Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
„Powitanie z Afryką” to świetne rozwiązanie na pierwszą randkę z Kenią - dobrze było się odprężyć w spokojnym i klimatycznym hotelu żeby móc pełnią sił chłonąć atmosferę safari❤️ Niezapomniane przeżycia dla tych, którzy kochają przyrodę, dobra organizacja i merytoryczna opieka pilota. Do Kenii będziemy wracać, mam nadzieję, że nie tylko myślami!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt w hotelu Baobab spełnił nasze oczekiwania.Pokoje obsługa na najwyższym poziomie.Plaza ocean roślinność bajkowa.Wyzywienie ekstra.Jednym słowem była to wycieczka marzeń.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Najpiękniejszy wschód słońca jaki widziałem w życiu był właśnie na safarii. Trawa była pokryta jeszcze kroplami wody, a słońce wznosiło się powoli ponad góry. Prezentowało się to niezwykle urokliwie...zwłaszcza patrząc na spacerujące lwy przez środek drogi 😎 Hotel urokliwy i klimatyczny. Obsługa niezwykle miła. Piękna plaża, cieply ocean. Warto odwiedzić to miejsce 👌😉
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mimo, że byliśmy drugi raz na safari w Kenii - to zawsze wrażenia są niesamowite. Widzieć z bliska zwierzęta żyjące na wolności i w tle majestatyczna góra Kilimandżaro - to naprawdę duże przeżycie. Słowa uznania należą się organizatorom i opiekunom. Noclegi i wyżywienie tak na objeździe jak i na wypoczynku - bardzo dobre.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezwykła podróż w niezwykłe miejsca. Wyobraź sobie ,że leżąc w łożku widzisz z okien sypialni tętniącą życiem sawannę. Siadasz na balkonie w samym szlafroku i popijając kawę napawasz się jej zapachem i o mało nie upuszczasz tej filiżanki bo oto właśnie pod Twoim balkonem śniadanko zajada majestatyczny .. słoń :). Słyszysz śpiew ptaków , w oddali widzisz zebry i żyrafy przy wodopoju. Myślisz ja chyba jestem w raju ? Nie Ty po prostu jesteś w lodge w dżungli podczas safari. Niesamowite przeżycie. Będąc w Kenii cały czas czułam się jak Meryl Streep w Out of Africa :) i to jest tak niezwykłe że aż mam ciarki. Każdy dzień to przygoda. Te smaki : kokosów prosto z drzewa, ananasów i przepysznego mango pozostaną z Tobą na całe życie. Ryż przygotowywany w taki sposób że w Chinach takiego nie jadłam- niebo w gębie. Uśmiech dzieci w odwiedzanych szkołach , czy niezwykłe plaże Oceanu Indyjskiego i to na początku roku gdy w Europie jest zima . Bomba polecam każdemu ! Nie zastanawiaj się po prostu leć.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspólnie z żoną i dzieckiem (8 lat) byliśmy na dwutygodniowym urlopie w hotelu Neptune Village Beach i trzydniowym safarii Tsavo + Amboseli. Hotel cudowny z bardzo sympatyczną obsługą, która była zawsze uśmiechnięta i pomocna. Jeździmy z żoną po świecie od kilkunastu lat i nie pamiętam aby obsługa w hotelu była na tak wysokim poziomie (może Zanzibar, Dominikana). Do hotelu nie ma się co przyczepić: jedzenie pyszne, duży wybór, drinki bardzo dobre, dużo miejsc, w którym można napić się kawy, zjeść przekąski i się zrelaksować. Pokoje czyste, kilka basenów, dwa baseny z barami, plaża bardzo szeroka (choć rozmiar się zmienia w zależności od przypływów). Możliwość spacerowania kilometrami po plaży w każdą że stron. Minus ale do wytrzymania to "beach boysi". Ale najlepszy punkt to wszechobecne małpki. Jeżeli chodzi o safari to jesteśmy zaskoczeni bardzo dobrą organizacją tego wyjazdu przez Rainbow. Safari jest dość męczące że względu na dość duże odległości do pokonania w samochodzie. Ale wrażenia i widok zwierząt na wolności rekompensują wszystko. Dzień na safari wygląda następująco: pobódka przed 6, śniadanie i wyjazd na safari, ok. południa powrót do hotelu, obiad i ok 15 wyjazd na safari, powrót ok 18:30-19:00 do hotelu, kolacja. Oczywiście wszystkie posiłki są wliczone w cenę wycieczki dodatkowo napoje takie jak kawa, herbata, mleko i woda (dostępna przez całe safari w samochodach). Dodatkowe koszty to drinki czy piwo serwowane w hotelowych barach. W każdym hotelu jest basen w którym można się odświeżyć po safari. My zatrzymaliśmy się w Ngulia Lodge i AA Lodge. W Ngulia Lodge jest staw (sadzawka) do której podczas naszego pobytu przyszło stado słoni, zwierzęta były na "wyciągnięcie ręki". Dodatkowo z drewna jest zrobione stanowisko do karmienia lampartów, gepardów, na którym obsługa wiesza kawałek mięsa do którego przychodzą zwierzęta. Również to udało się nam zobaczyć. Z kolei w AA lodge jest wspaniały widok na Kilimandżaro. Polecam z całego serca.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyjazdu. Hotele w których nocowaliśmy a także lodge podczas safari naprawdę ok. Opieka I zaangażowanie pilota p. Krzysztofa w trakcie safari bardzo dobra. Doskonała wiedza nt zwierząt, ptaków, ciekawe historie związane z Afryką. Kierowca Steve mistrz. W zabawny sposób również przekazywał wiedzę i wiedział gdzie i kiedy możemy "upolowac" jak najwiecej zwierząt. Posiłki podczas całego pobytu bez szału ale głodny człowiek nie chodził. Podsumowując polecam ta wycieczkę
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeden z najlepszych urlopów, Safari - przeżycie niesamowite, dla mnie było szkoda, że tylko trzy dni, teraz wybrałabym dłuższe.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dobrze Rainbow. Druga wycieczka z wami na pokładzie. Jak było tym razem? Czy również spisaliście się tak dobrze jak ostatnio? Lecimy. Razem z moją ukochaną w tym roku wybraliśmy Kenię, chodź bardzo długo zastanawialiśmy się nad Kubą. Czy żałowaliśmy swojego wyboru? Absolutnie nie, ale może zacznijmy od samego początku. Co było nie tak? Z całym szacunkiem, ale błagam zmieńcie linię lotniczą, którą przewozicie ludzi do Kenii. Lot trwa około 10 godzin, niestety na pokładzie nie uraczycie "bogatego" menu. Żeby nie umrzeć z głodu zmuszeni jesteście zjeść wątpliwej jakości kanapki lub jedyne co jest na ciepło czyli panini. Także moi drodzy przyszli podróżnicy, zaopatrzcie się w kabanosy i inne rarytasy. Tak naprawdę była to jedyna rzecz, która nie specjalnie mi się spodobała. Teraz już będzie tylko dobrze. Sam transport do hotelu bardzo sprawnie i przyjemnie. Późnym wieczorem dotarliśmy do naszego Bramburi Beach Hotel. Czy byłem zadowolony z naszego miejsca? Tak byłem. Czy mając taką możliwość, wybrałbym inny hotel? Również tak. Jaki więc hotel wybrać? Po, której stronie Mombasy? Południowej czy Północnej? Ogólnie jedno i drugie ma swoje zalety. Nie będę opisywał tutaj w szczegółach każdego hotelu. Najlepiej samemu ocenić jakie, komu warunki pasują. Ogólnie nie różnią się zbytnio od siebie i każdy zbudowany jest w podobnym klimacie, w podobnym standardzie. Jednak jeśli chcemy mieć ładniejszą plażę, rafę koralową to należy wybrać hotele znajdujące się na południe od Mombassy. W szczególności położone przy Diani Beach. Z południa o wiele łatwiej i szybciej można dostać się na wyspę Wasini. (wycieczka fakultatywna). Czy hotele na północy mają jakieś zalety? Przede wszystkim bliskość Mombasy, więc jeśli macie chwilę wolnego czasu to w miarę szybko dostaniecie się do centrum na małe zakupy i zwiedzanie. Do tego są nico tańsze niż odpowiednicy z południa. Wycieczka fakultatywna na wyspę Wasini. Czy warto zrobić sobie przerwę od plażowania i tam pojechać? Zdecydowanie tak. Osobiście jestem typem osoby, która po dwóch dniach leżenia na hotelowym basenie ma dość, więc wycieczka była jak najbardziej wskazana. Czy widzieliśmy delfiny? Tak, mieliśmy to szczęście i przyjemność, że mogliśmy oglądać te przepiękne stworzenia w swoim naturalnym środowisko. Jeśli ktoś z was tego nie widział, to gwarantuje uczucie w serduszku jest niesamowite. Dodatkowo sama wycieczka drewnianą łódką, wśród fal - wow coś niesamowitego. Miało to swój niepowtarzalny klimat. Snorkeling. O wiele bardziej podobał mi się niż na Dominikanie. Większa ilość ryb. Płaszczki, ośmiornice, kalmary, było tego niesamowicie dużo. Dodatkowo można było pływać bez kamizelki więc miałem przyjemność oglądania całej morskiej fauny i flory z bardzo bliskiej odległości. Wyspa Wasini Najmniej atrakcyjna część wycieczki, chociaż dobrze było zobaczyć "lokalnych" mieszkańców i ich warunki w jakich żyją. Naprawdę skłania to człowieka, do sporych refleksji na temat życia. Bardzo dobry