Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Albańskie Malediwy i miasto srebrnych dachów – Saranda, Ksamil i Gjirokastra
5.3/6 (31 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczką jesteśmy rozczarowani, pomimo fantastycznych opinii , które czytaliśmy przed jej zakupem i sporej wiedzy Pani Karoliny , jesteśmy zawiedzeni , że większość czasu spędziliśmy w busie. Na wszystkie atrakcje było za mało czasu . Kupiliśmy ją bo bardzo chcieliśmy zobaczyć Sarande niestety 1h na miejscu okazała się dla nas zdecydowanie nie wystarczająca
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
czytając opinie na temat tej wycieczki mam wrażenie, ze byłam ja i cały autokar na zupełnie innej... to co się zgadzam i zasługuje na 6 gwiazdek to przepiekne widoki z autokaru i możliwość podziwiania górskich krajobrazów południowej Albanii. Również bardzo ciekawy ostatni punkt, malownicze miasteczko Gjirokastra wraz z twierdzą, szkoda, ze padał deszcz ale to nawet nie zepsuło wrażenia. Szkoda tylko, że pani przewodniczka nie znala historii twierdzy a dopytywała o wszystko albańskiego przewodnika. Natomiast pierwszy punkt te niby Malediwy w Ksamil, owszem plaża urocza, mnóśtwo ludzi, miejsc brak. Zawieziono nas tam i zostawiono na publicznej plaży na 3h, niestety nie było wolnych leżaków, w prywatnych strefach komplet zaczynał się od 20EUR, większość poszła do barów, gdzie ceny dwa razy takie jak w Durres. Nigdzie nie napisano, że na plaży spędzimy aż 3 godziny, wolałabym zostać na tej hotelowej a nie jechać 4 godziny, strata czasu. Główna atrakacja Ksamilu - instagramowa ręka wychodząca z morza - obwarowana wejściem przez bar, trzeba było coś kupić i z paragonem można było odstać w kolejce do godziny , żeby mieć możliwość zrobienia zdjęcia.. Kolejny punkt Saranda, ładne ale kamieniste wybrzeże, bez butów nie można było wejść do wody i spacer promedaną wystarczyłby na 5 minut. W sarandzie też był ten niby lokalny lunch - do wyboru kawał wieprzowiny z koscią i frytkami, pizza! i risotto z owocami morza-hmm czy to lokalne dania? ktoś tu pisał o 6 potrawach do sprobowania z lokalnej kuchni..u nas była margarita ;-) Jak ktoś chce zobaczyć południe kraju i góry z autokaru i zwidzić Gjirokastrę to warto, dla plaż Sarandy i Ksamilu gdzie spędziliśmy większość dnia - szkoda czasu
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka przereklamowana . Większość czasu w autobusie . Przewodnik Pani Aisza katastrofa. w całości 15 minut opowiadania a raczej czytania z komórki .