Opinie o Podróże ze smakiem - Gruzja

5.1/6
(62 opinie)
Intensywność programu
4.6
Pilot
5.7
Program wycieczki
5.2
Transport
5.3
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.8
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Gruzja / Kachetia - kraina wina/ -dobre jedzenie i przyjazni ludzie ?

    EWA, JASIU, GDYNIA 12.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024

    Jeżdzimy z Rainbow tour na wycieczki objazdowe w różne rejony świata już od lat, zawsze byliśmy pod wrażeniem zarówno programu jak i organizacji wyjazdu. Oczywiście zawsze zdarzały się drobne wpadki, ale podkreślam drobne i nigdy nie rzutowały one na ogólne wrażenia z wycieczki. Niestety tym razem w Gruzji było inaczej, znacznie gorzej. Ale po kolei. Ogromnym atutem tego wyjazdu był przewodnik Pan Łukasz, który miał ogromną wiedzę i co nie zawsze się zdarza potrafił i chciał się nią z nami dzielić. Co do transportu i programu nie mamy większych zastrzeżeń. Za to organizacja pobytu i wyżywienie znacznie poniżej standardów i proszę nam wierzyć, że jadąc zawsze jesteśmy zorientowani dokąd jedziemy i czego w danym kraju możemy się spodziewać i pomimo tego zostaliśmy niemile zaskoczeni. Podam przykład, hotel w Tbilisi, do którego przyjeżdżamy skrajnie zmęczeni/ 2 -gi dzień pobytu/ po nieprzespanej nocy /wizzair miał ponad dwugodzinne opóżnienie, my mieliśmy 1,5 godz spania w hotelu w Kutaisi/ i całodniowym zwiedzaniu stolicy w upale przyjeżdżamy do hotelu wypocząćo godz 17, a tu niespodzianka, nie posłane łóżko i jedno krzesło w pokoju. Nie pomogły żadne interwencje, przebrano nam pościel o godz 19.15, a o 19.30 wyjazd na wieczór gruziński. Oczywiście, aby być w zgodzie z prawdą były też hotele przyzwoite / Telawi i Gudauri/ ze smacznym jedzeniem i miła obsługą, ale to był krótki pobyt i te gorsze miejsca niestety powodowały ogólny niedosyt i złe wrażenia. W pozostałych hotelach jedzenie przeciętne. Co do wyżywienia to muszę jeszcze opisać Państwu kolacje w Batumi, wymienię co otrzymaliśmy - po jednym kotlecie mielonym / wlk 2x 3 cm/, sałatka ziemniaczana, ryż, ogórki z pomidorami, kawałek chaczapuri, niewielka ilość pieczonych warzyw i pół filiżanki zupy, a następnego dnia to samo, z jednym wyjątkiem nie było już sałatki ziemniaczanej i pomidorów i ogórków. Jak na Gruzję słynącą z dobrego jedzenia to chyba jednak nieporozumienie. Reasumując szkoda, że zła organizacja, że tak napiszę "socjalna" tej wycieczki zepsuła nam ogólny odbiór tego pięknego kraju z bogatą historią, gdzie mówią wieki i są cudowne widoki do podziwiania.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    35

    Turystyczny fast food

    Piotr 27.09.2021

    Ta wycieczka to porażka. Przez większość czasu można było odnieść wrażenie, że jesteśmy wożeni po kilka godzin po bezdrożach od jednego zabytkowego kościoła do następnego, i następnego. Nie odwiedziliśmy ani jednej typowej gruzińskiej winnicy, choć był czas zbiorów winorośli. Czyby takich nie było? Dwa razy próbowaliśmy wina (celowo nie piszę o degustacji, bo to jednak coś więcej - jakaś informacja, jakaś opowieść...). Pierwszy raz w przemysłowym zakładzie produkcji win, drugi raz w pałacyku arystokracji gruzińskiej, po długim i męczącym wywodzie miejscowej przewodniczki nt. koligacji rodzinnych tychże. W obu przypadkach szybko, 3-4 nalania i potem... do sklepiku. Jedzenie, które nam serwowano na tej wycieczce składało się głównie z twardych kawałków wołowiny lub kurczaka, zwykle mocno przesolonych, oraz ociekających tłuszczem chaczapuri. Podobnie na tzw. wieczorze gruzińskim, gdzie dodatkowo zabrakło wina i trzeba było je kupować we własnym zakresie (cena wieczoru od osoby 35 euro!). Główną atrakcją wieczoru była "przechodnia" orkiestra gruzińska (było wiele sal do obsłużenia) w gustownie powyciąganych t-shirtach oraz kilkoro tancerzy, którzy wpadli chyba ze 3 razy na chwilę do naszej sali. Ani razu nie podano nam słynnych pierożków chinkali - flagowej potrawy kuchni gruzińskiej. Pytaliśmy o to Panią Pilotkę i uzyskaliśmy informację, że te pierożki trudno dostać, robi się je na zamówienie i bardzo długo czeka. Może ktoś kupił tę bajeczkę. My nie. Sprawdziliśmy. Były wszędzie. Praktycznie od ręki i bardzo smaczne, a do tego niedrogie. Znaleźliśmy też pyszne chaczapuri z ciasta drożdżowego. Całość kulinarnych atrakcji uzupełniały lunchowe postoje w barach z fast foodem przy stacjach benzynowych. Nie chcę niczego sugerować, ale prawie połowa uczestników wycieczki miała mniejsze lub większe problemy jelitowe. Na koniec zrezygnowaliśmy z podawanej nam paszy i jedliśmy we własnym zakresie pyszne gruzińskie jedzenie - na szczęście niedrogie. No i do tego jeszcze opisana w programie "krótka wizyta" w muzeum Stalina w Gori, która trwała chyba prawie 2 godziny i polegała na wnikliwej analizie życiorysu głównego bohatera i kilku jego atrakcyjnych towarzyszy. Całości nie uratował piękny Kaukaz, którego uroku nie dało się niczym zepsuć. Nie polecamy tej wycieczki, to turystyczny fast food.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem