Ravindra Beach Resort & Spa
Kategoria lokalna: W Tajlandii nie istnieje oficjalna kategoria lokalna.

Atuty oferty
Hotel łączy spokój z miejskim życiem, co czyni go idealnym miejscem dla osób szukających relaksu i nocnych rozrywek w centrum miasta. Goście mogą korzystać zarówno z chwil wytchnienia, jak i dynamicznego życia nocnego, co wyróżnia tę ofertę na tle innych.10 godz. 20 min.
Wypoczynek
Polski rezydent
W cenie
W cenie
Cena obejmuje: przelot samolotem czarterowym lub rejsowym (dotyczy wylotów z Warszawy) PLL LOT lub World 2 Fly na trasie z Polski do Bangkoku oraz z Bangkoku do Polski, transfery lotnisko - hotel - lotnisko, opłaty lotniskowe, 7 lub 14 rozpoczętych dób hotelowych, wyżywienie wg. opisu zakwaterowania, opiekę polskiego przedstawiciela na lotnisku, opiekę polskiego rezydenta w Tajlandii, pakiet ubezpieczeniowy TU Europa (wariant podstawowy: NNW, KL, Assistance i bagaż).
Cena nie obejmuje: wycieczek fakultatywnych (w języku polskim od minimum 15 osób), posiłków innych niż wymienione w opisie wyżywienia przy każdym z hoteli oraz innych wydatków osobistych.
Hotel
- Całodobowa recepcja.
- 1 basen zewnętrzny, leżaki i parasole przy basenie.
- Restauracje: Raveena All Day Dining Restaurant, Reva Beach Restaurant, The Reef Mediterranean Restaurant, bar przy basenie.
- Pozostałe informacje: biuro informacji turystycznej, przechowalnia bagażu, kantor, usługi pralni i prasowania (płatne).
- Bezpłatny internet Wi-Fi na terenie całego obiektu.
- Pokój typu Deluxe (Deluxe Room) – ok. 42m2, w wyposażeniu pokoju jest: klimatyzacja, telewizor, odtwarzacz DVD, zestaw do zaparzania kawy i herbaty, minibar, w łazience: toaleta, wanna lub prysznic, suszarka do włosów
- Willa z 1 sypialnią i prywatnym basenem (Pool Villa One-Bedroom) – ok. 84m2, prywatny basen, klimatyzacja, telewizor, odtwarzacz DVD, zestaw do zaparzania kawy i herbaty, minibar, w łazience: toaleta, wanna lub prysznic, suszarka do włosów
-Pokój typu Superior (Superior Room) - ok. 42m2, w wyposażeniu pokoju jest: klimatyzacja, telewizor, odtwarzacz DVD, zestaw do zaparzania kawy i herbaty, minibar, w łazience: toaleta, wanna lub prysznic, suszarka do włosów
Położenie
- Hotel położony jest w południowej części miasta Pattaya.
- Do lotniska w Bangkoku ok. 140 km.
- Do centrum miasta, w którym znajdują się sklepy, centra handlowe, restauracje, jest 12 km.
UWAGA! Cena nie obejmuje obligatoryjnego depozytu, który jest płatny bezpośrednio w recepcji, przed zakwaterowaniem Klientów w hotelu. O szczegółach dotyczących wysokości depozytów Klienci zostaną poinformowani na miejscu.
Mapa
Plaża
- Plaża tuż przy hotelu.
- Piaszczysta, plaża „Jomtien”.
- Leżaki i parasole bezpłatne dla Gości hotelu.
Wyżywienie
Szczegóły lotu
Program sportowy i animacyjny
Atrakcje regionu
Inne hotele w regionie
Dodatkowe informacje
Pokoje
Lecąc na wakacje z Rainbow masz zawsze w cenie:
Bagaż
rejestrowany i podręczny
Transfer
lotnisko-hotel-lotnisko
Opieka
rezydenta
Opinie klientów
Opinie o Ravindra Beach Resort & Spa
5.7/6 (9 opinii)
Atrakcje dla dzieci
Obsługa hotelowa
Plaża
Pokój
Położenie i okolica
Rezydent
Sport i rozrywka
Wyżywienie
Zdjęcia klientów
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
pobyt po dwutygodniowym objeżdzie
Piotr Paweł, --- 19.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzePo wycieczce objazdowej w hotelu spędziliśmy tylko 3 doby i trudno wydać szerszą opinię. Stanowczo zbyt wielu Rosjan, ale podobno tak było we wszystkich hotelach. wyżywienie spoko dla każdego coś się znalazło dobrego. Plaża taka sobie, chociaż nie mamy większych zastrzeżeń. Niestety i na plaży i na basenie była walka o leżaki i trzeba było wcześniej wstać i rzucić swoje rzeczy na leżak, żeby go zająć. Hotel ładny ale wszędzie jest k.....wsko daleko ( średnio około godziny jazdy do centrum, z uwagi na duży ruch i korki).
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ravindra Beach Resort & Spa – luksus, który nie musi się popisywać
MARCIN, KATOWICE 22.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąJeśli istnieją miejsca, które już po kilku minutach dają człowiekowi do zrozumienia, że „tu naprawdę odpoczniesz”, to Ravindra Beach Resort & Spa zdecydowanie należy do tej kategorii. To jeden z tych hoteli, do których wchodzi się z walizką, a wychodzi mentalnie lżejszym o kilka kilogramów stresu. I nie, to nie jest przesada — po prostu są obiekty, które od pierwszego kontaktu robią wszystko tak, jak powinny. Ravindra właśnie do nich należy. W branży turystycznej widzi się naprawdę dużo. Jedne hotele próbują olśnić marmurem, inne złotem, jeszcze inne liczbą gwiazdek większą niż liczbą powodów, by do nich wrócić. Ravindra Beach Resort & Spa idzie zupełnie inną drogą — i bardzo dobrze. Tu luksus nie krzyczy, tylko mówi spokojnym głosem: „usiądź, weź oddech, napij się czegoś zimnego i przestań sprawdzać maila”. I szczerze? To działa. Już sam przyjazd do resortu robi świetne wrażenie. Jest w tej przestrzeni coś, co od razu ustawia właściwy nastrój: elegancka, inspirowana tajską tradycją architektura, dużo drewna, otwarte przestrzenie, zieleń, lekki zapach morza i ten rodzaj porządku, który nie jest sztywny, tylko po prostu kojący. Człowiek jeszcze nie zdąży dobrze odłożyć bagażu, a już czuje, że tempo dnia samoistnie spada. Bardzo cenię takie miejsca, bo one nie muszą udawać egzotyki — one ją po prostu mają. Ogromny plus za to, że hotel od pierwszej chwili nie sprawia wrażenia bezdusznego, „kombinatu do spania”, tylko prawdziwego resortu z charakterem. Jest elegancko, ale bez nadęcia. Stylowo, ale bez przesady. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze tajska gościnność — nie ta pokazowa i wyuczona, ale prawdziwa, ciepła i szczera. Same pokoje? Bardzo udane. Przede wszystkim są przestronne, jasne i urządzone z wyczuciem. Nie ma tu chaosu, przypadkowych dodatków ani wrażenia, że projektant chciał na siłę upchnąć „luksus” w każdy kąt. Zamiast tego dostajemy wnętrza, które naprawdę sprzyjają odpoczynkowi. Współczesny styl z tajskimi akcentami sprawdza się tu znakomicie — jest elegancko, lekko i bardzo komfortowo. Na osobne brawa zasługuje wygoda. Łóżka są dokładnie takie, jakie powinny być w dobrym resorcie: człowiek mówi sobie „położę się tylko na chwilę”, a potem orientuje się, że minęła godzina i właściwie nie ma z tym żadnego problemu. Balkon z widokiem na zieleń, basen albo morze to kolejny detal, który robi robotę. Poranna kawa smakuje tam lepiej, a wieczorem nawet zwykłe siedzenie i patrzenie przed siebie zaczyna mieć znamiona atrakcji turystycznej. Jednym z najmocniejszych punktów Ravindry jest jednak strefa wypoczynkowa. I tu naprawdę widać, że ktoś dobrze przemyślał potrzeby różnych gości. Są przestrzenie dla tych, którzy chcą po prostu wygodnie poleżeć, zanurzyć się w wodzie i celebrować wakacyjne „nicnierobienie” w wersji premium. Są też bardziej kameralne, spokojniejsze zakątki, gdzie można się zaszyć z książką albo po prostu odpocząć od wszystkiego, łącznie z własnymi ambitnymi planami zwiedzania. To resort, który nie zmusza do aktywności, ale bardzo skutecznie zachęca do relaksu. I robi to z klasą. Baseny zasługują na naprawdę duży komplement. Są efektowne, ale nie przytłaczające, dobrze wpisane w otoczenie i zaprojektowane tak, że każdy znajdzie dla siebie odpowiedni rytm dnia. Można spędzić tu kilka godzin i ani przez moment nie odczuwać nudy. Do tego dochodzi plaża, która daje temu miejscu jeszcze jedną ważną przewagę. Zamiast zgiełku, tłoku i atmosfery „wszyscy przyszli tu dziś naraz”, mamy przestrzeń, spokój i naprawdę przyjemne warunki do spacerów. Zachód słońca? Bardzo proszę. I to taki, przy którym nawet osoby zwykle odporne na romantyczne klimaty zaczynają podejrzanie długo patrzeć w horyzont. Jeśli ktoś chce wejść na wyższy poziom odpoczynku, to spa jest obowiązkowym punktem programu. I nie mówię tego kurtuazyjnie. W wielu hotelach spa bywa dodatkiem do folderu reklamowego — jest, bo dobrze wygląda w ofercie. Tutaj ma się wrażenie, że to pełnoprawna część całego doświadczenia pobytu. To nie jest szybki masaż „żeby zaliczyć”, tylko prawdziwy rytuał relaksu. Po takim zabiegu człowiek przez chwilę nie jest pewien, czy wrócił z masażu, czy może z jakiejś prywatnej konsultacji z własnym dobrostanem. Bardzo dobrze wypada też gastronomia. I to jest ten moment, w którym wiele hoteli pięknie zapowiada kulinarną przygodę, a potem kończy się na poprawnym bufecie i sałatce, która niczym nie zawiniła, ale też niczego nie zapamiętamy. W Ravindra jest znacznie lepiej. Jedzenie ma smak, świeżość i charakter. Śniadania są różnorodne, obfite i przyjemnie łączą kuchnię lokalną z tym, co lubią goście z różnych stron świata. Można zacząć dzień bardziej klasycznie, można bardziej po tajsku, można też zrobić oba naraz i potraktować to jako element urlopowej wolności. Na uwagę zasługują również dania serwowane później — owoce morza, lokalne specjały, dobrze skomponowane curry, klasyki kuchni tajskiej przygotowane tak, jak powinny być przygotowane w miejscu tej klasy. To nie jest jedzenie „do odhaczenia”, tylko taki element pobytu, na który naprawdę się czeka. A przecież właśnie o to chodzi w dobrym hotelu: żeby gość nie zastanawiał się, gdzie uciec na kolację, tylko z przyjemnością wracał do hotelowej restauracji. I wreszcie coś, co bardzo często decyduje o tym, czy hotel wspomina się z sympatią, czy tylko zadowoleniem: obsługa. Tutaj jest naprawdę świetna. Profesjonalna, serdeczna, uważna, ale nienachalna. To bardzo trudna sztuka — być obecnym wtedy, kiedy trzeba, i niewidocznym wtedy, kiedy gość chce po prostu mieć święty spokój. W Ravindra ta równowaga została opanowana naprawdę dobrze. Widać to szczególnie w takich momentach, jak niespodzianka z okazji moich urodzin, kiedy obsługa pojawiła się z życzeniami i birthday delivery. Niby drobiazg, a właśnie z takich drobiazgów składa się później cały urok pobytu i poczucie, że jest się tutaj naprawdę mile widzianym gościem. To właśnie taka obsługa buduje prawdziwy luksus — nie ten pokazowy, tylko ten, który sprawia, że człowiek czuje się zwyczajnie dobrze. Komu poleciłbym ten resort? Szczerze? Parom — bo to miejsce ma w sobie romantyzm bez taniej pocztówkowości. Rodzinom — bo daje wygodę, przestrzeń i świetne warunki do wspólnego wypoczynku. Osobom, które cenią spokój i wysoki standard — bo tutaj naprawdę można odpocząć, a nie tylko „być na wakacjach” z harmonogramem bardziej napiętym niż w pracy. Ravindra Beach Resort & Spa to hotel, który nie próbuje być wszystkim naraz, i może właśnie dlatego wypada tak dobrze. Wie, czym chce być: eleganckim, spokojnym, komfortowym resortem, w którym człowiek odzyskuje energię i przypomina sobie, że odpoczynek to nie luksus, tylko konieczność. A jeśli przy okazji odbywa się to przy szumie palm, z widokiem na morze, dobrym jedzeniem i świetnym spa, to cóż — pozostaje tylko pogratulować sobie dobrego wyboru.
Filmowy świat Rainbow
Tajlandia – The best of Phuket | Filmowy Świat Rainbow – sezon 6, odcinek 1
Tajlandia - Rejs po raju: Wyspy Phi Phi | Filmowy Świat Rainbow - sezon 6, odcinek 2
Tajlandia - Phuket - Sanktuarium Słoni | Filmowy Świat Rainbow - sezon 6, odcinek 3