Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przede wszystkim Madera to najpiękniejsze i najbardziej różnorodne miejsce w jakim przyszło mi odpoczywać . Meksyk czy Włochy wymiękają przy tej urodzie wyspy . Wyspa od razu zachwyca swym pięknem i uzależnia zielenią już od momentu wylądowania . Odmienna roślinność nas po prostu bombarduje . Ale na wyspie można także uczestniczyć w trekkingach czy zjedzie saniami . Dla każdego coś miłego . Starsze osoby albo potrzebujący odpoczynku mogą wybrać mniej intensywne aktywności czy hotelowy basen . Co do hotelu jego jakość mogłaby być wyższa ale jest blisko centrum i promenady co sprzyjało niesamowicie klimatycznym wieczornym spacerom. Obok można złapać autobus miejski albo zwiedzający autobus dla turystów . Jedzenie w formie szwedzkiego stołu bardzo smaczne - znane nam potrawy jak i obce pochodzące z Madery . Hotelowy basen umilał wypoczynek . Piloci zorientowani , pomocni nawet przy wspinaczce . Przy powrocie wielu pociekła łezka już tęskniliśmy za wyspą . Tydzień to zdecydowanie za mało , czuć niedosyt . Mam już w planach kolejny wypad na Maderę w miejsca których z powodu pożaru nie udało się dostać . Polecam każdemu . Kolorowe drzwi w Funchal , wszędobylskie jaszczurki i bananowce , spacer Zatoką Św. Wawrzyńca , przepiękne łódki w Câmara de Lobos to wspomnienia na całe życie niedostępne nigdzie indziej . Od razu wiadomo czemu odpoczywał tu Churchill, Sisi czy Piłsudski. To niesamowite , że na tak małej wyspie jest tyle ciekawych rzeczy do odkrycia .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Moja przygoda życia. Do 3x sztuka i wreszcie się udało. Hotel skromny, ale w zasadzie tylko w nim nocowaliśmy, więc nie ma co narzekać. Na miejscu basen wewnętrzny i zewnętrzny, z którego można było swobodnie korzystać. Posiłki proste, ale smaczne, dużo ryb - nic wyrafinowanego, ale głodni nie chodziliśmy. Program wycieczki bardzo fajny, czy intensywny, to kwestia kondycji. Dla nas było w sam raz. Skorzystaliśmy z dodatkowych wycieczek, więc w zasadzie nudy nie było. Wyprawa jeepami, najlepsza na jakiej do tej pory byłam, choć samochody mocno wysłużone, ale krajobrazowo rewelacja. Wycieczka na Pico do Ariero i Pico Ruivo wspaniała, mimo, że bez polskiego przewodnika. Półwysep św. Wawrzyńsca... cudowny. W trakcie wędrówki możliwość kąpieli w oceanie- wisienka na torcie. Żałuję, że nie było możliwości zjazdu wiklinowymi saniami z powodu ogromnej kolejki- myślę że można byłoby zmienić program tak, aby na Monte znaleźć się z samego rana. Targ jest ciekawostką turystyczną, ale żałuję wydanych tam pieniędzy. Za to pałasz z bananem wart posmakowania. Nie ma co wiele pisać, pakujcie się- nie pożałujecie. Byłam w kwietniu, ale chciałabym zobaczyć wyspę jeszcze jesienią.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kolejne marzenie za nami! Taki troche nie do końca zgodny z założeniami i oczekiwaniami programowymi i pogodowymi ale ekscytujący. Madera - jak kapryśna kobieta-pokazała swoje prawdziwe oblicze. Powitala deszczem, ugoscila wiatrem i śniegiem a pożegnała słońcem. Mimo tego bylo cudownie ,ekscytujaco i trochę spontanicznie , z uwagi na zmieniający się program wycieczki. Było intensywnie, czasami wymagajaco ( bo pogoda nie rozpieszczała), wspierająco, ale nieodmiennie ZA KRÓTKO!! Dużo km w nóżkach, czasem w błocie czasem w wodzie ale z cudownymi widokami ktore cieszyly oczy 🥰🥰🥰. Wycieczka dobrze zorganizowana ale dla żądnych wrażeń zawsze jest alternatywa. Jedzonko pyszne. Hotel Quinta do Estreito lekko leciwy ale urokliwy z widokiem na ocean, z miłym i pomocnym lpersonelem ( dziękuję za pomoc z autem). Jak chcecie zjeść najlepsze prego w tym mieście to polecam Oasis :) ❤️ byliśmy zdeterminowani żeby wejść na Pico ,zobaczyć wyspę św Wawrzynca , objechać wyspę, podziwiać ocean i miasteczka ....i wszystko się udało👍❤️ :) Każdemu kto tam pojedzie życzę przede wszystkim wspaniałej pogody aby mogli cieszyć oczy niezapomnianymi widokami .