Opinie o Monica Isabel
Kategoria lokalna: 3
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwszy raz z Rainbowtours
Anna i Robercik 25.06.2015 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiŹle spędzony czas.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel z dodatkowymi atrakcjami w postaci ogromnych karaluchów w niezliczonych ilościach
Malgorzata Gabriela, Tarnowskie Góry 19.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąW takim hotelu miałam nieprzyjemność być po raz pierwszy. Pozytywy: lokalizacja przy plaży, stosunkowo niedaleko od starego miasta, widok i jedzenie z restauracji dobre i to by było na tyle bo już stoły i krzesła tragiczne obdrapane nadające się tylko na śmietnik. a wystarczyło by tylko nakryć obrusem- tak jak na zdjęciach, szkoda, że nie w realu. Ale to niej jest tak istotne w końcu to 3 gwiazdki. Apartamenty tragedia , nijak się mają do zdjęć Rainbow, ale to też nie jest ważne. Można przymknąć oko w końcu nie jedzie się w tak piękne miejsce jak Algarve, żeby siedzieć w pokoju. Na pytanie czy jest możliwe późne wymeldowania za opłatą oczywiście lub jakiś miejsce żeby się odświeżyć i wiąść prysznic. Odpowiadają idź na basen tam stoi prysznic. Już wyobrażam sobie jak idę z mydełkiem wziąść prysznic, który służy wyłącznie do spłukania się przed lub po skorzystaniu z basenu. I te tłumy ludzi leżak przy leżaku na basenie. Ale to też nie jest tak istotne. Trudno nie ma to nie ma. Ale ogromnych karaluchów w ilościach niezliczonych już nie da się zignorować. Hotel doskonale o tym wie i nie potrafi sobie z tym poradzić.Panie sprzątające rozjładają ręce, czym piskają, ale to nic nie daje. Ja rozumiem, że taki klimat, położenie geograficzne. Można przymknąć oko jak się trafi jakiś 1 lub 2. Ale nie całe „stada”. Nie ma to jak wstać w nocy żeby skorzystać z toalety, a koło bosej stopy przeleci karaluch większy od dużego palca u nogi, a za nim reszta karaluchowej ferajny i tak co wieczór. Mieliśmy apartament na parterze. a niektórzy jeszcze niżej niż parter i tam była cała karaluchowa wylęgarnia, która następnie kanalzacją jak również klasycznie po korytarzach chodnikach tarasach odwiedzała ochoczo wczasowiczów. Nigdy przenigdy nie spotkałam się z czymś takim. Tragedia!!!!