na maxa. Na niższe ustawienia jako klimatyzacja albo wentylacja się nie uruchamiał. - brak kosmetyków w pokoju. Były jedynie 2 jednorazowe szamponiki i mikro pastylka mydła w kostce do rąk. starczyło na jeden dzień. Dobrze, że mieliśmy własne kosmetyki, a mydło kupiliśmy w pobliskim Lidlu. - sprzątaczki zamiast wysprzątać pokój - wyrzucić śmieci, umyć podłogę etc., grzebały w rzeczach osobistych i rzucały brudne ubrania na łóżko. DRAMAT. - w toaletach w lobby notorycznie nie było mydła, a zamiast normalnego kranu były te, które trzeba naciskać do 5 sekund, żeby woda leciała. UX-owy koszmar. - wyżywienie - mieliśmy śniadania i obiadokolacje. Na śniadaniach jadane było jedynie niektóre pieczywo, jajka, bekon (o ile akurat był) i arbuz. Wybór beznadziejny. Na kolacji jadalny był jedynie arbuz i ziemniaki (o ile były) i frytki (o ile były), wyboru jadalnych dań praktycznie nie było, lokalnych dań zero (w Cartago Nova wybór był ogromny i wszystko było smaczne). Mięsa były niejadalne - spalone na podeszwę, podobnie z pizzą. - godzina śniadań też absurdalna - dopiero od 8, przez co na stacji kolejowej byliśmy dużo później niż biegając na nią w zeszłym roku aż z Cartago Nova, co skracało nam znacznie czas na zwiedzanie Barcelony. Najbardziej kuriozalnym wydaje mi się fakt, że kiedy w zeszłym roku mieliśmy dylemat między tymi dwoma hotelami, pani z biura Rainbow w Forum Gliwice, dużo bardziej polecała Caprici niż Cartago. Bardzo sobie dziękuję, że jej wtedy nie posłuchaliśmy. Gdybym jako wypoczynek miała mieć hotel Caprici, oszalałabym w nim. Teraz jako baza wypadowa do Barcelony, jakoś udało się go przeżyć. Ale nigdy więcej. Bardzo żałuję, że na nasz termin nie był dostępny Cartago Nova, w nim czułabym się o wiele bardziej komfortowo.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Lipa
Jarosław, Warszawa 02.07.2019 | Tagi: 36-45 lat, samemuBeznadziejny hotel i paskudna plaza. Odradzam
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dla tych którzy nie mają żadnych wymagań
KAROLINA, POZNAŃ 04.09.2019 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąDopiero co wróciłam z wakacji z tego hotelu i samego pobytu nie zaliczę do udanych :( W zasadzie jedyne co mogę powiedzieć na plus to lokalizacja obiektu- przy samej plaży, blisko do restauracji i sklepów ale na tyle daleko aby było kameralnie, świetny dojazd do Barcelony. I to by było na tyle z plusów.... Przywitało nas 5-cio godzinne oczekiwanie na pokój bez możliwości dopłaty za otrzymanie go wcześniej, bez chociażby szklanki wody w tym czasie, pokój privillage z kiepskimi łóżkami, taboretami zamiast stolików nocnych,nawet butelka wody niedostępna w pokoju, sejfem za który musisz płacić, internetem na którym nawet zdjęć nie prześlesz bo się wiesza, zmiany ręczników doczekałyśmy się w 4 dniu a następne wymiany wyglądały tak, że 3 zabierali a 2 zostawiali????? Restauracja w piwnicy, z jedzeniem które chciałabym zapomnieć, jajecznica z jaj w proszku, jedyne warzywo na śniadanie to pomidor, płatki zgroza, a za głupią wodę do kolacji trzeba płacić , a na posiłki chodzisz z karteczką do odhaczenia jakby człowiek chciał im może dwa razy przyjść - masakra - zwyczajnie większość posiłków jadaliśmy w miasteczku! Na dzień przed wyjazdem chcąc dopłacić za późniejszy check out usłyszałam że nie bo nie choć booking pokazywał że są wolne pokoje ( w końcu kolejny turnus to już po wakacjach), no ale cóż taka polityka właścicieli :( Dla wyjaśnienia dodam, że wyjeżdżam 5 razy w roku więc byłam już "w Kilku" hotelach ale z takim PRLem to się jeszcze nie spotkałam, gorąco nie polecam osobom, które oczekują choć trochę !!!!
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fatalne warunki
Łukasz 28.06.2022 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąW pokoju stare dziurawe i podarte ręczniki,brak dostaw mydła lub innych szamponów do higieny. W środku nocy zaczęła kapać woda na podłogę z sufitu wiec musiałem z dwuletnim dzieckiem przenosić się do innego pokoju, gdzie klimatyzacja pracowała bardzo głośno aczkolwiek nic nie chłodziła. Na moją prośbę aby coś z tym zrobić, zarówno rezydent rainbow jak i sam hotel nic nie zrobił. Jedyny plus tego miejsca to smaczne i różnorodne kolacje - stad moja ocena to 2 gwiazdki a nie jedna. Poza tym zmarnowany urlop i pieniądze.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tragedia w Santa susana
Arkadiusz 13.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel pełen Panków, nie dało się wypocząć krzyki ,głośna muzyka która nie jest w gustach każdego. Straszyli dzieci w maskach klaunów w basenie - dramat. 1 dnia jedzenie było dobre, w następne dni sekcje z gotowanie na świeżo były wyłączone i tylko bemary. Lot powrotny zajął nam prawie 7 godzin. 2,5 godziny siedzenia w samolocie ponieważ nie było okienka do lotu 40 min czekania na schody do samoloty i 1,5h czekania na walizki. Już raczej nie skorzystamy z rainbow
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo kiepski hotel!
Eliza 18.07.2022 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąPrzestrzegam wszystkie rodziny z dziećmi przed tym hotelem!!!
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pokoje "standard"
Bożena i Robert 06.10.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzePobyt 20-09 do 1-10 2025 r., hotel Caprici Beach Hotel & Spa (Spa nie ma - zdjęcia w ofercie dalej są) położony prawie przy torach i stacji kolejki, z drugiej strony przy plaży, zdecydowanie marnuje swój potencjał słabym zarządzaniem i niezrozumieniem potrzeb swoich klientów. Nie zjecie posiłków w dużej, widnej sali lub otwartej przestrzeni z widokiem na morze, gdzie wiecznie pusto i kelnerzy czekają na zarobek od „komercyjnych” klientów, tylko w zatłoczonej piwnicy, do której wstęp jest po podaniu karty Pani sprawdzającej i odnotowującej w komputerze wejście do stołówki (irytujące kolejki). W czasie posiłków ciężko było osiągnąć windę, tylko 2 na bardzo dużą ilość gości hotelowych. Brak leżaków i parasoli na plaży. Można wypożyczyć na sąsiedniej, miejskiej plaży za nie małe pieniądze (ale trzeba przejść ulicą nad kanałem). Zejście do morza bardzo strome i 1,5 m od brzegu można już nie mieć gruntu! Wychodząc z plaży nie umyjecie nóg z piasku z ostrym żwirkiem, bo nie ma gdzie, a z pryszniców przy basenie ledwo leci woda i trzeba tam najpierw dojść po śliskich płytkach za basenem. Woda w basenie zimna, chłodniejsza niż w morzu. Możecie liczyć na hałas w sporej części nisko położonych pokoi (Rainbow sprzedaje tylko pokoje „standard”, których rozrzut uciążliwości lokalizacji jest olbrzymi) i wiele z nich ma w standardzie hałas kolejki, obsługujących zaplecze i śmietniki pracowników, śmieciarek oraz co rano rozdmuchujących spalinowymi odkurzaczami liście i śmieci sprzątaczy z pobliskiego peronu i ulicy. Smród od śmietnika obejmuje co najmniej 10-12 pokoi od wschodu najbliżej torów (nasz to nr 124), zapewne z wielu innych pokoi standard goście mogą być niezadowoleni w powodu hałasu, w ofercie nie było „lepszych” pokoi. Po 4 dniach użerania się i nieprzespanych nocy wymieniono nam pokój na ciut mniej uciążliwy tj. od strony torów kolejki, nad recepcją. Ten pokój zafundował nam "tylko" hałas przejeżdżających, hamujących lub ruszających pociągów oraz obowiązkowy ryk klaksonu kolejki. Odgłosy śmietnika już były słabiej słyszalne i nawet nie było czuć smrodu! Nie było wprawdzie drzwi od szafy, nie działała klima i także była tylko 1 szafka nocna i żadnego krzesła czy fotela w pokoju, ale poprawa była odczuwalna. Nowy pokój (1 piętro - nr 133) znajdował się nad recepcją, gdzie dodatkowo było głośno od podjeżdżających autokarów z gośćmi lub wyjeżdżających... Był tam parking dla pracowników i miejsce nawołujących się mieszkańców hotelu wychodzących na spacer. Odradzamy zatem wzięcie udziału w losowaniu „pokoi standard” i generalnie też tej miejscowości, bo uroku południowego miasteczka zero, same hotele i nieco sklepów, tubylcy mieszkają dalej od morza. Jedzenie w miarę dobre. Hotel prawnie nie jest stroną, więc powtarzali nam tylko (także po polsku) „kupiliście pokój standard”. Pan Adam proponował nam zamianę pokoju (jak będzie wolny) za dopłatą od 20 do 60 euro za dzień. Panie rezydentki zaś „nic nie mogły”, bo … Rainbow kupił „pokoje standard” jak leci, a „nie było wolnych lepszych pokoi”. Menedżer hotelu bardzo zadowolony z siebie, ale nie wyjaśnił, dlaczego na stronie hotelu nie ma zdjęć z widokiem na śmietnik?! Urlop zmarnowany! Reklamacja w drodze. W strefie komercyjnej hotelu ceny wszystkiego zaporowe, lepiej iść jeść i pić na miasto.