Opinie o Portugalia od deski do deski
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ZATRUCIE w Aveiro
Marta, Świętochłowice 02.07.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeZe względu na to, że w naszym terminie były dwie grupy realizujące pogram wycieczki „Portugalia od deski do deski” to my realizowaliśmy program „od tyłu”. Wszystkie punkty zostały zrealizowane, ale kolejność nie była zachowana. W programie było dużo małych, pięknych miast w Portugalii do których byśmy pewnie nie dotarli planując wyjazd na własną rękę. Sporym minusem było bardzo szybkie i pobieżne zwiedzanie Porto. Łącznie byliśmy tam tylko ok pół dnia a wolnego czasu było tylko 45 minut. Lizbona i Sintra również zwiedzane bardzo pobieżne. Tym miejscom należałoby poświęcić więcej czasu. Pani Przewodnik Kasia miała dużą wiedzę o Portugalii, ale przekazywała ją w dość monotonny sposób. Hotele i wyżywienie w ramach programu były dobre, nie można narzekać. Autokar niezbyt wygodny, szczególnie dla wysokich osób. Na duży plus kierowca autokaru, bardzo spokojny i pewny kierowca. Jednak najgorsze miało miejsce 5 dnia zwiedzania w miejscowości Aveiro. Pani Przewodnik poczęstowała nas tamtejszymi specjałami czyli ovos moles – słodyczami z surowych jajek i cukru. Niestety jak się później okazało część z nich była już stara i osoby z grupy, które na nie trafiły ciężko to odchorowały. Dla mnie to był właściwie koniec tego wyjazdu. Następny dzień to już prawdziwy dramat: biegunka, wymioty i wysoka gorączka a wszystko to próbując „zwiedzać” Lizbonę. Jeszcze nigdy się tak niczym nie strułam. Do końca wycieczki byłam już obolała, osłabiona i kompletnie bez siły. W związku z powyższym wydarzeniem ciężko mi pozytywnie ocenić ten wyjazd jednak Portugalia to piękny kraj, który na pewno warto odwiedzić.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Portugalia
Jolanta, Łódź 02.07.2023 | Termin pobytu: czerwiec 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka ciekawa aczkolwiek poprowadzona przez pilotkę p. Anetę bardzo mało profesjonalnie. Hotele, wyżywienie w trakcie objazdu na dobrym poziomie .
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Od deski do deski
Robert 17.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka bardzo bogata programowo, dobrze zorganizowana, wykorzystana każda minuta. Dotyczy to również samego przewodnika. Zakres programowy: wg subiektywne oceny zbyt duża ilość zamków, zabytkow, kościołów, katedr. Dobrze byłoby urozmaicić wycieczkę np. wycieczka katamaranem wzdluz wybrzeża Algarve, dłuższy pobyt w Lizbonie, w tym nad Wybrzeże (plaze) przejazd przez Most Vasco da Gama, wycieczka kolejkami górskim Lizbona, podobnie w Porto (nie tylko podziwianie z okna autokaru wybrzeża), wycieczka do rezerwatów, ect. W Sintrze zwiedzany wg mnie najsłabszy zamek. Hotele bardzo przeciętne, podobnie jak jedzenie w tych hotelach (choć to uroki objazdowki, ale pod Lizbona było trochę lepiej). Średnia wieku wspolwycieczkowiczow: wysoka, choć wpływu na to RB nie ma.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ocena wycieczki Portugalia od deski do deski
Beata Tamara, KRAKÓW 15.10.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzeprogram wycieczki dość ciekawy chociaż niepotrzebne dalekie dojazdy do hoteli i póżniejsze powroty w te same okolice hotele znośne oprócz przedostatniego nie dość ze oddalony od Lizbony o kilkadziesiąt km to na odludziu ,nawet telewizor zepsuty,kolacja podana w cuchnacej gazem piwnicy. Polski przewodnik Maciej Czapski z dużą wiedzą sympatyczny natomiast miejscowi przewodnicy posłużyli wyłącznie do kupienia biletów i znikali nie wiadomo kiedy /bo np daleko mieszkają/. To uważam duże nieporozumienie. Ogólnie wycieczkę oceniam na 4 Osobna sprawa to dojazd na miejsce który był opóżniony o ponad 6 godzin cała grupa pozostawiona sama sobie nikt nie podał nam żadnej informacji co dalej , gdy ykonałam telefon do biurapodróży przedstawiciel Rainbowa poinformował mnie że nie może ze mną romawiać bo ma klientów.Absurd.Na lotnisku w Katowicach skąd w ylatywaliśmy jest remont i nie można nawet kupić sobie herbaty czy kawy, nadmieniam że w grupie byli ludzie starsi i kilumiesieczne dzieci . Brak zainteresowania i jakiejkowlwiek informacji ze strony biura i przewożnika uwazam za skndal.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Portugalia od deski do deski
Michael, Gliwice 28.06.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeZa mało ważnych rzeczy nie zobaczyliśmy w Porto i Lizbonie, więcej fokusu na te dwa duże wymienione miasta
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pilot
Stanisław Mieczysław, Siedlce 30.08.2022 | Tagi: 56-65 lat, w parzePani pilot była średnio uprzejma i wyniosła.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jak można zepsuć ładną wycieczkę
Zdzisław, 22.06.2016 | Termin pobytu: lipiec 2016 | Tagi: 56-65 lat, w parzeProblem bierze się stąd ,że ostatnio Rainbow stawia na ilość kosztem jakości. Od końca maja oprócz Warszawy rozpoczęły się wyloty z Katowic i Poznania . W związku z tym były 2 pełnoautobusowe grupy na trasie .My byliśmy grupą nr 2 czyli tą gorszą-gorszy autobus i gorsze niektóre hotele. Najgorsza sprawa to autobus 15-letni staruszek popsuł się 5 razy - 3razy elektryka i 2 razy klimatyzacja co przy upale powodowało niepotrzebne zdenerwowanie i doszło do tego że część grupy stwierdziła , że bez klimy dalej nie pojedzie. Kolejna sprawa to spotykanie wielu grup w hotelach , co powodowało kłopoty przy śniadaniach , gdzie była stara zasada „ kto pierwszy …” , często brakowało miejsc , najlepszego asortymentu potrafiło zabraknąć dla ostatnich. Wycieczka , była intensywna . Rano wyjazd ok. 8.00 a do hotelu przyjeżdżaliśmy ok. 19-20.00. Program został do takich warunków przygotowany i OK , ale każda zmiana powodowała już spore perturbacje . Mieliśmy 2 takie sytuacje .Pierwszy dzień to przyloty i przejazd do hotelu Wrszawa przylot 11.15 – pół dnia na plażowanie, Katowice przylot 18.00 – kolacja i spać , Poznań przylot 21.05 tylko spać ,a odloty odwrotnie w południe Poznań , Katowice wieczorem Warszawa w nocy i co? Warszawa 2 dni plażowania więcej .Następnego dnia po przylocie wyjazd przed 8.00 , długi przejazd do Lizbony i do wieczora zwiedzanie miasta .W hotelu po 20.00 . W tym dniu dołożono nam Fado z dnia6. Zbiórka o 20.30. Więc na prysznic i kolację 30min, efekt spóźniliśmy się na występy. Potem Lizbona nocą i powrót do hotelu około 24.00.Tak napięty program spowodował , że kilka osób na drugi dzień zrezygnowała z części programu.Największa bzdura nastąpiła w dniu 6 , gdzie nocleg zamiast w okolicy Lizbony ,ktoś zza biurka skierował nas w okolice Obidos . Więc program wyglądał tak : po wyjeździe z Fatimy zwiedzanie Obidos , potem Sintra i powrót o Obidos . Dodatkowe kilometry i godziny spędzone w autobusie ,bo na drugi dzień znów przejazd tą sama droga na Cabo da Roca przez Sintrę .Ktoś podejmując taką decyzję zapomniał że to wszystko dzieje się kosztem ludzi. Ze względu na bogatą ofertę przed wyjazdem do Portugali trzeba podjąć decyzję jaką trasę wybrać.Zdecydowałem się na „ Od deski do deski{„ bo tam główny nacisk jest położony na północną częśc kraju , a piękną Evore i całe ALgrave zobaczyłem podczas pobytu na południu korzystając z wycieczki fakultatywnej i wynajmując