Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt zaczął się w hotelu Papilon Lagoon Reef, piękna plaża Diani, super małpki w ogrodzie, jedzenie dobre, bez problemu można było sobie coś wybrać. Nie stety już przy objeździe już tak kolorowo nie było, standard to czekanie, zrywasz się z rana, by później stać i czekać na resztę w miejscu zbiórki, słabe. Przewodnik 1 na 6 busów, który ma się przesiadać pomiędzy... czyli zostajemy bez przewodnik bez mała przez cały czas (na cały objaz był chwilę na początku, gdy jechaliśmy do parku 1 na pierwszym postoju się przesiada i tyle z przewodnika i chwilę na Safari) dodatkowo średnio zaangażowana przewodniczka, nie do końca ogarnięta co i jak, mówiła jedno, a później całkiem coś innego się okazywało, safari bardzo krótkie, zamiast skupić się na zwierzętach czekasz na innych, o ile w Tsavo lodga była na terenie parku to powiedzmy nie tracisz czasu na dojazd to w Amboseli park był oddalony godzinę jazdy co mocno skracało czas Safari, za każdym razem wjazd i wyjazd tą samą drogą, bardzo słabo zaplanowane Safari brak czasu by pojechać dalej, bo trzeba wracać, zatrzymywanie się lub wolna jazda po mimo, że jako pasażerowie chcieliśmy jechać dalej i szybciej). Bardzo męczący powrót bez mała 8 godzin bez klimy, w pełnym słońcu, było niezłym wyczynem, brak obiadu na powrocie można było go dokupić za gotówkę, rozczarowanie na miejscu że jednak można płacić kartą, rezydentka tłumaczyła, że za wszystko pozostałe można płacić kartą łącznie z bibelotami ale już za obiad nie.... Męczące rozciąganie drogi w jedną i drugą stronę licznymi postojami na ich wybranych punktach z bibelotami, bo oczywiście trzeba przepuścić ludzi po kolejnych straganach, zdecydowanie można by ten czas wykorzystać na safari. Po powrocie do hotelu w Mombasie kolejne rozczarowanie, hotel bardzo słaby, informacja, że po powrocie mamy obiadokolację ostatecznie powrót 17, a kolacja dopiero o 19.30 więc musieliśmy czekać, dodatkowo już na kolacji teoretycznie powinna być gotowa a musieliśmy czekać do 20 aż zostanie naszykowane i doniesione jedzenie, nie było gorącej wody do kawy i herbaty dopiero się grzała, herbatę i kawę doniesiono po jakimś czasie, takiego cyrku jeszcze nigdzie nie widziałam.... Kolejne rozczarowanie informacja, że będziemy mieć te same świadczenia co w naszym hotelu Papilon, a na miejscu rozczarowanie bo mieliśmy tylko kolację oraz śniadanie następnego dnia po mimo wyjazdu z hotelu o 18.50, najśmieszniejsze jest to że jak byśmy wrócili do naszego hotelu to byśmy mieli normalne świadczenia łącznie z obiadem, a tak dla Rainbow wygodniej wywieźć wszystkich do jednego hotelu to z automatu zostały ucięte świadczenia... Najlepiej miały osoby, które zaczęły pobyt w hotelu Reef, bo one powróciły do swojego hotelu i miały kontynuację świadczeń w all inclusive, no cóż a my musieliśmy sobie coś ogarnąć... Podsumowując początek wypoczynku był obiecujący ale końcówka strasznie rozczarowująca.... Kenia tak ale nie z Rainbow, można bez problemu ogarnąć safari na miejscu. Gwóźdź do trumny w dniu zakupu cena dopłaty za safari 300 dolarów od osoby, zanim wylecieliśmy jeszcze się dwa razy zmieniła i stanęło na 330, tłumaczenie, że zmieniły się ceny w parku tylko, że można było to przewidzieć tym bardziej, że wcześniej na stronie parku są informacje na ten temat....
