Opinie o Kenijskie Trio, Papillon Lagoon Reef 3 noce + objazd 4 noce

5.5/6
(390 opinii)
Atrakcje dla dzieci
3.5
Intensywność programu
5.3
Obsługa hotelowa
5.7
Pilot
5.3
Plaża
5.5
Pokój
6.0
Położenie i okolica
5.5
Program wycieczki
5.7
Rezydent
5.0
Sport i rozrywka
5.7
Transport
5.0
Wyżywienie
5.3
Zakwaterowanie
5.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Kenia - Super Wakacje

    Tomasz, Wieniec 05.08.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Super wakacje. Kenijskie TRIO jest bardzo fajnie zorganizowane bo najpierw wspaniałe ale trochę męczące safari a potem kilka dni totalnego wypoczynku w bardzo dobrym hotelu przy pięknej białej plaży. Samo safari jest dla ludzi aktywnych, nie bojących się wstawać wcześnie rano, będących w stanie zaakceptować trochę niższy standard noclegów (w końcu to safari) ale za to cieszyć się z podziwiania pięknej natury, zwierząt dziko żyjących i roślin. Jedzenie było ok. Przewodnicy i kierowcy MEGA doświadczeni i pomocni (szczególne podziękowania dla Mozesa). Busy którymi jeździliśmy były wygodne. Hotele po safari bardzo czyste. Jedzenie super. Pokoje klimatyzowane. Obsługa bardzo uprzejma. Wyjazd wart swojej ceny i wart polecenia.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Kenijskie Trio

    Justyna, --- 30.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    To nasz drugi wyjazd do Afryki. Nasz rezydent Marcin jak zawsze wykazał się cudowną wiedza o Kenii, opowiadał o kulturze i życiu w Afryce z wielkim zamiłowaniem do tego kraju. Zawsze uśmiechnięty i pomocny . Hotele podczas safari czyste, ładne z pięknymi widokami na dzikie zwierzęta. Jedzenie bardzo dobre, desery przepyszne plus świeże owoce. Samo Safarii cudowne przeżycie. Duże podziękowania dla naszego kierowcy. Mose to uosobienie spokoju, cierpliwości i z ciągłym uśmiechem na twarzy. Dodatkowo znający j. polski co było dodatkowym atutem wyjazdu. Podczas safari stada słoni, żyrafy, antylopy, bawoły i przeróżne ptaki itp. Udało nam się zobaczyć Kilimandżaro, piękny ośnieżony szczyt co było dużym przeżyciem. Również wizyta u Masajów ukazała nam życie plemion Afryki. Przywitali nas śpiewem, tańcem. Hotel po Safarii Voyager to bajka. Obsługa miła, uśmiechnięta, czyste baseny, pyszne jedzenie., pokoje duże, czyste . Brak leżaków na plaży co jest skutkiem przypływów. Ale podczas odpływu można spacerować po plaży i wodzie. Polecam ten wyjazd każdemu kto chce mieć kontakt z dzika przyroda i doświadczyć tego osobiście. Bo być oko w oko ze słoniem to jak spełnienie marzeń. Jeszcze raz podziękowania za ten wyjazd dla Marcina i Mose.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Niezapomniane Safari z kenijskim trio

    Anna , Poznań 22.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Wycieczka “Kenijskie Trio” z Rainbow to prawdziwa perełka dla każdego miłośnika przyrody, podróży i autentycznych doświadczeń. Safari przerosło moje najśmielsze oczekiwania – było intensywne, emocjonujące i świetnie zorganizowane. Amboseli z majestatycznym Kilimandżaro w tle to widok, który zapiera dech w piersiach, szczególnie o zachodzie słońca. Park Tsavo zachwycił czerwonymi słoniami, majestatycznymi żyrafami i stadami zebr, a widok lwów z bliska to coś, czego nie da się zapomnieć To nie była zwykła wycieczka – to było pełne przygód, emocji i piękna safari, które zostanie ze mną na zawsze. Jeśli ktoś zastanawia się, czy warto – odpowiadam: zdecydowanie TAK. Rainbow i Kenijskie Trio to połączenie, które spełnia marzenia!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Hakuna Matata

