Opinie o Sylwester w Macedonii
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
moje wrażenia z wyjazdu ,, Sylwester w Macedonii ,,
Krzysztof, Łódź 05.02.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parzeTrasa obejmowała Belgrad , Skopje , pobyt sylwestrowy w Ochridzie / nad jeziorem / , Tiranę , Kotor , Dubrownik , Trogir , Szybenik , Rovinje i Primor
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sylwester w Strudze / Macedonia.
FRANEK 30.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeDla nas ważniejszy od imprezy sylwestrowej był element poznawczy. Dlatego ocena programu i pilotki (p.Bożena) to najwyższa ocena. Program, nawet dla nas, przyzwyczajonych do intensywnego zwiedzania był jednak ciut za intensywny, dlatego tylko 5,5. Zakwaterowanie i wyżywienie w zasadzie nie było złe, ale nie na najwyższym poziomie. Różnice polegały też chyba na tym, że noclegi były w Serbii, Macedonii (3 noclegi), Czarnogórze, Bośni i Chorwacji. Chorwacja zdecydowanie na plus. Stosunek ceny oferty do jakości noclegów/wyżywienia był jednak jak najbardziej w porządku. Wieczór sylwestrowy nie w naszym stylu, wyżywienie też średnie. Muzyka na tej imprezie miała być live i rzeczywiście grało trzech muzyków, ale oni bardziej udawali, że grają niż grali. Faktycznie muzyka była za głośna i UWAGA: cztery godziny bez ani jednej sekundy przerwy. żaden muzyk (skrzypce, akordeon, keyboard) nie jest w stanie grać bez przerwy przez 4 godziny. Pogadać przy stole było raczej trudno. Transport bardzo wygodnym autokarem, najwyższy poziom. Kierowcy też bardzo dobrzy jeśli chodzi o technikę jazdy, a fachowość była potrzebna ze względu na intensywne opady śniegu w górach Chorwacji. Jedyny minus to to, że kierowcy nie zareagowali wcześniej na utrudnienia spowodowane śnieżycą. Dlatego raz czekaliśmy niepotrzebnie ponad pół godziny, a za drugim razem 2 godziny na decyzję o wybraniu innej trasy, a można było podjąć tą decyzję od razu, a za drugim razem nawet wcześniej i - po sprawdzeniu warunków pogodowych w internecie - podjąć inną decyzję. Ale może dlatego tak uważam, bo wiele podróżuję po Europie, też jako kierowca i zawsze szukam najlepszej alternatywy. Generalnie wyjazd bardzo udany. Polecam gorąco osobom, które chcą poznać wiele ciekawych miejsc na Bałkanach a przy okazji spędzić tam Sylwestra.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udany Sylwester w Macedonii
Grzegorz, Katowice 08.02.2015 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWycieczka bardzo udana, polecam wszystkim ciekawym Bałkanów
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
SYLWESTER W MACEDONII 2015 R.
Jan, OPOLE 28.01.2016 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka objazdowa po Bałkanach pt. „Sylwester w Macedonii” podczas której od 29.12.2015 r. do 7.01.2016 r. byliśmy uczestnikami. Dotyczy: pobytu w Serbii w hotelu „OPATIJA” **, pobytu w Bośnii Hercegowinie w hotelu „LUNA” *** oraz konsumpcji kolacji sylwestrowejw Macedonii. W ww. hotelach zarówno w Serbii jak i w Bośni i Hercegowinie podczas niskich tam panujących temperatur (ok. 10 stopni) mieliśmy zimne nieogrzewane pokoje. W Serbii dwukrotnie na recepcji zgłaszaliśmy awarie grzejnika, pracownik hotelu przychodził na nasze wezwania postukał popukał w kaloryfer komunikując nam, że kaloryfer jest sprawny i że będzie ciepło. Niestety przeleżeliśmy całą noc pod cieniutką kołdrą ubrani na cebulkę tj. w podwójnych swetrach oraz dresachi grubych skarpetach. Natomiast w Bośni i Hercegowinie w hotelu „LUNA” *** działała w pokoju klimatyzacja tylko zamiast ciepłego powietrza dostarczała zimne. Z kolei silnik wspomnianego urządzenia pracował tak głośno, że niemożliwe było przy nim spać.I tak jak we wspomnianym powyżej hotelu także tutaj całą noc przeleżeliśmy, solidnie ubrani, okryci kocami. Również we wspomnianym hotelu zabrakło zarówno dla nas jak i dla naszych znajomych kolacji. Stojąc na końcu kolejki zastaliśmy tylko resztki risotto oraz parę zimnych frytek. W obliczu tej sytuacji poszliśmydo marketu znajdującego się nieopodal hotelu celem zakupu produktów spożywczych stanowiących kolację. Należy jeszcze wspomnieć, że skutkiem wspomnianych zimnych nocy było nasze przeziębienie, które nam dokuczało zarówno przez cały dalszy okres wycieczki jak i po jej zakończeniu. Odczuwaliśmy duży dyskomfort w postaci dreszczy, bólu gardła oraz kaszlu. Jeśli chodzi o KOLACJĘ SYLWESTROWĄ w hotelu SILEKS ****w Macedonii - to według planu (za dopłatą 275 zł) obejmować powinna: zupę, zimne przystawki, danie główne na początku i po północy, deser, pół litra wina na osobę, lampkę wina musującego. Otrzymaliśmy natomiast: 1 talerz zimnych przystawek (sałatkę z makaronu z majonezem, choinkę z twarożku białego, ogórkii paprykę oraz poszatkowaną białą i czerwoną kapustę z surowymi buraczkami)do tej przystawki podano każdemu po jednej malutkiej bułeczce. Jedno danie główne obejmowało dosłownie: 3 plasterki mięsa (baranina i wołowina) – gdzie w żaden sposób nie można było go pokroić i pogryźć. Alkohol i deser w postaci ciastka czekoladowego (bardzo smacznego) podano zgodnie z planem. Podczas Kolacji Sylwestrowej byliśmy bardzo głodni - zaczęliśmy przynosić z pokoi hotelowych prowiant przywieziony z Polski w postaci: kabanosów, suchego pieczywa, kanapek oraz słodyczy. Wspomnieć również należy, że obsługa w restauracji była bardzo powolna byliśmy obsługiwani na samym końcu po obsłużeniu wszystkich gości. Otwarcie butelek z winem trwało do 2 godzin nie mogliśmy się doprosić otwieracza, aby samemu pootwierać butelki. Wydaje nam się, że wspomniana Kolacja Sylwestrowa za 270 X 2 osoby = 540 zł była zbyt uboga. Ps. Wielkie uznanie należy się naszej przewodnik pani Annie . Pełen profesjonalizm, niesamowita wiedza, a do tego świetne poczucie humoru, dzięki czemu było sporo śmiechu i zabawy.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bałkany...znane...nieznane
Marek, Poznań 10.01.2020 | Tagi: 36-45 lat, w parzePILOT - Pani Bożena to pełen profesjonalizm, wiedza i doświadczenie to ja charakteryzuje. Bardzo pomocna i opiekuńcza, starała się żeby każdy był zadowolony z wycieczki. AUTOBUS - Mercedes z firmy podwykonawcy o statusie VIP class jednak mało miejsca na nogi przy nocnej jeździe przez pół Europy. Fajnie wyposażony. MIEJSCA - Belgrad super. Zwłaszcza dla miłośników militariów i fortyfikacji. Belgradzka kolekcja czołgów w cytadeli to gratka dla każdego fana pancerki. Mogło by by c więcej czasu na zwiedzanie z przewodnikiem i samemu. Skopje - kolejna ciekawa stolica, której potencjał można by odkrywać przez kolejne godziny spaceru. Mile zaskoczyło. Bardzo dobre jedzenie na Starówce i świeżo wyciskane soki na ulicy. W lokalach można płącić kartą, na straganach tylko kesz. Ochryd - miasto ciekawe, widoki przepiękne . Warto wybrać się na rejs po jeziorze i do Św. Neuma. W mieście można zrobić duże zakupy w marketach, wszędzie płacimy kartą. Polecam perły Ochrydzkie. Tirana - kolejne miłe zaskoczenie. Bardzo przyjazne miasto, w sam raz na zwiedzanie i małe zakupy. W sklepach bardzo tanio, jednak nie wszędzie można płacić kartą. Kruja - piękne widoki z twierdzy. Bardzo dobre lokalne jedzenie i miejsce na szybkie zakupy na straganach. Można płacić kartą bez problemu w lokalach i sklepach. Kotor - bardzo malownicze miasto z całą masą kotów wśród uliczek. Czas w sam raz na poznanie miasta. Dubrownik - dla mnie znany i...nieznany. Po pobycie w sezonie (sierpień) teraz zdjęcie na pustym placu wygląda jak z fotoshopa :-) Można delektować się ciszą i pustymi zaułkami. Ceny...jak to w Dubrowniku ...masakryczne :-) Trogir - kolejne miasto znane z sezonowego zwiedzania. Teraz to byłą poezja sparować bulwarem bez masy turystów. Niestety o tej porze roku na targowisku tylko trzy stragany z lokalnymi wyrobami. Kantory pobierają prowizję za transakcje. Rovinj - jaki byłem zadowolony jak przyjechaliśmy do Rovinj o tej porze roku. Kolejne fajne zwiedzanie bez przepychania się wśród tłumów. Tylko o tej porze roku można zrobić zdjęcie na którym nie ma nikogo w tle. W lokalach i sklepach płatność kartą. Piran - malowniczo położone słoweńskie nadmorskie miasteczko, które latem jest zatłoczone , za to teraz puste. Tu było zbyt dużo wolnego czasu, a przed nami cała noc podróży do Polski. HOTELE - w Leskowaczy hotel tranzytowy. My nie narzekaliśmy na pokój ale opinie innych uczestników były inne. Jedzenie ok. Ochryd - hotel poniżej wszelkiej oceny. Raczej klasa turystyczna niż 3 gwiazdki. Zakwaterowano nas w pokojach 5 - 6 pietra bez ogrzewania, ciepłej wody, brudnych. Niektórzy nie mieli nawet klapy i deski na muszki w ubikacji. Po Sylwestrze i wyjeździe gości z Bułgarii przeniesiono nas na niższe pietra. Warunki lepsze ale i tak słaby. Jedzenie nie najlepsze. Jedyny plus to widok z okna na jezioro. Bar - hotel nowy, fajny, nawet blisko centrum. Jedyny minus to ogrzewanie za pomocą klimy, w pokojach o tej porze roku zimno, za to na lato extra. Jedzenie bardzo dobre. Neum - bardzo dobry hotel, który zasługuje na swoje 3 gwiazdki. Ciepło w pokoju, woda ciepła, dobrze wyposażony, Jedzenie bardzo dobre. Pod sklepem jest market, można płacić kartą. na przeciwko piekarnia. Tu nam się podobało. Rijeka - hotel na naszym tranzycie. Czasy świetności ma już za sobą ale nadal trzyma klasę. Czysto, ciepło i bardzo dobre jedzenie. Do tego w samym centrum. Warto wieczorem zaplanować spacer. LOKALNI PRZEWODNICY - Belgrad - miejscowy, nawet ładnie mówi po polsku. Ciekawie opowiadał no i żartował :-) Skopje - miejscowy, też spoko gość . Ochryd - Ania, polka, chyba najlepsza przewodniczka podczas wycieczki. Tirana/ Kruja - kolejny miejscowy , który