Opinie o Powitanie z Afryką, Neptune Palm Beach Boutique Resort & SPA 4 noce + objazd 3 noce

5.3/6
(358 opinii)
Atrakcje dla dzieci
4.5
Intensywność programu
4.9
Obsługa hotelowa
5.7
Pilot
4.9
Plaża
5.5
Pokój
4.8
Położenie i okolica
5.3
Program wycieczki
5.4
Rezydent
4.7
Sport i rozrywka
3.5
Transport
4.5
Wyżywienie
5.2
Zakwaterowanie
5.1
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Udane połączenie wypoczynku i safari – polecamy na pierwszy raz w Afryce

    Mirosław 15.11.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Kenia długo była dla nas miejscem znanym jedynie z opowieści i telewizyjnych obrazów: słoń afrykański na tle Kilimandżaro, czerwone ziemie Tsavo, długie plaże Oceanu Indyjskiego. Dlatego kiedy w końcu zdecydowaliśmy się na wyjazd „Powitanie z Afryką”, traktowaliśmy go jak próbę – pierwszy kontakt, pierwszy oddech tego kraju, bez oczekiwania, że od razu poznamy całość. Po powrocie wiemy jedno: ten program dokładnie temu służy. Najpierw daje chwilę wytchnienia po długiej podróży, a potem wciąga w wir afrykańskiej przyrody na tyle, by poczuć prawdziwy klimat Kenii. 1) Pierwszy etap: odpoczynek nad oceanem Po wylądowaniu w Mombasie trafiliśmy do hotelu Kenya Bay – niewielkiego, spokojnego, z atmosferą raczej domową niż resortową. Pokoje okazały się czyste i zadbane, a jedzenie zaskakująco różnorodne. Dla mnie, ze świeżymi problemami żołądkowymi, była to duża ulga – w każdym posiłku można było znaleźć coś lekkiego i bezpiecznego. Plaża tuż przy hotelu ma swój urok, choć z powodu odpływów wygląda inaczej niż klasyczne folderowe widoki. Ocean potrafi cofnąć się setki metrów, odsłaniając wodorosty. To właśnie wtedy warto pójść głębiej, ale najlepiej z lokalnym przewodnikiem – potrafią pokazać żyjące w wodzie zwierzęta, których samemu nigdy by się nie zauważyło. Sama plaża ma jeden minus: wielu sprzedawców i naganiaczy zaczepiających turystów poza terenem hotelu. Na terenie Kenya Bay jest spokojniej, dlatego większość czasu spędzaliśmy właśnie tam. Ważne odkrycie: Haller Park. Położony kilka minut taksówką od hotelu, okazał się jednym z najbardziej przyjemnych miejsc całego pobytu. Karmienie żyraf, hipopotamów i krokodyli oraz spacer przez tropikalny park z ogromnymi żółwiami – idealne południowe wyjście, zanim zacznie się właściwa część safari. W Kenya Bay polecamy zapytać w recepcji o taksówkarza Morisa – mówi bardzo dobrze po polsku, jest niezawodny i niezwykle pogodny. Woził nas do parku, do sklepu, nawet do swojej wioski. Ta ostatnia wizyta stała się dla nas jednym z najważniejszych wspomnień całego wyjazdu. 2) Następny etap: Safari, czyli Kenia bez filtrów. Po 4 dniach odpoczynku wyjazd rusza na pełnych obrotach. Safari jest intensywne, momentami męczące, ale daje coś, czego nie zastąpi żadna plaża: kontakt z naturą, która wygląda i brzmi inaczej niż wszystko, co znamy. Jeździliśmy wygodnymi minibusami po 6 osób. Nie ma potrzeby dopłacać do jeepów – wszystkie auta poruszają się tymi samymi drogami, a najważniejszy jest otwierany dach, przez który można wstać i fotografować zwierzęta. Warto mieć porządny zoom. Telefon nie daje rady, bo zwierzęta niekiedy są daleko, a samochód na nierównych drogach trzęsie non stop. Pierwszy nocleg odbył się w Ngulia Safari Lodge, położonej w sercu Tsavo West. To miejsce, gdzie można by właściwie spędzić cały dzień, nie ruszając się z tarasu – zwierzęta same przychodzą. Z tarasu naszego pokoju widzieliśmy słonie, żyrafy, pawiany, marabuta i bawoły, które przechodziły kilkanaście metrów dalej. Po zmroku park żyje własnym rytmem – dźwięki zwierząt są tak intensywne, że człowiek czuje, jakby jego pokój był częścią sawanny. Ten nocleg to punkt