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Codziennie co innego, przepiękne krajobrazy, trekkingi w górach czy lewadami - czymś unikalnym dla Madery. Hotel w miarę, powinno być jeszcze picie do kolacji. Przewodnik - pan Marcin - przekazywał wiele informacji w ciekawy sposób. Można by zrobić wjazd kolejką na Monte, a zjazd saniami, tak to trzeba było jechać sobie samemu.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jestem zadowolony. Wycieczka momentami wyczerpująca jeżeli chodzi o trekkingi, szczególnie ten po lewadach. Osoby starsze/ niezbyt dobre fizycznie nie powinny na niech chodzić lub wybrać druga wersję objazdówki. Mieliśmy przykład na to się może tragicznie skończyć i szczęście, że służby ratunkowe zdołały przybyć na czas i opanować sytuację. Zakwaterowanie w hotelu Jardis uważam za optymalne, blisko centrum Funchal, basen, sauna, jedzie uważam za całkiem dobre. Madera nawet w grudniu jest fajna. Największym atutem całej wycieczki była rewelacyjna przewodniczka Pani Beata. Kompendium wiedzy, uśmiechu, pomocy i wielu innych fajnych cech. Cała wycieczka była nią zachwycona.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zaraz po pięknych widokach, najlepszą częścią wycieczki była pani pilotka, która zrobiła wszystko, by pokazać jak najwięcej z wyspy. Program był bogaty i dość intensywny, jeżeli brało się dodatkowe wycieczki, jednak nie zbyt męczący, co sprawiało, że każdy może dostosować wycieczkę do swoich potrzeb. Jedyny minus dla nas to fakt, że w tytule wycieczki nie pojawiła się informacja o hotelu, owszem w opisie pojawiała się informacja o przykładowych hotelach, ale niestety można to interpretować na wiele sposobów. Poza tym sama wycieczka bardzo nam się podobała.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gdzie nogi poniosą to udana wycieczka objazdowa - aktywna formuła wypoczynku. Program zwiedzania/objazdu był zróżnicowany od trekkingu lewadą 25 źródeł i skalistym wybrzeżem Półwyspu św. Wawrzyńca po zwiedzanie Funchal i degustacje lokalnych specjałów. Dla chętnych wycieczki fakultatywne uzupełniają program np. wyprawa jeep safari przez górzyste zakątki wyspy lub 3h rejs katamaranem.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera urzekła nas różnorodnością krajobrazów. Ocean - ten spokojny, sielankowy, ale również wzburzony, o wysokich i szumiących falach, kąpiel w nim, ale również w basenach wulkanicznych, plaże, katamaran, śmiganie pontonem po falach, jeepy, górskie wędrówki, lokalna kuchnia, zwiedzanie miasta z urokliwymi zakamarkami, super kolacja w akompaniamencie lokalnego zespołu folklorystycznego (wokal i tańce), to atrakcje, których doświadczyliśmy podczas tygodniowego pobytu objazdowego. To wszystko okraszone wspaniałym poprowadzeniem przez p. Beatę ! Głęboka wiedza, humor, zaraźliwy uśmiech, pogoda ducha, troskliwość, liczne rady co zobaczyć w wolnym czasie, gdzie zjeść, zrobić zakupy. Jej widok każdego ranka powodował uśmiechy na twarzach ! Organizacja jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. To już nasza 3 wycieczka objazdowa zorganizowana przez Rainbow. Na pewno nie ostatnia !
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pogoda w styczniu - w Funchal ok. 20 stopni. Im wyżej tym chłodniej z temp. nawet do ok. 11 stopni. Było słońce, deszcz, wiatr. Trzeba się przygotować na wszystko. Hotel Dorisol Estrelicia- dobry, 3 gwiazdki, bufet na śniadanie i obiadokolację. Jedzenie różnorodne. Basen otwarty i kryty. 2 km do centrum Funchal, blisko promenada Lido, markety spar, pingo doce, inne lokalne sklepy. Jest wifi. Podobnie ludzie chwalili sobie hotel jardins dajuda - bufet, lokalizacja ok. Słabo było w 3 hotelu, który się dostaje po zakupie wycieczki w wariancie MTL - hotel daleko od wszystkiego - kilkanaście km. Jedzenie słabe - niedobre śniadania i serwowana uboga kolacja. Madera bardzo ładna, malownicza, na pewno warto zwiedzić, ale czy na objazdówce z biurem, to już inna kwestia. Płaci się 3000-6000 zł za osobę i za to się ma lot i hotel, dopłata za podstawowe wycieczki na dzień dobry 140 euro, a każda kolejna za 50-70 euro, gdzie u lokalsów kosztują 35 euro. Ale plan zwiedzania jest inny niż na stronie, więc sobie nie zaplanujecie w Polsce wcześniej ewentualnych innych wycieczek na własną rękę. Za 140 euro jest zorganizowane tylko 3,5 dnia. Fakultet dolina zakonnic za 36,5 euro - ok - warto. Fakultet - trekking do wyboru - trudniejsza tańsza lub łatwiejsza droższa (ze zwiedzaniem Santany) trasa na Pico Ruivo. Żałuję, że wzięłam łatwiejszą, bo osoby z trudniejszej trasy też mogły zwiedzać Santanę - wystarczyło poprosić anglojęzycznych przewodników i też się zatrzymali w Santanie - tam wystarczy 10 minut, żeby porobić zdjęcia. Nie ma tam nic więcej do roboty. Nie trzeba tam być 1,5h jak mówi pilot - mówił tak, bo organizował płatny lunch. Nie bierzcie droższej wersji. W tańszej też wszystko zobaczycie i ominie was zbędny płatny lunch. Fakultet katamarany - nie odbył się, więc nie oceniam. Fakultet - jeep safari - przereklamowany strasznie - najdroższy i rozczarowuje. 3 przystanki na piwo, kawę, jedzenie, drinki i więcej tych postojów w knajpach niż samej jazdy. Za to postoje w widokowych miejscach - krótkie. To jest dobra atrakcja, ale za 35 euro a nie 70. Generalnie podczas wyjazdu dużo drogich dopłat za wszystko i długie postoje na kawę, jedzenie itp. Organizatorzy mogli to pominąć i zrobić krótki trekking na jakąś lewadę - naprawdę ludzie nie umarliby z głodu - wiedzą, że na trekkingi bierze się jedzenie i ta kawa co chwilę nie jest potrzebna. W hotelu problemy z zakwaterowaniem. Rainbow mówcie ludziom, żeby sobie umowy podrukowali, bo na miejscu recepcja tego wymaga i jest problem. Plus 14 euro opłaty klimatycznej. Pilot niby miły, ale mało mówił. Mieliśmy krótkie przejazdy do atrakcji - w porywach max. 1 h, więc można było nawijać cały czas coś ciekawego, a tak to w dużej mierze w ciszy się odbywała ta jazda. Ogólnie Maderę polecam, ale nie w tej cenie i bez ciągłych przystanków na kawę.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera przyniosła nam odpoczynek, zieleń i wędrówki, które resetowały umysł. Wycieczka pozwoliła na aktywność i odpoczynek. Wspaniałe trekkingi, wejście na najwyższy szczyt Madery - Pico Ruivo, wcale nie takie straszne, jak co niektórzy malują, Lasy wawrzynowe, tarasowe poletka, lewady.... bajka. Uczta dla duszy i umysłu. Pyszne jedzenie, banany z drzewa i niezwykle mili mieszkańcy. A lody na Promenade do Lido w Funchal - pychotka.