auto. Jak już wspomniałem wycieczka dość intensywna , sporo do zobaczenia .Atrakcje dość zróżnicowane : klasztory , kościoły, pałace ,twierdze, klify ,plaże… Codziennie był czas wolny 1-2 godz na obiad , odpoczynek , lub samodzielne zwiedzanie. Początkowo miałem wątpliwości co do przewodniczki pani Moniki , która w zeszłym roku miała złą opinie. Jednak tym razem zasługuje na pochwały . Sprawnie dyrygowała prawie 50 osobowa grupą , dość znacznie dzieliła się z nami swoją bogatą wiedzą o kraju , raczyła nas również muzyką w czasie przejazdów. Sprawnie też przebiegały spotkania z lokalnymi przewodnikami , wstępy do obiektów i zbiórki. Jedyny błąd to zwiedzanie Bon Jesus z rana .Mozna to było zrobić o każdej porze bo nocowaliśmy obok przez 2 noce , a efekt na załączonym zdjęciu.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
PORTUGALIA OD DESKI DO DESKI
Jolanta, GDAŃSK 18.07.2017 | Termin pobytu: czerwiec 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWARTO WYBRAC SIE I ZWIEDZIĆ PORTUGALIĘ
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna Portugalia; pilotka - katastrofa
Hanna, Pabianice 26.07.2016 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiPełna optymizmu rozpoczęłam wycieczkę, program był bardzo ciekawy. Przepiękne Porto i Batalha (fakultatywna, mogłaby być w programie zamiast Fatimy). Cudowne widoki na Cabo da Roca. Cóż z tego, kiedy wielkim minusem była pilotka Monika. "Odhaczała" kolejne punkty programu, nie przekazywała żadnych informacji i ciekawostek o tym pięknym kraju. Była zainteresowana tylko pogaduszkami z miejscowymi pilotkami oraz jak najszybszym daniem uczestnikom wycieczki czasu wolnego i ich pozbyciem się. To moja kolejna wycieczka z Rainbow i zdecydowanie najgorszy pilot, z jakim kiedykolwiek podróżowałam.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie o to chodzilo
Beata, Katowice 28.06.2016 | Termin pobytu: lipiec 2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzeOd kilku lat znajomi wychwalali Portugalię. Postanowillismy ją poznać i decydując się wycieczkę starałam się wybrać najbardziej przekrojową więc "od deski do deski" wydawała się być idealnym wyborem. Niestety wrażenia nie pozostały najlepsze. Portugalia napewno jest piękna, ale na tym objeździe się jej nie zobaczy. Po pierwsze świetnie wyglądający program przełożył się w dużej mierze na spacer po mieście, kilka wstępów do kościołów i czas wolny. Czas wolny jest fajny ale nie na objeździe gdzie zazwyczaj jedzie się po to, aby coś zobaczyć. Bylo go za malo aby zobaczyc coś na własna rękę (w końcu po to się wybiera zwiedzanie zorganizowane by nie biegać samemu) a za dużo żeby wypić tylko kawę. Jednym slowem był to czas zmarnowany. Objazd to oczywiście przejazdy z miejsca na miejsce, tyle tylko, że tak jak w poprzedniej opinii część z nich była kompletnie bez sensu. Z fakultetem Fado mieliśmy dokaładnie taką samą sytuację co wcześniej opisana, natomiast po zwiedzeniu Sintry jechaliśmy prawie 2 godziny do hotelu za Lizboną, by następnego ranka wracać tą samą drogą na punkt de Roca i ponownie tą samą drogą wracać na południe. Sytuacje z kilkoma grupami w hotelu również miały miejsce, a sama nasza grupa liczyła 46 osób. Śniadanie w domu pielgrzyma w okolicach Bragi to była kompletna porażka: 150 osób tłoczylo się do dwóch stolików na których był ustawiony "bufet". Nie byl to nasz pierwszy wyjazd, ale pierwszy, ktory tak nas rozczarowal. Oczywiscie wśród tych wszystkich niedogodności mozna było wyłowić piekne widoki, zabytki, fajne klimaty. Portugalia na prawde jest ascynujaca szczegolnie, gdy w drugim tygodniu wypożyczylismy samochód i południe zwiedzilismy juz sami