Kategoria lokalna: 4
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt w hotelu The Mandarin Beach Resort bardzo mi się podobał. Przede wszystkim ogromne wrażenie zrobiła na mnie obsługa — była niezwykle profesjonalna, pomocna i serdeczna. Wszyscy pracownicy byli mili, grzeczni i uprzejmi, a jednocześnie bardzo zaangażowani w dbanie o komfort gości, co było odczuwalne na kazdym krokuPokoje były skromne, ale czyste .Mieszkałam w pokoju typu deluxe bez balkonu. Basen nie należał do największych, ale nie stanowiło to problemu, ponieważ korzystało z niego niewielu gości. Dzięki temu panowała przy nim spokojna atmosfera, bez tłoku czy hałasu, co sprzyjało relaksowi. Dużym atutem hotelu jest jego charakter — to nie typowy, masowy resort, lecz bardziej kameralne miejsce z atmosferą spokoju i wyciszenia. Dla osób, które szukają odpoczynku z dala od zgiełku, jest to idealna opcja. Leżaków przy basenie nie było za dużo, ale zawsze udawało się znaleźć wolne miejsce, więc nie było z tym większego problemu. Z tyłu hotelu jest ścieżka prowadząca nad morze .W odległości ok 20 m od hotelu po lewej stronie znajduje się Green Grove Bar bardzo skromnie wyglądająca knajpa prowadzona przez przesympatycznego starszego Pana , gdzie jedliśmy smaczne ,obfite posiłki, piliśmy przepyszne nie rozwodnione soki. Potrawy miały prawdziwe indyjskie smaki i robione były z sercem. Mimo nie zachęcającego z zewnątrz wyglądu baru posiłki zawsze były świeże .Lokalizacja hotelu bardzo dobra blisko do centrum i plaży.Przy głównej ulicy odjeżdżają lokalne autobusy,które zatrzymują się w każdym miejscu po kiwnięciu ręką,bilet kosztuje 30 Rupi bez względu na odległość, fajna opcja by udać się samemu do Panji czy na targ w Mapusie w piątek. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd do Indii był marzeniem moim i moich braci od dziecka. Lata temu tata pracował 2 lata w Indiach na kontrakcie a mama była tam przez pól roku . Po powrocie okazało się ze rodzice będą mieli dzidziusia (to byłam ja-wymarzone dziecko po 10 latach małżenstwa). Za mną są jeszcze dwaj bracia ,Wspólnie z braćmi w tym roku udało się nam spełnić nasze marzenie i w marcu rodzinnie odwiedziliśmy piękne Indie.Wybraliśmy wariant "Złoty trójkąt i plaże Goa". Jesteśmy zachwyceni Indiami . Opieka pilotki pani Ani z Rainbow na najwyższym poziomie . Organizacja i zwiedzania super. Wszystko "zapięte na ostatni guzik". Kierowcy , piloci ,pani Ania zawsze pomocni .Organizacja na najwyższym poziomie. Hotel Mandarin -cudowne miejsce . Ludzie przesympatyczni , mili, uśmiechnięci . Jedzenie świeże, wykonywane na bieżąco. Polecam ,polecam . Chętnie bym tam kiedyś wróciła-tylko wiadomo koszty duże . Ale warto było czekać i spełnić swoje marzenie.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Relaks z przygodą - do wypoczynku ( hotel blisko , prawie przy kameralnej plaży ) dołączyłem trzydniową trasę skuterem odwiedzając południowe plaże Agonda i Palolem plus wodospad Dudhsagar ( około 300 m kaskad ) wspaniała pogoda i przygoda, dżungla,małpy, Miłośnikom jedzenia krewetek gorąco polecam choć i steka wołowego (może ze świętej krówki znajdziesz jak poszukasz ). Polecam miłośnikom "plażingu" i tym którzy chcą przeżyć przygodę. Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. Ryszard Rusinek
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel oceniamy wysoko . Teren hotelu bardzo ładny, zadbany, dużo zieleni i to co sobie cenimy to panujący spokój. Super wycieczka do Mumbaju.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W hotelu spędziliśmy 10 dni na przełomie listopad/grudzień 2024. Dużym zaskoczeniem było lotnisko, które nie odbiegało od dobrych lotnisk w Europie. Podróż do hotelu zajęła ok,1-1,20h a to ze względu na wszechobecne korki na głównej ulicy Goa. Hotel znajduje się niedaleko od tej ulicy, ale znalezienie go to było wyzwanie, szczególnie dla mało doświadczonego asystenta rezydenta. W końcu się udało . . Należy zwrócić uwagę, że do naszego hotelu jak i do pozostałych hoteli po drodze nie dojeżdża autokar, co wiąże się z wędrówką z walizkami po słabej jakości " drodze" / szpilki odpadają/. Hotel to kilka niskich willi, nieduży basen, recepcja i bardzo ładna restauracja. Teren hotelu nieduży, ale bardzo zadbany i kolorowy .Pokój schludny, ładnie choć prosto urządzony, codziennie sprzątany, lodówka, czajnik, codziennie dostarczana butelkowana woda a w łazience zestaw kosmetyków. Wszyscy pracownicy bardzo przyjaźni i gotowi z uśmiechem spełniać każde życzenie. Oprócz basenu nie ma żadnej infrastruktury dla dzieci ani żadnych wieczornych rozrywek. Na tyłach hotelu furtka prowadząca do plaży ok. 400 m. Plaża piękna, szeroka a woda bardzo ciepła. Jest jednak jeden problem, dotyczący korzystania z leżaków i ręczników w pierwszej linii brzegowej, podobno specjalnie dla gości hotelu Mandarin. Okazało się, że żeby z nich skorzystać trzeba zadeklarować korzystanie z posiłków w barze na plaży. Niejasny jest tez system wymiany ręczników po skorzystaniu z nich przez gości. Po prostu sa przekładane na inne leżaki. Warto by było może wymieniać reczniki w hotelu. Największe rozczarowanie to jedzenie. Bardzo ubogie i typowo indyjskie, bez żadnych nawet najmniejszych akcentów europejskich. Rozumiem, że to Indie, ale wygląd niektórych potraw nie zachęcał nawet do spróbowania. Bardzo ubogi wybór owoców i deserów. Natomiast obsługa cudowna i bardzo życzliwa. Wykupiliśmy kolacje i nie polecamy, bo 10 minut drogi i mamy restauracje obok restauracji. Nie ma problemu z wymiana dolarów na mieście i im wyższy nominał tym lepszy przelicznik. o pogodzie nie piszę bo była piękna. Główna ulica to setki skuterów i samochodów trąbiących non stop. Dużym wyzwaniem jest przejście na drugą stronę ulicy, ponieważ nie ma żadnych pasów i jedynie trzeba liczyć że się uda przeżyć. Warto się wybrać na dwudniową wycieczkę do Dheli i Taj Mahal. Ogólnie pobyt udany i w zasadzie wiedza o Indiach nie odbiega od rzeczywistości. Biednie ale kolorowo.