4.7/6 (10 opinii)
Kategoria lokalna 4
5.0/6
Ta wycieczka/wypoczynek spełniła całkowicie nasze oczekiwania. Pełnych jedenaście dni w rajskim otoczeniu egzotycznej przyrody, z przepiękną i niezwykłej czystości plażą tuż tuż, o złotym piasku, ciepłym oceanem, niezawodną pogodą. Ciekawym urozmaiceniem była całodniowa wycieczka śladami portugalskich władców Goa przez kilka stuleci. Jesteśmy zachwyceni, życzliwą otwartością, często wręcz serdecznością mieszkańców, z którymi mieliśmy kontakt. Hotel Colonia Santa Maria, to właściwie mini osiedle urokliwych jednopiętrowych willi/pawilonów w stylu kolonialnym, rozrzuconch w starannie utrzymanym ogrodzie. Pokój obszerny, czysty, nowocześnie i wygodnie wyposażony, dawał miły oddech od dziennego upału (mały minus to nieregulowalna klimatyzacja). Cały obiekt zadbany i dobrze chroniony. Obsługa uśmiechnięta, życzliwa, skora do pomocy, nie zauważyliśmy oczekiwania na napiwki, co potrafi być zmorą w wielu krajach. Tuż za bramą zaczyna się ciąg atrakcji w postaci sklepików, knajpek, barów...
WANDA, WARSZAWA - 27.01.2020
41/43 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Fajny hotel bungalowy. Czysto, dookoła piękna roślinność. Blisko do płazy i do Centrum. Plaża szeroka, leżaki na plaży. Morze fantastyczne. Na płazy sporo ludzi, głównie Hindusi.
Renata, Warszawa - 01.03.2020
15/18 uznało opinię za pomocną
4.5/6
Ogolnie pobyt w hotelu Colonia Santa Maria był bardzo udany.Bardzo miła obsługa,codzienna wymiana ręczników i sprzątanie.Sniadania mogłyby być bardziej urozmaicone,mały wybór owoców i warzyw.Z warzyw np grillowane pomidory były co drugi dzień,a powinny być codziennie.Blisko do plazy ladnie utrzymany ogród
Marian Jan, Łódź - 23.12.2024 | Termin pobytu: grudzień 2024
5/5 uznało opinię za pomocną
4.5/6
Mimo, że Polonia Santa Maria jest obiektem dość starym, to jednak spełnił wszystkie nasze oczekiwania. Najważniejszym atutem jest lokalizacja tuż przy przepięknej plaży z cieplutkim oceanem, co jest bardzo ważnym aspektem, biorąc pod uwagę styczniową pogodę, którą pozostawiliśmy w Polsce. Bardzo sympatyczna obsługa hotelowa i restauracyjna! Mimo obaw, klimatyzacja pracowała bardzo dobrze i łatwo ją było ustawić na właściwe dla nas warunki. Łatwo było pomieszczenie przechłodzić. Pokój przestronny z łazienką bez żadnych usterek. Jedynym zgrzytem, o dziwo, były kontakty z rezydentem. Młody człowiek ( to nie zarzut) był zbyt przekonany o swej wspaniałości - zupełnie nieuzasadnionej. Zaskoczyło to nas, gdyż do tej pory, pracownicy Rainbow byli bez zarzutu mimo, że były to wycieczki wędrowne o większym stopniu trudności. Nie panowanie nad przybyłymi turystami - oczekiwanie na zewnątrz terminala aż się zgłoszą sami, spowodowało długi czas oczekiwania na rozgrzanym betonie lotniskowego parkingu, bez informacji na co i jak długo będziemy czekali, co po wielogodzinnym locie było bardzo ważne. Wpierw zbywano nas jak natrętne muchy a później zaczęto chować się przed nami. Zostaliśmy ostatni z jeszcze jednym autokarem i w końcu znalazła się trójka maruderów, która poszła sobie wymieniać pieniądze a była kolejka. Nam zajęło trochę czasu znalezienie stanowiska Rainbow ( na zewnątrz) a co jeśli ktoś był w "stanie" Wszyscy musieli czekać "bo nie możemy nikogo zostawić". Na odwrót, przy powrocie, ostrzeżono nas, że o 4tej rano mamy przyjść do autokaru kilkaset metrów z bagażami " bo na nikogo nie będziemy czekać'! Pojechaliśmy na jedną wycieczkę z zamiarem wykupienia przynajmniej jeszcze jednej. Niestety, ta jedna zupełnie wystarczyła. Długa jazda autokarem bez żadnych informacji o mijanych okolicach, o celu wycieczki itd czego zwykle się oczekuje od przewodnika/rezydenta. Jazda późniejsza małymi terenówkami po maksymalnych dziurach była okropna i długa. To nie były Land Rowery a miałem pecha i trafiło mi się miejsce na ławeczce wzdłuż burty nad kołem, co było wyrafinowaną torturą, biorąc pod uwagę mój wzrost 180cm i wiek 84. W żadnym razie nie było to miejsce wygodne. Nie dostaliśmy żadnej info o wodospadzie, który był celem wycieczki. To samo w drodze powrotnej. Jednocześnie, po drodze, dosiadł się przewodnik lokalny, angielsko języczny. Jego języczność nie miała znaczenia bo nie zwrócił się do nas w ŻADNYM języku. Po tych licznych przygodach, na dalsze wycieczki przeszła nam ochota (4 osoby). A CSM polecamy serdecznie!
Jan, Kołobrzeg - 19.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025
1/1 uznało opinię za pomocną