    Andrzej, Gródek 16.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Przed wyjazdem miałam mieszane uczucia. Po przyjeździe - jedno wielkie WOW! Bajka z nami w roli głównej,inny świat. Krajobrazy zachwycające, zwierzęta zniewalające,roślinność powalająca. Świetna organizacja. Program wycieczki wykorzystany na maksa.Dobrze zaplanowana każda minuta, brak jakiejkolwiek monotonności.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Niezapomniane wrażenia

    Tomasz, Katowice 09.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Wycieczka Kenijskie Trio, którą miałem przyjemność odbyć w sierpniu, była niezapomnianym doświadczeniem. Widziałem wspaniałe zwierzęta, takie jak żyrafy, zebry, bawoły, słonie i antylopy, podczas ich imponującej migracji. To było niesamowite widzieć je w tak licznych stadach. Nie zabrakło również ekscytujących chwil z drapieżnikami, jak lem, lampart i hieny, które obserwowaliśmy w ich naturalnym środowisku. Widok bezchmurnego Kilimandżaro zapierał dech w piersiach, co dodatkowo podniosło nasze wrażenia z tej podróży. Nasz pobyt w hotelu Neptune Paradise Resort & SPA był komfortowy, a piękna plaża Galu zapewniła nam relaksujące chwile. Wylot do Polski był wieczorem, więc mieliśmy możliwość zwiedzenia Mombasy na własną rękę z wynajętym prywatnie przewodnikiem (poleconym przez rezydenta), co było wspaniałym uzupełnieniem całego wyjazdu. Wszystko to razem stworzyło niezapomnianą podróż, którą z pewnością będę wspominać przez długi czas.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Piękno Kilimandżaro.

    Zdzisław, Warszawa 11.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Piękna impreza, pełna zwierząt i niezapomnianych widoków z majestatycznym Kilimandżaro. Słonie, bawoły, żyrafy i różne kopytne w swoim naturalnym środowisku. Hipopotamy i krokodyle u źródeł Mzimy. Wioska Masajów z epoki brązu. Samowystarczalna. Chata Masaja z paleniskiem w środku. I pytanie czy oni tak żyjąc są biedni czy bogaci. A na koniec słoneczny, bardzo upalny Reef Hotel nad Oceanem Indyjskim. Warto było.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    super wyjazd

    MAREK, TORUŃ 26.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Super wyjazd, dobra organizacja, bardzo dobre hotele na Safari i nad oceanem, niesamowite krajobrazy. Trafiliśmy na mnóstwo zwierząt na Safari w tym bardzo blisko od nas. Wyjazd godny polecenia. Tylko naprawdę ubierajcie się ciepło na poranne wyjazdy na safari :-).

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Safari , którego nigdy nie zapomnę

    Hanna, Wrocław 23.01.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Świetnie zorganizowana wycieczka. Hotele czyli tzw Lodge zarówno na Safari jak i w części pobytowej zdecydowanie powyżej oczekiwań. Pilotka Nike godna polecenia, imponowała mi jej wiedza ornitologiczna. Bardzo udana impreza

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Pokochać smak safari

    Janusz Jozef, TORUŃ 02.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodziną

    Pokochać smak safari Zima w kraju, Śnieżyce i oblodzenia, jakie mało kto pamięta, więc warto chociaż odrobinę przybliżyć sobie wiosnę. Tym razem nocny start z Gdańska, z lotniska Lecha Wałęsy. Nie interesują nas tym razem zabytki, galerie, drapacze chmur. To nasz 68 kraj świata na czterech kontynentach. Zamierzamy trochę polować na dzikie zwierzęta, oczywiście z aparatem fotograficznym. Może uda się trafić Wielką Afrykańską Piątkę - słoń, nosorożec, lew, bawół i lampart. A jak nie, to sam pobyt w cieniu " dachu Afryki", śniegów Kilimandżaro też będzie satysfakcjonujący.. A więc KENIJSKIE TRIO. Parki narodowe czekają - East i West Tsavo i Amboseli. No to w drogę! Wsiadamy do jeepów. Trzy pary, dwie młode i my weterani, przed 80 tką , ale jeszcze ciągnie nas do świata. Chociaż gdzieś z tyłu głowy pojawia się pytanie, jak pokonamy setki kilometrów po bezdrożach ? Kierowca, ciemnoskóre potężne chłopisko przypominające boksera Tysona. uśmiechnięty, przyjazny silny. To dobry omen. Przez kilkadziesiąt kilometrów wiedzie dobra droga, ulica, różniąca się znacznie od europejskich. Ktoś na tylnym siedzeniu wzdycha : jak dobrze mieszkać w Europie...Ale tu, AFRYKA. Kilkadziesiąt kilometrów przed parkiem Tsavo East , ogromne słonisko stojąc przy ruchliwej ulicy sprawiało, że nas wita, albo na "stopa" chce uciec dalej. Bo „stop” w Kenii to popularna forma komunikacji. Proszę słonia.. pański dom jest w parku narodowym.....- chciałoby się zwrócić uwagę . Ale słoń nie przejmował się przepisami, podobnie jak od lat czynią to Masajowie. Przepisy muszą być , ale przestrzeganie to już inna bajka. W komunikacji podchodzi się do nich w rezerwą. Każdy tu jeździ gdzie chce, jak chce i co ma pod ręką. W handlu miejsce jest tam, gdzie stanie sprzedawca. Nikt nie wymaga żadnych pozwoleń, na handel kilkoma bananami. Rząd Kenii też sprzedaje. I to swój najlepszy towar - cudowną przyrodę. Turystyka , gdzie numerem jeden są gatunki zwierząt, sprzedaje się znakomicie, przy okazji Masajowie mogą zaprezentować swoją narodową tożsamość. Idziemy do nich w gościnę. W swoich czerwonych strojach witają nas serdecznie. To nie na pokaz, tak ubierają się na co dzień – zapewnia przewodnik. Normalka, ale domy w których mieszkają, to dla Europejczyków już nie normalka. Lepianki z paleniskiem pośrodku. Dym szczypie w oczy, ale ponoć można się przyzwyczaić. Może i można! Na dużym placu poukładane wyroby miejscowego rzemiosła. Ceny wręcz księżycowe. Za niewielką maseczkę, która miała kosztować 4500 szylingów, zapłaciłem 1000. I tak przepłaciłem. Pobyt w wiosce Masajów wieńczyły wspólne tańce, charakteryzujące się wysokimi skokami. Polowanie z aparatem fotograficznym w kenijskim parku AMBOSELI sprawia podwójną radość i satysfakcję. W tych łowach prawie z każdego miejsca widoczne jest Kilimandżaro. Ale pięciotysięcznik lubi chronić swój niepowtarzalny urok. Nie wszyscy mogą go dostrzec, bo najczęściej tonie w chmurach, tylko od czasu do czasu, zwłaszcza o bladym świcie można go dostrzec w całej okazałości. Świt też budzi świat zwierząt. A wtedy w ruch idą kamery, aparaty fotograficzne, startują balony. Zaczyna się SAFARI. Spotykamy zwierzęta, które dotychczas mogliśmy oglądać w ogrodach zoologicznych. Im dalej w busz tym jest ich więcej, słonie , żyrafy, bawoły, antylopy,niesamowite ptactwo. Chciałoby się krzyczeć: jaki ten świat piękny, za wszelką cenę nie można pozwolić by ginął, a tak się niestety dzieje. Tsavo West Ostatnie safari najkrótsze, ale niezwykle owocne. "Strzeliliśmy" wiele ciekawych, nam nieznanych, zwierzaków, spotkaliśmy przecudowną lwią rodzinę. Od baraszkujących maluchów nie mogliśmy oderwać oczu. I znowu kilka przejechanych kilometrów. Ktoś krzyknął: mam cię!. Poruszenie. Gdzie.? Bo nic nie widać Ale był. Wielki, piękny, jak filmowy Simba.(Król lew) Zaszył się w wysokiej trawie, że ledwie było go widać. Spał nie jak suseł, ale jak prawdziwe lwisko. Smacznie z podniesionymi do góry łapami. Słodziak. „Ustrzeliliśmy” lamparta, też w dżungli, ale i w hotelu... Jeden przepiękny okaz , będący chyba w zmowie z szefem hotelowej kuchni, codziennie przychodził na kolację. Otrzymywał regularnie kawał mięsa, którym powoli się posilał. Czynił to z niesamowitą gracją, tak by stojący na tarasie , oczywiście w znacznej odległości goście, mogli go sfotografować. Miał lamparcisko parcie na szkło. Do wodopoju znajdującego się niedaleko hotelu podchodziły stada słoni, a widzieć jak do tego „baru” zbliża się,by ugasić pragnienie, kilkaset bawołów, było obrazem, który długo pozostanie w pamięci. A po „łowach” szklaneczka piwa o znanej nazwie „TUSKER” (a więc nie tylko wina...) łagodzi całodzienny trud. Noclegi w loggiach, dość komfortowych domkach w sercu puszczy, wspaniałe. Znakomite warunki pobytu i smakowite jedzenie. I tak na każdym postoju. Rewelacja. Nie było jednak tego , o czym marzyliśmy- Wielkiej Afrykańskiej Piątki, ale jest "czwórka". Też dobrze...NOSOROŻCA nie udało się wytropić. Zwierząt tych jest bardzo mało i rzadko można je spotkać Pokonaliśmy wiele setek kilometrów. Kurz czerwonej ziemi wdzierał się wszędzie, pokrywał ubrania, wdzierał się w każdy zakątek ciała. Mogliśmy poznać w ustach i zębach jego smak. Ale wszelkie trudy za nami. Kierowcy safari to mistrzowie w swoim fachu. Jedyne co trochę przeszkadzało, to nasz "pokaźny" Pesel... Ale wszyscy mówili, że łatwo nie było...I mieli rację. Pięknie smakuje safari. W dodatku w cieniu Kilimandżaro. A potem czas na relaks, w moim uwielbianym ciepełku, 32 st. C. Plaża w Mombasie / Diani See Resort/ szeroka, piaszczysta, sprawia wrażenie, że to biały puder...., a do tego błękit oceanu.... Ładujemy akumulatory. No i nura w ciepłą ,jak zupa, wodę. JUMB0, czyli cześć!!! Tak jak w każdej opinii są zalety i wady. Jeśli idzie o te pierwsze, to .. same zalety, Są i wady. A właściwie tylko jedna. To głos kapitana : lądujemy w Gdańsku gdzie temperatura powietrza wynosi minus 18 stopni Celsjusza. Łatwo przeliczyć różnicę: 50 stopni C. .