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W dniach 2-5.08.2025 uczestniczyliśmy w safari w parkach Tsavo West i Amboseli. Wyjazd zorganizowany przez Rb vanami. W opisie wyjazdu jest tylko informacja, że DOJAZD do parku odbywa się vanami i ani słowa nie ma, że safari także odbywa się vanami - w tym przypadku Nisan Caravan. Niestety ale vany nie do końca nadają się na takie bezdroża i gdyby jasno było powiedziane, że nie będą to samochody terenowe typu jeep, to napewno nie zdecydowalibyśmy się na taki wyjazd. Trudno. Jechaliśmy grupą 4 vanów, których jakość i czystość budziła wiele zastrzeżeń. Już na wyjeździe z Mombasy jeden z vanów się popsuł więc wszyscy musieli pomieścić się 3 vanach. Van na wymianę miał nas dogonić jeszcze przed wjazdem do parku. Czekaliśmy na niego dodatkowe 2 godziny i o tyle później rozpoczęliśmy safari. Pierwszy nocleg w logy Ngulia na teranie parku Tsavo West - ok, ładnie położony, przy wodopoju dla bawołów i słoni. Piękne widoki. Jakość noclegu do zaakceptowania choć ciepłej wody nie było (!). Po drodze do Aboseli kolejny nocleg 20 km od parku, hotel Getaway. Generalnie brud, grzyb, rdza. Wc razem z prysznicem i umywalką. W łazience przewody elektryczne do ogrzewacza nie zabezpieczone grożą porażeniem. Jedzenie bardzo kiepskie, śmierdzi i brudno. To miejsce to jakaś porażka! Potem Amboseli z widokiem na Kilimandżaro - super ale niestety, kolejny pech (przypadek?) kolejny van ulega uszkodzeniu - urwana oś. Znów przenosiny do pozostałych vanów i oczekiwanie na wymianę środka transportu. Po 6 osób w vanie - ścisk i niewygoda. Powrót do Mombasy. Lunch zorganizowany dopiero o godz. 15.15 po śniadaniu o 5.30 kiedy kolacja tego dnia w hotelu o godz. 19.00. To jakaś porażka organizacyjna. Podczas safari opiekowała się nami pani Małgosia z Rb. Komunikacja żadna, nigdy nie było wiadomo co i kiedy robimy. O wszystko trzeba się było pytać; generalnie nie była zainteresowana turystami. Informacje na temat kraju i zwierząt znikome. Jeden z gorszch opiekunów jaki mieliśmy, a jeździmy z Rb i Itaką dużo i od wielu lat. Ta Pani to porażka. Generalnie niestety zdecydowanie nie polecamy safari z Rb, lepiej zorganizować sobie wyjazd podczas pobytu z lokalnym biurem jeszcze w Polsce. Lepiej nawet więcej zapłacić i mieć przyzwoite warunki w logdzach oraz samochody terenowe z prawdziwego zdarzenia na safari: pewnie, czysto, lepsza amortyzacja, większy komfort. Niestety nie polecamy.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kenia, Afryka: pełen optymizmu na przygodę i niezwykłe doznania przeżyłem niestety niemiłe rozczarowanie. Dotyczyło ono niestety w większości biura podróży jakim jest Rainbow. Najpierw jednak kilka pozytywów. Hotel okazał się przyzwoity, otoczenie, baseny, bary na poziomie, a obsługa miła i uczynna (niewielkie zarobki sprawiają że nawet niewielkie napiwki wywołują uśmiech i serdeczność). Kraj nie jest zamożny więc nie można oczekiwać standardów europejskich. Na ulicach i skwerach mnóstwo śmieci, ludzie nagabujący na wszelkie lokalne usługi w "specjalnych" cenach; podwiezienie tuk tukiem, lokalne wycieczki, zakup wyrobów po wręcz wyłudzanie pomocy charytatywnej czy zwykłe żebranie. Wymaga to mówienia stanowcze Nie. Jest to jednak lokalny klimat i nie należy się na to zżymać. Odmienną kwestią pozostaje jeśli robi to same biuro podróży. Otóż wycieczki oferowanie przez R okazują się sztampowe i nie pozostawiają klientom miejsca na swobodę, zwłaszcza jeśli chodzi o zakup pamiątek czy miejscowych produktów. Przykłady: zwiedzanie starego miasta w Mombasie i wizyta w dogadanym sklepie oferującym pamiątki po horrendalnych cenach, podczas gdy wokoło znajduje się mnóstwo lokalnych sklepików. Podobnie z miejskim marketem gdzie odwiedzamy umówione stanowisko oraz wioską wytwarzającą wyroby z drewna i jedynym sklepem. Brak miejsca na swobodne odkrywanie lokalnych atrakcji. Ciąg dalszy ma miejsce przy "bieda" safari. Transport jaki wynajmuje Rainbow jest co najmniej zastanawiający. Miejskie busiki Nissan według mojej opinii nie nadają się na trudne drogi sawanny i w miarę komfortowe przeżycie safari. Nieodpowiednie zawieszenie powodowało wielkie trudności w pokonywaniu terenowych przeszkód a nawet zawieszenie pojazdu na podmokłym gruncie, a także ogromne wstrząsy podczas jazdy. Brak klimatyzacji także dawał się we znaki (nie chodzi tu stricte o same safari ale o półdniowy dojazd i powrót). Wszelkie inne wyprawy dysponowały terenowymi Toyotami (Land Rover, Land Cruiser), które zdecydowanie lepiej sprawdzały się w takim terenie. Dodatkowym minusem było jedzenie podczas tych kilku dni, które okazało się niesolidnie przygotowanie (twarde, niedogotowanie, itp.) Wracając do głównego wątku mojej opinii jakim jest chęć zysku biura a nie zadowolenie klienta chciałbym wspomnieć następujące rzeczy: odwiedzanie wybranych miejsc przeznaczonych dla turystów na posiłki, zakupy (ceny zawyżone, profity dla przewodników), słaba wiedza przewodnika odnośnie niuansów życia codziennego, namawianie turystów na wszelkie atrakcje za przesadną cenę (przykład ze zwykłym magnesem na lodówkę: lokalny sklepik przy forcie Jesus oferował cenę ponad 3-krotnie niższą niż sklepy podczas postojów wybranych przez biuro). Jest to niestety cecha większości biur podróży, jednak w tym przypadku zastanawiający był brak czasu i miejsca na odwiedzenie dobrowolnie wybranych lokali. Zakładam, że nie stanowi to przeszkody aby cieszyć się w pełni wyjazdem w egzotyczne miejsca (kilka złotych więcej nie sprawia różnicy) jednak w moim przypadku pozostaje ogromny niesmak, szczególnie jeśli biuro szafuje cenami wycieczki (podnoszenie cen z dna na dzień, mój przypadek 900 zł więcej za HB w porównaniu do All inclusive innych uczestników) a następnie oferuje ściśle zorganizowany tour czy zmusza do napiwków za np. przeniesienie bagażu 20 m do pokoju. Podsumowując, w przypadku kolejnej wyprawy będę porównywał opcję na własną rękę pomijając biuro podróży.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękne widoki, radość dla duszy z bliskiego obcowania ze zwierzętami w ich naturalnym środowisku na 3 dniowym safari (choć w sumie dwa dni i 2 godziny w trzeci dzień). Wielka 4 zaliczona - brakło nosorożca... może następnym razem? Niestety nie skompensowało to obsługi wycieczki objazdowej po parkach narodowych Kenii. Przewodnik przedstawiciel biura Rainbow posiadający notabene dużą wiedzę na temat gatunków zwierząt wędrujących wokół nas kompletnie nie radził sobie z zarządzeniem wyjazdem.Wszystko było nie dograne. Umawianie się na wyjazd np na godz 5 i godzinne opóźnienie wyjazdu... cześć grupy czeka a reszty nie mógł zdyscyplinować. Kolejna sprawa - nie możność uzyskania informacji choćby w przybliżeniu o godzinie posiłku. Ciżko było rozplanować swoje zasoby. Niedorzeczne planowanie np. jazda busem przez 8 godzin z postojami a następnie zaplanowanie lanczu na 2 godziny przed kolacją. Staram się zawsze szukać pozytywów wyjazdu, ale to było bardzo nie profesjonalne. Drobna sugestia dla firmy. Jeżeli już płacimy nie małe pieniążki za wyjazd i fakultet to starajcie się dotrzymać warunków na jakie się umawialiśmy. Zagwarantowane mielimy to, że przewodnik będzie się przesiadał między busami i trochę wiedzy sprzeda o tym co nas otaczało, niestety było za mało busów lub za dużo ludzi... 8 osób + kierowca ....stojąc, by coś zobaczyć czy sfotografować musieliśmy się zmieniać po prostu brakowało miejsca . Po drugie, trasa średnio nadaje się na busy...z napędem na 1 oś. Utknęliśmy w błocie .... musieliśmy na bosaka wejść w błoto i przejść kilkaset metrów a następnie czekać w palącym słońcu aż nadjedzie pomoc która wyciągnie busa z błota... straciliśmy czas i co poniektórzy dostali poparzenia słonecznego - nie byli przygotowani na plażowanie tylko podróż pod zadaszeniem. No i stan techniczny busów... z 5 zepsuły się 3 ... kolejna strata czasu i potem gonitwa by nadrobić czas - a podczas szybkiej jazdy ciężko coś zobaczyć czy sfotografować. Dla informacji 1,5 dniowe safari z Rainbow to 280 USD (8 osób w busie + kierowca) a kupowane na miejscu 200 USD (4 osoby w busie lub aucie typu SUV 6 osobowy + kierowca) . To daje do myślenia o kolejnym razie - po co przepłacać skoro lepszy standard dostaję na miejscu w wiele niższej cenie ? Szkoda, bo podózuję kilka razy w roku od 25 lat i nie jedno widziałem - liczyłem, że taka firma jak Rainbow zapewnia lepszy standard obsługi.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeżeli chodzi o safari w dosłownym tłumaczeniu ( daleka podróż) to wszystko się zgadzało, natomiast jeżeli chodzi o oglądanie zwierząt to już niestety nie. Piszę w imieniu moich rodziców któtym wykupiłam wycieczkę z okazji 50-ej rocznicy ślubu. Rodzice mają ponad 70 lat - cztery lata wcześniej byli na tej samej wycieczce więc jak się dowiedzieli że znowu jadą to radość była ogromna. Rozczarowanie przyszło pierwszego dnia safari - 11,5 godziny!!! w ciasnym ośmioosobowym busie po asfaltowej drodze ( w programie 4 godziny). Później 1,5 godziny safari na które nawet mlodsi uczestnicy nie mieli ani siły ani ochoty. Na wieczorne występy też już nikt nie poszedł. Kolejny dzień to krótkie safari w ogrodzonym parku gdzie nie było żadnych zwierząt i przejazd do następnego miejsca noclegowego. Ostatni dzień to powrót do Mombasy i to nie jak w programie w godzinach wieczornych tylko przed 16.00. Przed safari rodzice musieli dopłacić 380$ za bilety wstępu- nie mam o to pretensji bo nie doczytałam w umowie a zaprzyjaźnione biuro mnie o tym nie poinformowało. Dziwnym jednak było dla uczestników safari że każdy z tą samą wycieczkę płacił inną kwotę a pokwitowania za wpłatę rezydent nie chciał wydać. Rodzice mając porównanie z poprzednią wycieczką (też powitanie z Afryką) mówią że nawet nie można porównywać. Czyżby Rainbow miało już tylu klientów że odpuściło sobie jakość??
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
żenada nie polecam hotele fatalne jedzenie masakra transport masakra piloci to jakieś nie porozumienie zenada
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afryke mielismy "powitac" 13 listopada 2021 roku. O 6:30 stanelismy w dlugiej kolejce do stanowiska check-in czeskich linii Smartwings. Ku naszemu przerazeniu, okolo 7:30 dowiedzielismy sie od pani , ze tylko zona moze poleciec do Mombassy. Na mojej koncowej wizie otrzymanej online od rzadu Keni zabraklo imienia ale bylo nazwisko, zdjecie, data urodzenia, numer paszportu itd. Moje imie i nazwisko oraz numer paszportu bylo na dokumencie Pesaflow jaki otrzymalem po zlozeniu aplikacji o kenijska wize. Nie uzyskalismy pomocy od pracownika Rainbow , ktorego blagalismy o interwencje. "Pozegnanie z Afryka" kosztowalo nas okolo 16 tysiecy zlotych.