programu, którego nie doceniliśmy przed wyjazdem. Gdybyśmy wiedzieli, ile tam się dzieje, może nawet zostalibyśmy po obiedzie w lodgy zamiast jechać na dodatkową przejażdżkę :) Takie miejsce daje chyba nawet więcej „afrykańskości” niż jakiekolwiek safari w ruchu. Drugi nocleg mieliśmy w Penety Amboseli Resort. Piękny, elegancki, bardzo wygodny. Niestety poza parkiem, co oznacza codzienne dojazdy. Dla kogoś, kto najbardziej ceni bliskość natury, nocleg w środku parku byłby lepszy – nawet kosztem standardu. W końcu po to leci się na safari. Trzeba jednak przyznać, że miejsce na wypoczynek było naprawdę wygodne i urokliwe. Amboseli to widoki jak z pocztówki: Kilimandżaro w tle, dziesiątki słoni maszerujących rodzinnie, słonie i hipopotamy na rozlewiskach. Ogromne stada zebr i gnu. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć także drapieżniki, ale ich obserwacja wymaga cierpliwości i szczęścia. Nam udało się spotkać serwala i hienę. Jedna z uczestniczek wycieczki w naszym busie wypatrzyła przez moment w oddali lwy. Szybko zrobiłem zdjęcie, ale nie byłem pewien, czy na pewno tam były lwy. Dopiero obróbka zdjęć po powrocie do Polski wykazała, że faktycznie na zdjęciu są widoczne w oddali dwa lwy. Cały wyjazd prowadzony był sprawnie. Na wszystkich przewodnikach dało się polegać. Za safari każdy przewodnik obsługuje kilka busów. Nami opiekował się pan Marcin – dbał, by każdy bus miał swoje momenty obserwacji i by nie dochodziło do sytuacji, w których jedna grupa częściej jest z przewodnikiem, a druga mniej. Było to dla nas wystarczające. Pamiętajcie, ze Safari to jednak nie jest wakacyjny spacer. Wstaje się wcześnie, jeździ długo, brakuje czasu na odpoczynek przy basenie. Małe dzieci – nie polecamy. Dorośli też powinni być przygotowani na zmęczenie. 3) Powrót nad ocean Po safari wraca się do cywilizacji i znowu docenia ciepłą wodę, czyste łóżko i prostotę wypoczynku. Ostatnią noc mieliśmy w Reef Hotel – teoretycznie bardziej luksusowym, z dużym basenem. Paradoksalnie Kenya Bay okazał się akurat dla nas przyjemniejszy: skromniejszy, ale bardziej „ludzki” i spokojniejszy. Ale jeśli ktoś woli dużo pływać i spędzać czas nad basenem, to tym osobom polecamy trochę bardziej Reef Hotel. 4) Jedzenie, zdrowie i praktyczne wnioski Odnośnie zagrożeń, o których wiele się naczytaliśmy, to wydaje się, że jest bardziej bezpieczniej w Kenii i wskazują na to ostrzeżenia. Jedzenie w Kenii było naprawdę smaczne i bezpieczne. Bufety są tak różnorodne, że nawet przy nadwrażliwym żołądku można zjeść coś odpowiedniego. Warto jednak mieć zawsze pod ręką wodę butelkowaną, zarówno do picia, jak i do mycia zębów, czy twarzy. Jeśli chodzi o komary, to podczas całego pobytu na przełomie sierpnia i września spotkaliśmy… może dwa :) Na noc używaliśmy Mugga Extra Strong 50%, a na dzień preparat, który nie był aż tak intensywny Największy plus: prawdziwa Afryka, zwierzęta na wyciągnięcie ręki, niesamowite krajobrazy, a także kenijska herbata Kericho Gold, którą w ogromnych ilościach kupiliśmy na powrót :) Największy minus: intensywność programu na safari. Mało snu, dużo jazdy, zmęczenie. Ale to tylko 3 dni. 5) Podsumowanie „Powitanie z Afryką” to idealny pierwszy wyjazd do Kenii. Kilka dni odpoczynku nad oceanem pozwala złapać oddech po podróży i zanurzyć się w klimat Afryki, a safari pokazuje esencję kenijskiej natury. Program jest intensywny, momentami męczący, ale niezwykle bogaty w doświadczenia. Jeśli ktoś chce w krótkim czasie zobaczyć słonie, zebry, rozlewiska Amboseli, wschody i zachody słońca nad sawanną oraz poczuć klimat Afryki – ten wyjazd spełni oczekiwania.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    44