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    30

    Kenijskie Trio i hotel Bamburia

    Katarzyna, --- 01.12.2022 | Termin pobytu: listopad 2022 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Hej, Bardzo polecam wyjazd na Kenijskie Trio organizowane przez Rainbow. Na wycieczkę jeździ dużo osób 45+ . Wycieczka poza tym, że wiele nocy śpi się w różnych hotelach i dużo jeździ się samochodem to nie jest wymagająca. W sumie głównie się siedzi i podziwia piękne widoki :) Wiza: - ja osobiście miałam problem z płatnością za wizę, ani z konta bankowego, ani przez revolut nie mogłam zapłacić. Dopiero mój znajomy zapłacił mi ze swojego konta - piszę to, bo nie ma sensu zostawiać na sam koniec wizy, tylko na spokojnie zająć się tym tematem wcześniej. Po opłacie wizę otrzymałam po 10h. Oczywiście trzeba zalogować się na portal i pobrać ją. Szczepionki i tabletki na malarię - ja osobiście brałam tabletki na malarię oraz zaszczepiłam się na żółtą febrę i dur brzuszny. Nic z tych rzeczy nie jest wymagane. Wyjazd jest bezpieczny, ale ja jako osoba przezorna wolałam się dodatkowo zabezpieczyć. Jak ktoś myśli o szczepieniach to min. 10 dni przed wyjazdem trzeba się zaszczepić, by nabyć odporności Hotele podczas safari + Babmuria (docelowy hotel) - 4 pierwsze noce spaliśmy w 4 różnych hotelach. ---Pierwszy to zaraz po przyjeździe jako baza wypadowa. Chyba był to Continrntal (standard na ***) ale bardzo wszystko czyste. kolacji nie jadłam, bo byliśmy późno, ale była taka możliwość. --- hotele na safari też w standardzie ***, ale czysto, jedzenie smaczne, okolice piękne, każdy hotel usytuowany w środku parku narodowego. Jedynie w ostatnim hotelu w parku Tsavo Zachodnie, to niestety było dużo robaków, muszek, insektów - wszystkiego :D Trzeba mieć to na uwadze, by nie otwierać okien, od razu rozłożyć moskitiery, i nie świecić za dużo światła w pokoju. żaden ride na komary nie zadziałał :) Ale takie uroki wyjazdu. Akurat trafiliśmy na spóźnioną porę deszczową, więc było trochę deszczu, więc idealne warunki do rozwoju insektów. - hotel Bamburia - jako na 3 noce hotel idealny. Nie trzeba do niego daleko jechać, blisko Mombasy. Co prawda nieduży hotel (2 małe baseny), zaraz przy plaży. Niby 3 gwiazdki, ale były to bardzo pełne 3 gwiazdki. Na prawdę wysoki standard, bardzo czysto i jedzenie rewelacyjne. W samym hotelu dużo Niemców, Francuzów i Australijczyków. Jednak, gdy ktoś myśli o przedłużonym pobycie o kolejny tydzień, to już według własnych preferencji, ale no trzeba mieć na uwadze, że jest to mały hotel. Raczej spacery poza hotelem nie są zbyt popularne. Dodatkowe atrakcje - ja na wycieczkę do Mombasy pojechałam z Kenijczykami (Tomas i Kasi), których poznałam na plaży. Cena rewelacyjna, pokazali wszystkie najważniejsze atrakcje, bardzo się nami zaopiekowali i na prawdę czułam się z nimi bezpieczniej. Niestety biuro podróży organizuje wycieczkę do Mombasy raz w tygodniu i dla osób, które są na Kenijskim trio nie ma szans by się załapać. Ale w ogóle nie żałuję, jak porównywałam sobie progam i cenę to dużo lepiej wyszłam na przejażdżce z lokalsami ;) - osoby, które nie znają języka angielskiego - warto jest mieć kilka przygotowanych zwrotów na kartce polsko - angielskich. Bo jeśli chodzi o samo safari, to jest mega super organizacja. Pilot Robert rewelacyjny! Natomiast po przyjeździe do hotelu to już koniec opieki rezydenta. Jak ktoś nie zna języka to może mieć ciężko. Bo obsługa hotelu mówi tylko po angielsku. Są na prawdę bardzo mili i starają się by wszystko było dobrze i nawet uczą się j. polskiego, ale no dla własnego komfortu dobrze się jej jakoś przygotować. Na rezydenta Pana Tomasza nie ma co liczyć. - warto pamiętać, że jak po przyjeździe zaczynamy pobyt obiadem, to kończymy śniadaniem. Lepiej nie jeść tego obiadu po przyjeździe, by w dniu wyjazdu sobie go zjeść. Ma to znaczenie, bo ja miałam wyjazd z hotelu o 18:30. Tego żaden rezydent nie powie, tylko w ostatni dzień jest wywieszona kartka z tą informacją. Nam się udało zjeść obiad w dniu wyjazdu dzięki gościnności Kenijczyków, którzy nami się bardzo zaopiekowali - w porównaniu do rezydenta Pana Tomasza, który moim zdaniem jest bardzo złą wizytówka biura na miejscu. Totalne olanie gości, zero przygotowania. Serio, gdyby coś miałoby mi się stać wolałabym poprosić Kenijczyków o pomoc niż zwrócić się do Pana Tomasza. Ogólnie polecam bardzo wyjazd :)

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem