Opinie o Rodzinna przygoda - Rumunia, Majestic Jupiter
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mieszane uczucia
Grzegorz 24.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeZ jednej strony - wybrałem 3 gwiazdki, więc "widziały gały, co brały". Z drugiej - standard trzygwiazdkowy na tzw. zachodzie to jednak trochę inna para kaloszy. Postkomunistyczny ośrodek wypoczynkowy przekształcony w hotel, zmodernizowany, ale wciąż sprawiający wrażenie, jakby się cofnąć w czasie. Pokój malutki, sprzątany raczej symbolicznie (nowy papier toaletowy i wyrzucone śmieci, zmiana ręczników raz w tygodniu). Na dzień dobry zepsuty prysznic (ale szybko naprawiony). Wifi (wiem, wiem, na urlopie nie powinienem używać) tylko w częściach wspólnych. Posiłki smaczne i w niezłym wyborze, jednak nieco monotonne (np. co drugi dzień ta sama ryba na zmianę z mici), wygląd stołówki woła o pomstę do nieba (brudne obrusy), z kolei na zewnątrz wolno palić i się pali, więc każde danie "uwędzone". Jeśli lubicie herbatę, weźcie ze sobą, bo nie dostaniecie (i nie kupicie) czarnej (ale jest gorąca woda z dystrybutora, można przyrządzić własną). Lepsza od all inclusive byłaby oferta BB, bo w pobliżu sporo lokali z dobrymi potrawami, zwł. rybami. Lokalizacja całkiem niezła, w zacisznym miejscu nad jeziorem, wśród drzew), warto też docenić, że budynek to tylko piętrowy pawilon, a nie wieżowiec, i że blisko do "alei wyrwigrosza", a nie na zupełnym odludziu. Do plaży teoretycznie 500 m, ale do tej ze zniżką dla gości hotelu co najmniej 1 km, a lepiej skorzystać, bo jednak więcej muszli niż piasku, więc sam ręcznik nie da rady. Plaża ogromna, miejscami nieco "zaniechana" (śmieci, psy, zamknięte i zapomniane bary i wypożyczalnie leżaków) lub zbyt rozrywkowa (DJ z "łupanką" przez cały dzień), jednak ogólnie godna polecenia. Basen oczywiście mikry i z mikrą liczbą leżaków, rzecz jasna zajętych już przed śniadaniem ;) Animacje jakieś są, toteż polecam raczej pokoje od ulicy (tak, tak, mało ruchu, można spać przy otwartych drzwiach balkonowych). Klimatyzacja nie reagowała na pilota, nie interweniowałem, bo temperatury nie zmusiły mnie do jej używania.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Majestic Jupiter -wczasy rodem z PRL-u
MIROSŁAW, Oświęcim 14.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąNie jestem fanem "złotych klamek", dość często wybieram imprezy objazdowe i różne hotele się "trafiają"ale ten przebija wszystko.Za dwadzieścia lat, może ciut mniej , coś z tego będzie.Polozenie jest fajne ale sam obiekt do generalnego remontu.Pokoje 9m2, łazienka pożal się boże,nie,nie,i jeszcze raz nie Taka firma jak Rainbow,powinna trzymać jakość i styl.Wrocilem i chcę szybko zapomnieć.Szkoda ,nie idźcie tą drogą.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Majestic Jupiter
BEATA, PINCZOW 01.08.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeChcę wystawić w miarę obiektywną ocenę. Trudno mieć pretensje do samego hotelu ale na pewno nie były to trzy gwiazdki i all inclusive. Obsługa się starała , ale młodzi ludzie muszą się jeszcze nauczyć obsługi klientów. Posiłki monotonne, ale zawsze coś dla siebie można było znaleźć. Pokoje małe, czyste, łazienki też ale w stylu PRL. Wychodzę z założenia , że służą do spania i wymycia się bo większość dnia spędza się poza hotelem. Basen w pierwszych dniach nieczysty, potem się poprawiło, leżaki drewniane. No niestety bar all inclusive to porażka. Owszem do wyboru kilka alkoholi ale drinka już się nie zrobi bo brak pepsi, coli, fanty itd. Zostałam wyproszona ze stołówki , gdy chciałam dolać pepsi do brandy, gdyż nie była to pora posiłku, a tylko wtedy można było z tego dobrodziejstwa skorzystać. Przekąski w barze all inclusive pojawiały się raz na 5 minut w postaci ciastek francuskich i ustawiały się kolejki do nich. Jeśli wybierasz się do tego hotelu to zabierz ze sobą ręczniki kąpielowe, gdyż w hotelu nie ma na wyposażeniu ani leżaków i ani żadnych kocy czy mat na plażę. Wynajem sprzętu plażowego to 30 lub 40 lejów za osobę na dzień. Przy basenie masz to za darmo. Plaże i morze czyste, podobały mi się , ale niestety dojście do plaży to spotkanie ze śmieciami wokół jeziora w niektórych miejscach i za plażami. Wieczory można było spędzić przy Simonie, ale bar all inclusive zamykano o 20.30.Jest drugi bar , gdzie można sobie kupić alkohol i lody ale też ograniczony godziną. Rainbow zapomniało chyba jak wygląda all inclusive. Jestem rozczarowana tym, że firma sprzedaje tego typu hotel jako all inclusive.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wypoczynek
Iwona, Skarżysko-Kamienna 20.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąHotel położony w ładnej okolicy i to chyba jedyna zaleta.Obiekt,stary,kuchnia monotonna,w kółko jedno i to samo,bar to wnęka jakaś,stoi dziewczyna i nalewa alkohol bardzo niskiej jakości,do wyboru tylko wódka,jakieś słodkie wino,coś jakby brandy ale słodkie 28% i trzy rodzaje likieru.Wszyscy z obsługi jacyś ponurzy,jedynie panie sprzątające i kelnerka Różana to dusza tego umierającego miejsca.Kucharz na pewno do wymiany.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podróż w czasie
Magdalena, ------ 29.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąPowrót do lat 80-tych. Zarówno hotel jak i jego otoczenie zatrzymały się w czasach słusznie minionych. Stare zużyte meble balkonowe, brudne fotele czy wytarte panele to niestety dopiero początek długiej listy. Łazienka w opłakanym stanie, popękane kafelki a brakujące fugi zalepione silikonem. Czystość w pokojach to loteria, są sprzątane albo nie. O zmianę ręczników trzeba się upomnieć. Przy basenie ciężkie, drewniane leżaki na nich cieniutkie zniszczone materace. Wejście do basenu po ruszających się drabinkach a na dnie podnosząca się guma. Jedzenie rozgotowane, zimne i bez smaku. Bar all inclusive czynny do 20:30 są w nim dostępne tylko lokalne alkohole, woda i 2 rodzaje soków. Na przekąski podawane są ciasteczka lub pizza. Do plaży prowadzi ścieżka pomiędzy jeziorem a szuwarami. Na miejscu jest płatny bar czynny do 22 i ani minuty dłużej nawet jeśli zespół muzyczny jeszcze gra a goście się bawią. Jednym słowem tragedia. Zadziwiające, że Rainbow ma takie coś w swojej ofercie.