Opinie o Lymberia
Kategoria lokalna: 3
Oceny szczegółowe




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szału nie ma...
Aleksandra, Iwanowice 22.10.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: do 25 lat, ze znajomymiCiezko określić nasz wyjazd. Pierwsze 3doby spędzone w całkiem innym pokoju niż miał być:łóżka na kółkach, a miały być łóżka sypialniane dla pary, smród w pokojach od jakiegoś (chyba) środka , na ścianie w ''zaglowku"były gwoździe, a drzwi do balkonu były zepsute i wychodząc z pokoju nie dało się ich zamknąć na klucz... A z balkonu na balkon bardzo łatwo się dało przejść. Do tego wszystkiego z naszego budynku do restauracji i basenu trzebabylo przejsc przez drogę. Fakt, wspomniane bylo w ofercie, że hotel współpracuje z drugim przez drogę ,ale my chcieliśmy ten glowny. No i jeszcze w pokoju mieliśmy pełny aneks kuchenny (mielismy allegro inclusive)!! PoPo zgłoszen roszczen do rezydentki usłyszeliśmy,że 'przeciez wiadomo,że to wszystko jest przereklamowane i kto wgl wierzy w foldery wycieczek zorganizowanych.... ",Mimo to poszła i zgłosiła portierowi, ale dopiero przenieśli nas w połowie wyjazdu. W drugim pokoju łóżka już miały zamiast 4 kółek to 2 i troche mniej się rozjeżdżały, pokój już był mniejszy ale w trochę lepszym stanie ( nie wyglądał,żeby przeszedł niedawno remont --ak oferta opisywała). Zwieńczeniem wyjazdu w ostatni wieczór był szczur, tuptal sobie koło baru, a zarazem wyjścia z kuchni(nie wiem czy nie wyszedł z niej)... A pracownicy zamiast próbować go się pozbyc, wesoło tłumaczyli,że oni z nim piją wieczorami wódkę i , że to jest 'Jerry'. Inni znów mieli karaluchy... Trochę tego jeszcze by się znalazło. Pozdrawiam.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bez rewelacji
G 04.07.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017 | Tagi: 36-45 lat, w parzeHotel Lymberia- mało ciekawy. Fakt wejście od ulicy zachęca, pokoje małei bardzo duszne, łazienki w których trudno jest się obrócić. Klimatyzacja działała dopiero od 1 lipca. Kiedy otrzymaliśmy pilota by uruchomić klimatyzcję podziałała może 15 minut, po czym siadł prąd. Jedzenie dobre i różnorodne, obsługa w stołówce bardzo miła i sympatyczna (z wyjątkiem jednej pani sprzątającej, która nie była zbyt uprzejma, perfidnie obserwowała gości zwracając uwagę na to czy są odpowiednio ubrani. Dodatkowo, do hotelu przyjechaliśmy późno w nocy, w pokoju ani jednej butelki wody, restauracja zamknięta i bar przy basenie też, więcna jakikolwiek posiłek musieliśmy czekać do rana. Taka sama sytuacja przy wyjeździe - na lotnisko wyjeźdżaliśmy wcześnie rano 4.15 - a na śniadanie tylko kawa z automatu i ciastko. Przekąski przy barze w basenie to jedna wielka bujda. Lodówka w pokoju grzała a nie chłodziła. Pobyt udany, ale mankamentów dużo. Z 8 dni, które prponuje reinbow spędziliśmy 6, a w cenie wliczone 8 ( powinni się wstydzić za takie oszustwa)!!!
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zepsute wakacje
Tetiana, Warszawa 18.07.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeJestem stałym klientem Rainbow. Po raz pierwszy piszę niedobrą opinię, ponieważ po raz pierwszy miałam takie okropne wakacje .Po przylocie na Rodos dostaliśmy zepsutą walizę - były oderwane kółka. Dziewczyna -rezydent pomogła zgłosić to na lotnisku. W hotelu dostaliśmy pokój na górnym piętrze z widokiem na może, według naszego zamówienia w biurze. Ale pokój nie nadaje się do odpoczynku: nie ma żadnej szafki, jedna, krzywo zawieszona półka , więc nie było gdzie rozłożyć rzeczy. Ubrania na wieszakach obok lodówki. Zastanawiałam się, dlaczego jest czajnik skoro nie ma żadnego kubku?.. Zgłosiłam to 2 razy, ale nie było skutku. W kabinie prysznicowej: na podłodze zbiera się woda i rozlewa się po pokoju, na prysznicu i na podłodze pleśń, nie ma żadnych półek dla środków do kąpania się. Z kabiny i toalety strasznie śmierdzi. Lampki w całym pokoju są nocne, ciemne, więc nie ma możliwości poczytać książkę. Podłoga umywa się tylko po środku, więc od początku do końca pobytu pod półką dla walizy była dosyć duża plama, do której wszystko się przyklejało, zwłaszcza to, co z krzywej półki spadało. Na wszystkich ścianach są ślady po zabitych komarach. Okolica dosyć cicha, wszystko jest blisko, ale droga do plaży jest okropna - bez żadnego cienia, z górami śmieci. Obok hotelu przechodzi szumna trasa, a o 4 rana zaczynają wyrzucać śmieci podobne do szkła, przez ten okropny dźwięk podskakiwaliśmy w łóżkach. Jedzenie było bardzo pyszne i rozmaicone, więc ogromny respekt kucharzowi! Polecam ten hotel osobom, którym zależy tylko na jedzeniu. Na wycieczce fakultatywnej "Błękitny rejs", na której obiecany był relaks, to było niemożliwie, nawet, odwrotnie, ponieważ na jednym statku połączone zostały chyba wszystkie grupy turystyczne z całego miasteczka. Wszędzie były tłumy ludzie, szum, nie było dostępu do zrobienia nawet zdjęć. Tak jeszcze nigdy nie "odpoczywaliśmy".
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opinia
Łukasz, Wrocław 01.09.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeW sierpniu spędzaliśmy wakacje all inclusive w tym hotelu. Hotel stosunkowo blisko plazy, pokoje ladne, Niestety jedzenie to był koszmar :(( Nie jesteśmy wybredni, ale to na prawdę było straszne. Na śniadanie podawana była kielbasa, na obiad robiono z niej leczo. Na kolację galaretka, a na śniadanie dzem z tej galaretki do tostów. :( Polecam hotel natomiast nie polecam wyjazdu tam w formie all inclusive. :(
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt w Lymberia Hotel
Krzysztof, Oława 08.10.2015 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWyjazd początek Września. Nie polecam tego hotelu a już w szczególności all inclusive. Strata pieniędzy
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel Lymberia
Agata 19.09.2022 | Tagi: 26-35 lat, w parzeMam mieszane uczucia co to pobytu w Hotelu Lymberia. Hotel sam w sobie jest ładny , obsługa miła ale jedzenie niestety często było niesmaczne. Ciężko było znaleźć coś żeby zjeść ze smakiem. Do plazy tez jest spory kawałek drogi wiec czy bysmy wrócili do tego hotelu ? Raczej nie
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt w Hotelu Lymberia
Artur, Jelcz_laskowice 07.09.2015 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi1. Jedzenie śniadania monotonne i niesmaczne, obiad i kolacja urozmaicona i dość smaczna 2. Drinki niestety ale nie do picia, plastykowe kubki napoje brak gazu i niesmaczne 3. Powinien być all inclusive a było HB, 4. Wieczorki animacje takie same, muzyka i atrakcje 5. Pokoje ujdzie w tłoku, łazienka mikroskopijna, brak miejsca pod prysznicem, 6. Korytarz brudno, wykładzina, pokoje sprzątaczek brudno 7. Wycieczka na KOS poławiacze gąbek nie opłaca się kupować u rezydenta 45euro na mieście 27Euro a płyniemy tym samym statkiem
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Santorini to to nie jest :D
Krzysztof, Piekary Śląskie 05.09.2014 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel kipeściutki w położny nieciekawej okolicy. Lekko odnowiony hol i recepcja. Pokoje czyste ale stare. Jedzenie tragedia - walka o bufet :D Nie polecam.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
kiepski
RENATA, GLOWNO 13.08.2022 | Tagi: 56-65 lat, samemuObiekt na 2 gwiazdki
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
po grecku, czyli byle jak
Ula 16.09.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 26-35 lat, w parzeByliśmy z mężem w tym hotelu w drugiej połowie sierpnia 2018. Dostaliśmy obskórny i brudny pokój w piwnicy. Jedynymi plusami była sprawna klimatyzacja i w miarę wygodne łóżko. Przejście do pokoju korytarzami z brudnymi dywanami, jak z rodziny Adamsów, mało urokliwe. W pokoju jedynie jedno gniazdko do ładowania, bez przedłużacza ani rusz. Codziennie rano od 7:00 pod naszymi drzwiami zbierały się panie sprzątające i przez dwie godziny szeleściły workami na śmieci. Lodówka w stanie niezdatnym do użytku, przeciekająca na stare, drewniane prl-owskie meble. W łazience powódź po kązdym prysznicu, woda wylewała się z brodzika, a cerata przyklejała do zadka;) Widok z balkonu żaden, tylko metrowy żelbet, do tego balkon wysunięty w taki sposób, że gdyby ktoś z góry coś lał, to wprost na nasze głowy. Łazienka z mega brudnymi framugami, doprowadziłam ją do ładu wilgotnymi chusteczkami antybakteryjnymi, chyba nigdy w życiu nie była tak czysta. Pokoje sprzątane po łebkach, tak jak brudne zastaliśmy, tak samo brudne oddaliśmy. Stołówka lata świetności ma dawno za sobą, do tego to koczowanie na stoliki, kelnerzy "zrzucający" resztki jedzenia tuż obok jedzących gości. to niekoniecznie widok, który chciałabym mieć przy śniadaniu. Wybór dań duży, ale przygotowane na jedno kopyto i monotonnie. Do tego anturaż nie zachęcał. Minusem też kolejka do napojów przy obiedzie i kolacji, długi czas oczekiwania na wydanie wina czy piwa, bardzo dziwne rozwiązanie, a wystarczyłoby zrobić samodzielne nalewaki i rozładować ruch. Analogiczna sytuacja podczas "polowań na stolik" na wieczornego drinka, trzeba czekać aż ktoś pójdzie, albo siadać na leżaki przy basenie. Leżaków przy basenie umiarkowanie dużo, ale w ciągu dnia szybko się zapełniają, ludzie rano rzucają ręczniki, my byliśmy na nich tylko raz, ostatniego dnia. Basen średniej wielkości, ale czysty. Bardzo miła i kompetentna Pani rezydentka, wszystko fachowo objaśniła. Obsługa hotelowa raczej na dystans, załatwiałam z nimi 2 razy auto, angielski komunikatywny, ale robili problemy z wydaniem samochodu, chciałam wziąć kluczki od 8:00, stwiedzili, że wydają od 9:00 - "bo tak". Renault Megane, które pożyczyliśmy (czerwone) było strasznie brudne, a tapicerka cała osolona, aż strach wsiadać, czy naprawdę tak trudno utrzymać w czystości 5 aut na krzyż? Plusem cena auta i bak zalany na full, to się u Greków często nie zdarza.Fiat Panda w lepszym stanie, polecam brać Pande zamiast Megane, bo Megane ma tylko 66KM i bardzo wolno się zbiera na górkach. Bogata oferta animacyjna, codzienne ćwiczenia na basenie, tenis stołowy, quizy wieczorne i zabawy dla dzieci wieczorami (w kółko te same). Nas te animacje ne cieszyły, chcieliśmy odpocząć, ale przyznać trzeba, że jeśli ktoś ma dzieci to Ola i Michał nie pozwolą im się nudzić, Animatorzy nie byli nachalni i nie zmuszali do zabawy, organizowali wieczorami konkursy z nagrodami. Wielkim freakiem Lymberii jest bez wątpienia Momo - multi language man;) Niesamowicie symapatyczny człowiek. Nie polecam korzystania z tolalet w piwnicy Lymberii za recepcją, daje kanalizacją na kilometr, już lepiej pójść do łazieniek z sceną. W toalecie głównej brak nawet deski sedesowej. Dziwnym zjawiskiem jest też dodatkowy bar z płatnymi drinkami, obok niego stoliki i informacja, że można tam spożywać jedynie te "płatne driny". Nie powinno być tak jawnego różnicowania gości. Niemniej, Czeski barman robił bardzo dobre drinki. Byliśmy mocno zdziwieni stanem faktycznym, po opiniach spodziewaliśmy się fajnego hotelu, a niestety okazał się inny. Podsumowując: pokój i stołówka przechyliły szalę na stronę naszego niezadowolenia, robiliśmy wszystko by przebywać w hotelu jak najmniej (auto, wycieczki, plażowanie). Mogę go jedynie polecić jako bazę wypadową. Przespać się - zjeść szybkie śniadanie i spadać.