    Kenia Powitanie z Afryką

    Czesław, Jędrzejów 04.04.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    część objazdowa- safari dla mniej wymagających/warunki pobytowe ;wyżwienie i transport w 100% zadawalające/ część pobytowa - hotel Scorpio Villas-b.trafny wybór,polecamy wszystkim-właściciel,personel,warunki lokalowe,pięny ogród i wyżywienie na b.wysokim poziomie/nie warto przepłacać za pozornie wyższy standard w 5*/

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Safari Kenia

    Andrzej, Tczew 20.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wyjazd do Kenii to bylo wydarzenie roku ! Wspaniala wycieczka ! Pelna warazen i niespodzianek ( wszedobylskie malpki w hotelu ) Polecam wszystkim ....Warto bylo !

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    524

    Kenia jeszcze dzika

    Małgorzata 10.04.2016 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Powitaliśmy Kenię na poczatku marca 2016 r. na dni pobytowe wybraliśmy hotel Jacaranda i to był dobry wybór.Dni spędzone w tym hotelu były urokliwe, otoczone zadbanym ogrodem z baobabami, wypełnione głosami ptaków i wizytami małp. Plaża bielusieńka i chroniona a ocean, cóż prawie gorący! w hotelu można się poczuć dopieszczonym ale nie osaczonym, miło,czysto i smacznie.Byliśmy zachwyceni, chociaż pierwsze godziny to szok termiczny dlatego polecam kremy z naprawdę wysokim filtrem i koniecznie nakrycia głowy,słońce pada prostopadle i parzy niezauważalnie naszą białą skórę.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Świetny początek safarii

    Michał Gołębiewski 21.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: do 25 lat, w parze

    To była wspaniała przygoda. Trzy dni relaksu i trzy dni eksploracji dzikiej przyrody pozwoliły doświadczyć zarówno piękna Kenii, jak i magii Safari, kierowca Ben sprawił że ta podróż była najlepsza jaka mogła być. To świetna opcja na początek, by zrozumieć, czego można się spodziewać i czego naprawdę się chce od takiej wyprawy. Pozostaje pewien niedosyt, ale chyba zawsze będzie towarzyszyć Safari – jego niesamowitość sprawia, że chce się wracać po więcej.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Afryka w pełnej klasie

    Paweł Andrzej, Wrocław 21.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Świetna wycieczka. Przede wszystkim idealne połączenie wypoczynku i safari. Po przylocie 3 dni na regeneracje a później 3 dni safari. Pobyt w Diani Sea Lodge był fajny. Obsługa miła, uczynna a jedzenie smaczne. Plaża szeroka, piaszczysta a Ocean boski. Pokoje codziennie sprzątane, czyste i przestronne. W hotelu swobodnie biegają małpy i dodają uroku pobytowi. Safari fajnie zorganizowane, kierowcy jak i piloci znają się na zwierzętach i mają ogromną wiedzę o Afryce. Noclegi podczas safari urokliwe, zwłaszcza te w parkach narodowych. Był to nasz pierwszy pobyt w Afryce i jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani. Nie mamy w zwyczaju 2 razy jeździć do tego samego państwa, ale w tym przypadku może zrobimy wyjątek :) Idealna wycieczka dla kogoś kto pierwszy raz udaje się do Afryki. Kenijczycy mili, otwarci, na plaży trochę natrętni ale w granicach rozsądku. Z czystym sumieniem możemy polecić tą wycieczkę!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Fantastyczny wypoczynek

    Maria, Sławoszowice 26.09.2024 | Termin pobytu: marzec 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wspaniała przygoda, zamierzamy powtórzyć Kenię za jakiś czas. Chcielibyśmy zobaczyć wszystkie parki w Kenii.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Powitanie z Afryką

    Joanna, Jarosław 04.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wspaniały wyjazd,odpoczynek polaczony z safarii,swietna organizacja,super wrażenia, polecam każdemu!!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Piękne wakacje w Keni

    Mirosław Tadeusz, Wieliczka 20.03.2025 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Jestem 2 raz i nie ostatni w Keni i na safari. Piękne i niezapomniane widoki, widziałem dużo zwierząt na 3 dniowym safari w parkach Tsawo zach. i Amboseli. Drugi tydzień w hotelu Diani Si Lodge przy plaży Diani to wypoczynek i kąpiele w oceanie Indyjskim, wspaniałą pogoda, spokój i bezpiecznie

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    201

    Kenia - Powitanie z Afryką

    Hanka 06.03.2016 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Super wyjazd - POLECAM !!!

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem