Kategoria lokalna: 5
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel bardzo fajny Obsługa bardzo miła Pokój rodzinny rewelacyjny Szkoda tylko że nie można korzystać z hotelu obok- akassia resort
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nigdy nie wystawiam ale w przypadku tego hotelu się przełamię. Wszystko jest na 6+, tylko że ten hotel nie ma praktycznie dostępu do morza. wydzielony brodzik z wodą po kolana i to wszystko. Reszta zakaz. Jest oczywiste molo z zejściem do snurkowania, ale zawsze zamknięte. Aby zobaczyć rafy musisz wykupić wycieczkę. Baseny o różnych głębokościach są i to dużo ale morze tylko do popatrzenia sobie. Piszę aby przestrzec, jeśli chcesz snurkowacć i kąpać się w morzu to chyba nie tam.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spędziliśmy tydzień z rodziną w hotelu Sentido Akassia Beach. Nie spodziewaliśmy się wiele po egipskim standardzie. Jednak byliśmy mile zaskoczeni. Na naszą ocenę pewnie wpłynął fakt, że hotel miał tylko 30% obłożenia i atmosfera była bardzo rodzinna. Nasza wycieczka odbyła się w styczniu i trafiliśmy na zdecydowanie chłodniejszą część tej zimy. Z drugiej strony był to wspaniale wykorzystany czas na zwiedzanie. Wycieczka do Luksoru czy jazda na quadach po pustyni zdecydowanie należą do naszych faworytów! Obsługa w hotelu jest bardzo profesjonalna i uprzejma. Sam hotel jest schludny i na bieżąco odświeżany. Zaplecze z atrakcjami wodnymi robi wrażenie i myślę, że będąc codziennie na basenie z tyloma atrakcjami nie można się znudzić. Przy samym hotelu znajduje się pomost, z którego można bezpośrednio zanurkować i oglądać rafę koralową. Panowie ratownicy są bardzo skrupulatni i pilnują każdego kto wchodzi do wody. Hotel jest położony zupełnie nigdzie. Nie ma szansy na wybranie się na spacer do miasta, czy zwiedzanie okolicy. Niestety ruszenie się z hotelu to tylko wycieczka zorganizowana. Z kulinarnych doznań. My niestety szukamy zawsze lokalnych smaków, a tego trochę brakowało na bufetach. Ale myślę, że każdy dla siebie coś znajdzie. Na pewno słodkości mogłyby byś smaczniejsze. Całość wypadła całkiem nieźle. Jedzonko, mogłoby być bardziej urozmaicone, może więcej atrakcji. Ale z drugiej strony to był posezonowa więc może tak miało być.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wyjazd 7 na 10. minus za czystość pokoi, chłodna wodę pod prysznicem, w tym okresie zimną woda w basenach. plus za bardzo miła obsługę w restauracji i barach.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie były to wakacje idealne. Ale najpierw zalety: - Okolica świetna, bo pusta. Trzy hotele obok siebie i dookoła pustynia. Cisza i spokój. - Świetne baseny, w większości zadbane. - Sprawne sprzątanie i uzupełnianie lodówki przez obsługę - Piękna rafa przy końcu pomostu. - Dużo zjeżdżalni z różnym poziomem "ekstremalności", każdy znajdzie coś dla siebie, od 4 latka do 18 latka. - Małe zatłoczenie, pomimo (podobno) braku miejsc - nie czuło się tłumu przy basenach i na plaży, bez problemu można było znaleźć leżak o dowolnej porze bez potrzeby rezerwowania wcześniej! - Całkiem przyzwoite jedzenie, gdy już człowiek znalazł to co mu smakuje i się tego trzymał. - Zaskakująco dobre restauracje ala carte (Egipska i Włoska), miła odmiana po zeszłorocznej Tunezji gdzie ala Carte to było to samo co na stołówce, tutaj była oddzielna kuchnia, piec na zewnątrz i wysoka jakość wszystkich produktów. - Ciężka fizycznie (20h z czego połowa w autokarze) ale piękna wycieczka do Luxoru i Doliny Królów. To teraz wady: - Nie dostaliśmy tego pokoju który kupiliśmy (w ofercie były zdjęcia z kopułą zamiast sufitu, okazało się że to pokoje na piętrze a my dostaliśmy zwykłe cztery sciany na parterze, pomimo próśb pokój nie został wymieniony - brak miejsc). - Przy pokoju była budowa nowych apartamentów, także codziennie rano budziło nas stukanie, pukanie, wiercenie, brak możliwości przeniesienia się do innego pokoju. Brak miejsc. - BRAK DOSTĘPU DO MORZA z plaży (rafa na która nie wolno wchodzić), bardzo zła wiadomość dla rodzin z dziećmi, a zapewniano nas przez infolinie Rainbow że taki dostęp jest. W hotelu obok (Swiss) był wycięty brodzik w rafie, duży na tyle że można było pływać, ale mogli z niego korzystać tylko goście zameldowani w hotelu SWISS. Pomijam już że goście SWISS mogli też korzystać ze wszystkich atrakcji SENTIDO, a Ci z SENTIDO nie mogli wchodzić na atrakcje SWISS. Obsługa zabrania wchodzić na teren plaży SWISS, w regulaminie są wysokie kary finansowe, jednak część mosób nic sobie z tego nie robiła i tak wchodziła mając do wyboru karę finansową albo płacz dzieci które by chciały zanurzyć się chociaż na chwilę w morskiej wodzie... - Na zjeżdżalniach kolejki, trzy zjeżdżalnie z jednej wieży, a tylko jeden człowiek u góry do obsługi. Przyciski pokazujące ze ktoś zjechał się regularnie psuły, także często obsługa puszczała ludzi na czuja, co spowodowało np. moje bolesne zderzenie z synem na zjeżdżalni na której kręciłem się w takim okrągłym pomieszczeniu z dziurą do basenu w środku, a po chwili wpadł do niego mój syn uderzając we mnie. Obsługa zjeżdżalni łamała regulamin puszczając dzieci w niedozwolonych pozycjach, np. nieodpowiedni ponton do danej zjeżdżalni przez co dzieci się na niej blokowały lub puszczanie dzieci tyłem zamiast przodem na najbardziej ekstremalnej zjeżdżalni "lewo-prawo". Skandal. - Przez większość wyjazdu czerwona flaga (wiatr), przez co można było rafę oglądać (snorkeling) tylko przez 4h jednego dnia gdy zawieszono żółtą flagę... - Część atrakcji źle przymocowana lub w słabym stanie technicznym, odpadająca farba, zardzewiałe, zablokowane ścieżki bo coś kopali, ale najgorszy był wypadek bujawki na plaży która wpadła razem z ojcem i małą córeczką do rafy, przewróciła się, ojciec nie mógł jej podnieść aby pomóc córce, podbiegłem i we dwie osoby podnieśliśmy. Okazało się że drewniana bujawka nie była w jakikolwiek sposób przymocowana do gruntu... Przyjazd do hotelu mieliśmy o 4.30 rano, wylot natomiast o 3 w nocy, także liczyliśmy że hotel wynagrodzi nas za te wszystkie problemy które mieliśmy i pozwoli nam zostać za darmo po 12 do 23.30 bo o tej godzinie mieliśmy transfer na lotnisko. Ile nerwów mnie to kosztowało, ile przekleństw i kłócenia się, rozmawiania z general managerem który swoim traktowaniem klientów przypominał jednego z handlarzy "one dolar my friend, one dolar", ja do niego jedno, on drugie jakby nie słuchał lub nie rozumiał. Chcieli abym zapłacił całą kwotę za pokój (100 euro), później abym zapłacił połowę tej kwoty, wciąz twierdząc że mają FULL i nie mogą nam dac pokoju na przeczekanie (btw dzieci miały klatwę faraona, także problemy żołądkowe i wymiotowanie, nie ruszało to obsługi, mieliśmy korzystać z publicznych łazienek...). Czy tylko ja nie rozumiem jak to możliwe że nie ma wolnych pokoi, ale jak zapłacicie to sie coś znajdzie? Po interwencji rezydentki udało się uzyskać możliwość zostania w pokoju do 21 za darmo, ale około 16 wyłączyli nam na godzinę prąd, nie wiem czy po złości, wcześniej nic takiego się nie wydarzało. I w ramach ugody musiałem podpisac dokument że BARDZO mi się podoba pobyt w hotelu i nie będę rościł żadnych oczekiwań finansowych od hotelu. Według managera - byłem jedynym klientem z ponad tysiąca osób który miał jakiekolwiek uwagi do pobytu. Nie wierzę w to. Nikt nie zanotował moich uwag, wątpię aby cokolwiek się zmieniło na lepsze. Mam nadzieję że moja opinia była pomocna!
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
All inclusive nie obejmuje aquaparku, co nie było wspomniane w ofercie. Z dwójką dzieci nagle nie ma co jeść między 10-12:30. Przewoźnik SkyUp miał tylko szklankę wody na pokładzie podczas lotu 4,5 h. Nie można było nawet kupić jedzenia lub dodatkowego picia. Dostaliśmy update pokoju na większy, ale wymagało to podpisania dokumentów, że nie mamy zastrzeżeń do pokoju zanim w nim zamieszkaliśmy. Okazało się, że pokój był dalej w remoncie, a ślady dotychczasowego remontu nie zostały usunięte i ciągle coś dorabiali w tzw. „Między czasie”. Pokój duży i widok piękny, ale podłoga umazana po farbie i czarna od brudu fatalna. Menu dla dzieci obejmowało mało jedzenia, ile można jeść pizzy na kolację lub gofrów na śniadanie. Hotel Akassia miał piękne nuggetsy a w Dimond było to zmielone stare mięso. Plaża piękna na zdjęciach i w sumie hotel wybraliśmy ze względu na dzieci i plaże, a okazała się wybitym basenem z wodą jak zupa. Nie dało się tam wytrzymać dłużej niż 20 min. Atrakcje dla dzieci, to chyba tylko klubik, gdzie można zostawić dziecko na określony czas. Przez cały pobyt nie znaleźliśmy nic innego. Ogólnie reklamowany Hotel jest jako rodzinny, ale udogodnień dla rodzin nie tak dużo jakbyśmy oczekiwali.