obiad, możliwość wyboru : ryby, kurczaka, kraba. Safari Chyba najpiękniejszy czas całej wycieczki. Na samym początku i proszę to przekazać dalej. Chciałbym bardzo, ale to bardzo jeszcze raz publicznie podziękować naszej niesamowitej Paulinie, która zaopiekowała się nami najlepiej jak tylko można. Tsavo West, do którego właśnie się kierowaliśmy bogate jest w roślinność krzewiastą, do tego jest to teren bardzo górzysty, przypominający obrazki jak z Avatara. Czy długo czekaliśmy na zwierzęta? Nie. Są dosłownie wszędzie. Zaraz na samym początku naszym oczom ukazały się impale. Następnie w wodzie, chłodziły się hipopotamy, by następnie za rogiem pojawiły się czerwone słonie z Tsavo. Z resztą na zdjęciach poniżej wszystko widać. W Tsavo West dotarliśmy do tak zwanej lodgy. Są to miejsce na terenie parku, które są po prostu hotelami, gdzie z balkonu można obserwować całą, otaczającą nas przyrodę. Przy odrobinie szczęścia, w granicach wzorku pojawią się kolejne, niesamowite i dzikie zwierzęta. My z naszego pokoju mieliśmy okazję zaobserwować słonie i bawoły. Nasz obiekt zlokalizowany był praktycznie na samym szczycie góry. Widok był niesamowity. Po drodze do Parku Amboseli, zajechaliśmy w odwiedziny do Masajów. Ogólnie dużo się słyszy, że Masajowie są strasznie biedni, że mają ciężkie życie itd. Ok nie ma tam luksusów, ale oni prowadzą takie życie z wyboru. Do tego dostają całkiem spoko pieniążki, jeśli przyjeżdżają do nich turyści. Także nie jest to tak jak nam się do końca wydaje i z głodu oni nie umierają. Warto to zobaczyć i to jak najszybciej, bo najprawdopodobniej wioski zniknął w przeciągu kilku lat. Park Narodowy Amboseli jest zupełnie inny niż wyżej opisywany Tsavo. Dużo mniej tu zieleni, na próżno szukać gór, poza tą jedną - Kilimandżaro, która wybija się swoim pięknem ponad równinne tereny Amboseli. Park narodowy w południowej Kenii przy granicy z Tanzanią, obejmuje powierzchnię 390,26 km², a zwierzęta są dosłownie wszędzie. Tyle ode mnie, było super, polecam i do zobaczenia na innym wyjeździe.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwsza nasza podróż z Biurem Podróży Rainbow i od razu takie pozytywne zaskoczenie. Cudownie zorganizowana wycieczka objazdowa połączona z wypoczynkiem. Ktoś, kto układał jej plan naprawdę super to wszystko rozplanował - zmęczą się tylko śpiochy, bo wstawanie na objeździe jest dość wczesne (5:40 śniadania, ~6 wyjazd). Przewodniczką naszej grupy była Pani Monika i każdemu życzę safari z nią. Świetne przygotowana merytorycznie, dostaliśmy materiały do obserwacji zwierząt, później wskazówki co do ostatniego dnia w Mombasie, zakupów. A tak po prostu to miła osoba z wieloma zainteresowaniami i pasjami tak egzotycznymi w porównaniu do polskich ;) Dla osób martwiących się zmęczeniem - szczerze? Wszystko jest bardzo dobrze wyważone pod komfort turystów. Przerwy są co 2-3 h, w miejscach gdzie zawsze jest wc, sklepik aby coś kupić, jest postój na obiad, na zakup pamiątek. Świetni są też kierowcy obsługujący wyjazd - co prawda mówią tylko po angielsku, więc dla niektórych może to stanowić problem, ale dwoją się i troją aby dogodzić wszystkim, spełniają marzenia o "odnalezieniu" zwierzaków, sami bardzo dużo obserwują i pokazują. Wszystkie noclegi super! Zwłaszcza te na objeździe są emocjonujące bo albo nie ma prądu, zwierzęta tuż obok balkonów albo tłumy robaczków wieczorami. My mieliśmy również nocleg w namiocie, gdzie nocą zrobiło się chłodno! Fantastyczne przeżycia. Ostatni hotel bardzo słaby (Reef)- standard jak standard, ale 2 razy wydano nam klucze do pokoju w którym ktoś był. Pani w kantorze najpierw nie miała pieniędzy na wymianę, potem nie chciała nam przyjąć delikatnie przedartego banknotu, nie chciała też przyjąć 1$ (w Diani Sea Lodge nic takiego nie miało miejsca). Największy minus tej podróży to bardzo niekomfortowy lot, opóźnienia (na locie tam i z powrotem!). Reszta jest bajeczna oraz słodko gorzka bo zwierzęta i parki zapierają dech w piersiach, ale bieda widoczna dookoła przerażająca. Ja bardzo polecam, bo rzeczywistość parków narodowych jest bajkowa, znana nam z filmów i można jej doświadczyć namacalnie.