Opinie o Rodzinna przygoda - Rumunia, Majestic Jupiter




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Inna Rumunia
Beata, Wojkowice Kościelne 28.08.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiWybrzeże Rumunii odbiega od jej wnętrza. Tu w wielu miejscach widać lata siedemdziesiąte zeszłego wieku.Tak jak chętnie wrócę do Rumunii kontynentslnej,to na wybrzeże niekoniecznie. Choć muszè przyznać,że plaże są piękne,szerokie,morze czyste i ciepłe. Hotel trzygwiazdkowy z pyszną kawą,dobrym jedzeniem,poprawnym winem,wystarczającymi czystymi pokojami,ciepłą wodą.Menagerka hotelu przemiła,pomocna i uśmiechnięta. Niestety basen,leżaki brudne.Poza tym teren hotelu ładny,zadbany i czysty.Nie wiem o ci chodzi z tym basenem.Ogólnie było nieźle ale z basenu nie korzystaliśmy.




4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udany, spokojny wypoczynek z synem
KAMILA, ------ 27.08.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi„Pobyt w hotelu był w pełni udany. Pokój czysty codziennie sprzątany co 2 dzień wymiana ręczników, nie jest to nowoczesny hotel 5- gwiazdkowy. Obsługa uprzejma, uśmiechnięta i pomocna od momentu zameldowania. Jedzenie przerosło moje oczekiwania – duże świeżych i smacznych produktów. Chociaż ja to wszędzie z reguły bywa 5 dnia po spróbowaniu wszystkiego zaczyna się nudzic. Ale jedzenie bardzo smaczne i świerże. Dodatkowym atutem była cicha i dogodna lokalizacja- na czym mi najbardziej zależało- zieleń i natura. Bliskość kolejnych miejscowości. Chodzi się pieszo. Z przyjemnością wrócę tu przy kolejnej wizycie!” Chociaż sceptycznie podchodziłam do Wakacji w Rumuni dzisiaj wiem że wolę zdecydowanie to miejsce niż aglomerację w Bułgarii, Turcji czy Egipcie. Nie jest to hotel dla osób o dużych wymaganiach. Jedyne w co by mogli zainwestować to nowe materace.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel nie dla księżniczek, objazd nawet księżniczka przeżyje :)
Jola, 16.09.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąHotel Majestic Jupiter czasy świetności ma dawno za sobą. Nie jestem księżniczką, ale moim zdaniem jedna gwiazdka odwzorowuje aktualny status hotelu. Przestarzałe wyposażenie, zapchane syfony, odpadające baterie w kranach, z klimatyzacji obawiałam się korzystać. Niby sprzątane codziennie, jednak wystarczy potknąć się o dywan na korytarzu by zauważyć że sprzątane jest wyłącznie "wokół komina". Jeśli ktoś przyzwyczaił się do europejskich standardów i nie przeczyta wcześniej opinii rozczaruje się bardzo. Zdecydowanie nie polecam na pobyt, chyba, że ktoś zamierza spędzać w hotelu wyłącznie noce. Wyżywienie przeciętne, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, żebym chodziła głodna. To kwestia indywidualna. Niby AI a jednak napoje i alkohole wątpliwej jakości więc niespecjalnie skorzystałam z tej opcji. Z przekąsek widziałam jeden rodzaj do wyboru, albo wytrawny placek coś miedzy focatią a pizza, albo słomkowe ciastka z cukrem. Ale też spędzałam raczej czas poza hotelem więc możliwe że coś lepszego mnie ominęło. Basen niezbyt oblegany, więc nie było problemu, ale średnio zadbany. Program muzyki "na żywo" odebrałam bardziej jako rumuńskie "disco polo" i niespecjalnie przypadł mi gustu, ale to rzecz indywidualna, więc nie oceniam. W okolicach hotelu nic specjalnego się nie dzieje, trochę restauracji i straganów. W pasażu pomiędzy jeziorami polecam posmakować placinta (tak to się chyba po rumuńsku nazywa) wersje wytrawne i słodkie za 8 lejów, wersja z szynką i serem za 20 lejów. Te z twarogiem na słodko są przepyszne. W weekend podczas wschodu słońca na plaży odbywał się koncert - nie wiem czy to regularne wydarzenie czy tak nam się przytrafiło ale było to niezwykłe doznanie. Program wycieczkowy spełnił moje oczekiwania: choć lubię spędzać czas aktywnie, na ten moment potrzebowałam wersji light i ten program sprawdził się idealnie. Dokupiliśmy 2 wycieczki 1) Bukareszt - najbardziej zapamiętam przepyszny obiad. Ciekawa wycieczka, aczkolwiek tzreba wziąć pod uwagę, że w rzeczywistości więcej czasu spędza się w drodze niż w samym Bukareszcie. I taka ciekawostka w mini marketach w centrum stolicy kultowe rumuńskie batoniki są o połowę tańsze niż na wybrzeżu. 2) Legendy Morza Czarnego - cudowna lekka wyprawa, bogata w piękne krajobrazy. I pyszny obiad. Tak naprawdę w hotelu spędziliśmy jeden dzień, dzieląc go na pobyt przy basenie i na plaży. A plaża pełna drobnych połamanych muszelek wbijających się w skórę, ale na pewno nie psujących wakacji. Bardziej zbita niż piasek nad naszym Bałtykiem, nie zasypuje butów. Jak ktoś lubi narzekać znajdzie mnóstwo powodów. Ja zabieram w pamięci to co najlepsze, cieszę się że poznałam kolejny kraj, tradycje, posmakowałam nowej kuchni... Ale niekoniecznie chciałabym tu wrócić. Jedyne za czym będę tęsknić to papanași- spróbujcie koniecznie gdzieś w restauracji. Te w budzie przy plaży nie oddają zupełnie klimatu tego rumuńskiego przysmaku a widziałam donaty udające rumuńskie pączki. Jadłam w Konstancy i w Bukareszcie. Te w Konstancy były bardziej puszyste choć mniej było czuć twarogiem, ale miały za dużo sosu. Te w Bukareszcie były bardziej twarogowe, ale też bardziej ciężkie, ale dodatki były bardziej wyważone. Jednak to też rzecz gustu. Salutări calde



4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Reinkarnacja
TOMASZ, MYSLOWICE 03.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzePobyt w Rumunii cofa czas o 40 lat.Hotel ma*** , więc nie jest luksusowy.Pokoje czyste sprzątane,ręczniki wymieniane.Stolowka zakładowa tak bym opisał miejsce wystawiania dobrych obfitych ale zimnych posiłków.Sniadanie od 8,a kolacja do 20.!? Alkohol obficie tylko solo.Wszystkie napoje w miękkim 100ml.plastiku.Przydatny kubek własny ,aby napić się własnej czarnej herbaty/tyko owocowe.Talerze zbierają b.mlodzi ludzie bez wiedzy i kulkury.Problem mogą sprawić schody które są wszędzie, bywa ślisko.Prawie codziennie śpiewa to samo ta sama "artystka".Poza hotelem śmieci,zrujnowane hodniki.Fatalna komunikacja,kolej to wyzwanie.W dni robocze darmowy autobus Mangalia -Olimp co 1h, Wycieczki fakultatywne fatalne,drogie 100eu ,4 h+4h dojazd i powrót+,ruiny, 20 min łodzią przez jezioro i karp na obiad.Pani pilotka warta wszystkich pieniędzy.Moja rada wybierz hotel 4*/sprawdziłem/np Phoenicia i nie wychodz.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ok
Marek, Gliwice 16.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeogólnie pozytywne wrażenie z pobytu. Mogło być lepsze gdyby nie fatalny widok z balkonu na dach lobby z podartymi flagami.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólne wrażenia
Jadwiga, --- 09.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeCzystość w obiekcie bez zarzutu . Natomiast basen - no cóż , wymaga mocnego dopracowania (brak filtrowania , odkurzania i chlorowania wody), stare drewniane dość mocno zużyte leżaki i materace. Głównym mankamentem było wyżywienie : codziennie praktycznie to samo i raczej dla "lokalsów" , brak przekąsek , bardzo ubogi barek z napojami i bezalkoholowymi i alkoholowymi. Pobyt raczej powinien być opisany w ofercie nie jako All inclusive tylko pobyt z trzema posiłkami. Okolica ładna choć dojście do plaży mocno zanieczyszczoną ścieżką, plaża duża ale bez infrastruktury parasolowo-leżakowej. Oferowane wycieczki fakultatywne - 3 razy droższe niż w biurach lokalnych . Sama dzielnica Jupiter jest chyba jedną z najgorzej utrzymanych dzielnic Mangalii :-( . Ogólnie nie było najgorzej ale do zastanowienia ewentualny powrót do tego hotelu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
pobyt czerwiec 2026
Małgorzata 06.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzePobyt udany. Hotel czasy świetności ma już za sobą,obsługa bardzo przyjazna, pokoje sprzątane codziennie. Wyżywienie monotonne, ale smaczne. Brak owoców, wszystkie napoje serwowane w plastikowych kubkach.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Powrót do lat 90.
Arturo 03.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzewiadomo, że po tego typu obiekcie i miejscu cudów nie należy się spodziewać. Takie nasze lata 90. na plus pokoje czyste, jest lodówka (ledwo chłodzi) i jest klima (działa ok). Jedzenie tragedia, jeszcze nie widziałem nigdy takich bieda śniadań.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Majestic Jupiter
BEATA, PINCZOW 18.08.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNie polecam tego hotelu jako All inclusive. Obiektywnie pisząc to mogę stwierdzić , że hotel kameralny i czysty,pokoje małe ale wystarczające w stylu PRL. Dojście do morza krótkie, Wybrzeże ładne ale trafiliśmy na zimną jak w Bałtyku wodę więc kąpieli nie było. Jedzenie monotonne. Bar All inclusive nie ma nic wspólnego z jego nazwą. Kilka alkoholi do wyboru ale na pewno nie drinki. Nawet jeśli samemu chciało się dolać coli lub fanty do brendy to niestety było to nieosiągalne bo te rarytasy były dostępne na stołówce podczas posiłków. Wieczory te same występy solistki ale można było potańczyć jak się chciało. Bar dostępny do 20.30. Można zapomnieć o przekąskach w barze . Pojawiały się te same ciasteczka francuskie na 5 minut do których były kolejki😃Lody???? Trzeba było sobie kupić w drugim barze obok tak jak drinki. Rainbow oszukało klientów kategorią All inclusive.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Powrót do przeszłości
Zygmunt, 02.08.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeHotel to wczesny PRL czysto tylko przy recepcji w czasie 7 dniowego pobytu wymieniono tylko raz pościel i ręczniki. Basen czyszczony ale brak filtracji co powoduje że woda jest mętna. Na stołówce obrusy brudne, zniszczone i wszechobecne muchy. Śniadania monotonne, mały wybór potraw i tylko chleb tostowy ( brak tostera ) ze słodkości tylko chałwa, owoce tylko pomarańcza pomieszana z kiwi pokrojone w plasterki. Obiady i kolacje mały wybór ciągle kurczak i parę potraw typu gulasz i sporadycznie ryba, ze słodkości ciastka tortowe dwa rodzaje ciągle te same. Bar All Inclusive to pełny minimalizm wódka wino piwo i parę likierów do wódki brak coli no bo Pepsi 7Up jest tylko na stołówce w czasie posiłków, i po zamknięciu są niedostępne. Przekąski ranne ciastka typu Fornetti po południu słone paluchy z makiem i sezamem i tak przez cały pobyt. Okolica ładna jest gdzie spacerować jeziora i morze ładne miasteczko z sklepami. Hotel nie ma swoich leżaków na plaży. Do Mangalii jeździ darmowy autobus co godzinę i tylko tam można wymienić walutę, warto zabrać z Polski Rumuńską walutę. Osobiście nie polecam tego hotelu. W czasie pobytu 3 razy był brak prądu a tym samym nie działała klimatyzacja.



