Fuerteventura, Lanzarote i Isla de Lobos - Tercet wulkaniczny

3.5/6 (11 opinii)
Plaża Cofete na Fuerteventurze.
Galeria (28)
Latarnia morska Faro de Punta Jandía na klifie (widok z lotu ptaka).
Winnice w zagłębieniach na wulkanicznej La Gerii, Lanzarote.
Krajobraz wulkaniczny w Parku Narodowym Timanfaya na Lanzarote.
Zdjęcie mapy
Plan Wycieczki

Lecąc na wakacje z Rainbow masz zawsze w cenie:

Bagaż

rejestrowany i podręczny

Opieka

polskojęzycznego pilota

Uśmiechnięty pan na banerze

Oferta nie jest obecnie w sprzedaży

pani z lornetka

Marzysz o odpoczynku w tej okolicy?
Mamy dla Ciebie wiele innych propozycji!

Sprawdź inne oferty w okolicy

Opinie klientów

Intensywność programu

4.1

Pilot

3.7

Program wycieczki

4.2

Transport

4.5

Wyżywienie

5.0

Zakwaterowanie

4.3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.

6.0/6

Czy ta opinia była pomocna?

0

Inne oblicze Fuerteventura od 10 lat wszystko za kwitło

Szymon, Kanie 15.03.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 36-45 lat, samemu

Kiedy wysiadłem z samolotu w styczniu, spodziewałem się spalonej słońcem ziemi, a przywitał mnie widok niemal nierealny. Fuerteventura, zwykle przypominająca powierzchnię Księżyca, pokryła się delikatnym, zielonym puszchem. Nawet w drodze do Betancurii, wzgórza, które zazwyczaj lśnią odcieniem ochry, teraz pulsowały życiem. Roślinność, choć niska i nieśmiała, kompletnie zmieniła akustykę wyspy – wiatr szumiał w trawach, a nie tylko świszczał między skałami. Na Lanzarote kontrast był jeszcze większy. Czerń lawy w Timanfaya zderzała się z jaskrawą zielenią porostów, które pod wpływem wilgoci napuchły i odzyskały kolory. Gdy dotarłem do El Golfo, szmaragd jeziorka wydawał się mniej samotny – otaczały go zielone kępki roślinności wydzierające miejsce czarnym piaskom. Styczniowe słońce, łagodniejsze niż to letnie, pozwalało na długie spacery po wydmach Corralejo, gdzie piasek był chłodny, a ocean na Cofete – choć wzburzony i groźny – wydawał się bardziej błękitny na tle odświeżonych deszczem gór. Degustacja wulkanicznego wina w La Geria smakowała wtedy inaczej. Siedząc wśród winorośli, które dopiero przygotowywały się do wypuszczenia pędów, czułem, że trafiłem na najpilniej strzeżoną tajemnicę Kanarów: ich krótką, intensywną wiosnę ukrytą w środku zimy. Wiatr na plaży Cofete nie prosi o pozwolenie – on bierze we władanie wszystko. Gdy stanąłem na tym dzikim brzegu, mając za plecami potężne ściany masywu Jandía, poczułem, że Fuerteventura to nie tylko wyspa, to stan ducha. Złoty piasek zdawał się nie mieć końca, a ocean uderzał o brzeg z siłą, która przypominała o potędze natury. Tuż nad dziką plażą Cofete w jednym z najbardziej odizolowanych miejsc na Fuerteventurze – na zboczu masywu Jandía, stoi Willi Wintera Do dziś prowadzi tam tylko kręta, szutrowa droga przez przełęcz. Wybór tak niedostępnego miejsca na luksusową rezydencję w latach 40. XX wieku do dziś budzi pytania o prawdziwy cel budowy. Aż dwa razy byłem tam za pierwszym razem nie udało mi się zwiedzić wszystkiego ale za drugim razem tak. Oasis Wildlife Fuerteventura to miejsce, które w styczniu wygląda zjawiskowo, bo łączy surowy wulkaniczny krajobraz z soczystą zielenią ogromnego ogrodu botanicznego. Costa Caleta (Caleta de Fuste) gdzie był nasz hotel była dobrze zlokalizowana gdzie można było po spacerować aż do lotniska zobaczyć lądujące samoloty oraz spacerkiem też można był zobaczyć Muzeum Soli (Museo de la Sal

6.0/6

Czy ta opinia była pomocna?

36

Wyspy Kanaryjskie inaczej – niezapomniana objazdówka z fantastyczną ekipą

Sylwia 24.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

Niedawno wróciliśmy z objazdowej wycieczki po Fuerteventurze, Lanzarote i Isla del Lobos, ze stałym pobytem w hotelu Chatur Costa Caleta (all inclusive) – i zdecydowanie możemy polecić ten wyjazd! Hotel okazał się bardzo wygodną bazą wypadową. Pokoje czyste, obsługa miła, a jedzenie naprawdę smaczne – duży wybór dań, każdy znalazł coś dla siebie. Ogromnym atutem wycieczki była świetna organizacja zwiedzania. Pani Beata, nasza przewodniczka po Fuerteventurze i Isla del Lobos, okazała się prawdziwą pasjonatką wysp – jej opowieści były ciekawe, a atmosfera podczas wycieczek bardzo przyjazna. Na Półwyspie Jandía mieliśmy okazję podróżować z Kacprem, który był zarówno kierowcą, jak i przewodnikiem. Jego umiejętności jazdy po szutrowych drogach naprawdę robiły wrażenie! Druga grupa zwiedzała półwysep z Krzysztofem, który również zebrał same pozytywne opinie. Wycieczka na Lanzarote była faktycznie połączona z innymi biurami – Itaka i TUI. Nam to jednak zupełnie nie przeszkadzało. Fantastycznie zintegrowaliśmy się bez względu na to, z jakiego biura kto był. To pokazuje, że biura potrafią ze sobą współpracować, a nie tylko rywalizować, co jest naprawdę na plus. Lanzarote zrobiła na nas ogromne wrażenie – ta wyspa zachwyca zupełnie innym, niemal księżycowym krajobrazem. Powulkaniczne widoki są niesamowite: czarne pola lawy, czerwone wzgórza, surowe klify i niezwykłe formacje skalne sprawiają, że można się poczuć jak na innej planecie. To miejsce ma w sobie coś magicznego i zaskakującego – zupełnie inne oblicze Wysp Kanaryjskich, które na długo zostaje w pamięci. Dodatkowym plusem była niesamowita grupa, z którą wspólnie zwiedzaliśmy wyspy. Na objazdówce spotkaliśmy fantastycznych ludzi, z którymi spędziliśmy świetną przygodę – dużo śmiechu, wzajemne wsparcie i pozytywna energia sprawiły, że wyjazd był jeszcze bardziej udany. Wycieczka na Isla del Lobos to wyjątkowe doświadczenie – rajska wysepka, piękne widoki i relaksująca atmosfera. Szkoda tylko, że pobyt na Lobos był dość krótki – podobnie jak na Lanzarote. Warto byłoby wydłużyć czas na tych wyspach, by móc w pełni nacieszyć się ich urokiem. Podsumowując: świetna organizacja, profesjonalni i sympatyczni przewodnicy i rezydentka, pyszne jedzenie, wygodny hotel, super grupa towarzyszy podróży. Wyjazd zdecydowanie godny polecenia – szczególnie osobom, które chcą zobaczyć różnorodne oblicza Wysp Kanaryjskich, nie rezygnując z komfortu stałego pobytu w jednym miejscu.

Pokaż więcej opinii (9)