fajnie oprowadzał i opowiadał. Kotor - polski przewodnik. Ok. Dubrownik - polski przewodnik. Pani trochę sztywno opowiadała ale opowiadała :-) Trogir - trochę nudno ale możne to wina oczekiwania na otwarcie kościoła i temat się pani wyczerpał :-) Rovinj - Pani przewodnik tak sobie nas oczarowała... Piran - jedyny nie mówiący po polsku lokalny przewodnik tłumaczony przez pilota. Nie porwała nas ... SYLWESTER - w stylu bałkańskim czyli nie dla nas polaków. Jedzenie ubogie, ale najeść się można. Za to napić do woli i rakiji i wina. Oba trunki dobre. Muzyka całkowicie nie dla nas. Tylko bałakańskie przygrywki dla gości z Bułgarii, taniec tylko w kółeczku, choć my (Polacy) przez pierwsze godziny tańczyliśmy do tego po europejsku . Zespół muzyczny wogóle nie współpracuje, nie gra nic innego poza bałkańską nutą. Wieczór Bałkański na drugi dzień to to samo... Nie podobało nam się i innym także.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dla lubiących sylwestrowe zwiedzanie
Jagoda, Kraków 23.01.2019 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiProgram wycieczki będzie interesujący głownie dla tych, których w sylwestra mniej interesuje imprezowanie, a bardziej zwiedzanie, ponieważ sam sylwester był symboliczny. Myślę, że zależy to też od tego, z kim się na wycieczkę pojedzie. Program jest doskonałą opcją dla rodzin z dziećmi na tyle dużymi, żeby były w stanie wytrzymać chodzenie i zwiedzanie, byłam już na bardziej intensywnych objazdówkach ale jednak zwiedzania jest dużo, podczas tej wycieczki myślę że dziecko od około lat 9 wzwyż da sobie radę. Tacy rodzice, którzy i tak spędziliby sylwestra w gronie rodzinnym w domu będą mieć urozmaicenie, niczego przy tym nie tracąc. Jest to również dobra opcja dla dojrzałych oraz starszych małżeństw, które najbardziej intensywne szaleństwa sylwestrowe mają już za sobą. Młodzi ludzie, którzy chcieliby mocniej poimprezować powinni szykować się na w miarę wczesne wstawanie po imprezie ze względu na zwiedzanie, i jeśli chcą poszaleć to pojechać z grupą własnych znajomych i zorganizować to we własnym zakresie. Polecam obejrzeć sobie w internecie jak wygląda tradycyjne wesele czy impreza w wynajętej sali w stylu bałkańskim przed wyjazdem, aby wiedzieć czego się spodziewać. Zwiedzania jest dużo, okazja do zobaczenia właściwie większości interesujących miejsc w regionie, wiele pięknych krajobrazów oraz miejsc historycznych, autokar jest wygodą oraz oszczędnością, ponieważ jedyna podobna opcja na takie zwiedzanie to przyjechanie własnym samochodem, co nie każdy może zrobić i na co nie każdy może pozwolić sobie finansowo. Oczywiście w regionie są lotniska, głównie w stolicach i w kilku najpopularniejszych miejscowościach turystycznych, jednak ponieważ jest to obszar w większości poza unią europejską, samotne podróżowanie bez samochodu może okazać się trudne, jeśli chce się zobaczyć niektóre widowiskowe miejsca w mniej zaludnionych okolicach; wiele dróg nadal jest w budowie, na tej wycieczce znajomość regionu przewodnika pozwala na sprawną nawigację.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Powinno się nazywać Sylwester dla Eskimosów
Zbigniew, Gdańsk 05.02.2015 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąSkandalem było spanie w hotelu w którym było ok. 10 stopni C, potem dobiło nawet do 14-stu to jakieś jaja i żadnej rekompensaty , przeziębienie 2 z 4 członków mojej rodziny to efekt!!! To była ostatnia wycieczka z tym biurem!!! "Polecę" Wasze biuro wszystkim! ZBraun